Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie

17.03.04, 17:47
Niniejszym otwieram nastepne Zebranie, tytul mowi sam za siebie, wielkie
zarcie i wielkie picie (wszak Sw. Patryka mamy dzis! :)

W menu wystepuja:
- kawior astrachanski
- sery kaukazkie wedzone, podwedzane i faszerowane
- pol kilo jesiotra wedzonego
- solono-suszona wobua
- litr wodki Carskiej prod. Kristal
- dwie krzynki piwa Baltika Nr7

Przynosta co tam jeszcze chceta, ja biegne na wernisaz plakatu polskiego, a
potem sie zglosze swietowac z Wami.

Bajfornau
Ruda :))))))))
Obserwuj wątek
    • vaud Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 17.03.04, 18:04
      jutka1 napisała:

      > Niniejszym otwieram nastepne Zebranie, tytul mowi sam za siebie, wielkie
      > zarcie i wielkie picie (wszak Sw. Patryka mamy dzis! :)
      >
      > W menu wystepuja:
      > - kawior astrachanski
      > - sery kaukazkie wedzone, podwedzane i faszerowane
      > - pol kilo jesiotra wedzonego

      ------->jesiotr oczywiscie pierwszej swiezosci


      > - solono-suszona wobua
      > - litr wodki Carskiej prod. Kristal
      > - dwie krzynki piwa Baltika Nr7
      >
      > Przynosta co tam jeszcze chceta, ja biegne na wernisaz plakatu polskiego, a
      > potem sie zglosze swietowac z Wami.
      >
      > Bajfornau
      > Ruda :))))))))

      nagotowalam pierogow, jedzta, poki cieple!
      • goga.74 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 17.03.04, 18:21

        > nagotowalam pierogow, jedzta, poki cieple!
        >

        Ruskich?

        • vaud Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 17.03.04, 18:25
          goga.74 napisała:

          >
          > > nagotowalam pierogow, jedzta, poki cieple!
          > >
          >
          > Ruskich?

          -----> no a jak?
          >
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 17.03.04, 18:06
      Zazdroszcze Ci wernisazu, musisz opowiedziec. Möj zachwyt polskim plakatem
      wywodzi sie z lat 60-tych. Po pierwsze obracalam sie w srodowisku katowickich
      plastyköw, po drugie naprawde byly wtedy swietne plakaty. Jak jest teraz?
      W erze bilboardöw? Jak po przyjezdzie zobaczylam tu niemieckie plakaty, to
      mialam stale odruchy wymiotne. Dno.
      • jutka1 Polska Szkola Plakatu i wernisarz 17.03.04, 21:55
        basia553 napisała:

        > Zazdroszcze Ci wernisazu, musisz opowiedziec. Möj zachwyt polskim plakatem
        > wywodzi sie z lat 60-tych. Po pierwsze obracalam sie w srodowisku katowickich
        > plastyköw, po drugie naprawde byly wtedy swietne plakaty. Jak jest teraz?
        > W erze bilboardöw? Jak po przyjezdzie zobaczylam tu niemieckie plakaty, to
        > mialam stale odruchy wymiotne. Dno.
        ***********
        Polska szkola plakatu ma sie swietnie!!!
        Mlodzi tworcy, wszyscy ponizej trzydziestki, a plakaty mniodzik i cymes. Pare
        mi nawet mowe odjelo! :))))

        A przy okazji spotkalam bardzo znanego artyste, od ktorego po znajomosci i za
        ostatni grosz (= tanio) kupilam w 1993 roku pastele, i artysta uparl sie zeby
        zobaczyc swoja prace w paryskim mieszkaniu. Wiec przyjdzie w sobote :)))))

        I tez przy okazji zalatwilam wystawe przyjacielowi.

        Kurdebalans, dobry dzien! To wychylam lampke, gulgul :)))))))))))))
        • wkrasnicki Re: Polska Szkola Plakatu i wernisarz 17.03.04, 22:56
          Tak mnie patriotycznie podbudowalas, ze nawet pisowni nie bede sie czepial.
          Znaczy to bowiem, ze nie tylko szmal, a przynajmniej nie wszedzie decyduje o
          jakosci, bo tak to w pewnym momencie po okresie dominacji japonskiej zaczynalo
          wygladac, choc nie do konca, bo kilku z nich dokladnie wiedzialo ktora strona
          kaczka wode pije.
          Zawdzieczac to nalezy jak sadze kilku starym belfrom, bo rynku na plakat w
          Polsce zdecydowanie nie ma, i zrownaniu technologicznemu w technice druku.
          Przede wszystkim jednak chlopaki dostali prezent od Bozi, czego nic nie zastapi.
          • jutka1 Za ortografie przepraszam no text 17.03.04, 23:18

            • wkrasnicki Re: Za ortografie przepraszam no text 17.03.04, 23:31
              Bledy moga byc - wypaczenia - nie. :-)
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 17.03.04, 18:27
      noooooo
      juteczka przyjecie odwalila jak sie masz!!!:)))
      lubie zarelko... zwlaszcza jak nie wiem jak ono sie nazywa... toto suszono-
      solone mniemam ze jest ryba? i nie jest karpiem?:)

      jutka ty tak zawsze chadzasz na ukulturwanianie sie? czy ci sie akurat teraz
      zebralo?:)) najpierw koncert teraz wystawa... nio nio;))) paryzanka :)))

      i nie mow mi, ze zlosliwa!!! ot ZAZDROSZCZE tylko;)))))

      chyba zabiore w niedziele dziecko do muzeum techniki... niech ma!:)))

      a.:))

      P.S.
      towarzystwo sie akuratne do wyzerki i wypitki zebralo... czekamy na jutke? czy
      konsumujemy pokatnie?:)))
      • goga.74 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 17.03.04, 18:31
        > towarzystwo sie akuratne do wyzerki i wypitki zebralo... czekamy na jutke?
        czy
        > konsumujemy pokatnie?:)))


        Jak chcesz sie zalapac na ruskie pierogi to sie pospiesz, bo zaraz sie
        skoncza :)
        • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 17.03.04, 18:41
          nie musisz mi powtarzac:)))))))))

          juz jem!:)

          a.:)
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 17.03.04, 18:27
      Ha, Hameryka się odchudza a tu wielkie żarcie robią. W duchu więc omijam sery
      i od razu kieruję się w stronę wódki. Biorę całą butelkę i w miejsce zostawiam
      koniczynkę. Jakby co będzie na Leprechauna.
      • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 17.03.04, 18:29
        skoro nie jestesmy w finalowej trojce to chyba nam mozna?:)))
        a poza tym powtarzam:
        KOCHANEGO CIALA NIGDY ZBYT WIELE!
        CHLOP NIE PIES! NA KOSCI NIE POLECI!!!
        o!:))))

        a.:))

        P.S.
        ja to chyba dzisiaj piwko sobie zaserwuje... ktos chetny?:)
    • jutka1 Krajobraz po bitwie i kurdebalans :))))))) 18.03.04, 11:29
      Coz moje zaspane oczy widza? Ano widza niedopita litrowke wodki Carskiej
      (wkladam do zamrazalnika na pozniej), kawioru zero (Klubowicze maja dobry
      gust :))), jesiotra zero (ibid. :)))), ser tez zjedzony, pierogi zarowno tysz,
      pieknie!!! Tylko naczynia niepozmywane, ale po poludniu przychodzi Pan Od
      Sprzatania to pozmywa... :))))))

      A co do kurdebalansu, to konstatuje dzisiaj, ze dzien bedzie do kitu, bo MUSZE
      napisac sprawozdanie z wlasnej pracy za zeszly rok, lezalo toto u mnie na
      biurku od stycznia, chodzilam wokol tego jak wkolo jeza, a dzis przed koncem
      dnia musze to przeslac szefowej. Kurdebalans, znowu siem wkopalam! :(((((

      Na pocieche kupilam sobie tulipanow, zostawiam Wam pol wiazanki, dzban mocnej
      kawy i kruasonty ;)))))

      Anitko, dwa wyjasnienia, bo wczoraj wieczorem przeoczylam Twoje zapytania: w
      kwestii ukulturawieniania czy jak tam to sie nazywa ;)))))), tak sie tylko
      zlozylo, az tak czesto sie temu procederowi nie oddaje bo szczerze mowiac nie
      mam czasu a czesto i energii zeby po robocie regularnie gdzies latac i sie
      ukulturawniwac czyjaktotam... :)))

      W kwestii wobuy (pisownia fonetyczna bo nie posiadam literki el-z-kreseczka),
      to jest to suszona-solona ryba, swietna zakaska pod piwo, byle nie za czesto i
      nie za duzo, bo to czysta zywa sol :)))))))

      Bajfornau
      Ruda :))))
      • ani-ta ha!!! 18.03.04, 17:45
        intuicyjnie piwko do tego czegos suszono-solonego wybralam!!!:)))))
        i rownie intuicyjnie po kijowsku prosto z gazety jadlam... wiec te talerzyki to
        tenteges... dziewczyny ubrudzily:):PPP

        co do ukulturwaniania... i tak zazdraszczam... ale wiosna idzie, dzien sie
        wydluza... to i na odchamianie bedzie trza czas znalezc:)

        jutka... wspolczuje sprawozdania;( znam ten bol:( tyle, ze mam ten "relaks" co
        miesiac dla szefa... i co roku dla szefa odgornego:)
        ale i tak NIKT dzisiaj mnie nie przeskoczy:(( praca fizyczna, ciezka, bez
        mozliwosci przysiascia chocby na minutke na podlodze... ot zycie doktoranta w
        laboratorium po "remoncie":) trza bylo "posprzatac":) codzyslowow uzywam
        specjalnie... bo ani to remont porzadny... ani to sprzatanie;) lapek nie
        czuje... nozek nie czuje... na glowie tona kurzu...a przed oczami miliony
        sloiczkow, ktore po szorowaniu stracily etykietki;))))))) drwal zrozumie BOL
        myslenia... co za G##no tam siedzi?!:))))))))
        i te ciagle pytania studentow... pani anitko... wypieprzamy? czy zostawiamy?:)
        wypieprzamy!!! bo jak zostawimy to bedziemy musieli poszukac dla tego czegos
        miejsca!:)))))

        a.:))
    • plesser Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 18.03.04, 14:24
      Na stole stawiam kilka flaszek Born in Pilsen com je wczoraj kupil w Polska.
      Melduje takze, ze nad Odra lato od wczoraj- okolo 15 stopni, przyjemnie, nawet
      jak sie czlowiek szlaja wieczorem po dworze zwanym przez niektorych polem.
      Niestety nie czyni to mojej misji pisarskiej wcale latwiejsza a zmiluj sie nie
      ma i skonczyc musze. Dlatego z piesnia na ustach wracam do roboty.
      • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 18.03.04, 14:28
        Ty to jestes taki lewy student. Prawdziwy student ma byc wiecznie glodny,
        przychodzic do klubu, wyzrec, wypic wszystko i zniknac. Ale przyniesc piwo?!?!
        Wysoce podejrzane:)))))
        • plesser Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 18.03.04, 14:53
          Basia, ale Ty podejrzliwa jestes! Doppiero co naciagnalem Cie na kawe, a
          jeszcze Ci malo? :-)
          Latwo sie mowi, chodzic glodny. Moje polskie konto, z ktorego palce za zakupy
          jest na podgladzie i raz na jakis czas mi smedza, ze mam nie oszczedzac na
          jedzeniu, bo ‘kto oszczedza na jedzeniu, wydaje potem na leki’ i jeszcze mi
          delikatnie przypominaja jak wszyscy sie smieja ze skapstwa mojego chrzestnego
          (a kto mi kurcze tego chrzestnego wybral?) :-P
          Wiec czasem sie poswiecam mimo studenckiego statusu i jem w miare zjadliwy
          obiad i robie wieksze zakupy, fryzjer, drogeria i te sprawy.
          • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 18.03.04, 18:28
            Plesserku, jidz, jidz, bos chudy, jak mawial znajomy. Ja Ci nic nie wypominam,
            ale student, co znosi do klubu piwo, zamiast wypic co tam stoi, jest przeciez
            wysoce podejrzany:)))))) No, ale na przeprasiny dostaniest najwieksza kawe jaka
            maja w Berlinie:))))
            • plesser Nie wiem, jak to powiedziec, ale... 18.03.04, 18:44
              To chyba pora przyznac sie do czegos. Nie wiem jak to powiedziec, ale ja
              wlasciwie nie pijam kawy :-P

              Ale przeciez kawa, na ktora Cie naciagnalem nie musi byc kawa sensu stricto.
              Moze byc to kawa jednostronna- Ty pijesz kawe, ja cos innego- lub kawa sensu
              largo tzn. kawa jako wydarzenie towarzyskie, ktore moze rownie dobrze odbywac
              sie nawet w kebabie.

              Chyba haniebnie, by nie rzec po prawniczemu, nie wykorzystasz faktu nie picie
              przeze mnie kawy do wyreklamowania sie, co? Mysle, ze tak porzadna osoba jak Ty
              czegos takiego by nigdy nie zrobila :-)

              No niech Ci juz bedzie z tym stereotypem studenta, wlasnie otworzylem
              Pilsnera :-)
              • basia553 Re: Nie wiem, jak to powiedziec, ale... 18.03.04, 18:58
                hehe, nie wiem jak to powiedziec, ale ja kawe pije tylko na sniadanie:))) nie
                wspominalam o tym do tej pory, gdyz mogloby to zabrzmiec dwuznacznie
                jednoznacznie, albo vice Wersal (dobrze KolKras, place tantiemy). Skoro juz
                wyjasnilismy sprawe niepicia kawy, mamy czasu coniemiara na wymyslenie innej
                konsumpcji. Nie sadze, aby w Berlinie byly z tym trudnosci?
                • ani-ta Re: Nie wiem, jak to powiedziec, ale... 18.03.04, 19:08
                  w Berlinie mozna pojsc na wursta;) alibo biera wypic;)
                  a tak generalnie...
                  rozumiem, ze sie w berlinie spotykacie...
                  regularnie? czy jednorazowo?:)

                  cos mi sie wydaje, ze obydwoje na dodatek bedziecie w tym berlinie przyjezdni...


                  nieeeeeeeeeee
                  ja to musze przetrawic!!!
                  prosze o dodatkowe informacje!
                  a.:)
                  • basia553 Re: Nie wiem, jak to powiedziec, ale... 18.03.04, 19:13
                    Cos przegapilas, Anita. Ja jade z kolezankami na pare dni do Berlina na MoMa, a
                    plesser mi podal kilka cennych informacji a propos, bo byl tam tydzien temu.
                    No i umöwilismy sie na kawe, czyli kebab albo wurst, tego jeszcze nie
                    ustalilismy. Sa bardzo tanie polaczenia z Warszawy do Berlina, moze tez
                    wpadniesz:)))) Tyz kawe dostaniesz, albo wursta:))))
                    • ani-ta Re: Nie wiem, jak to powiedziec, ale... 18.03.04, 19:33
                      :))))))
                      pociag Berolina;) moj ulubiony:))
                      ciekawe ile teraz kosztuje?:)
                      zaraz sprawdze:))
                      kebab na Karl_Marx Platz;) pietnascie lat temu smakowal wybornie;)))

                      nie kus baska!
                      ale pociag sprawdze!:)

                      a.:))
                      • akawill do Plessera 18.03.04, 19:52
                        Plesser, sprawę kawy kategorycznie musicie dograć. Ja natenprzykład umówiłem
                        się z Ani-tą na kawę i nie było później odwrotu. Ssało jak nie wiem ale jak
                        kawa to kawa. Ani-ta to nawet dorobiła jakąś historię aże uniątko aże karawan.
                        I (_!_) zbita. Cza jawnie. Kawę...tfu...alkohol na ławę.
                        • i.p.freely Re: A gdzie 'spotted dick" 18.03.04, 20:28
                          tradycyjne iralndzkie ciasto? I wcale nie trudne do zrobienia....

