Dodaj do ulubionych

pilne pytanie

26.10.06, 20:27
witam mam 30 lat i od 3 tygodni stwierdzona cukrzyce typu 1, przez ostatnie
15 byłam u lekarza dosłownie pare razy, nigdy nic mi nie dolegało i nagle
przez przypadek wyszedł cukier 673 .. potem był szpital, teraz poradnia.
mam pilna prośbe!! nigdy nie pracowałam ( tzn pracowałam ale "na czarno"),
byłam przez 10 lat zarejestrowana jako bezrobotna bez prawa do zasiłku, ze
wzgledu na obecny stan zdrowia i podawanie insuliny 4 razy dziennie nie
jestem w stanie robić tego , co robiłam do tej pory ( tzn zarabiać na zycie)
pozatym praktycznie nie widzę ( ciekawe czy to minie bo podobno tak jest
zawsze na poczatku) powiedzcie mi czy mogę liczyc na cokolwiek od państwa!??
renta?? mops?? czy ktos sie na tym zna i ma pojecie jak moge sobie pomóc??
dodam że studia skończyłam w 1999 roku, nigdy nie pracowałam w zawodzie
co mi pozostaje?? liczyc na pomoc rodziny czy moze coś jeszcze
Obserwuj wątek
    • hello76 Re: pilne pytanie 26.10.06, 20:36
      acha jeszce jedno... słuchajcie jak wy z tym zyjecie ja od 3 tygodni mam dość i
      nie wyobrazam sobie dalszego zycia z insulina 4 razy dziennie
      • nowakaga5 Re: pilne pytanie 26.10.06, 21:57
        Zdecydowanie odradzałabym Ci przejście na rentę. Oczywiście jeśli będziesz się
        o nią ubiegać, jest duże prawdopodobieństwo, że ją dostaniesz. Jednak poważnie
        się nad tym zastanów. Cukrzyca nie przeszkadza w normalnym życiu. Można się
        nauczyć z nią normalnie żyć, tylko trzeba chcieć. Ja z cukrzycą od 5 r. ż.
        skończyłam medycynę, jestem lekarzem, pracuję, dyżuruję, reanimują pacjentów
        itp., a teraz jestem w ciąży (córeczka rozwija się prawidłowo). Po przejściu na
        rentę będziesz siedzieć całymi dniami w domu i Twoje życie właściwie w tym
        momencie się skończy (mam taki przypadek w rodzinie - mężczyzna po przejściu na
        rentę zaczął pić, nie ma właściwie kontaktu z ludźmi, został starym kawalerem.
        Teraz wszyscy w rodzinie zgodnie przyznają, że renta była najgorszym, co go w
        życiu spotkało. Nie choroba, z powodu której ją dostał).

        Oczywiście życia z cukrzycą trzeba się nauczyć. Nie jest to wcale łatwe.
        Podstawą jest przede wszystkim jak największa wiedza na temat cukrzycy (im
        więcej o niej wiesz, tym łatwiej nad nią zapanujesz), dobre wyrównanie
        (gwarantuje dobre samopoczucie, ale uzależnione jest właśnie od wiedzy na temat
        cukrzycy) i pogodzenie się z chorobą.

        Jeżeli zaczynasz gdzieś pracę, staraj się, aby w jak najkrótszym czasie
        większość osób dowiedziało się o Twojej chorobie. Będziesz się wtedy czuła
        komfortowo i przede wszystkim bezpiecznie. Im bardziej naturalnie będziesz
        mówić o cukrzycy, tym łatwiem inni przyjmą tę informację.

        Nie staraj się zapomnieć o chorobie. Ma ona być częścią Twojego życia. Czymś
        codziennym i naturalnym.

        Postaraj się zmienić podejście do choroby. Jeśli tego nie zrobisz, to wszystko
        jedno, czy będziesz pracować, czy będziesz na rencie, nie będziesz nigdy
        szczęśliwa, nigdy nie będziesz żyła pełnią życia. W cukrzycy na prawdę jest to
        możliwe, tylko trzeba nad tym popracować.

        Jeśli chodzi o oczy, to nie jest tak. Jeśli masz jakieś problemy ze wzrokiem,
        pójdź jak najszybciej do okulisty (najlepiej znającego się na zmianach
        cukrzycowych). Pamiętaj, aby minimum co rok badać dno oka i jeśli będę jakieś
        zmiany, od razu je leczyć!!!

        Ja na czas szkoły średniej i studiów pobierałam rentę uczniowską (z racji
        cukrzycy), ale po studiach zrezygnowałam z niej i zaczęłam pracować. Rentę
        pewnie dostaniesz jeśli będziesz chciała, ale zastanów się czy warto...

        Życzę powodzenia i glowa do góry!!!

        tickers.baby-gaga.com/p/dev031bb___.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka