Dodaj do ulubionych

wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - poradźcie

30.08.07, 11:52
Mam teraz takie zmartwienie, byłam wczoraj u okulistki z Lux Medu
żeby sprawdzić wzrok i jak mam w końcu rodzić. Lekarz napisała mi w
karcie ciąży "skrócenie II fazy porodu, np: cesarskie cięcie" bo
siatkówka cienka z racji wady wzroku. Nie widzi żadnych zmian i
twierdzi, że mogłabym normalnie rodzić ale decyzję pozostawia mi. Ja
trochę mam obawy bo i tak ślepa już jestem i nie chcę żeby mi się
bardziej wzrok pogorszył (teraz ponad-7,00). Dla lekarzy w szpitalu
taki komentarz oznacza, że mogą użyć przy porodzie kleszczy albo
próżnociągu (tak poinformował mnie mój lekarz). Naczytałam się o tym
cholerstwie i przerażenie mnie ogarnęło, nie mogę się na to zgodzić
bo to niebezpieczne dla dziecka. Nie wspominam już o samopoczuciu
matki. Od wczoraj mam dylemat i nie wiem co robić. Z drugiej strony
cesarka to operacja więc jakieś znaczenie też ma, najlepiej byłoby
próbować naturalnie rodzić. Może wiecie gdzie się udać żeby
sprawdzili dokładnie jak to jest z tą wadą wzroku a jednocześnie jak
takie badanie wygląda. Mój lekarz który się opiekuje moją ciążą,
twierdzi, że musi być jasno napisane wskazanie do cesarki a nie
takie np. Okulista z Lux Medu może tak napisać ale cholera wie czy
dla nich to będzie wiążące. Może udać się do szpitala i zapytać
kogoś o to? Z drugiej strony nawet jak się teraz zapytam to jaką
mam pewność że ktoś tego nie zaneguje? Nie wiem naprawdę co mam
zrobić. Czy próbować rodzić naturalnie, nie zgodzić się na
wyciąganie tymi narzędziami, a jak się akcja porodowa będzie
przeciągać to naciskać na cesarkę. Może ktoś coś poradzi? Lekarze
też za wiele Ci nie podpowiedzą, przydałoby się żeby jakiś
zadecydował i wiedziałabym co robić a tak wygląda, że mam sobie sama
wymyśleć?
Obserwuj wątek
    • earl.grey Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 30.08.07, 12:13
      poradzic to ci za bardzo ie poradzę, chyba okulista by raczej musiał, ale myślę,
      że odkładanie ewentualnego "naciskania na cesarkę" na czas porodu może nie być
      najlepszym pomysłem. Ryzykujesz, że nikt cię nie potraktuje poważnie w takiej
      chwili. Lepiej byłoby wcześniej ustalić, że jak się będzie przedłużało, to
      cesarka, przecież co druga rodząca prosi o cesarkę w takim momencie. Ale wtedy
      musiałabyś być ze swoim lekarzem, żebyś wiedziała, że to będzie respektowane.
      Możesz też spróbować tak jak robią dziewczyny, które nie życzą sobie nacięcia
      krocza - napisac oświadczenie, że nie zgadzasz się na poród kleszczowy lub z
      próżniociągiem i zażądać pismemnego poświadczenia odbioru, wtedy z kolei musisz
      liczyć się z tym, że będą cię traktowali jak dziwaczkę.
      • kasiaba1 Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 30.08.07, 12:55
        Hm, no kłopot w tym że nie za bardzo się da "naciskać na cesarkę"
        podczas porodu, wogóle nie za bardzo da się cokolwiek robić.
        A i tak zdanie ciężarnej się za przeproszeniem olewa w szpitalu.
        Ja bym się może skonsultowała w tej sprawie z innym okulistą, może
        poszukaj po forach "szpitale" jakiegoś naprawdę dobrego w swoim
        mieście? Może się jednoznacznie wypowie czy rodzenie sn jest
        bezpieczne czy nie, bo takie "pani sobie zdecyduje" to wygląda mi na
        przerzucenie odpowiedzielności na pacjentkę, ech...
        Próżnociąg to faktycznie horror jak dla mnie, ale wzrok też ważny.
    • dzieciak1975 Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 31.08.07, 08:57
      Dzięki za rady, udam się do innego okulisty i zobaczymy co mi powie.
      • nati1011 Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 03.09.07, 16:33
        Ja mam wadę -10, ale już w dzieciństwie, jak miałam -5 to okulistka
        uprzedziła mnie, że jak poród to tylko cc. I to mimi iż jak na tak
        dużą wadę siatkówkę mam w bardzo dobrym stanie. Moja okulistka
        stwierdziła, że przy takim obciaążeniu jakim jest poród, zawsze może
        się coś złego zdarzyć. Wprawdzie po pierwszej cc jeden z okulistów
        stwierdził, że taka wada nie jest wskazaniem do cięcia. Przed 2 cc
        też inna okulistka miała jakieś wątpliwości. Poprosiłam więc o
        pisemną gwarancję, że poród sn nie spowoduje pogorszenia wzroku. W
        ciągu 3 sekund wypisała zalecenie na cc.
        - 7 diptri to już bardzo powazna wada. masz całe życie przed sobą.
        nie warto ryzykować. Piszę to z pełną świadomością, mimo iż uważam
        cc za poważną operację i osobiście miałam po niej poważne
        powikłania. Ktoś kiedyś powiedział, że ślepota, to najgorszy rodzaj
        inwalidztwa. Idz do innego okulisty. Skoro robi się cc na życzenie,
        to tym bardziej przy poważnych wskazaniach.
    • elza78 Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 02.09.07, 15:46
      w takiej sytuacji kobieto nie licz na cc, poprostu w II fazie zaloza ci
      proznociag albo kleszcze!!!!
      to juz kurde polozne na szkolach rodzenia radza zeby nie dawac sobie czegos
      takiego w karte ciazy wpisywac!!!
      dla poloznika nie oznacza to cesarki tylko wlasnie to co napisalam a stan krocza
      po proznociagu to mrok, dziecko tez moze ucierpiec, na twoim miejscu
      naciskalabym zbey wpisali ze ma byc cesarka
    • magyar30 Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 03.09.07, 19:40
      Jest dokładnie tak, jak napisały Ci wszystkie dziewczyny.
      Ja też usłyszałam od okulisty, że nie może mi napisać jasno i wyraźnie, że mam
      mieć cc, a tylko takie zaświadczenie będzie respektowane w szpitalu, ale jakieś
      ryzyko uszkodzenia wzroku istnieje, i on mi nie może zagwarantować, że wszystko
      się dobrze skończy.
      Masz kilka wyjść, np. urodzić w prywatnej klinice (kosztowne), pojechać na poród
      do Niemiec (Schwedt niedaleko Szczecina-więcej szczegółów na www.noworodek.pl,
      poród zarówno cc jak i sn narazie bezpłatny) albo znaleźć lekarza w jakimś
      szpitalu, który przyjmie takie zaświadczenie od okulisty, że ewentualnie
      rozwiązanie ciąży ma nastąpić za pomocą cc.
      Ja na takiego lekarza trafiłam od razu przy pierwszej ciąży, nie miałam żadnych
      powikłań po cc, ani też nic nikomu nie płaciłam, wszystko odbyło się zgodnie z
      przepisami w państwowym szpitalu.
      Teraz jestem w drugiej ciąży i ponieważ przeprowadziłam się do innego miasta,
      zamierzam specjalnie na poród pojechać te 500km do tego samego szpitala i lekarza.
      Chcę WIDZIEć, jak dzieci będą dorastać.
      • nati1011 Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 04.09.07, 07:57
        > Ja też usłyszałam od okulisty, że nie może mi napisać jasno i
        wyraźnie, że mam
        > mieć cc,

        NIeprawda. Za każdym razem miałam opinię okulisty NAKAZUJĄCĄ wykonać
        cc i to wpisane na czerwono w kartę ciażową. Nie sądzę by znalazł
        się idiota, który zaryzykuje proces ignorując takie zalecenie.
        Powikłąnia zdarzają się też zdrowym, a co dopiero jak jest
        zwiększone ryzyko.
        • magyar30 Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 04.09.07, 09:57
          Właśnie o to chodzi, że w razie przedłużającej się II fazy porodu zastosują
          kleszcze lub próżnociąg, czyli teoretycznie unikną ryzyka uszkodzenia wzroku,
          zamiast od razu zrobić cc, jak zadecydował mój lekarz ginekolog, który miał
          odwagę wziąć na siebie odpowiedzialność za to, że być może ktoś zarzuci mu, że
          zrobił nieuzasadnione cc.
          Zależy na jakiego okulistę się trafi, ja ani nikt mi znany nigdy nie spotkał
          takiego, na jakiego Ty trafiłaś.
          Myślę też, że zależy to także od indywidualnej sytuacji z wadą wzroku i stanem
          oka. Znam osobiście jedną dziewczynę, która ma -15dpt, należy do związku
          niedowidzących i urodziła sn bez żadnych szkód.
          Poza tym w większości szpitale ignorują zaświadczenia od okulistów z zewnątrz i
          polegają tylko na własnym okuliście, co przeważnie kończy się porodem sn.
          A poza tym, czy jak stracisz wzrok, to wygrany proces i nawet nie wiadomo jak
          wysokie odszkodowanie zrekompensują Ci utratę wzroku?
          Lekarze czują się raczej bezkarni w tym kraju, jak wszyscy "władni" zresztą.
          To smutne, że o naszym zdrowiu decyduje szczęśliwy zbieg okoliczności(właściwy
          okulista, ginekolog, szpital), a nie kompetencja służby zdrowia.


          • elza78 Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 04.09.07, 14:12
            a ja wam napisze w ten sposob - takie obostrzenia w stosunku do okulistow ze nie
            moga pisac cesarki na zaswiadczeniach wiecie dlaczego wprowadzili ---> bo bylo
            mnostwo panienek ktorym sie dolem nie chcialo rodzic i szly do pana okulisty
            dawaly kase i na zaswiadczeniu mialy wskazanie do cesarki!!!
            za taka sytuacje trzeba podziekowac lapownikom i tym co lapowy wreczaja...
            w ciazy tez ponoc mozna wykonac zabieg na siatkowce ktory zap[obieg ajej odklejeniu

            • earl.grey Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 05.09.07, 13:10
              moim zdaniem tekścik "ja nie mogę napisać, że trzeba cc" stanbowi właśnie
              zaproszenie do łapowniczych negocjacji. OCZYWIŚCIE, że może. Nie ma żadnych
              przepisów zabraniających mu tego - wręcz przeciwnie jeśli jest ryzyko dla
              zdrowia, powinien o tym zaświadczyć.
              To tak, jakby lekarze medycyny pracy przestali wystawiać niezdolność np do
              dźwigania ciężarów przy wypadającym dysku, bo czasami ktoś za łapówke dostaje
              rentę. Absurd.
              • elza78 Re: wada wzroku a skrócenie II fazy porodu - pora 06.09.07, 16:05
                earl grey ktos ich przyzwyczail a wiadomo jak przyjdzie znerwicowana kobita i
                wpisz esie jej proznociag w karte ciazy to jest szansa ze kase sie dostanie zeby
                wpisac cesarke...
                fajny wybieg smile
                • madziasm Re: mialam taki sam problem rok temu 20.09.07, 13:54
                  Tez mialam wskazanie do skrocenia II okresu porodu z powdu zmiany na siatkowce
                  jednego oka ktora byla akurat w fazie aktywnej i podkrwawiala. Tez mi to
                  spedzalo sen z powiek mialam rozne mysli, jestem pielegniarka i wiem jak czesto
                  i jakie sa powiklania po kleszczach czy proznociagu. Od dnia terminu lezalam w
                  szpitalu(mialam dodatkowocukrzyce ciazowa) Srenio sie mna interesowano poniewaz
                  moja gin w szpitalu od kilku latnie pracuje.Po 8 dniach( zero zwiastunow porodu)
                  wku..... sie i zaczelam dzialac. Powiedzialam co mysle ze nikt mi nie chce
                  powiedziec czy bede miala cc, ze dziecko jest duze mam cukrzyce ciazowa a oni
                  czekaja na co? Ze takie dziecko w cukrzyce tylko przybiera na masie
                  niepotrzebnie po skonczonym 40 tyg, bylam dosc nieprzyjemna, zorientowano sie ze
                  jestem pielegniarka i to z tego szpitala,i odrazu wyslano mnie do okulisty (
                  swojego) bo mialam zaswiadczenie z klinki w Poznaniu. On napisal tez o skroceniu
                  II etapu nie wpisujac cc bo kazdy sie boi podjac ta decyzje ale powiedzial ze na
                  99% przy ponad 4 kg dziecku i takiej wadzie zrobilby cc. Byl to piatek na
                  poniedzialek obiecano mi ukonczenie ciazy- droga zalezna od postepu porodu ale
                  slyszac ze ja na kleszcze nie wyrazam zgody jedna pani doktor dala mi do
                  zrozumienia ze bardzo prawdopodobne jest cc. W poniedzialek 2 pazdziernika
                  poszlam rano na test oksytocynowy- drugi, Wlewano we mnie oksy- skurcze
                  regularne ale srednio mocne, rozwarcie 4 cm po 3 godz( przed testem caly czas
                  mialam prawie 3 cm), malanie bylo wiadomo czy wogole sie wstawi w kanakl
                  prawidlowo i biorac pod uwage wszystkiemoje obciazenia zaproponowano cc. Mialam
                  znieczulenie ogolnei o 11.03 moja coreczka 4110g byla juz z nami. W drugiej
                  ciazy mysle ze tez bede jakos musiala naciskac na cc. Ale na pewno bede ja
                  prowadzic u lekarza w szpitalu.
                  • lidziak1 Re: mialam taki sam problem rok temu 08.10.07, 12:40
                    Rodziłam w 2005r. bez znieczulenia, dziecko 4100kg, zastosowano
                    próżnociąg położniczy, długo nie mogłam dojść do siebie, córeczka
                    też. Moja wada wzroku -7, na zaświadczeniu okulistka napisała "na
                    obwodzie dna obu oczu zmiany zwyrodnieniowe łagodne nie
                    kwalifikujące się do cc". Teraz jestem ponownie w ciąży, wzrok mi
                    się niestety pogorszył, do tego złapałam niedoczynność tarczycy i
                    dziecko na pewno będzie miało powyżej 4kg. Wybieram się do okulisty,
                    może się zlituje tym razem. Na dogadanie z moim ginekologiem nie
                    liczę.
                    • nati1011 Re: mialam taki sam problem rok temu 09.10.07, 08:36
                      W szoku jestem.

                      W razie potrzeby służe namiarami na naormalnego okulistę w
                      szczecinie.
                      • lidziak1 Re: mialam taki sam problem rok temu 12.10.07, 17:09
                        Dzięki nati za dobre chęci ale mieszkam w warm-maz. w takiej małej
                        wiosce obok małego miasta. A dziś byłam u okulistki i na podstawie
                        badania -czytanie z tablicy (innych badań nie robiła) wydała mi
                        lakoniczne zaświadczenie o treści: "krótkowzroczność obu oczu,
                        zalecane rozwiązanie ciąży cięciem cesarskim", mówiąc że na samą
                        wadę wzroku mi nie wyda ale szkoda jej dziecka które noszę. Mam
                        nadzieję że to wystarczy mojemu ginekologowi.
                        • nati1011 Re: mialam taki sam problem rok temu 12.10.07, 19:36
                          powinno wystarczyć. Zrób sobie na wszelki wypadek kopię. Mam
                          nadzieję, że będzie się bać ewentualnej odpowiedzialności jeżeli coś
                          pójdzie nie tak. Bo na to, że zależy im na dobru pacjenta to już
                          dawno przestałam liczyć. Niestety.
                          • lidziak1 Re: mialam taki sam problem rok temu 13.10.07, 17:53
                            Powinien honorować bo podobno ta okulistka pracuje w szpitalu w
                            którym będę rodzić, więc się znają. Wizytę u gina mam dopiero 26-10-
                            07r., i masz racje zrobie kopię. Na dodatek napisałam oświadczenie,
                            że "nie wyrażam zgody na skrócenie drugiej fazy porodu poprzez
                            użycie próżnociągu położniczego, kleszczy lub zastosowania chwytu
                            Kristellera... itd." żeby wiedział że nie popuszczę. Zamierzam
                            dołączyć też dokumentacę typu: skierowania mojej córeczki do
                            poradni, szpitala i na rehabilitację. Zobaczymy co z tego wyniknie.
                            • dzieciak1975 Re: info jak to u mnie się skończyło 03.11.07, 21:38
                              Zgłosiłam się do drugiego okulisty i ten uspokoił mnie, że mogę
                              rodzić naturalnie i żeby się nie stresowała. Byłam również u
                              ordynatora szpitala i ten stwierdził, że nie z takimi wadami rodzą i
                              że są teraz bezpieczne metody skracania tej II fazy i takie tam ble
                              ble. Ja stwierdziłam, że nie będę naciskać na cesarkę bo może warto
                              spróbować naturalnie i zostawiłam sprawę losowi. Czasem życie się
                              układa tak, że nie warto na siłę nic robić a zaplanować też przecież
                              się nie da. W głowie miałam różne scenariusze mojego porodu a w
                              końcu skończyło się jednak cesarką. O 3 rano odeszły mi wody i do 18
                              leżałam pod oksytocyną, która wogóle na mnie nie działała. Skórcze
                              różne były, nawet i co 2-3 minuty ale rozwarcia wogóle. 1/2 palce.
                              Po jakimś czasie skórcze miałam co pół godziny i najbardziej
                              stresowałam się myśleniem co z dzieckiem i czekaniem co dalej. W
                              końcu lekarze zadecydowali że będą ciąć bo dziecku wzrosło tętno za
                              bardzo. Urodziła się zdrowa, 10 pkt no i mnie spotkała operacja
                              dlatego nie wiem jak na mój wzrok zadziałałby poród naturalny. Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka