Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be......

03.02.04, 17:24
Uroczyscie otwieram nowe Zebranie.

Temat poczatkowy: let it be.... (do czasu az sie nie scurvi ;))))

Czyli: wyluzowac, dac se luzu, zapodac relaks, nie stresowac sie i ogolnie --
let it be....

Kaczke i golonke luzowana zapodaje na poczatek ;))))) Do tego butelka
siwuchy, a tym co wola: piwo tyskie, wino Marys z gola baba na etykietce, no
a jak kto chce lepsze trunki, to niech se przyniesie. Dzisiaj u nas przasnie
i swojsko.

Ruda :)
Obserwuj wątek
    • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 17:37
      Siwucha moze byc i choc nie jest to moze trunek wykwintny, to przynajmniej
      wlosy po niej nie bola. O golonce mozecie juz zapomniec, taka jakas malusia byla.
      Zapuszczam tez stosowna plyte Bitelsow (pisownia patriotyczna), ktora jako
      zagonowy bogacz nie chwalac sie posiadam.
      Witki wierzbowe w butelce po siwusze - podlewac - nie bede ogolacal drzewa
      codziennie!
      Let it be, let it be, let it be,let it be ...gul, gul, gul...
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 17:45
        wkrasnicki napisał:

        > Siwucha moze byc i choc nie jest to moze trunek wykwintny, to przynajmniej
        > wlosy po niej nie bola. O golonce mozecie juz zapomniec, taka jakas malusia
        byla.
        ********
        KolKras, ja Cie znam nie od dzis i tak podejrzewalam ze pierwszy sie rzucisz i
        cala golonke sprzatniesz Kolektywowi sprzed nosa. Wiec w ramach prewencji
        ugotowalam wiecej, a teraz Ci nie powiem, gdzie schowalam lakomczuchu
        jeden!! ;)))))))

        (ciiiiii...... milosnikow goloneczki luzowanej szeptem zawiadamiam ze jest w
        sejfie.... ino kolkrasowi nie mowcie bo zas wszystko zje!)

        za puszczenie stosownego podkladu muzycznego kolkrasowi dziekuje, a sama, nie
        powiem, tysz se zapodam male conieco, gul gul gul ;))))))

        Ruda
        • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 18:00
          Wbijam tyłek w szezlong a zęby w golonkę bom głodny jak dziki dzik. Wódka w
          musztardówce się rozumie jest. A teraz niech się dzieje co chce czyli let it
          be.
          • atomek56 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 20:02
            wydaje mi sie, ze jakas epidemia zapanowala klub opustoszaly, co sie dzieje :
            ((((
            • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 20:10
              wszyscy szukaja klucza od sejfu!:))))))))

              a.:))
            • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 20:10
              atomek56 napisał:

              > wydaje mi sie, ze jakas epidemia zapanowala klub opustoszaly, co sie dzieje :
              > ((((

              Chybaśmy przesadzili z tym let it be i samo bez nas widocznie nie może be :((
            • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 20:11
              wystapila na laczach awaria portalu.... Portal chwilowo niedostepny z powodow
              technicznych - cholera wie co to bylo

              z tych nerwow ;) stukam sie z Drwalem, siwucha jak sie patrzy, a i kaczka
              luzowana owszem owszem....

              i po nas chocby potop..... czyli let it be :))))))))))))
              • jutka1 i z Anita sie stukam tysz :))))) 03.02.04, 20:16
                zajeta klikaniem nie zauwazylam ze przyszla i znowu jakies zberezenstwa o (_!
                _) i do tego wedzonej. kanibalka jedna, no! ;))))

                szuram nozka, zginam kolanko i uprzejmym...... WRZAAASKIEEEM przeganiam, a
                sio a sio z mojego szezlonga!!!!

                Nio. Tak lepiej. ;))))))))))))))))))))))))))
                PS. Klucz do sejfu jest ha haku w ubikacji.... tak, coby kolkras nie znalazl,
                bo tez Glab jak by nie bylo :)))))
                • atomek56 Re: i z Anita sie stukam tysz :))))) 03.02.04, 20:28
                  jutka1 napisała:

                  > zajeta klikaniem nie zauwazylam ze przyszla i znowu jakies zberezenstwa o (_!
                  > _) i do tego wedzonej. kanibalka jedna, no! ;))))
                  >
                  > szuram nozka, zginam kolanko i uprzejmym...... WRZAAASKIEEEM przeganiam,
                  a
                  > sio a sio z mojego szezlonga!!!!
                  >
                  > Nio. Tak lepiej. ;))))))))))))))))))))))))))
                  > PS. Klucz do sejfu jest ha haku w ubikacji.... tak, coby kolkras nie
                  znalazl,
                  > bo tez Glab jak by nie bylo :)))))

                  a gdzie to sie tak zaklikalas :))))))))))))
                • ani-ta ja to jutke zaraz stukne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:))))) 03.02.04, 20:33
                  jutus ja o WIEPRZOWEJ (_!_) wedzonej rozprawe pisalam! przeto upraszam
                  uprzejmie o nie wyzywanie mnie od KANIBALEK!:)
                  chiba, ze jutka, zwana wczesnies jutusia/juteczka/itp., a obecnie TYLKO
                  jutka:PP, udowodni mi na pismie, slownie, oraz przed specjalnie do tych celow
                  powolana komisyja klubowa... zem wieprzek i swinia... wtedy to obiecuje zjesc
                  wlasna (_!_) po uprzednim uwedzeniu jej na drwalowym drewnie!:)))

                  KLUCZA w KIBLU NIE MA!!!!!!!!!!!!!!!!!! kolkras
                  znalazl!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  a.:))
                  • jutka1 Re: ja to jutke zaraz stukne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!: 03.02.04, 20:38
                    bylo pisac ze wieprzowa!! :))))))))))))))
                    myslalam ze chcialas siedziec (_!_) na drwalowym drewnie i se ja
                    wedzic..... ;))))))))))))

                    nalewam se winka i gul gul gul
                    • akawill Re: ja to jutke zaraz stukne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!: 03.02.04, 20:46
                      jutka1 napisała:

                      > myslalam ze chcialas siedziec (_!_) na drwalowym drewnie i se ja
                      > wedzic..... ;))))))))))))

                      skupiam się na mrugnięciu okiem pomijając inne rzeczy
                • atomek56 Re: i z Anita sie stukam tysz :))))) 03.02.04, 20:33
                  jutka1 napisała:

                  > zajeta klikaniem nie zauwazylam ze przyszla i znowu jakies zberezenstwa o (_!
                  > _) i do tego wedzonej. kanibalka jedna, no! ;))))
                  >
                  > szuram nozka, zginam kolanko i uprzejmym...... WRZAAASKIEEEM przeganiam,
                  a
                  > sio a sio z mojego szezlonga!!!!
                  >
                  > Nio. Tak lepiej. ;))))))))))))))))))))))))))
                  > PS. Klucz do sejfu jest ha haku w ubikacji.... tak, coby kolkras nie
                  znalazl,
                  > bo tez Glab jak by nie bylo :)))))



                  klucza z sejfu niema tam gdzie mowilas i co teraz , ktos go podwedzil:))
                  • jutka1 KolKras oddaj klucze od golonki!!!!!! :))))) 03.02.04, 20:40
                    atomek56 napisał:

                    > klucza z sejfu niema tam gdzie mowilas i co teraz , ktos go podwedzil:))
                    *********
                    kolkras! oddawaj klucze bo golonki brakuje ;)
                    • wkrasnicki Re: KolKras oddaj klucze od golonki!!!!!! :) 03.02.04, 20:53
                      Jakie klucze i co to za golonki, od chomika chyba.
                      Wrabalem dwie z tych nerw, bo caly czas szukam tego drania, ktory wymyslil
                      robote i golenie (bez skojarzen z golonka prosze).
                      Oj zycie, zycie juz nawet golonki nie te jak drzewiej (dla nieukow -
                      staropolszczyzna) bywalo.
                      :-)
              • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 20:19
                Ach ten brzęk musztardówek i gulgotanie...let it be or not to be...eeeee, chyba
                się juz opiłem...
          • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 20:09
            posunta sie akawillu bo was znowu molestowac zaczne... tym razem o gryza
            golonki wiadomej, co to ja jutka upichcila (i niech pozostanie tajemnica jak...
            bo wiadomo, ze wiedziec nie zawsze jest lepiej) i do sejfu schowala... i klucz
            chiba polknela bo na haku, co to w tajemnym miejscu za szafa sabbowa z
            ksiazkami, nie ma!
            jam glodna umiarkowanie, znaczy normalnie... cos bym podgryzla, ale nie wiem
            jeszcze co i jak... wiec sie wstrzymuje na czas wyklarowania checi jakowejs;)
            marzy mi sie (_!_) wieprzowa mocno wedzona... ale ze jutka jeszcze wedzarni nie
            postawila, a drwal z drewnem zalega do kominka... przeto (_!_) wieprzowa mocno
            wedzona na sposob wiejski zostawiam miedzy marzeniami roznymi... cos miedzy
            domkiem a'la dworek polski a rejsem po fiordach norweskich;)
            przysiadam na szezlong, pod nieuwage akawillowa (bo zajety sprawdzaniem dworku
            polskiego!) golonke mu ze skorki objadam, musztardowke oprozniam (eeeeech
            akawill... gdzie twoja czujnosc ploretariacka?!)... i zmykam do roboty...
            roboty co to z tych na wczoraj... a i za sto lat beda niemozliwmi do zrobienia;)
            ech... ten futuryzm... on mnie kiedys zgubi...

            a.:)
            • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 03.02.04, 20:14
              Te uważaj, czy miałaś kiedyś do czynienia z głodnym drwalem któremu golonkę
              wędzą znaczy podwędzają i co gorsza wódkę podpijają ?
              • ani-ta alez drwalu!!!!!!!!! 03.02.04, 20:35
                czyzbys miedzy wierszami chcial mi napisac obietnice o molestacji (molestowanie
                brzmi kiepawo!) mnie przez CIE?:)
                nooooooooo
                w koncu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                lubie zmiany rol:PPPP

                a.:)))
                • akawill Re: alez drwalu!!!!!!!!! 03.02.04, 20:41
                  Wiesz Ani-ta..........między nami chemikami...........nie rozumiem...........
                  (abo niekcem ;)))
                  • ani-ta ojej drwalu:( buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 03.02.04, 21:24
                    jak ty nie rozumiesz albo nie kcesz...
                    to ja siadam w kaciku i zaczynam buczec.................
                    ........................................
                    zaczelam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    skoncze jak mi powiesz, ze chciales ale bales sie, ze uprzejmi doniosa do
                    najwyzszej komisji etyki klubowej..........................................
                    ........................................
                    albo inna bajeczke wymyslisz na nedzne pocieszenie.....
                    dalej bucze!
                    czujac sie niepocieszona....
                    buczaca...
                    oddalam sie....
                    w sam kat kata owego!

                    o!

                    a.:(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                    • akawill No przeca uszy puchną od tego buczenia! 03.02.04, 21:38
                      ani-ta napisała:

                      > jak ty nie rozumiesz albo nie kcesz...
                      > to ja siadam w kaciku i zaczynam buczec.................
                      > ........................................
                      > zaczelam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      > skoncze jak mi powiesz, ze chciales ale bales sie, ze uprzejmi doniosa do
                      > najwyzszej komisji etyki klubowej..........................................
                      > ........................................
                      > albo inna bajeczke wymyslisz na nedzne pocieszenie.....
                      > dalej bucze!
                      > czujac sie niepocieszona....
                      > buczaca...
                      > oddalam sie....
                      > w sam kat kata owego!
                      >
                      > o!
                      >
                      > a.:(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

                      Noooo doooobra (zauważ moje ociąganie): "chcialem, ale się balem, ze uprzejmi
                      doniosą do najwyzszej komisji etyki klubowej". Powiedziałem.

                      Już nie bucz i chodź się molestować!
                      • jutka1 A sio mi stad, zboki klubowe, a sio!!!!! ntxt 03.02.04, 21:40

                        • ani-ta ty nie zazdraszaj tylko sie podlaczaj!:PPPP 03.02.04, 21:46
                          poki drwal tektyki nie obral...
                          potem to juz furtka zamknieta, klapka opadnieta.... i (_!_) z molestacji... i
                          to wcale nie wieprzowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          a.:)

                          P.S.
                          a tego kanibalizmu... to ja ci do konca zycia nie zapomne! i calej otoczki
                          emocjonalno-psychologicznej z nim zwiazanej! do konca twoich dni bede ci
                          wypominac! o!
                          buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                          wszyscy widzieli MOJE LZY!:((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                          nawet mi akawill drewienkiem je z powiek wycieral...
                      • ani-ta a dokladniej to kto kogo i jak?:) 03.02.04, 21:42
                        sie molestowac?
                        czy molestowac wzajemnie?
                        bo to zdecydowana TECHNICZNA roznica..
                        sie... to mi sie nie chce!:PPPPPPPPPPPPPPPP

                        drwalu, jam umysl mocno scisniety... mnie trzeba jasno! konkretnie tlumaczyc!
                        ja sie ogolami o kwiatkach i barankach zatkac nie dam!:))))))))))))

                        a.:))
                        • akawill Re: a dokladniej to kto kogo i jak?:) 03.02.04, 21:54
                          Anito, jesteśmy na terenie surrealistycznym przecie. Ale z ciekawości pytam, a
                          jak Ty byś chciała?
                          • ani-ta Re: a dokladniej to kto kogo i jak?:) 03.02.04, 22:12
                            akawillu!
                            gdybym to ja wiedziala
                            jak ja bym chciala
                            to bym juz od dawna
                            rece pelne roboty miala...:PPPP

                            <i nie liczyc mi tu sylam, nie szukac rytmu... nie kazdy musi byc szymborska od
                            razu...>

                            oczywiscie ze surrealistycznie!
                            tylko surrealistycznie...

                            w realu to ty przeca wiesz... jam ideal chodzacy - obcych nie tykajacy... no
                            chiba ze kijem:PPPPP

                            a.:))))))))))))))
    • sabba dobrze ze 03.02.04, 20:43
      w koncu nowy watek klubowy zaczety, bo na tamtym ciagle czytalo mi sie
      "dyscyplina podatkowa", co mi o malo przyjemnym zajeciu przypomina......
      • akawill Re: dobrze ze 03.02.04, 21:06
        sabba napisała:

        > w koncu nowy watek klubowy zaczety, bo na tamtym ciagle czytalo mi sie
        > "dyscyplina podatkowa", co mi o malo przyjemnym zajeciu przypomina......

        Eeee tam, Sabba, let it be....
        Jak to było? Hakuna matata, czy coś takiego, end noł łories...
        • sabba Re: dobrze ze 03.02.04, 21:52
          to bylo klanta namera parura klantanamera!!!!!!!!!!!!!!!! klantanameeeera,
          parura klantanaeeeeraaaaa!!!!
    • jutka1 co ja robie na nogach w srodku nocy??? :))))))))) 04.02.04, 07:55
      zalapalam sie jeszcze na ostatki akawillowego kominka.... butelke Brouilly
      biore ze soba w ramach doggy bag, bo cale rano jestem na spotkaniach i nie
      uchodzi quand meme (zna sie... ;))
      • basia553 Ha!! 04.02.04, 08:29
        Niezla balanga byla tu wczoraj! Dla mnie tym razem znowu zostaje kranowa rola,
        mianowicie sprzatanie. Pelno popiolu kolo kominka, jeszcze wiecej kipöw
        smierdzacych w przepelnionych popielniczkach, poduszki z szezlonga porozrzucane
        po Klubie a co najgorsze, ktos nadgryzal musztardöwki przy gulganiu i sobie
        palec przecielam przy myciu! Uwazam ze najwyzszy czas, aby zakupic tu maszyne
        do mycia naczyn! A teraz otwieram szeroko okno aby ostatnie opary rozpusty
        wywiac i ide do pracy. Czego i Wam zycze :))))
        • akawill Re: Ha!! 04.02.04, 15:11
          Basiu, to była klasyczna sodomia z gomorią, odkażona ciepłem z kominka późną
          nocą, więc nie musiałaś tyle tego domestosa lać. Z tą zmywarką to trzeba
          uważać na Ani-tę, żeby nam swojego zmywarkowego dziadostwa nie wcisnęła. Znam
          bowiem tą Ani-tę, ona potrafi bez zmrużenia oka zachwalić i jeszcze dane
          techniczne podać.
          • basia553 Re: Ha!! 04.02.04, 15:17
            Masz racje Drwalu! Trzeba sie strzec takich, co sie zlomu chca pozbywac.
            Nabedziemy maszyne jedynie z pewnego, kontrolowanego zrödla.
    • jutka1 Wiosna...... 04.02.04, 16:23
      Dzisiaj 17 C.. co sie dzieje?? poczatek lutego a ja nie dosc ze juz pare dni
      temu zoczylam stokrotki na trawniku, to dzis zoczylam:
      - krzaki cale w zoltych kwiatach (nie wien jak sie nazywaja)
      - jablon czy wisnia kolo pracy zaczela kwitnac
      - na magnoliach3 centymetrowe paki.

      nawet jak na Paryz to troche wczesnie...
      ale grzechem byloby narzekac, wiec sie powstrzymam, a tymczasem galezie
      zoltych kwiatow wkladam do wazonu, zostawiam 2 butelki brouilly, i zapodaje
      sobie sjeste na szezlongu bom strasznie umeczona wstawaniem dzis w srodku
      nocy... nie budzic prosze.

      Ruda :)
    • jutka1 Wstawaj szkoda dnia!!!!!!! 05.02.04, 08:50
      Sloneczny poranek. Zaraz zobacze w TV jakie dzis temperatury przewiduja. TO
      mnie interesuje, bo afera Alaina Juppé juz mi nosem i uszami wychodzi.

      Widze, ze wczorajszego wieczoru Klubowicze byli zajeci potyczkami, wiec i nie
      nabalaganili. Brawo! Pan Od Sprzatania i tak dzis wpadnie, podlogi i okna
      umyje, kurze posciera, planuje wiec przyjsc wieczorem na gotowe... a na
      razie zostawiam Wam duzy termos z kawa i delicje szampanskie.

      Bajfornau
      Ruda
    • ani-ta ferie zimowe i wiosna...i... 05.02.04, 23:53
      deszcz, wiatr... i miotla z fryzury!!!!
      :)))))))

      a poza tym... tydzien uwazam za tydzien magiczny, pelen niespodzianek,
      spodzianek i znakow zapytania;)))

      anita w magicznym nastroju...

      czyzby to te sabbowe horoskopy?:)))

      a.:)
    • jutka1 Podobno od jutra....... 06.02.04, 12:08
      ma byc powrot zimy, mimo ze dzis znowu 17C.... :(
      szkoda mi tych pakow i kwiatow. i znowu cza bedzie cieple barchany wlozyc a
      stringi na haku powiesic... ;)))

      dobra wiadomosc to to, ze piatek. zla wiadomosc to to, ze musze skonczyc spora
      rzecz przed wyjsciem z pracy
      • jan.kran zmywarka + sprzatanie + dolce far niente 06.02.04, 14:23
        Moge Wam wrzucic do Klubu zmywarke uzywana w niezlym stanie. Pan co mi wynajal
        mieszkanie kupi mi nowa, a stara moge oddac.
        Do sprzatania moge polecic pracowite Polki , ktore maja referencje i bede mi
        sprzatac mieszkanie z ktorego zostalam po chamsku wyrzucona. Jak dobrze
        sprzatna to polece je do Klubu.
        Dzis pozwalam sobie na ostatni dzien wolnosci, bo nastepny tydzien to praca,
        pakowanie ,praca, przeprowadzka, a w miedzyczasie finalizacja rozwodu. Hura!!!!

        Rzucam sie szybko i nerwowo na szezlong , jesc nie moge, ale za to chetnie sie
        czegos napije i do odtwarzacza dzwiekow wrzucam Cat Stevens.
        K. Zdenerwowany.
        • basia553 Re: zmywarka + sprzatanie + dolce far niente 06.02.04, 14:47
          Sie wyspoköj kobiecino! I opowiedz pomalutku co z ta przeprowadzka i czy lepiej
          na niej wyjdziesz itd. Czy bedziesz miala blizej do fabryki?
          • jan.kran Re: zmywarka + sprzatanie + dolce far niente 06.02.04, 15:34
            basia553 napisała:

            > Sie wyspoköj kobiecino! I opowiedz pomalutku co z ta przeprowadzka i czy
            lepiej
            >
            > na niej wyjdziesz itd. Czy bedziesz miala blizej do fabryki?

            Wyjde swietnie. Mieszkanie w deseczke, niewiele drozsze , ale za to duzo
            wieksze. Do fabryki 1o minut na piechote. Dzieci do szkoly blisko. W sercu
            Oslo:-))) Wlasciciel je mi z reki, bo Mu obiecalam ze jak kupi materialy to ma
            robocizne za darmo. Zgadza sie na wszystkie moje pomysly :-)))) Opuscil mi z
            mety kaucje i czynsz. Bo ma dobre doswiadczenia z pracowitymi Polakami:-DDDD

            Wiec pije to co tu znajde, bo od jutra nie moge nic :-((( Uspakajam sie
            szezlongowo i zapraszam do sluchania Jaco Pastorius. K. w kartonach.
            • atomek56 Zaczynam sie przeprowadzac:))))))))))))))) 07.02.04, 09:20
              jezeli kolega uzyczy mi dzis wieczorem kompa ,to moze wejde na chwile. Nie
              znosze przeprowadzek i zmian , ale czasem tak trzeba, zeby pozniej bylo
              lepiej ,tak mysle :)))))))))))))))

              pozdrawiam wszystkich nieobecnych w tej chwili, biore sie do pracy,
              zycze milego dnia :)))
              • jutka1 Re: Zaczynam sie przeprowadzac:))))))))))))))) 07.02.04, 10:00
                gratulacje atomku :)
                trzymaj sie i milego weekendu!
                • szfedka Re: Zaczynam sie przeprowadzac:))))))))))))))) 07.02.04, 10:02
                  jutka1 napisała:

                  > gratulacje atomku :)
                  > trzymaj sie i milego weekendu!

                  Gratulujemy atomku i witamy w Klubie (przeprowadzonych) ;)
      • akawill Pogoda to dziś... 06.02.04, 21:18
        ...naprawdę temat. Śnieg przechodzący w marznący deszcz i potem w deszcz.
        Szkoły zamknięte. Trzeba będzie odśnierzyć wieczorem dojazd do domu, tylko to
        nie będzie zwykłe odśnieżanie: ciężka mokra śniegowa bryja czy jak to się
        nazywa. W deszczu. Eeeee, nie, odpuszczę sobie, może zmyje, stopi, ktoś to
        zrobi, niech się dzieje co chce. Wino będem pił i gwizdał. Z orzeszkami na
        zakąskę.

        Zaczynam podejrzewać Krana, że ona specjalnie taka nerwowa, żeby pić z tych
        nerwów.
        • jutka1 Re: Pogoda to dziś... 07.02.04, 00:48
          > Eeeee, nie, odpuszczę sobie, może zmyje, stopi, ktoś to
          > zrobi, niech się dzieje co chce. Wino będem pił i gwizdał. Z orzeszkami na
          > zakąskę.
          *********
          Drwalu, my sentiments exactly.

          Puszczam Nore Jones, cala plyta w sprzedazy we wtorek

          www.bluenote.com/detail.asp?SelectionID=10284
          a teraz jak juz mi sie blogo na duszy zrobilo, bajfornau end siju tumorou

          Jutka :)))
    • jutka1 Let it be Saturday.... 07.02.04, 10:15
      jakies slady konsumpcji widze, piwo wypite, orzeszkow brak, jakas pusta
      butelka po winie sie placze pod nogami, aaaaaa riesling, znaczysia Luiza byla
      pod oslona nocy :)))))

      sobota juz z definicji swej jest dobrym dniem. no, niedziela tez. :)))
      wiec w ten dobry dzien wkraczam z usmiechem i antycypacja (zna sie te... ;))
      milych rzeczy.

      zostawiam swiezo zaparzona kawe, i pare swiezutkich kruasontow :)))))

      oddalam sie do realu, bajfornau
      Ruda
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 08.02.04, 21:07
      Przybywam w zacisze Klubu. W realu strasznie dudni, bo w bejsmencie chłopaki
      się zgrywają metalowo: spora perkusja, dwie gitary elektryczne + bas,
      oczywiście z odpowiednim wzmocnieniem. Pies w traumie.

      Pusto w Klubie, pewnie dlatego że żarełka nie ma. Przynoszę stir-fried pork
      and pasta cośma z akawillową wczoraj pitrasili. Nazwa trochę roboczo-chińskawa
      i jest to mylące. Świetny kontrast lekko pikantnego mięsa (bo na początku
      przypiekane z czosnkiem i ostrą czerwoną suszoną papryką) z łagodnością
      makaronu i świeżością tylko lekko podduszonych zielonych warzyw. Spróbujcie
      sami. Aaa, Forest Glen Cabernet też jest. Na deser może być serniczek New
      York style.

      Jutka taką reklamę Norah zrobiła, że chyba kupię to CD.
      • jutka1 Akawillu ............... 08.02.04, 22:11
        akawill napisał:

        > Pusto w Klubie, pewnie dlatego że żarełka nie ma. Przynoszę stir-fried pork
        > and pasta cośma z akawillową wczoraj pitrasili. Nazwa trochę roboczo-
        chińskawa i jest to mylące. Świetny kontrast lekko pikantnego mięsa (bo na
        początku przypiekane z czosnkiem i ostrą czerwoną suszoną papryką) z
        łagodnością makaronu i świeżością tylko lekko podduszonych zielonych warzyw.
        Spróbujcie sami.
        ****************
        Mniam, mniam, mniam, mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
        Pycha

        > Jutka taką reklamę Norah zrobiła, że chyba kupię to CD.
        ****************
        Ja sie juz do 10 lutego doczekac nie moge. cj ukradlszy (zna sie te formy
        gramatyczne ;))))) z netu mowi, ze absolutnie cza sie zaopatrzyc, a poniewaz
        cj bratem mi jest muzycznie and otherwise, wiec poleze i kupie.

        a poza tym mru mru i kwek kwek :)
    • jutka1 Let there be SUN ...... 09.02.04, 11:32
      albo innemi slowy i stala sie jasnosc... Slonce, bezchmurne niebo, troche
      chlodno, ale slonce rekompensuje (zna sie te... ;)))).

      poniedzialek jak poniedzialek... z jakiegos dziwnego i metnego powodu muza
      mnie naszla dzisiaj, i robie z predkoscia ponaddzwiekowa prawie. sa takie dni
      w tygodniu..... (kto to spiewal?? Zdzicha Sosnicka czy ktos taki??)

      niestety nie mam nic do zapodania, ani jedzeniowo, ani trunkowo, ale widze ze
      w lodowce jest jeszcze troche akawillowego zarelka, a i szklo jakies widze
      tez, wiec nie mam wyrzutow sumienia. stawiam za to na stole bukiet czerwono-
      zielonych tulipanow (takie postrzepione i smiszne), na poprawe nastroju
      Kolektywu. Puszczam Celie Cruz i Tito Puente, sloneczna taka muzyka...

      zglodnialam cos... na obiad dopiero za jakas godzine, a w miedzyczasie ide
      jeszcze popracowac zeby obecnosc weny wykorzystac.

      Bajfornau
      Ruda
    • basia553 Pogoda? 09.02.04, 12:26
      Co Wy wiecie o dziwnych pogodach? Ja to wczoraj mialam zjawisko za oknem:
      sniegodeszcz padal w poprzek a nawet miejscami do göry! Slowo, nie przesadzam!
      Czegos takiego najstarsi görale nie pamietaja :))))
      • atomek56 Re: Pogoda? 09.02.04, 12:38
        basia553 napisała:

        > Co Wy wiecie o dziwnych pogodach? Ja to wczoraj mialam zjawisko za oknem:
        > sniegodeszcz padal w poprzek a nawet miejscami do göry! Slowo, nie
        przesadzam!
        > Czegos takiego najstarsi görale nie pamietaja :))))

        Basiu u nas wczoraj byla podobna pogoda , tak samo padalo jak u ciebie :)))))
        • basia553 Re: Pogoda? 09.02.04, 12:48
          Atomku, ja Cie nie znam. Skad Ty piszesz?
          • atomek56 Re: Pogoda? 09.02.04, 12:56
            basia553 napisała:

            > Atomku, ja Cie nie znam. Skad Ty piszesz?

            Basiu, jestem z Bielska, w sobote przeprowadzilem sie do kolegi do Zywca na
            jakis czas, zanim nie zalatwie swoich pogmatwanych spraw rodzinnych ;))))
            • basia553 Re: Pogoda? 09.02.04, 13:05
              To Ty z Polski piszesz!!! Nie podoba mi sie w takim razie, ze masz taka marna
              pogode! Möj siostrzeniec z Katowic wywiözl wlasnie w sobote polowice i dzieci
              na trzy tygodnie pod Andrychöw, gdzie maja chalupe. Biedne dzieci, co za pech!
              I po to ich ze szkoly zwolnili (ferie dopieroza tydzien).
              Znam troche Bielsko, bo mieszkalam w Katowicach i jak nie mialam auta, to sie
              przez Bielsko wszedzie w görki jezdzilo. Ej, to byly czasy! W Zywcu byla wiele
              razy, wiem to na pewno, ale kompletnie sobie przypomniec nie moge!
              W kazdym razie pozdrawiam serdecznie, Sasiedzie!!!
    • ani-ta szooooooooooook! 09.02.04, 20:20
      dzisiaj dotarlo do mnie...
      dotarlo i zdruzgotalo!!!!!!!!!!!!!!!
      cholera jasna!
      ktos mi ukradl weekend!
      powinien byc... a wcale tego nie czuje, nie pamietam... niqq!!!

      ktokolwiek widzia, ktokolwiek wie... gdzie podzial sie moj weekend... proszony
      jest o kontakt!:)
      w nagrode oferuje gaz pysznej zupy... co to smakuje inaczej niz zawsze, ale
      smakuje... dobrze... choc inaczej...:))))))

      a.:)
      • jan.kran weekend + naiwnosc akawila 10.02.04, 17:03
        Anita, moze zrob tak ja ja: miej lykend inaczej. Ja od 20 -go grudnia pracuje w
        soboty i niedziele ,za to mam wolny poniedzialek, a czasem i wtorek :-DDDDD

        Akawil naiwnie przynosi do Klubu jedzenie myslac , ze zwabi tym towarzystwo. Ja
        natomiast jako Kran Zyciowy stawiam pol litra chleba i szeri i wiem , ze od
        razu towarzysstwo sie zleci...

        Jestem w przeprowdzce polaczonej z adwokatem , bo moja wlascicielka jest
        wredna malpa i mi klody rzuca. Do tego akurat se teraz czas wybralam , zeby
        sfinalizowac rozwod wiec zamiast sie pakowac albo szukam papierow albo pracuje
        albo sie denerwuje.

        Wyjasniam , ze pije malo , bo duzo pracuje co jest definitywna przeszkoda ,
        zebym zostala nalogowym.

        Na szezlong nawet nie patrze , bo musze wygrzebac tone dokumentow i sie
        uspokoic i spakowac. K.
        • akawill szafka dla Krana 10.02.04, 18:15
          jan.kran napisała:

          > Akawil naiwnie przynosi do Klubu jedzenie myslac , ze zwabi tym towarzystwo.
          Ja
          >
          > natomiast jako Kran Zyciowy stawiam pol litra chleba i szeri i wiem , ze od
          > razu towarzysstwo sie zleci...
          >
          > Jestem w przeprowdzce polaczonej z adwokatem , bo moja wlascicielka jest
          > wredna malpa i mi klody rzuca. Do tego akurat se teraz czas wybralam , zeby
          > sfinalizowac rozwod wiec zamiast sie pakowac albo szukam papierow albo
          pracuje
          > albo sie denerwuje.
          >
          > Wyjasniam , ze pije malo , bo duzo pracuje co jest definitywna przeszkoda ,
          > zebym zostala nalogowym.
          >
          > Na szezlong nawet nie patrze , bo musze wygrzebac tone dokumentow i sie
          > uspokoic i spakowac. K.

          Nalewam sobie lampkę chleba więc :))
          Wtargałem Ci Kranie szafkę na papiery z dwiema szufladami. W górnej są teczki
          na różne papiery, jak np. pt. "wredna małpa", "bye bye Ex", "częsci zamienne do
          AK-47", "aseksualni", itp. Dolną szufladę trzeba odsuwać powoli coby się
          butelki nie porozbijały :))
          • jan.kran AK - 47 + dolna szuflada. 10.02.04, 19:01
            Ze sie zapytam w jezyku mi najukochanszym: Was ist das AK -47 ? Nie panimaju.

            Natomiast szuflade nr dwa odsunelam , ostroznie wygulgalam pol butelki szeri i
            jestem spokojniejsza.

            A takze odwazna! Slucham ciagle dzis SADE i Ona tam spiewa cos o smoth
            operator. Ja mysle , ze ma to cos wspolnego z telefonem, ale Drwal oprocz
            chemii i pily zna angielski to moze dopomoze zrozumiec ?

            K.
            • akawill Re: AK - 47 + Sade 10.02.04, 19:59
              jan.kran napisała:

              > Ze sie zapytam w jezyku mi najukochanszym: Was ist das AK -47 ? Nie
              panimaju.


              AK-47 = kałasznikow, sam strzelałem :)


              > Slucham ciagle dzis SADE i Ona tam spiewa cos o smoth
              > operator. Ja mysle , ze ma to cos wspolnego z telefonem, ale Drwal oprocz
              > chemii i pily zna angielski to moze dopomoze zrozumiec ?


              Sprawdziłem i wychodzi mi, że nic tam nie ma o telefonach i że jest to piosenka
              o SeksKlusie. Kurcze, zaraz mnie tu zbluzga.......SeksKlus, oszczędź!

              A Sade zazwyczaj śpiewa o miłości. A że Walentynki idą to sobie zanucę:

              "This is no oooordinary love, no oooordinary loooove...
              (...)
              Keep trying for you
              Keep crying for you
              Keep flying for you
              Keep flying I'm falling..."
              • jan.kran Re: AK - 47 + Sade 12.02.04, 16:47
                A.K. to sa inicjaly exa wiec sie zdenerwowalam , ze akawil ma jakies przecieki:-DDD

                SADE ma taki glos i tak wyglada , ze jest jasne o czym spiewa:-)))
                Mnie chodzi tylko o pytanie jezykowe a nie o jakis tam sex. Czy operator po
                angielsku to telefonista ? K.

                P S. W ramach egoizmu poprosze trzymac kciuki, bo sie znowu przepielam :-(((
                • akawill Re: smooth operator 12.02.04, 17:40
                  jan.kran napisała:

                  > SADE ma taki glos i tak wyglada , ze jest jasne o czym spiewa:-)))
                  > Mnie chodzi tylko o pytanie jezykowe a nie o jakis tam sex. Czy operator po
                  > angielsku to telefonista ? K.

                  Niedokładnie, ale chyba najczęściej tak, tzn. bez dodatkowych
                  określeń "operator" oznacza w domyśle "phone (switchboard) operator". Bardziej
                  dosłownie "operator" znaczy po prostu "operator" (np. koparki)
                  albo "obsługujący" (ale jako rzeczownik, obsługiwacz?). A w "Smooth Operator"
                  chodzi o "operowanie" sercami i uczuciami nieszczęsnych zakochanych pań, które
                  jest dosłownie "gładkie", a w kontekście "bezproblemowe". :)
                  • jutka1 Re: zmiana rytmu 12.02.04, 18:35
                    pozwole sobie zmienic muzyke i puscic troche flamenco, moze Tomatito, coby krew
                    sie zagrzala bo tak jakos chlodno sie zrobilo....

                    dorzucam do kominka, nalewam sobie manzanilla, i skacze choc na chwilke na
                    szezlong bo cos sie dzisiaj zmeczylam. najwazniejsze, ze pare sporych rzeczy
                    udalo sie zrobic, a glupie spotkania poniedzialkowe zostaly odwolane.

                    niestety w robocie panuje atmosfera tonacego okretu. wprawdzie bezposrednio
                    mnie to nie dotyczy, ale z dnia na dzien jest coraz bardziej niemilo wokol.
                    moznaby zaczac pisac powiesc w odcinkach: "doniesienia z Tytanika", typu, dzis
                    jeden pan powiedzial drugiemu panu ze wie z bardzo dobrze poinformowanego
                    zrodla ze zespol tego drugiego pana ulegl juz dawno likwidacji, tylko to jest
                    poufne, wiec czlonkowie zespolu jeszcze nie wiedza. albo: jedna pani
                    sekretarka powiedziala drugiej pani sekretarce, ze sekretarka Wielkiego Boga
                    jej powiedziala, ze..... itp. itd. Historie i wersje historii zmieniaja sie
                    codziennie.

                    wiec z tych nerwow udaje sie na chinska kolacje w polskim gronie.

                    bajfornau
                    Ruda :)
                    • jan.kran Titanic. 12.02.04, 18:56
                      Jutka o swojej pracy a ja o swojej...a moze ktos inny tyz zapoda przygody
                      fabryczne.
                      Winda sie zepsula. Co w fabryce jest katastrofa, bo podopieczni sa wiekowi i
                      zdani na pomoc urzadzen technicznych.
                      Jednego dnia wiekowa zona podopiecznego siedziala godzine w windzie co przyjela
                      ze spokojem.
                      Drugiego dnia podopieczna lat 104 odwiedzila kolege pietro nizej . Winda znowu
                      zastrajkowala i osoba wiekowa , a nawet ponad wiekowa popedzila po schodach za
                      pomoca zalogi na pietro nastepne.
                      Co mnie zastanawia to fakt, ze osoba lat sto cztery uzywa szeri i cygarety w
                      duzych ilosciach. Ide se zapalic i gul... gul...cdn. K.
                      • ani-ta Re: Titanic. 12.02.04, 22:18
                        hahaha;))
                        to i ja cos dorzuce;))
                        u nas horror w trzech aktach...
                        szef dostal nowe meble (hmm... tzn. kolezanka poswiecila troche swojego czasu,
                        wyszukala, zrobila kosztorys, kupila..), nowe meble zostaly przywiezione... ale
                        podjeto decyzje o oszczednosciach... i skladamy je sami;)))
                        ale...
                        szef nie ma gdzie "mieszkac" , wiec zamieszkal w naszym lab.:) i
                        jest "fajnie"... (reszte sobie dospiewajcie:PP):)))
                        generalnie tydzien jest rozesmiany, pelen prac roznych i... oczekiwania... na
                        nowy pokoik szefa... oooooooooooch jakieeegoooooooooooo oczekiwania:))))))))))

                        z wiadomosci dobrych dobrych... moja mala Geniuszka... jest zdatna do podjecia
                        nauki we wrzesniu:)) tak brzmi werdykt pierwszego badania psychologa;)))
                        jeszcze jedno dla pewnosci - zeby Perelki nie skrzywdzic...

                        a.:))

                        a.:))
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 11.02.04, 18:53
      wczoraj padal snieg...padal z gory, z boku, czasem nawet wydawalo sie ze od
      dolu... zupelnie jak u forresta gumpa;)
      padal i padal... a ja w ramach watpliwego relaksu zerkalam sobie przez
      okienko... jakiz ten swiat cudny! co tez to ta natura pieknego nie wymysli!
      aaaach... napadl mnie romantyczny nastroj i trzymal...
      ...az do rana...
      kiedy musialam sobie na gwalt przypomniec - gdzie dokladnie stal moj samochod!
      bo w pierdziszewie wielkim wszystkie samochody rowno zasypalo! a ze wiaterek
      nawiewal... to i od dolu nawialo...
      trzem sasiadom (noga... zeby nie bylo) odsniezylam rejestracje... zanim
      trafilam na te wlasciwa!:) potem cierpliwie odgarnialam przez ponad pol
      godzinki moje malenstwo... potem skrobalam z lodu kolejnych 15 minut:)))
      i siakos mnie ten cholerny romantyzm opuscil:))))))))))
      oooch dzieki ci sniezyco:)))))))))
      a.:)
      • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 11.02.04, 19:14
        ani-ta napisała:

        > wczoraj padal snieg...padal z gory, z boku, czasem nawet wydawalo sie ze od
        > dolu... zupelnie jak u forresta gumpa;)
        > padal i padal... a ja w ramach watpliwego relaksu zerkalam sobie przez
        > okienko... jakiz ten swiat cudny! co tez to ta natura pieknego nie wymysli!
        > aaaach... napadl mnie romantyczny nastroj i trzymal...

        Tak, tak, ta natura jest ciekawa. Ja się dzisiaj dowiedziałem dlaczego ostra
        papryka jest ostra. To znaczy jest ostra dla ludzi i innych ssaków, a dla
        takich ptaków to nie. Chodzi o to, że my nasionka dobrze trawimy i dlatego nic
        z nic nie zostaje, a ptaki to tymi nasionkami ... a nie będę się wyrażał.
        Sprytne. Ale jak tak pomyśleć, toż to jest papryczna manipulacja.
        • ani-ta ostra papryczka;)))))) 11.02.04, 20:34
          co do tych papryk, ptaszkow i dla odmiany ludzi...
          pewien milosnik papryczek... co to jak widze jak je wchlania to mi wrzody
          pekaja... powiedzial... ze wchlanianie to jest PESTKA w porownaniu z...
          wydalaniem:)))))))

          snieg nie pada... mroz nabiera na sile...
          mamy zime...
          i dobrze... bo te nascie stopni pare dni temu troszku mnie denerwowalo:)))

          aaa
          wiadomosc dnia!!!
          synek sasiadow w koncu zdecydowal sie na chodzenie!!!!!!!!!!
          lubie patrzec jak inni sa szczesliwi... tak bardzo szczesliwi! tak bardzo
          bardzo bardzo...:))))))))))))

          a:)

          P.S.
          rozowe okulary w uzyciu:))
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 13.02.04, 09:49
      piekny dzis dzionek mamy:)
      mroz jest:)
      snieg pada:)
      zapowiadaja, ze padac bedze duzo... i marznac... wiec i slizgawka bedzie:PPP
      faaaaaaaajnie;)))
      a do tego wszystkiego piatek trzynastego...
      nic to... i to przezyjemy:))

      a poza tym... to...
      piekny dzionek dzis mamy...
      PIATEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      porzucajac paczki karnawalowe z nadzionkiem rozanym i kawe w dzbanie...
      opuszczam was w celach wiadomych...:)

      a.:)
    • jutka1 Piatek trzynastego......... 13.02.04, 12:10
      no tak, zaczal sie zgodnie z definicja, choc o tym na watku horoskopowym juz
      napisalam. Apage, i a kysz!

      spod biurka wychodze czujnie i ostroznie. jako, ze domestosem juz sie polalam i
      kwarantanne odbywam zgodnie z porada Kolektywu, moge sie tez chyba wpisac na
      liste zwierzat pod szczegolnym nadzorem... szezlong dzis odstepuje, i to za
      darmo. z tych nerwow niedlugo pojde na lunch ;)), a w ogole to najchetniej bym
      poszla na wagary.. ale nie moge...

      buuuuu

      Jutka zmuszona do obowiazkowosci :(
      • basia553 Re: Piatek trzynastego......... 13.02.04, 12:17
        A ja panie, robie zaraz feierabend celem pilnowania w domu Adrianka
        instalujacego nowy comp. A wiec nastepny wpis bedzie z NOWEGO!!!!
        I jesli wszystko pöjdzie jak z platka, bedzie balanga w Klubie! Nawet mozecie
        wyrazac specjalne zyczenia apropos menusa i napoi wyskokowych :)))))
        • jutka1 Re: Piatek trzynastego......... Basiu 13.02.04, 12:23
          zycze sukcesow w montowaniu kompa,
          wpadne wieczorkiem, a jakzesz

          poprosze o flaki bez salmonelli :)
          oraz o meduze i lunete :))))))))))))))))))))
          • jan.kran meni + szezlong oraz domestos 13.02.04, 12:44
            W ramach meni poprosze o szeri , bo tylko to mi pozwoli przezyc nadchodzace dni
            :-((( Nerwosol mnie sie tyz konczy wiec poprosze a la carte ( sorry , ale akcent
            nad " a" se sami domalujcie).
            Szezlong ciagnie jak magnes , ale nie dla mnie te uroki :-((( Przeprowadzka ,
            kurna wzywa.

            Jutka , Ciebie wprawdzie pod wzgledem Glab nic nie przescignie , ale Mloda tyz
            sie popisala. Jak bylas w Uppsali to se zmylas makijaz chusteczka do mycia
            urzadzen sanitarnych :-PPP Wczoraj mnie sie to przypomnialo, bo dziecko nabylo
            chusteczki do nosa , ktore sie okazaly papierowymi scierkami kuchennymi. Bardzo
            twarde do wycierania nosa. K. Obolaly.
            • akawill Re: chemia i biochemia 13.02.04, 15:24
              Nerwosol dobry, ale na szalejący testosteron jednak domestos lepszy. Mówię Ci
              to ja i stosuję. Zewnętrznie.
              Proszę pozdrowić Młodą :)
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 13.02.04, 16:43
      Nooooo, comp dziala kurdemol i kurdebalans! Jest cuuuuudny!!!!! i nawet ma
      €€€€€€ - no po prostu szalenstwo! Zaraz cos postawie, ale jestem w stanie
      niedbalym i musze skoczyc do fryzjera. A jak wröcem, to bendom flaki z
      salmonelom, i luneta - przyniose z piwnicy mezowa, hehe. Tylko meduzy plywaja
      gdzies w Tunezji, to nie zdaze Jutka przyrzadzic. Halo,halo, jest tu ktos z
      Tunezji lub innych meduzich miejsc? Help me, musze mniec meduze!
      Szery nie mam Kraniku, czy wystarczy Ci jesli bede sie do Ciebie Cherie zwracac?
      (czy jak sie to pisze..)
      • don2 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 13.02.04, 16:48
        Basiu,gratulowac nowego klopotu,oby byl szybki i zawsze dzialal.amen
        gwoli wyjasnienia:Po meduze to do miesnego sklepu po nozki cielece lub
        wieprzowe i galaretke zrobic.Po lunete do kredensu i 2 szklaneczki 100 gramowe
        na stol i napelnic.na taka meduze i lunete ja zawsze lece:)))))))))
        • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 59 --- Let it be...... 13.02.04, 16:51
          aaaaaaaaa, tak trzeba möwic! A ja tu odkurzam prawdziwa lunete. Tyz glomb
          jestem, nie?
      • jutka1 Basiu, gratulacje 13.02.04, 17:43
        ciesze sie ze wszystko dziala.
        teraz masz przechlapane! nie bedziesz spac nie bedziesz jesc, koty zdechna z
        glodu, same katastrofy ;))))))))
        • basia553 Re: Basiu, gratulacje 13.02.04, 19:01
          dzieki, Jutka. Jedynie co do kotöw nie masz racji: to dla mnie swietosc:)))
          ale juz sie scielam z moim szefem, bo powiedzial, ze powinnam naszych gosci
          powozic w niedziele po Heidelbergu (przylatuja kolo 15-tej). A ja na to:
          coooooooooo? ja mam nowego compa, to nie mam czasu na takie pierdolki!
          No ale sie w koncu zgodzilam. Beda w hotelu kolo 16-tej, zanim sie wybierzemy,
          bedzie ciemnawo. Co ja mam z nimi zrobic? Najlepiej jak z dziecmi: za raczke i
          do knajpy :)) Chyba zadzwonie do siostry i zapytam co ona by chciala w takiej
          sytuacji po omacku ogladac.
          A moje nowe cudenko wspaniale, zapieprza jak rakietka!
          Ciekawe czy Ziutek pamieta, ze chcial mi jakies swinstewka przyslac:)))
          • jutka1 Re: Basiu, gratulacje 13.02.04, 22:33
            Basiu, ino nie zapomnij sobie nadgodzin policzyc za to niedzielne popoludnie.

            I niestety nie potrafie Ci doradzic, co z nimi zrobic, bom zamiejscowa.
            • basia553 Re: Basiu, gratulacje 14.02.04, 08:45
              No to dopiero! Nawet nie wiedzialam, ze mi sie cos za to nalezy. Dzieki Jutka.
              Do tej pory mielismy gosci anglojezycznych, wiec inni to robili. A firma jest
              tak chytra, ze mi powiedziano, ze jesli bede miala szczescie, to mnie ci
              goiscie na kolacje zaporosza! Mozesz to sobie wyobrazic? Przeciez to ja ich
              powinnam gduies zaprosic. A moze sie nie znam i nie mam racji?
              • jutka1 Re: Basiu, gratulacje 14.02.04, 10:36
                Basiu, nie chce Cie martwic, ale goscie na kolacje Cie raczej nie zaprosza,
                wiec badz przygotowana ze jak przyniosa rachunek, to zadne raczki sie po niego
                nie wyciagna...

                a jesli firma chytra i nie zechce zaplacic za nadgodziny, to im powiedz ze z
                zamian za x godzin z niedzieli wezmiesz tyle samo godzin wolnego w tygodniu.

                Jutka z poranna kawa :)
    • luiza-w-ogrodzie Walentynki! 14.02.04, 10:42
      Wyrwalam sie z objec, zeby wrzucic na klubowy stol bochenek chlebka
      pomaranczowego i miske ciasteczek w ksztalcie serc lukrowanych na rozowo.
      Zostawiam tez do przesluchania wlasnie otrzymana plyte Norah Jones (prosze nie
      porysowac, odbiore w niedziele rano) i spadam do kina. Wszystkim zycze pieknego
      dnia, cudnego weekendu, ciepla duszy i suchych skarpetek.

      ;o))))
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • jutka1 Re: Walentynki! 14.02.04, 11:03
        ja rowniez pozdrawiam wszystkich walentynkowo, mimo ze wlasciwie nie obchodze,
        puszczam boska Nore Jones, i dodaje na stol serduszkowe pierniki torunskie.

        bajfornau
        Ruda
    • basia553 Jutka, 14.02.04, 12:01
      jestes tu??? Podaj prosze jeszcze raz adres Twojego radia, bo przeciez wszystko
      musze tu zakladac na nowo. Senkju z göry :))))
      • jutka1 Re: Jutka, 14.02.04, 12:04
        www.radiofrance.fr/chaines/fip/direct/
        i klik na ecouter le direct

        mam nadzieje, ze juz teraz zadziala :)
        • basia553 Re: Jutka, 14.02.04, 12:20
          JEST!!!!!DZIALA!!!!!!!BOMBA!!!!!!DZIEKI!!!!!
          Ale akurat cos mniej ciekawego, zaraz bedzie Tosca, wiec zbieram sie do kupki,
          musze wreszcie ten dom opuscic, ale sobie potem poslucham. Strasznie sie ciesze.
          To niesamowite: naszego starego compa kupilismy w 1998 i maz zawsze kupowal
          technicznie wszystko naj.. choc krzyczalam bo mi zawsze forsy bylo szkoda.
          No i to naj.. tak predko okazalo sie naj...bardziej przestarzale. Mysle ze
          teraz bede miala przez dluzszy czas spoköj. Pozdrawiam!
          • lolo271 Re: Jutka, 14.02.04, 12:25
            basia553 napisała:

            > JEST!!!!!DZIALA!!!!!!!BOMBA!!!!!!DZIEKI!!!!!
            > Ale akurat cos mniej ciekawego, zaraz bedzie Tosca, wiec zbieram sie do
            kupki,
            > musze wreszcie ten dom opuscic, ale sobie potem poslucham. Strasznie sie
            ciesze
            > .
            > To niesamowite: naszego starego compa kupilismy w 1998 i maz zawsze kupowal
            > technicznie wszystko naj.. choc krzyczalam bo mi zawsze forsy bylo szkoda.
            > No i to naj.. tak predko okazalo sie naj...bardziej przestarzale. Mysle ze
            > teraz bede miala przez dluzszy czas spoköj. Pozdrawiam!
            _________________
            ...Jak bym czytal moja zone!............
            Czy wy kobiety wiecie co to znaczy poswiecenie,ped ku przyszlosci i lepszego
            jutra?!!!.........
            • don2 Re: Jutka, 14.02.04, 12:31
              Lolo,kobiety to wszystko wiedza.te poswiecenie i lepsze jutro-na srodki
              zachowujace mlodosc inapedzajace strach przed przyszloscia nie szczedza
              forsy.Najnowsze zdobycze nauki i najdrozsze srodki kupuja bez protestu.Na nowy
              komputer zal im forsy :))))))))))))))))))
              • lolo271 Re: Jutka, 14.02.04, 12:34
                don2 napisał:

                > Lolo,kobiety to wszystko wiedza.te poswiecenie i lepsze jutro-na srodki
                > zachowujace mlodosc inapedzajace strach przed przyszloscia nie szczedza
                > forsy.Najnowsze zdobycze nauki i najdrozsze srodki kupuja bez protestu.Na
                nowy
                > komputer zal im forsy :))))))))))))))))))

                _____________
                ...Napisz mi don co ma zrobic w tej sytuacji "mlody chlopak z BMW" jak to
                napisal pierdola.......czy w oczach kobiet jest juz spalony?!
                • don2 Re Lolo 14.02.04, 12:41
                  Mlody chlopak z BMW ma rwac wszystko co sie da.Bo czas leci szybko i BMW sie
                  starzeje,model wychodzi z obiegu a mlody chlopak zamienia sie w starego zgreda.
                  Uzywajmy zycia poki mamy na to mozliwosci !!!! Kazda nie....... uwaza sie za
                  stracona bezpowrotnie :))))))))))))))))))
                  • bella-donna Re: Re don 14.02.04, 15:02

                    to taki znawca jestes ?
              • ani-ta Re: Jutka, 14.02.04, 12:58
                buuuuuuuuchliiippppppppppchlaast:(
                wiedzialam!
                ze jestem zla zona!
                pozwalam Jedynemu grzebac w bebechach, czytac o nich godzinami... baaaaaa
                pozwalam testowac na sobie jego kolejne innowacje komputerowe... bo ponoc nikt
                tak ja nie potrawi zwiesic/zapchac komputera!
                baaaaaa... sama mu pare lat temu kupilam superhipernowoczesna myszke bez
                kabelka o kosmicznym wygladzie szczura:PPP i tak sie ciesze, ze juz sie
                zdeaktualizowala!!!!! bede miala pomysl na prezent!!!!
                bo facet musi sobie podumac, pogrzebac, zmienic, udowodnic sobie i swiatu, ze
                jego mysl techniczna zyje i ma sie dobrze:))))
                i doooooobrzeeeeeee... a niech se grzebie...
                spokoj, cisza w domu, mozna bezwyrzutowo na forum poklikac:)))

                ale mysl o byciu zla zona... po szarej masie sie przelewa...

                a.:)))
            • basia553 Lolo, 14.02.04, 12:54
              zapewniam Cie, ze nie jestem Twoja zona :)))) choc nie mialabym nic przeciwko
              temu, aby zamieszkac w Rzymie - miescie moich marzen! Nawet bym Ci pozwolila
              kupowac co jakis czas nowy model BMW, bom milosniczka tego modelu:)))))
              • bella-donna Re: Lolo, 14.02.04, 13:03
                basia553 napisała:

                > zapewniam Cie, ze nie jestem Twoja zona :)))) choc nie mialabym nic przeciwko
                > temu, aby zamieszkac w Rzymie - miescie moich marzen! Nawet bym Ci pozwolila
                > kupowac co jakis czas nowy model BMW, bom milosniczka tego modelu:)))))

                Basiu, kto mieszka w Rzymie ? czyzby tato ?
    • basia553 Kurdebalans, Jutka! 14.02.04, 12:52
      Z domu wyjsc nie moge przez röznych Armstrongöw itd. To jest dokladnie taki
      program jak lubie na codzien. Nieurywam sie za popem, a na klasyke nie zawsze
      jest okolicznosc. A to jet to.
      Sluchaj, na 12.28 zapowiadaja cos o Blueberry - czy to jutro i czy to cos z
      moim najdrozszym na swiecie Blueberry Hill???
      A teraz ide wreszcie kupic puszki dla kotöw, bo mi faktycznie schudna za
      bardzo :)))))
    • sabba ide sie stajlowac 15.02.04, 17:24
      na spotkanie z Xurkowymi:)))) W planie wizyta w nowej knajpie oraz sprosne
      rozmowy przy piwie.....
      Zdrowko!:))
    • jutka1 poniedzialkow nie lubiem! -- i zebranie zamykam... 16.02.04, 11:50
      ale dzisiaj jakby "lepszy" poniedzialek: slonce przez zamglone niebo sie
      przedziera, nastepne dwie jablonki widzialam kwitnace, paki na krzewach, i
      zapach wiosenny jakby, mimo ze chlodno...

      stawiam na stole bukiet zoltych frezji pomieszanych z czerwonymi tulipanami...
      do lodowki wstawiam piwo dla tych, co na kacu (ale nie tylko, starczy dla
      wszystkich) oraz butelke szampana sowietskoje igristoje, a do zamrazalnika
      wstawiam butelke wodki Jurij Dolgorukij prod. Kristal. A to wszystko na
      wieczorna celebracje: otwarcia nowego zebrania, co za moment uczynie, nowego
      kompa Basi, planow wyjazdowo-towarzyskich nach Mannheim, no i czego tam jeszcze
      nam sie zechce opijac...

      Kawior, bliny i dodatki przyniose wieczorkiem. Dla nielubiacych kawioru mam tez
      wedzonego lososia i taramosalata, a dla tradycjonalistow zrazy zawijane z kasza
      gryczana i ogorkami kiszonymi mamusinej roboty. Aha, dla wegetarian soczewice a
      la Jutka.

      A zanim oddale sie w celu spozycia posilku, poleze troche na szezlongu,
      popatrze w ogien, i poslucham Nore Jones... byle nie zasnac, bo lunch
      przespie... ;))))))))))))

      Wsiech pozdrawiam,
      Ruda
    • sabba dywersja 16.02.04, 12:28
      wiec aby sie stalo zadosc, uzupelniam do stu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka