do arleta.kamilek

26.04.05, 18:35
Witam!
Cieszę się,że jesteście już po.Nam zostaly jeszcze 2 tygodnie.W zeszlym tyg.
zrobiliśmy Stasiowi morfologię i poziom leukocytów wynosil 11,1.Pisalaś,ze
przed samą operacją Kamilek mial dość wysoki poziom leukocytów (12,5?). Czy w
szpitalu powtarzali badania?
Pozdrawiam gorąco.Ania
    • arleta.kamilek Re: do arleta.kamilek 26.04.05, 21:14
      Witam!
      Nie powtarzali wyniki, uznali ze są w normie. Jeśli dziecko nie ma objawów
      klinicznych choroby, czyli podwyższonej temperatury, kaszlu czy kataru, to nie
      robią problemu z powodu podwyższonych leukocytów.
      Życze powodzenia i zdrówka.
      Będę trzymała kciuki.
      Pozdrawiam
      Arleta
    • asczajka Re: do arleta.kamilek 27.04.05, 07:29
      Dziekuję, będę trochę spokojniejsza, o ile to wogóle możliwe.Zazdroszczę Wam,
      że macie to już za sobą.Życzę zdrówka.Ania
    • asczajka Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 12:25
      Witaj Arleta.
      Czy możesz mi napisac jak wygląda zakladanie wenflonu maluszkowi?
      We wtorek operacja mojego Stasia.Dzisiaj byliśmy na pobraniu krwi.Pielęgniarka
      wogóle nie mogla znależć żyly.To byl koszmar.Z tego co przeczytalam na forum
      wiem,ze mamy nie mogą być wtedy przy dziecku.Czy to prawda? Gdzie mial zalożony
      wenflon wój Kamilek?
      Pozdrawiam.Ania
      • arleta.kamilek Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 14:21
        Witam!
        Mam podobny problem jak Ty. Przy każdym pobieraniu krwi z zyłki nie moga się
        pielęgniarki wkłuć.
        I, niestety, podobnie było przed operacją. Wszystkie dzieci wychodziły szybko,
        a mój Kamil był tam całe wieki (pewnie z jakieś 5-7 minut). Dwa razy próbowali
        wkłuć się w rączkę (na wierzchu dłoni), ale nie udało im się i miał wklucie w
        nóżkę, przy kostce.
        Tak, to jest prawda że mamy nie moga wchodzić z dziećmi do zabiegowego. Stoisz
        pod drzwiami i czekasz. A dziecko płacze, co jest naturalnym odruchem obronnym.
        Wkłuciem weflonu nie martw się, bo tam pielegniarki mają suże doswiadczenie i
        nie ma dla nich problemu z takimi rzeczami.
        Życzę powodzenia. Tobie zyczę siły, a Twojemu dziecku szybkiego powrotu do
        zdrowka.
        Czekam na wieści po operacji.
        Jeśli masz jeszcze jekieś pytania to śmiało pisz.
        Pozdrawiam
        Arleta
    • asczajka Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 15:38
      Dziękuję za odpowiedz.
      Wlaśnie zadzwonilam po wyniki i dowiedzialam się,że poziom leukocytów to aż
      13,1 tys.,a krzepliwość nie wyszla i należy powtórzyć badanie(to wlaśnie z
      żyly).Tragedia.
      • arleta.kamilek Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 16:08
        no to pech :(
        Czy Twoj Maluszek jest zdrowy? Nie ma objawów jakies choroby? Trochę wysokie są
        te leukocyty.
        Ale nie martw sie, bo jesli dziecko nie ma objawów klinicznych choroby to
        zooperuja bez problemów.
        pozdrawiam
        • asczajka Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 16:46
          Stas nie ma żadnych objawow choroby.Dwa miesiące temu też mial 13,1
          tys.,pediatra go badala i nic nie stwierdzila,dwa tygodnie temu 11,1
          tys.,również byl badany i nic.Nie mam pojęcia skąd te podwyższone
          leukocyty.Dzwonilam do IMiD.Jakaś mila Pani powiedziala,żeby badań nie
          powtarzać,oni sami zrobią tą krzepliwość i powtórzą morfologię.Mamy
          przyjechać,w najgorszym razie wrócimy.Ale mam ogromną nadzieję,że wszystko
          będzie dobrze i operacja się odbędzie.
          A co u Was?Jak goi się podniebienie?
          Czytalam,że masz problem z rączkami w buzi.Mój synek w tej chwili wklada nie
          tylko obie lapki (naraz!!!),ale i stopki.No i śpi ze smokiem.A będzie mial
          zszywaną również wargę.Narazie nie potrafię sobie tego nawet wyobrazić.
          Pozdrawiam
          • arleta.kamilek Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 17:53
            a co do smoczka, to Kamil tez miał smoczek przed operacja. Pierwsze 4 dni były
            okropne przy zasypianiu. Ale teraz jest juz ok. Tylko teraz Kamil chodzi z
            wytknietym jezykiem, bo lize pieluche jak zasypia. Mam nadzieje, ze mu to minie.
    • asczajka Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 16:53
      Arletko!
      Napisz mi jeszcze jak Kamilek je.Czy karmisz go może piersią? Czy po zszyciu
      podniebienia nauczyl się ssać?
      • arleta.kamilek Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 17:47
        Podniebienie chyba goi się dobrze. Wszystko się okaze 23 maja, bo wtedy
        jedziemy na kontrolę do IMID.
        Kamil tez wkłada do buźki obie rączki, stópki. Dokładnie wszystko co się da ale
        i to, co się nie da :)
        Co do karmienia, to Kamil nigdy nie ssał. Pokarm ściągałam i podawałam butelką
        ze smoczkiem do papki i jeszcze naciskałam smoczek aby leciało. Lekarz
        (Piwowar) mówil, ze powinien zacząć ssać. Ale ja jeszcze nie próbowałam. Boję
        się, że uszkodzi się podniebienia. Niby już można na 2-3 dobę karmić butelką
        ale ja sie boję. Kamil wszystko je i pije łyżeczką. A łyżeczką je super i duże
        ilości. Lecz pomimo apetytu jest drobny. Waży 7100 przy ok. 80 cm wzrostu.
        Na e-maila gazetowego przeslę Ci zdjęcie Kamila robione wczoraj.
        Pozdrawiam
        • asczajka Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 19:45
          Dzięki za zdjęcie,Kamilek jest naprawdę śliczny.
          • hubcio14 Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 20:13
            Możesz mi napisać czy data operacji ulega zmianie. My mamy na 19 maja a 13 maja
            mam dzwonić do Instytutu i potwierdzić. Czy Tobie przesunęli termin czy
            jedziesz normalnie dzień wcześniej?
            Pozdrawiam Dorota z Hubciem.
            • asczajka Re: do arleta.kamilek 04.05.05, 20:45
              Witaj Dorota.
              Na tą chwilę nie wiem nic o zmianach terminu,pani z IMiD powiedziala,żeby
              dzwonić jeszcze w piątek 6 maja (operacja 10 maja, wtorek).
              Pozdrawiam.Ania
Pełna wersja