                          This is a traditional Irish fruit bread, also called Sweet Cake, Curnie Cake,
                          Spotted Dog or Railway Cake depending on the area.

                          4 cups plain white flour
                          2 tsps sugar
                          1/2 tsp salt
                          1/2 tsp baking soda
                          1/2 cup raisins, currants or sultanas
                          1 1/2 cup milk or buttermilk
                          1 egg (optional, you will not need all the milk if you use the egg)

                          1. Sift the dry ingredients, add the fruit and mix well.

                          2. Make a well in the center and add the egg if you are using it, and most of
                          the milk. Using one hand, mix in the flour from the sides of the bowl, adding
                          more milk if necessary. The dough should be softish but not too wet and sticky.
                          When it all comes together, turn it out onto a floured board and knead lightly
                          for a few seconds - just long to tidy it up.

                          3. Pat the dough into a round about 1 1/2 inches deep and cut a deep cross in
                          it (to let the faeries out! ) Let the cuts go over the sides of the bread.

                          4. Bake in a preheated 450 degree F oven for 15 minutes, then turn the oven
                          down to 400 degrees F and bake for another 30 minutes or until cooked. If you
                          are in doubt, tap the bottom: it will sound hollow when cooked.

                          5. Serve freshly baked, cut into thick slices and spread with butter.

                          --------------------
                          Where zen ends - azz kickin' begins.
                          • akawill Re: A gdzie 'spotted dick" 18.03.04, 20:33
                            A ja myślałem że soda bread jest tradycyjne - nie lubiem.
                            Czy ta nazwa to od Richarda czy nie? ;))))
                            • i.p.freely Re: A gdzie 'spotted dick" 18.03.04, 20:52
                              Podobno nazwa wywodzi sie od pstrych psow, ktore 19-wieczni miszkancy wysp
                              nazywali 'dick'. Gotowy produkt ma kolor carmelowy upstrzony ciemniejszym
                              kolorem rodzynek.... Dziwne skojarzenia na przestrzni czasu ludzie maja, heh?
                        • ani-ta Re: do Akawilla!:) 18.03.04, 21:00
                          trza bylo od razu walic, ze cie ssie!:)
                          obok uczelni jest doskonaly chinczyk w podziemiach (tdawna toaleta publiczna,
                          rob koszykowej i noakowskiego, dokladnie obok zes karawan zaparkowal!)
                          poszlibysmy cos na ruszt wrzucic:)))
                          % mocy z czasem nabiora... i wygulgamy nastepnych razem:)

                          a.:)

                          P.S.
                          ale fakt! umawialismy sie TYLKO na kawe! i plan wykonalismy w 100%:)))))))))
                          • akawill Re: do Akawilla!:) 18.03.04, 21:11
                            ani-ta napisała:

                            > trza bylo od razu walic, ze cie ssie!:)
                            > obok uczelni jest doskonaly chinczyk w podziemiach (tdawna toaleta publiczna,
                            > rob koszykowej i noakowskiego, dokladnie obok zes karawan zaparkowal!)
                            > poszlibysmy cos na ruszt wrzucic:)))
                            > % mocy z czasem nabiora... i wygulgamy nastepnych razem:)
                            >
                            > a.:)
                            >
                            > P.S.
                            > ale fakt! umawialismy sie TYLKO na kawe! i plan wykonalismy w 100%:)))))))))

                            Kurka wodna, ssało mnie za alkoholem ;))). Jak już chemik z chemikiem się nie
                            rozumie gdy o alkohol chodzi to już kuniec świata!
                            (tak naprawdę to mnie krewni w Warszawie dobrze wzięli pod opiekę pod tym
                            względem)
                        • plesser Re: do Plessera 19.03.04, 09:38
                          Akawill, ja gdzies tu mialem nawet taka sygnaturke. Ze mnie jest zaden
                          Slowinin. Wodki praktycznie wcale nie pije; pic, pije wogloe sporadycznie i jak
                          juz to dobre piwo, abo jabola do rozmowy.

                          Troche sie boje z tym wyznaniem, bo Basia ciagle mnie podejrzewa o to, ze
                          jestem podrobiony i zas bedzie krzyk, ze student a nie pije :-)
                          • akawill Re: pijaństwo 19.03.04, 19:11
                            plesser napisał:

                            > Akawill, ja gdzies tu mialem nawet taka sygnaturke. Ze mnie jest zaden
                            > Slowinin. Wodki praktycznie wcale nie pije; pic, pije wogloe sporadycznie i
                            > jak juz to dobre piwo, abo jabola do rozmowy.
                            >

                            A ja Cię zapewniam że pijakiem to jestem wyłącznie w surrealistycznym Klubie :).
                            • basia553 no, no, Akawill, 19.03.04, 19:13
                              a usmiech Monalizy???:))))))
                              • akawill Re: no, no, Akawill, 19.03.04, 19:24
                                basia553 napisała:

                                > a usmiech Monalizy???:))))))

                                Tu Cię zaskoczę Basiu: ja wcale nie byłem wtedy na kacu. Po prostu urok
                                fotografii co wyłapuje różne dziwne grymasy. W tamtym wypadku grymas był
                                zresztą zamierzony, choć efekt trochę zaskakujący.
                • plesser Re: Nie wiem, jak to powiedziec, ale... 19.03.04, 09:43
                  Basia, co ty sie martwisz? Ja facet jestem. Taki to pewne rzeczy zauwaza
                  dopiero jak walna go miedzy oczy. Myslisz, ze z subtelnosci Wersali, albo vice-
                  versa cos zrozumialem? :-P

                  Nie wiem czemu caly czas masz wrazenie, ze znam Berlin. Ja jestem
                  Brandenburger. A Berliner, to jak mawia moj znajomy- militant berlinisch- to
                  sui generis. Ale pewnie racja, jak poszukamy cus na ta konsumpcje, to sie
                  zajdzie.
    • jutka1 Donosy z frontu 19.03.04, 12:13
      Po pierwsze primo donosze ze jest piatek.
      Po drugie primo donosze ze jest wiosna, magnolie zaczynaja przekwitac, ponki na
      platanowcach, liscie na innych.

      Po trzecie primo donosze ze reorganizacja w robocie wyprzedzila sama siebie,
      zatacza kregi coraz szersze i coraz glebsze, i chociaz formalne decyzje maja
      byc ogloszone za 10 dni, to moje szpiegi i macki donosza mi rzeczy wysoce
      niepokojace, nawet dla mnie, ktora modlila sie o zwolnienie. Jest mozliwosc, ze
      niebiosa wprawia w ruch domino, przez ktore za 12 dni bede hmmm jak to
      powiedziec, wolnym czlowiekiem. Az taki obrot rzeczy mi nie bardzo pasuje,
      liczylam na jeszcze pare miesiecy pensji, ale jak mawiali starozytni
      Chinczycy: "obys zyl w ciekawych czasach", a inne przyslowie: "uwazaj, czego
      sobie zyczysz bo moze ci byc dane"(Jutka dodaje "z nawiazka").

      Nie mowiac o 20+ osobach, ktore dotknie miecz, a ktore w odroznieniu ode mnie
      sa zakorzenione w Chrancji przez wspolmalzonkow, potomstwo, kredyty na zakup
      domu/mieszkania, itp.

      Nie musze chyba dodawac, ze reorganizacja owa przeprowadzana jest na taka skale
      niekompetencji w dziedzinie tzw. organizational change, ze nawet ja, stara
      wyga, przecieram oczy. A dyrektor jedzie na urlop do konca miesiaca zeby sie
      schowac, idiota.

      No to sobie wyobrazcie atmosfere w jakiej przychodzi mi pracowac. :(

      Z tych nerw ;) ide na obiad z mama i corka, ktore niezaleznie z biegiem czasu
      staly sie moimi kolezankami, mama juz na emeryturze, corka juz mama sie stala,
      i wlasciwie pierwszy raz spotykamy sie w trojke.

      Bajfornau
      R.
      • basia553 Re: Donosy z frontu 19.03.04, 12:36
        Biedna Jutka! Przez te 18 lat w mojej firmie trzykrotnie przezywalam takie fale
        zwolnien i wiem co to dla kazdego znaczy. Nawet ostatniom fale, ktöra mnie nie
        dotyczyla osobiscie, bardzo przyzywalam. Moge sobie wiec wyobrazic, jak sie
        czujesz. A ja Ci dzisiaj z takim horoskopem. Faktycznie palnelam jak lysy o
        beton. Trzymaj sie, w najgorszym razie przyspieszy to Twoja decyzje powrotu do
        Heimatu, a wiec nie jest kompletnym nieszczesciem. Czy w razie czego nie
        mialabys szans w innej firmie chrancuskiej?
        Wpadnij jutro sie wyplakac, spijemy sie i nawet Ci pozwole w domu palic:)))
        • jutka1 Re: Donosy z frontu -- Basiu :))) 19.03.04, 15:58
          no no no, nawet W DOMU pozwolilabys mu zapalic?? ;)))) Czekaj, musze przelknac
          sline ze wzruszenia... :)

          nie przejmuj sie tak tym horoskopem, przeciez Ty go nie pisalas, a poza tym
          dlaczego reszta Strzelcow ma cierpiec przez zadyme u jednego strzelca? :))))

          szefowa wlasnie sie dowiedziala, ze od 1 kwietnia ma przestac byc moja szefowa
          i byc przeniesiona do innego departamentu. :(((

          CDN jestem pewna.
      • plesser Re: Donosy z frontu 19.03.04, 13:25
        Jutka, w takich momentach wszycsy jestsmy Jutkami. Mam nadzieje, ze jakosc sie
        wszystko wyprostuje. Nie chcialbym palcem pokazywac na winnych, ale ktos musial
        rzucic czar i potem dmuchac, by ten przesunal sie geograficznie w odpowiednik
        kierunku :-)
        • jutka1 Re: Donosy z frontu -- Plesser :))) 19.03.04, 16:01
          plesser napisał:

          > Nie chcialbym palcem pokazywac na winnych, ale ktos musial
          > rzucic czar i potem dmuchac, by ten przesunal sie geograficznie w odpowiednik
          > kierunku :-)
          *********
          Chopie, pokaz palcem kurdebalans, bardzom ciekawa kto za tym stoi! :)))))))
      • akawill Trzymaj się Jutko! (n/t) 19.03.04, 15:43

        • jutka1 Re: Trzymaj się Jutko! (n/t) 19.03.04, 16:03
          Trzymam sie Drwalu Najswiatlejszy, trzymam sie.... :)

          Wieczorem obejrze sobie Sex and the City oraz John Doe, zapale swiece, lykne
          winka, i..... OTWORZE CZAT!!!!!!!

          Juz teraz zapraszam :))))))))
      • goga.74 Widzisz Jutka 19.03.04, 16:07
        cale forum jest z Toba :)
        Trzymaj sie.
        • jutka1 Re: Widzisz Jutka 19.03.04, 16:21
          goga.74 napisała:

          > cale forum jest z Toba :)
          > Trzymaj sie.
          ********
          :))))))))))
          Dzieki.... :)
          Trzymam sie, no problem. Teraz szefowa musze pocieszac, nieboraczke, i w ramach
          pocieszania postanowilysmy pojsc na wagary do knajpki na rogu na lampke wina.
          do 1 kwietnia jest ciagle moja szefowa jak by nie bylo, i wyjdziemy na
          spotkanie....;))) kogo to obchodzi, ze spotkanie mamy tylko we dwie i do tego w
          knajpie?

          SZYDLO IM W GADUPE

          O!!!!! :))))))))))))))))))))
    • ani-ta wszystkim klubowicz(k)om polecam... 19.03.04, 23:38
      .. wodke imbirowa:)))))
      mowie serio... juz dawno takiego humorku nie mialam!!!:)))

      nie wiem z czym lubicie, ale ja juz wyprobowalam z herbatka (cuuudna
      kompozycja!!!) z soczkiem jablkowym... z soczkiem jaglkowo-limonkowym:))))

      o efektach ubocznych pogadamy jutro...
      najwyzej poprosze admina 1-7 o wyciecie niektorych postow;))))


      mniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam:)))))))))))))))))))))))))

      a.:)
      • ani-ta skutki uboczne;) 20.03.04, 12:53
        zasnelam nagle... z przyjemnym szumem w glowie;)
        obudzilam sie leniwie... sniadanko smakowalo jak nigdy (fakt - ktos je
        zrobil:))... wlazlam spokojniutko na forum... i nagle... ni stad ni z owad...
        KOP... cos we mne wstapilo!!!! dzialac mi sie chce!!!!!!!!!!!!!!!!!

        ide walczyc z balaganem, uroda, lenistwem!!!
        robic mi sie chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        cokolwiek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        tego objawu jeszcze nie znalam... zwalam na imbir...

        a.:))
    • jutka1 Dziwna sobota..... 20.03.04, 11:05
      Za oknem szaroburo, siapi deszcz czy inna mzawka, wlasnie zadzwonil artysta
      zeby potwierdzic wizyte celem ogladania wlasnej pasteli :))))))))

      Z samego rana wkladalam do zamrazalnika litr wodki Carskiej przywiezionej z
      Moskwy, omskla mi sie reka i wszystko poszlo w driebiezgi, po czym bosom stopom
      (ort. zam. ;)) wlazlam na szklo, ktore jak to szklo ma w zwyczaju wbilo mi
      sie... krew, wodka na calej podlodze w kuchni, odlamki, kuchnia smierdzi jak
      melina, i kurdebalans musze isc do sklebu po wino. Glab!

      Slucham radia FIP, polecam, ladnie dzis graja.

      I cupne se na szezlongu na chwile zeby odetchnac od dzisiejszych wrazen... Nie
      budzic..... zzzzzzzzzzzzzzzzz

      Bajfornau
      Ruda :)
      • basia553 Re: Dziwna sobota..... 20.03.04, 11:33
        Owszem, ladnie graja. Ale jak mi znowu znienacka puszcza jakas chinska arie, to
        ich wymaze z faworytöw! Oj, teraz jest slicznie..
      • plesser Re: Dziwna sobota..... 20.03.04, 13:24
        Ha, uzgodnilem z moim profem, ze napisze papier o ostatnim wyroku Trybunalu
        Konstytucyjnego w sprawie tej, ze w Polsce adwokature sie ma we krwi, a
        wspolczynnik stezenia pochodzenia w krwiobiegu stwierdzaja same rady
        adwokackie. Na odchodne prof powiedzial, ze najprawodpodobniej papier zostanie
        skopiowany i rozdany wszystkim prawniczym profom na uczelni, bo to dla nich
        interesujacy temat :-O

        Wiec siedze i produkuje. Boze, jak ja mam to napisac? Jesli uda mi sie caly
        problem i wszytkie rozgrywki opisac w rozumialy sposob, to chyba dojdzie do
        kilku przypadkow udlawienia sie profow kawa przy lekturze.

        Ale fakt, podobnie jak z wodkom i stopom nigdy nie jest tak zle, by nie nie
        moglo byc jeszcze gorzej. Moze jeszcze jutro jakis przedstawiciel rady
        adwokackiej w jeszcze bardziej otwarty sposob pokaze hunizm tych, ktorzy maja
        zaraz wspoltworzyc od prawnej strony projekt 'Polska w EU'.

        Tylko nie wiem, co to jest radio FIP.
        • basia553 Re: Dziwna sobota..... 20.03.04, 14:45
          Möj siostrzeniec mi kiedys opowiadal, ze poniewaz jest prawnikiem z dziada
          pradziada, jego syn tez sie wybiera na prawo. Teraz, rok przed matura, maly
          poszedl na kursy hebrajskiego i postanowil studiowac hebraistyke. Siostrzeniec
          zachwycony, a nie zalamany przerwaniem tradycji, bo jak twierdzi, trzeba miec
          straszne koneksje, zeby w Polsce jako prawnik zaistniec. Co Ty na to?
          • plesser Re: Dziwna sobota..... 20.03.04, 17:14
            Zaistniec to sie juz wbrew wszystkiemu zaistnieje- pracom i godnosciom
            osobistom :-) Te wszytkie transgraniczne sprawy rozwodowe i spadkowe w
            heimacie, ktorych adwokat Staszek Staszewski rodem z Sosnowca nie jest w stanie
            przeprowadzic czekaja, a bedzie ich jeszcze wiecej...

            Najpierw trzeba jednak tym prawnikiem zostac. Poki co zaglosowalem nogami i
            przenioslem sie tam, gdzie liczy sie Eignung, a nie genetische Eignung. Dalej
            zobaczym. Cza robic swoje.

            Zrzadzeniem losu dreptam zreszta przy tym po sladach swojego pradziadka,
            ktorego w Reichu, w prawie tych samych miastach ktore sie teraz przewijaja
            przez moje zycie, zawodu kominiarskiego wyuczyli. Wyuczyli zas tak, ze w
            Rybniku do dzis gadaja kominiarze jak na odbiorze czegos nie chca przelknac, a
            nie ma odpowiedniego przepisu, ze tak nie moze byc i nie bydzie, bo meister
            Kowollik tak padou i szlus. Tak to meister Kowollik zmarly w 1968 zza grobu
            zawiaduje rybnickim kominiarstwem :-)

            Historie z meistrem Kowollikiem opowiadal rodzicom znajomy, w kontekscie ‘jakby
            on tego meistra dorwal’ :-)

            A co to jest to FIP???

            Plesser
            • basia553 FIP 20.03.04, 17:35
              to Jutki (i w miedzyczasie moja) ulubiona stacja radiowa. Tu masz link:
              www.radiofrance.fr/chaines/fip/direct/
              Musisz nacisnac na ecouter le direct i juz leci. Posluchaj.
              Czasami tylko w ramach francusko-chinskiej przyjazni znienacka leci
              kociokwik chinski i to jest bardzo niemile.
              • plesser Re: FIP 20.03.04, 17:39
                Dzieki, ale sprawdze potem. Aktualnie leci ‘Kocham pana, panie Sulku’ :-)))
                • basia553 Re: FIP 20.03.04, 17:41
                  Gdzie????????????????????? Kocham Pania Elize!!
                  • plesser Re: FIP 20.03.04, 17:45
                    www.radio.com.pl/trojka/posluchaj.htm

                    juz sie konczy.
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 20.03.04, 21:39
      Ha, wielkie żarcie! Byłem dzisiaj w polskiej okolicy nieodległej i zakupiłem
      na kontynuację wielkiego żarcia. Proszę bardzo: pieczeń zającem zwana oraz
      polędwiczka w plasterkach, kiełbaska tzw. piknikowa jeszcze ciepła od wędzenia,
      dla chcących kaszanka, ogóreczki, buraczki, chlebek zakopiański, michaszki i
      Książe Polo na deser. Alkoholu niestety nie, ale jest sok z czarnej porzeczki
      firmy Hortex. Myślałem też czy by Jutce nie przywieźć czekoladę pt. Princessa
      z napisem: "z dłuuuuższą przyjemnością", ale podobno Jutka nie lubi dłuższych
      przyjemności...tfu...słodyczy, więc nie.

      Czy nikt do licha nie zauważył że przyszła wiosna? O tym poniżej.
      • jutka1 Akawillu !!! 21.03.04, 10:44
        akawill napisał:

        > Myślałem też czy by Jutce nie przywieźć czekoladę pt. Princessa
        > z napisem: "z dłuuuuższą przyjemnością", ale podobno Jutka nie lubi dłuższych
        > przyjemności...tfu...słodyczy, więc nie.
        *********
        Ja nie lubie dluzszych przyjemnosci??????????

        a skondes wzial taka pogloske, ktorej z wrodzonej uprzejmosci nie nazwe
        wierutnom potwarzom???????

        Jutka ino slodyczy nie bardzo lubi, kurdebalans!!!!

        :)))))))))))))))))
    • akawill Ach! 20.03.04, 21:49
      Ach, wiosna! Wesołe twarzyczki pierwszych kwiatków z trudem acz determinacją
      przedzierają się swymi kolorami przez zeszłoroczny brąz i szarość wspomnienie
      już nieistotne. I pączki na drzewach jeszcze zmarznięte nieśmiało wyglądają ku
      słonku pragnąc jego ciepłych muśnięć pieszczot. I szarmancki jeleń
      niedwuznacznie łypie okiem do rączej jelenicy kopytem wskazując na gęstsze
      zarośla ukrytą swiątynię rogatych zmysłów. I ptaszki ćwierkają podekscytowane
      uwijając się za gałązkami na gniazdka z nieposkromioną nadzieją na nowe
      zapierające dech w piersiach pierzastych. Ach, wszystko się kurwa ożywia i
      zapierdala radośnie.

      akawill akałobuz
      • ani-ta Re: Ach! 20.03.04, 23:08
        jest!
        u nas tez!
        wczoraj 15 stopni i sloneczko i wiaterek taki swiezutki:)
        dzisiaj wiaterek taki "bardziej swiezutki" i jakies gora 10 stopni:))
        ale Demolci i tak zdarzylam juz kurtalke taka sliczna blekitna zakupic, bo ze
        slicznej pomaranczowiutkiem wystrzelila przez zime;)))
        generalnie wiosne czuc, widac, czuc, widac, czuc;))))

        z darow forumowych... nic nie zjadam bo sumienia nie mam:)) ale dorzucam
        serniczek po przejsciach - bo cholera jasna juz DRUGI raz nie chcial opuscic
        formy w ksztalcie serduszka;(((( troszke sie zmasakrowal... ale smakuje jak
        kupny idealny:) znaczy dobrze:))) co odczytuje jako moj znaczny sukces
        kulinarny na tle cukiernictwa;)

        a.:))
      • jutka1 Re: Ach! -- akałobuz ;))))))))))))) 21.03.04, 10:48
        akawill napisał:

        > Ach, wszystko się kurwa ożywia i zapierdala radośnie.
        >
        > akawill akałobuz
        *********
        Akałobuzie
        Juz Ci kiedys pisalam, ze Cie uwielbiam, ale nie zdzierze i musze to powtorzyc,
        choc data znowu nieadoracyjna, ale trudno.
        :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • akawill Re: Ach! -- akałobuz ;))))))))))))) 22.03.04, 00:43
          A ja się znowu zarumieniłem... :))))))
          • jutka1 Re: Ach! -- akałobuz ;))))))))))))) 22.03.04, 11:20
            akawill napisał:

            > A ja się znowu zarumieniłem... :))))))
            *********
            najpierw chcesz ze mna czatowe dziewictwo tracic piszac o tym jawnie na
            najjasniejszym forumie, a potem sie rumienisz w Klubie jak Ci mowie ze Cie
            uwielbiam??? ;)))))))))))))

            Dychotomia (zna sie te... ;))), mociumpanie, dychotomia i gomoria i inaczej nie
            widze!! (cycat ;))))))))
            • akawill Re: Ach! -- akałobuz ;))))))))))))) 22.03.04, 13:39
              jutka1 napisała:

              > akawill napisał:
              >
              > > A ja się znowu zarumieniłem... :))))))
              > *********
              > najpierw chcesz ze mna czatowe dziewictwo tracic piszac o tym jawnie na
              > najjasniejszym forumie, a potem sie rumienisz w Klubie jak Ci mowie ze Cie
              > uwielbiam??? ;)))))))))))))
              >
              > Dychotomia (zna sie te... ;))), mociumpanie, dychotomia i gomoria i inaczej
              nie
              >
              > widze!! (cycat ;))))))))

              Znaczy się powinienem się znowu zaczerwienić, kurczy balans. Mi się tracenie
              czatowego dziewictwa takie niewinne wydawało... :)
              • jutka1 Re: Ach! -- akałobuz ;))))))))))))) 22.03.04, 16:54
                akawill napisał:

                > Znaczy się powinienem się znowu zaczerwienić, kurczy balans. Mi się tracenie
                > czatowego dziewictwa takie niewinne wydawało... :)
                ********
                Niewinne my ass, pardon! ;))))))))
                Bardzo Ci do twarzy jak sie rumienisz ;))))))))))))))))

                Chyba zaczne Cie bardziej systematycznie harasowac czy co? ;))
                hehe
                Ruda the Harasser :)
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 21.03.04, 21:38
      no tak niedziela...
      nikawo niet:(
      nawet jutke gdzies wywialo?:(
      qrde... czy mam zapodac posty poszukujace w watku xurkowym? czy powylazicie z
      domowych pieleszy na pogawedki o niczym?:)

      tak tylko pytam... z ciekawosci:)
      a.:)
      • jutka1 anitko!! :) 21.03.04, 21:56
        ani-ta napisała:

        > nawet jutke gdzies wywialo?:(
        ********
        Jutka ogladala film Frankie and Johny z Michelle Pfeiffer i Al Caponem
        znaczysia Al Pacino :)))
        A przedtem czytala i odganiala bluesa czyli chandre :))))

        > tak tylko pytam... z ciekawosci:)
        **********
        Nagana za nie-do-danie "cycat"
        ;)

        Ruda :))))
        • ani-ta Re: anitko!! :) 21.03.04, 23:23
          Nagana za nie-do-danie "cycat"
          > ;)
          >
          > Ruda :))))

          no jeszcze chwila a zaczne sie ciebie bac... juteczko:)
          zeby owej uniknac... oddalam sie w celu oczyszczenia ciala przed snem!:)))))

          nagana mnie straszy!!! nooo!!!
          slyszal ktos cos takiego???!!!:))))))

          a pojde i swieczke zdmuchne!:))))))))))

          a.:))
          • jutka1 Re: anitko!! :) 21.03.04, 23:31
            ani-ta napisała:
            > a pojde i swieczke zdmuchne!:))))))))))
            **********
            Ja Ci kurdebalans zdmuchne!!!!!
            Ma sie palic i modlic o korzystny obrot spraw,
            kurdebalans!!! :)))))))))))))))))))))))))
            • ani-ta Re: anitko!! :) 21.03.04, 23:35
              > Ja Ci kurdebalans zdmuchne!!!!!

              oo co to to nie!!!!
              nikt mi nie bedzie mojej prywatnej swieczki zdmuchiwal!!!!!!!!!!!!
              a niech sie pali!!!!!!!
              qrde!

              a.:)))))))))
    • basia553 Co tu sie dzieje? 22.03.04, 11:41
      Odpowiedz: nic, niestety. Dzionek sie juz dawno zaczal, a nikt nawet nie
      wywietrzyl. Co wiec czynie, na stole stawiam sliczne zölte, strzepiaste
      tulipany. Zaraz sie milo zrobilo. Kolo tulipanöw stawiam swieczke NA INTENCJE.
      Niech przyniesie szczescie komu trzeba.
      A tera lecem do roboty, skoro juz tylko 2 tygodnie i 2 dni przede mna!!!
      Pa, do wieczora!
      • akawill Re: Co tu sie dzieje? 22.03.04, 15:15
        Drwal tysz stawia zapaloną świeczkę w tej samej intencji. I tęgiego łyka wódy
        bierze żeby lepiej szło.
        • jutka1 Re: Co tu sie dzieje? 22.03.04, 16:55
          akawill napisał:

          > Drwal tysz stawia zapaloną świeczkę w tej samej intencji. I tęgiego łyka
          wódy bierze żeby lepiej szło.
          *********
          Tak trzymac!!!

          Ja siem dolonczem jak dotrem do domu. :)
    • akawill Do Klubowej Komisji Do Spraw Różnych 22.03.04, 19:52
      Niniejszym pragnę Szanownej Komisji zwrócić uwagę na działalność pewnej
      Klubowiczki, znaki szczególne: ruda z ciężką torepką. Ja jestem drwal skromny
      i cnotliwy, ciężko pracujący fizycznie, dzielnie usuwający nadwyżki alkoholu
      (definicja nadwyżki: każda ilość ponad dno butelki), w ogóle nieużywający
      brzydkich wyrazów (tu rzucam nerwowo okiem na prawo i lewo). No więc ja się
      niedawno zarumieniłem a ta harassing Princess na to, cycuję: "my ass". Mój
      czerwony nochal mówi mi, że ten tekst nie ma nic aletonic wspólnego z
      zasłyszanym niegdyś "Ala ma Asa". Proszę to potraktować jako donos ściśle
      tajny i złamany z poufnym, bo jeszcze Jej Rudości wpadnie pomysł zostania jakąś
      dobrą kobietą a to przecie gorsze niż sodomia i gomoria.

      drwal donoszący (głównie drewno)
      • jutka1 Re: Do Klubowej Komisji Do Spraw Różnych 22.03.04, 20:06
        no i sam siem OnTenDrwal proszepanstwaszanownego naprasza sadystyczno-
        masochistycznie, albo lubi po prostu siem rumienic, alboteznatenprzyklad lubi
        byc harasowany, no bo jak ja mam na ten piekny donos odpowiedziec inaczej niz
        nastepnymi wyrazami uwielbienia, no proszemociumpanstwa jak????????

        ja siem nie znam, sodomie, gomorie i dychotomie znam jeno z dalekiego
        slyszenia, dobrom kobietom juz mi sie chyba nie uda zostac albowiem - tu
        pozwole sobie zwrocic mociumpanstwa uwagie (po warszawsku) na kwiecistosc
        jezyka ;))) - albowiem juz za pozno, i trudno-sie-mowi-i-kocha-sie-dalej

        pozostaje z szaconkiem bo sie skonczy zle (pardon waldku za pozyczenie ;))))

        Pricessa Harasujaca Drwala
        Cmok (nieseksualny bynajmniej ;))))))))))
    • jutka1 Tez cos!?!? 24.03.04, 11:54
      Kurdebalans co jest???? Od dwoch dni nikt nie zaglada, a jak zaglada to nie
      daje znaku zycia? kurze nieposcierane, tulipany zwiedniete, trunki wypite,
      eeeeeeeeee........

      Przynioslam pare piwek Anchor Steam i Sierra Nevada, jedno szybko juz otwieram
      i konsumuje, bo swojego cza bronic i swoje cza brac! gulgul.

      A reszte doniose po lunchu, bo juz za chwile wychodze na obiad - niestety
      sluzbowy - tak jakby mnie to wszystko jeszcze obchodzilo ... ;)))))))

      Proszem nie zajmowac szezlonga po poludniu, bo przyjdem na sjestem...

      bajfornau
      Ruda :)))))
    • jutka1 Czwartkowe niespodzianki.... 25.03.04, 11:26
      Pierwsza - mila - niespodzianka: rano w skrzynce list informujacy, ze w tym
      miesiacu zaplace o 1/3 mniej czynszu, bo koszty operacyjne w 2003 byly mniejsze
      niz zaliczki doliczane a konto tychze kosztow.

      Druga - niemila - niespodzianka: publikacja, wokol ktorej chodze jak wkolo jeza
      od 2 miesiecy , ma pojsc do druku w przyszlym tygodniu, czyli ma byc gotowa do
      konca dnia jutro... hmm.... trudno, dokoncze ;)))))))

      Poza tym mam ochote na nastepna niespodzianke, zeby mi kurdebalans ktos
      przynajmniej powiedzial, do kiedy tu bede :)))))) Zobaczymy, moze dzis sie
      dowiem....

      A na razie dopijam resztki kawy, ktore ktos zostawil, napalam w kominku bo cos
      chlodnawo, zalegam na szezlongu i kontempluje tematy powazne, takie jak
      natenprzyklad czy na lunch chce zjesc dorade czy kawalek krowy (ew. wegetarian
      w tym miejscu przepraszam.. ;))))

      Bajfornau :)))
      Ruda Glodna ;))))
    • jutka1 ZBIORKA, kurdebalans!!!!!! 27.03.04, 10:01
      Kurdebalans, co jest??? Stawiac mi sie tu do apelu, ale juz!! co to znaczy, po
      jakichs lasach laza, chlejom, palom, o sodomii rozwazajom, nowieciecoludzie!!!

      Liste obecnosci podpisywac mi tu, bo inaczej re-;)perkusje bendom!! Nio.

      A ja sie melduje w ten sloneczny sobotni poranek, ze zaraz wychodze do atelier
      artysty com go goscila tydzien temu celem obejrzenia prac. Po czym na pewno
      nastapi spozycie, ale bezalkoholowe, bo wieczorem mam gosci i po poludniu musze
      sie skupic na gotowaniu.

      Slonce paryskie przesylam wsiem :))))))

      Bajfornau
      Ruda :)
      • basia553 Re: ZBIORKA, kurdebalans!!!!!! 27.03.04, 11:48
        Liste podpisuje. Konsumpcji artysty zazdraszczam:)))))) Opowiedz wrazenia:)))))
        • jutka1 Basiu, nalog jest nalogiem 27.03.04, 17:32
          basia553 napisała:

          > Liste podpisuje. Konsumpcji artysty zazdraszczam:)))))) Opowiedz
          wrazenia:)))))
          ***********
          nie mozna mnie wpuszczac w takie miejsca bo sie zakochuje. w dzielach rzecz
          jasna.
          kupilam 2 akwaforty i rysunek. ok, za pol ceny bo znajomy, ale jednak.
          kurdebalans, piekne sa!!! :))))))
          a bank i debet niech mnie pocaluja w (_._)!! ;)))))))))))))))

          Ruda ledwo po wyplacie a juz niedlugo na debecie
          I nie bede juz chodzic na wystawy ;)))))))))))))))))))))))
      • ani-ta Re: ZBIORKA, kurdebalans!!!!!! 27.03.04, 16:08
        melduje poslusznie, ze jestem!

        co prawda nie jako ja... tz. ja... ale inna... ale jestem:) i od poczatku
        opowiadam!
        wiec:))) <to dla ertesa! specjalnie!!!>
        wstalam se rancem wczesnym nieprzyzwoicie... i pognalam:
        - dzieciaka rodzicom wcisnac na wycieczke:)
        - dzieciakowi po drodze kit o kurczaczkach zolciutkich oczekujacych go wcisnac:)
        - fryzjerce wcisnac sie w kolejke... coby piekna i urodziwa byc;)
        - babci wcisnac siatke z roznymi takimi i nie dac sobie cokolwiek wcisnac...
        zwlaszcza do jedzenia;)
        efekty:
        -dzieciak wcisniety zyje i ma sie w miare...
        -babcia z wcisnietym dzieciakiem "juz nie moze, ale wytrzyma":)
        -dziadek mowi, ze z babcia nie wytrzyma, natomiast dzieciak mu odpowiada;)
        -fryzjerka tym razem w stanie wskazujacym na przedawkowanie srodkow
        pobudzajacych wcisnela mi kit, ze grzywke to ja zawsze mialam tylko o niej
        wiedzialam... wiec mam cos co za nia robi... i czuje sie dziwnie;/
        -moja babcia dala sobie siatke wcisnac, oraz dala rade wcisnac we mnie obiad:)
        -babci mojej nie dalam sobie wcisnac lusterka archaicznego, mowiac ze mam
        glupia grzywke i nie chce ogladac:)
        -znalazlam babci mojej okulary, bo mi z ta grzywka nie wierzyla:)
        -babcia moja znalazla grzywke i rece zalamala... chociaz moze to kolor ja tak
        wzruszyl?:)
        -aaa bo fryzjerka wcisnela mi kolejna dawke czerwonego w miejsce kawalka
        czarnego... wiec jestem plonaca... z badylami czarnymi ledwo tlacymi sie;/
        -mam 2 godziny a rozbicie wszystkich luster w domu, przekonanie Jedynego ze to
        co mam na glowie to taki NJUTRYND a nie efekt przedawkowania lekow
        pobudzajacych fryzjerki oraz zrobienie obiadu, ktory bedzie w stanie go
        udobruchac:)

        no... i dlatego wlasnie nie pisalam:)
        co do prac umyslowo-naukowych-powaznych co to je na weekend mialam
        zaplanowane... to poki co...0% wykonanych;))))

        a.:)

        P.S.
        rzecz jasna nie musze dodawac, ze w klubie to ja zawsze jestem i liste
        podpisuje co mozna w mojej historii odnotowane znalezc! ino ja szara myszka w
        oczy sie nie rzucam... wie mnie princeski i inne moga nie zauwazyc:P nio!
      • goga.74 Re: ZBIORKA, kurdebalans!!!!!! 27.03.04, 17:24
        Obecna!
      • jutka1 Basia, Anita i Goga obecne :)))))) ntxt 27.03.04, 17:33

      • sabba sobotnio 27.03.04, 17:34
        umyta, czysta, nieglodna bo po obiedzie, przed herbatka (robie dla wszytkich
        erlgreja cytrynowego), przed nauka (tesciowa pojechala do domu), przed
        niedziela...sie melduje pozdrawiajac wszyech i wobec
        PA.

        PS. Pytanie dodatkowe, co moze byc gorsze niz Miller?
        • ani-ta sabba;) 27.03.04, 17:39
          R. Beger:)
          bo psa na niej powiesic nie mozna... wiesz... solidarnosc jajnikow:)
          A. Lepper:)
          bo wieszanie na nim psow byloby malo oryginalne;)

          a.:)
          • sabba hmmm 27.03.04, 17:44
            zle sie zapytalam, tzzn nie o taka odpowiedz mi chodzilo:))))
            Wszyscy zgodnie sie ciesza ze Miller sie poddal. A kto jest lepszy? TZn kto z
            domniemanych kandydatow. Czytalam sondaze ale tez wiem ze duzo ludzi w innych
            sondazach daje poparcie lepperowi wiec juz zupelnie nie wiem jak sie sprawy maja:(
            • ani-ta Re: hmmm 27.03.04, 17:52
              sabbciu:(
              nie wiem kto lepszy?:(
              bo nikomu w tym balaganie (ooo jak ladnie uniknelam przeklenstwa:))) nie mozna
              juz zaufac:(
              moze borowski?
              ale czy ja wiem?
              co innego mila buzia a co innego pomysl na PL.
              miller sie zblazlil tym kurczowym trzymaniem za zydel...

              a.
              • sabba mam jeszcze jedno pytanie: 27.03.04, 17:57
                ale zupelnie z innej beczki: korci mnie starsznie co na tej reklamie avanti na
                gorze w pasku w tle widac? Zwiazane nogi sarenki, uszy krolika, czy udka
                kurczacze? A moze nogi kobiety w gorze????
                Ja wiem ze skacze z tematu na temat...jakas rozkojarzona jestem:)
                • ani-ta Re: mam jeszcze jedno pytanie: 27.03.04, 18:39
                  sabba nie wiem o jaka reklame chodzi?:)))

                  a.:)
      • plesser Re: ZBIORKA, kurdebalans!!!!!! 27.03.04, 17:36
        Niechetnie i z ociaganiem, bo w wojsku nigdy nie bylem i juz raczej nie bede,
        chyba, ze sie zrobi jakas ruchawka, stawiam sie do apelu.

        Melduje, ze przedpole robotowe oczyszczone do jutrzejszego wyjscia na 'Human
        Stain', czyli po lechicku 'Pietno' z Sir Hopkins i Kidman i porcja ruchu tez
        odhaczona. Ponadto melduje, ze w Polska zapanowala moda na film 'Nigdy w zyciu'
        z moja ulubiona Kaszubka Stenka i dr Jakubem Burskim z Lesnej Gory. Wreszcie
        melduje warszawiakom, ze kolo 20 maja ma byc koncert Herbego Hencocka w
        Warschau, jakby kto przeoczyl a byl zainteresowany.
      • akawill Re: ZBIORKA, kurdebalans!!!!!! 27.03.04, 19:53
        Drwal sumienny więc stawia się na apelu. Piękny dzionek, aż się w las chce
        iść, drzewa i drwa zlustrować. Poza tym drwal słuchał trochę muzyczki i fajnie
        było. Leniwie i trochę zadumianie (ja też dobrze nie rozumiem tego słowa ;).
        • ani-ta Re: ZBIORKA, kurdebalans!!!!!! 27.03.04, 19:58
          no nie mow, ze NIC nie robiles w sobote????!!!!:)))
          qrde!
          czemu tylko ja musialam zrobic TYLE rzeczy?!:)
          i jeszcze sie jutce z nieobecnosci tlumaczyc:)

          a.:)

          P.S.
          zadumianie to ja przez ostatnia godzine siedzialam:) i zadumianie dumalam... co
          tez jeszcze mozna w kompie popsuc zeby sie nie resetowal w momencie gdym mam
          wiecej niz 10 okien internetowych otwartych:)))))
        • jutka1 Re: ZBIORKA, kurdebalans!!!!!! 27.03.04, 20:08
          akawill napisał:

          > Poza tym drwal słuchał trochę muzyczki i fajnie było. Leniwie i trochę
          zadumianie (ja też dobrze nie rozumiem tego słowa ;).
          **********
          Niech sie Drwal podzieli czego sluchal?

          Punkt za karne stawienie sie :))))))))))))))
          • akawill Re: ZBIORKA, kurdebalans!!!!!! 27.03.04, 20:22
            jutka1 napisała:

            > Niech sie Drwal podzieli czego sluchal?

            Od jakiegoś czasu odkrywam Bruce'a Hornsby, którego wczesniej bardzo
            powierzchownie znałem. I zakupiłem właśnie duże koncertowe CD (2 godz. muzyki)
            pt. "Here Come the NoiceMakers". Żywioł, bardzo bogaty rocky jazz-pop, fajne
            nowe aranżacje przebojów takich jak "The Way It Is", "The End of Innocence", po
            prostu dobra i przyjemna muzyka. Tak mię się też wydaje że bardzo hamerykańska.
            • jutka1 hornsby 27.03.04, 20:31
              swietny muzyk!!! pamietam gral tez na albumach Bonnie Raitt, Cowboy Junkies,
              Crosby Stills and Nash, Stevie Nicks....

              enjoy! a ja ide bo goscie przyszli :))))))))

              smok abo i dwa ;))
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 27.03.04, 17:49
      jak juz meldujemy imprezy: w srode gra w heidelbergu tomasz stanko!!!!!
      kto mnie zmusi, aby w nocy jeszcze raz jechac do heidelbergu, a nastepnie
      niewyspana w czwartek jechac tez do heidelbergu do pracy? dlaczego ja jestem
      takim cholernym spiochem???? przeciez legenda przyjezdza na koncert!!!!
      bilet na wszelki wypadek zamöwilam..
      • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 27.03.04, 17:56
        hmm...
        a moze nie wracaj po koncercie do domu tylko od razu idz do pracy? odnotuja
        twoja wielka chec do dzialania, a ty bedziesz miala co prawda nocke zarwana
        (ale tak czy siak by byla) ale jazdy jakby mniej;))))

        a.:)
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 63 -- Wielkie zarcie 29.03.04, 17:10
      Spieszę się czym prędzej dopisać na zebraniu pod tytułem zanim Jutka otworzy
      inne pod innym. Abo chcę zapodać kilka kanapek dobrych. Najpierw chleb z
      masłem z kiełbasą krakowską smarowaną majonezem kieleckim. I tu następuje
      pochwała tegoż majonezu. Jest to produkt nieutrwalany bez octu cycując "o
      niepowtarzalnym smaku" produkowany w zakładach "Społem" z certyfikatem ISO
      9001. Nalepka informuje że zawiera 71.2 % tłuszczu która to wiadomość mrozi mi
      cholesterol w żyłach. Również konsternuje inny nalepkowy fakt a mianowicie że
      majonez zawiera węglowodory, ale podchodzę ze zrozumieniem, że ta domieszka
      jakiegoś smaru po-petrochemicznego pochodzi z maszyn produkcyjnych i jeżeli
      zawsze jest taka sama to spełnia wymagania jakości zgodne z ISO. Ale po prostu
      pycha! Dla bardziej kosmopolicyjnych Klubowiczów zapodaję inne kanapki z
      indian relish (słowo "relish" najlepiej przetłumaczyć słowami mojej babci
      jako "ciućmajs") grzane (tu bez skojarzeń!) przez parę (jeszcze raz bez
      skojarzeń!!!!) minut w horrendalnej temperaturze 350 F. Do tego polecam, mimo
      że nie pasuje, kalifornijskie Pinot Noir bo mnie również ujęło swą nalepką.
      Głosi ona bowiem, że: "Our Pinot Noir makes chicken sing and fish dance, a
      special treat when it happens together. Use a capella or with a fully
      orchestrated meal." (Czyli: "Nasze Pinot Noir sprawia że kurczaki tańczą a
      ryby śpiewają, rarytas gdy doświadczane razem. Używać a capella albo w
      orkiestrze posiłku"). Smacznego!
      • jutka1 Wielkie zarcie kanapkowe 29.03.04, 17:16
        Akawillu, skad masz w Twoim grajdolku majonez kielecki i krakowska????
        kurdebalans, zazdraszczam (bez skojarzen tysz prosze ;)))

        Az zglodnialam od tych Twoich specyjalow. Jeszcze musze troche tu posiedziec a
        potem ide na kolacje kuchni gruzinskiej i juz sie ciesze na to chaczapuri i
        chinkali i inne pysznosci :))))))))))

        Piekny opis na winnnej (bez poczucia winy) butelce, i ja tez sie postaram, zeby
        do jedzenia zapodac i za kolnierz nie wylac, czego i Tobie oraz pozostalym
        Klubowiczom serdecznie zycze.

        Bajfornau
        Ruda :)
    • jutka1 Zamykam konsumpcje ...... 29.03.04, 17:28
      Jako ze zblizamy sie do konca tego zebrania, proponuje dojesc co zostalo do
      dojedzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka