Dodaj do ulubionych

cc na żelaznej

23.08.05, 13:47
czy któraś z Was miała może robione cc na żelaznej?
szczególnie interesuje mnie dr Puzyna ryrektor szpitala i jego stosunek do
cc, będę wdzięczna za wszelkie informacje
pozdrawiam
ewa
Obserwuj wątek
    • jgrze Re: cc na żelaznej 23.09.05, 11:48
      Ja miałam - dwa razy (2 lata i 6 lat temu). Nie wiem co konkretnie chciałabyś
      wiedzieć. Z panem Puzyna miałam styczność tylko raz sześć lat temu na
      obchodzie. Moje cesarki były robione przez tych lekarzy, którzy mieli akurat
      dyżur. Jeżeli podtekstem do tego pytania jest ogólne nastawienie na Żelaznej do
      cc, to wbrew obiegowym opiniom, poród naturalny nie jest jedyną możliwoscia
      rodzenia w tym szpitalu, czego jestem ja i pare innych dowodem.
      Moje cesarki nie byly ani planowane, ani na zyczenie tym bardziej. Co prawda
      mój ginekolg, też z Żelaznej, uprzedzał mnie, że drugi poród też tak może się
      skończyć, ale ja chciałam spróbować. Ogólnie jestem zadowolona, zwłaszcza z
      drugiego razu - czesciowo dlatego, ze warunki lokalowe, a zwlaszcza lazienkowe
      sie znacznie sie w ciągu kilku lat poprawily - za pierwszym razem trzeba bylo
      biegac pzrez caly korytarz, a terza mialam lazienke tuz przy pokoju. Mam
      zaufanie do tego szpitala i gdyby przyszlo mi rodzic w Warszawie nie
      eksperymentowalabym z innym. Jeśli masz jakieś pytania, to sprobuje
      odpowiedziec, ale nie chce sie teraz jakoś strasznie rozpisywać.

      Pozdrawiam,

      Asia
      • ewam81 Re: cc na żelaznej 09.10.05, 00:15
        ogólnie chodzi mi o to, czy jak będę chodzić do w/w lekarza prywatnie i umówię
        sie z nim na cc, to nikt mnie nie zechce uszczęśliwiac na siłe psn? i jaki jest
        jego stosunek do cc? miała ktoś z nim doczynienia w tym zakresie?
        • mama-in-spe Re: cc na żelaznej 11.10.05, 17:10
          Lekarze z Żelaznej generalnie są - delikatnie mówiąc - gorącymi zwolennikami
          porodu naturalnego. Wątpię, czy Ci się uda z którymkolwiek "umówić" na cc, no
          chyba, ze będziesz miała jakieś straszne przeciwwskazania do psn. Znam żonę
          Puzyny, położną tamże i jest maniakalną zwolenniczką rodzenia nie tylko
          naturalnie, ale i bez znieczulenia ("żeby się sprawdzić"), więc nie sądze, żeby
          męzu miał diametralnie inne poglądy.
          • tuniaa Re: cc na żelaznej 11.10.05, 17:59
            ja dziękuje za takie sprawdzanie sad dość bólu w życiu przeszłam...
            a który szpital nie jest az tak "naturalnie" nastawiony?
          • laminja to bzdura 13.10.05, 22:30
            dr Puzyna jest jednym z nielicznych lekarzy, którzy uznają wskazania
            psychologiczne za podstawę do wykonania cc. Wiem też, że gdyby nie zawiłości
            prawne w szpitalu na Żelaznej od dawna cc na życzenie byłoby w cenniku.
            Niestety na dzień dzisiejszy szpitale państwowe nie mogą takiej usługi
            wprowadzić.

            Natomiast jego żona w szkole rodzenia - chodziłam! sama namawia na zzo. Dzięki
            niej przestaliśmy się bać znieczulenia i porodu.
            • tuniaa Re: to bzdura 14.10.05, 10:50
              ale by było cudnie cc w cenniku...zaraz by przyrost naturalny wzrósł...sama bym
              sie do tego przyczyniła smile...moze to kiedyś będzie mozliwe? ale byłby luzik,
              odpadłyby wszystkie moje shizy...
    • magda751 Re: cc na żelaznej 12.10.05, 12:22
      Wszystko wskazuje na to, że będę miała cesarkę. Mały w położeniu posladkowym.
      Chciałabym żeby przyszedł na świat na Żelaznej. Mam pytanie do doświadczonych
      cesarzowych. Nie wiecie jak wygląda w takim wypadku procedura na Żelaznej?
      Umawiają na termin cięcia czy trzeba czekać na skurcze i dopiero wtedy zjawić
      się w szpitalu?
      • zolza78 Re: cc na żelaznej 13.10.05, 08:23
        lekarka, ktora prowadzi moja ciaze i pracuje w tym szpitalu mowi, ze ona sie
        raczej umawia ze swoimi pacjentkami na konkretny termin, niekoniecznie czeka
        sie az odejda wody. ja tez raczej bede miala cc na Zelaznej, wiec temat mnie
        jak najbardziej interesuje.

        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;121/st/20060416/k/1889/preg.png
        • majan2 Re: cc na żelaznej 13.10.05, 09:48
          Ewam, ja chodze do Puzyny i mimo, ze b nie chce wyglada n to, ze skonczy sie
          Cesarka-Mala zapomnila sie obrocicsmile. Puzyna jet wielkim przeciwnikiem cesarki,
          na ostaniej wizycie jak go o to zapytalam to gadal o tym przez 10 minut i b
          watpie czy mozna sie z nim na to umowic. Wiem po mojej znajomej, ze jak trzeba
          to umawia sie na konretny termin. Ona miala CC jakis miesciac temu i jest b
          zadowolona. A ja bede miala gdzies za tydzien.
    • magda751 Re: cc na żelaznej 13.10.05, 13:25
      Po południu mam wizytę u lukarki z Żelaznej więc dowiem się czegoś więcej.
      Wieczorem napiszę. Trochę się denerwuję, bo jak już musze być cięta to wolę
      chyba w umówionym terminie a nie czekać na akcję porodową. Bedzie chociaż jeden
      stres mniej. I mniej bólu. A po cesarce przecież też boli sad, więc uroku porodu
      mnie i tak nie ominą. Trzymajcie kciuki.
    • laminja Re: cc na żelaznej 13.10.05, 22:40
      swoim pacjentkom, które mają wskazania zazwyczaj stara się robić osobiście.
      Zwolennikiem cc na życzenie nie jest - głównie ze względów formalno-prawnych.
      Jednak jako jeden z pierwszych dyrektorów zaliczył ułożenie pośladkowe u
      pierworódki do wskazań medycznych. Uznaje też wskazania psychologiczne.
      • ewam81 Re: cc na żelaznej 14.10.05, 10:25
        czyli jak pójdzie się na żelazną ze skierowaniem od psychologa, to zrobią to cc
        bez problemu??? umówia się wcześniej co do terminu i potem nie będzie zadnych
        cyrków?

        ja już nic nie rozumiem, ale jak zadzwonię na żelazną na położnictwo czy do
        któregokolwiek innego szpitala to mi powiedza czy uznaja skierowanie od
        psychologa, czy muszę za lekarzem jakimś ganiać?

    • magda751 Re: cc na żelaznej 14.10.05, 14:02
      No i już wiem, że na Żelazną mnie nie przyjmą. Byłam wczoraj na wizycie u
      lekarki z tamtego szpitala. Powiedziała, że gdybym prowadziła u niej całą ciążę
      to by mnie umówiła na termin a tak to mam szukać innego szpitala. Dyplom ze
      szkoły rodzenia akredytowanej przez Żelazną nie pomógł. Trochę się zagotowałam,
      bo jak stwierdziła sama lekarka powinnam miec cesarkę już w przyszłym
      tygodniu.Czassu mało a musze się umówić prywatnie do następnego , następnego
      lekarza i tak do skutku?. Liczę na to, że nie odsyłają tak z każdego szpitala.
      A gin , która prowadziłą moją ciążę nie pracuje w żadnym szpitalu.Najpierw dwa
      lata walczyłam w Novum o to żeby miec dziecko a teraz musze walczyć żeby ktoś
      chciał je przyjąć na świat. Polska !!!Nie mogę przecież pojechać na izbę i
      powiedzieć tnijcie...Samo wskazanie do cesarki nie wystarczy.
      • tuniaa Re: cc na żelaznej 14.10.05, 17:45
        a kto prowadził Twoją ciaze w Novum, jeśli wolno spytać...
        • magda751 Re: cc na żelaznej 14.10.05, 18:15
          dr. Starosławska
          • tuniaa Re: cc na żelaznej 14.10.05, 20:57
            to niestety nie znam...
            a moze na czerniakowskiej Cię przyjma?
            a Twojw lekarka nie ma jakichś mozliwości, żeby Ci pomóc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka