Dodaj do ulubionych

Kartki z podróży do dupy (cycat)

01.01.12, 12:05
Byłam w Afryce i wróciłam. Ponieważ internet był haniebny, nie mogłam sprawozdawać na bieżąco. Więc niech mi najbliwszy forum wybaczy, że sprawozdam post-factum co być może jest trochę jak post-coitum czyteż po herbacie. Lecz leszy może być może ryc niż nic. Czyco.

--
wasza pierdo
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Kartki z podróży do dupy (cycat) 01.01.12, 12:09
      c.d. nastapi jeszcze za mojego zycia, czy tez post mortum?
      • pierdoklecja_prutka Re: Kartki z podróży do dupy (cycat) 01.01.12, 12:11

        ...mortem.
        I jeśli nie wykitowałaś w tej chwili, to za Twojego życia. Wyzłośliwia się od samego rana, muchy może ma w nosie? Coś nie tak z narzeczonym? Hahaha!

        --
        wasza pierdo
        • fedorczyk4 Re: Kartki z podróży do dupy (cycat) 01.01.12, 12:16
          Ty siem nie skarz i nie agresuj Ewki tylko zeznawaj dalej!!!!!
    • pierdoklecja_prutka Re: Kartki z podróży do dupy (cycat) 01.01.12, 12:09
      Dzień 1
      5.30 rano
      w taksówce na lotnisko

      Co za debil wymyślił poranne loty? Szczerze żałuję całego debilnego pomysłu podróży do Afryki na Święta. Gdzie pewnie rodzina znowu się będzie żreć między sobią, usiłując mnie wciągnąć w mało atrakcyjne wpomiędzy. A wariat od mojej ciotki już pewnie ostrzy swoją piłę tarczową. Kurwa. Nie lepiej mi było siedzieć w domu, kupić sobie choinkę, pójść na przyjacielskie Święta do Fed? Za pieniądze wydane na bilet kupić sobie w końcu odkurzacz, telewizor, samochód i domek z ogródkiem? Jestem nieodwracalną idiotką.

      --
      wasza pierdo
      • jutka1 Re: Kartki z podróży do dupy (cycat) 01.01.12, 13:00
        Dawaj dawaj, Stokrocie! Czekam (może być wieczorem, bo na obiad do Maćmy (cycat) wybywam za dwie godziny). :-)))
    • ewa553 Re: Kartki z podróży do dupy (cycat) 01.01.12, 12:32
      dzieki za podanie tarczy, fedoro! Ale ja znam Dorotke, to nie pierwszy raz gdzie zapoda ciekawy temat, a potem len ja ogarnia i ja moge umierac z ciekawosci, a tu nic nie nadchodzi... Ona juz tak ma.
      PS narzeczony w dobrej formie psychicznej i fizycznnej, nie omieszkam go od Ciebie Dorotko pozdrowic:))) A teraz spadam i jak wroce wieczorem to mam nadzieje zastac tu sute sprawozdanie. Bo sadzac ze zdjec, ktore ogladalam, bylo bardzo fajnie.
      PS czy ten pan siedzacy zawsze lekko z boku na plotku, to Twoj Tato?
      • pierdoklecja_prutka Re: Kartki z podróży do dupy (cycat) 01.01.12, 13:06
        Owszem, zgadza się. Z boku siedział tylko na dwóch zdjęciach, poza tym znajdował się zwykle w centrum wydarzeń :)
        I proszę mnie nie naciskać, to jest (o)powieść w odcinkach (choć nie w wydaniu dźwiękowym).
        --
        wasza pierdo
      • maria421 Re: Kartki z podróży do dupy (cycat) 01.01.12, 16:14
        Dlaczego Ewa ogladala jakies zdjecia a ja nie?

        Ja tez chce reportaz ilustrowany. O !
    • pierdoklecja_prutka Dzień 2 01.01.12, 13:20
      Johannesburg
      5 rano, czy coś koło tego

      Czy ja się nigdy nie wyśpię? Wczoraj odebrał mnie na lotnisku kuzyn, zaparkowawszy nielegalnie pod halą przylotów. Okazuje się, że bywszy puchar FIFA 2010 w RPA doprowadził tutejsze władze do wielu zidioceń. Między innymi parking przy lotnisku kosztuje 10 EUR, co stanowi tutaj majątek. Zrobili też metro, tylko nie wiadomo tak naprawdę dla kogo bo bilet także kosztuje 10 EUR. A murzyńska taksówka - 1 EUR! Tych i innych informacji udzielił mi kuzyn, zanim poszłam spać. Niestety nie przewidziałam, że u nich w domu cierpi się na galopującą insomnię i wszyscy się zrywają bladym świtem. No i rano obudziły mnie ładujące się do łóżka psy, a zaraz potem bachory. Wzięłam to na klatę, wypiłam kawę, wlazłam pod prysznic, a zaraz potem przyleźli znajomi szwagierki, moja ukochana ciocia. Zasiedliśmy więc na tarasie, a potem pojechałyśmy z ciotką na lunch, gdzie nadużyłyśmy wina, potem kawa, potem pojechałyśmy zakupić bilet autobusowy na wybrzeże na następny dzień rano. Pomna uprzednich ekscesów, pilnowałam bowiem żeby się ulotnić zanim komuś zawory puszczą, hahaha!

      Pogoda była rozkoszna, bo niezbyt gorąco, lecz jednak zdecydowanie ciepło. Fajnie się wyrwać z grudniowej zimy i nagle wylądować w knajpianym ogródku w klapkach. Johannesburga niezbyt lubię, bo co to za miasto które nie ma żadnej wody? Ani morza, ani rzeki, ani nawet jeziora? Ponadto jakieś takie rozlazłe jest na wszystkie strony, centrum sensownego nie posiada. Dużo fajniejsza pod tym względem jest Pretoria, a już Durban jest po prostu boski. Niemniej, czuję się w obowiązku donieść, że nie czułam się tam zagrożona, nikt nie mnie napadł, nie napluł na buty, ani nie prześladowały mnie małpy - bo to są standardowe pytania z krórymi się spotkam gdy sie kto dowie że odwiedziałam RPA.

      --
      wasza pierdo
      • kan_z_oz Re: Dzień 2 01.01.12, 13:29
        Odnosnie Twoich wspomnien 'lotniczych' mnie sie zawsze nasuwa jedno pytanie; czy latanie ekonomia miedzykontynentalne nie powinno zostac zakazane jako formy znecania sie...? jestem pewna, ze gdyby w rachube wchodzilo dobro zwietrzat to jakies ugrupowania by juz dawno sprawe oprotestowaly...

        Poprosze o reszte i duzo

        Kan
        • jutka1 Re: Dzień 2 01.01.12, 13:36
          Ojtam ojtam, Kanie. Jak się nie ma metr osiemdziesiąt pięć to jest OK. :-)))

          Scurviając wątek - serdeczności imieninowe! :-)))
          Sorry, 100K. :-)
          • kan_z_oz Re: Dzień 2 01.01.12, 14:06
            Witaj kumo...kontynuuac skrecanie watku 100-kroci...moze powinno sie latac wg wagi lub z bagazem glownym w luku bagazowym? Dlaczego na ten przyklad torby leza? No i pytanie z serii oczywistych do autorki watki - czy lwy nie atakowaly? haha

            Kan
    • ewa553 pytania i odpowiedzi: 01.01.12, 17:30

      pytanie: kto ma dzis imieniny: Dorota czy Kan?
      odpowiedz na inne pytanie: zdjecia Dorota zamieszczala na fejsbuku, wez ja sobie jako znajoma Marysiu, to Cie beda zawsze zawiadamiac jak Ona cos tam skrobnie lub zamiesci.
      • maria421 Re: pytania i odpowiedzi: 01.01.12, 17:40
        ewa553 napisała:

        >
        > pytanie: kto ma dzis imieniny: Dorota czy Kan?
        > odpowiedz na inne pytanie: zdjecia Dorota zamieszczala na fejsbuku, wez ja sobi
        > e jako znajoma Marysiu, to Cie beda zawsze zawiadamiac jak Ona cos tam skrobnie
        > lub zamiesci.

        Ewa, jezeli Dorota zamieszcza zdjecia na fejsbuku, to moze tam nalezaloby je komentowac a nie na P2?
        • ewa553 Re: pytania i odpowiedzi: 01.01.12, 17:46
          Popatrz Pani! Nastepna co sie przyczepia! Ty mnie Maryska nie denerwuj, bede zadawac pytania tam, gdzie akurat jestem. Jak mi pokazesz zdjecia siedzac w kuchni to znaczy ze w salonie nie moge do nich nawiazywac? Jestem oburzona na Ciebie! Idz lepiej na fejsbuka i obejrzyj sobie jakiego zabojczo przystojnego ojca ma Dorota!!!
          • maria421 Re: pytania i odpowiedzi: 01.01.12, 17:50
            ewa553 napisała:

            > Popatrz Pani! Nastepna co sie przyczepia! Ty mnie Maryska nie denerwuj, bede za
            > dawac pytania tam, gdzie akurat jestem. Jak mi pokazesz zdjecia siedzac w kuchn
            > i to znaczy ze w salonie nie moge do nich nawiazywac? Jestem oburzona na Ciebie
            > ! Idz lepiej na fejsbuka i obejrzyj sobie jakiego zabojczo przystojnego ojca ma
            > Dorota!!!

            Jezeli w salonie znajduje sie to samo towarzystwo co w kuchni, to owszem :)
            A ja se nie bede wchodzic na Doroty fejsbuka bez jej zaproszenia.
        • jutka1 Re: pytania i odpowiedzi: 01.01.12, 18:05
          Zgadzam się z Twoim pytaniem, Mario.

          Ewa, nie mieszaj dwóch światów. Forum to jedno a real (typu facebook) to drugie. Komentowaniem FB na forum, które każdy może czytać, jest nie halo.
          • ewa553 Re: pytania i odpowiedzi: 01.01.12, 19:06
            zmeczylam sie dzisiaj nieporozumieniami.....
            Mario, nie masz wchodzic na strone Doroty, tylko ja zapytac, czy chce sie z Toba kolegowac.
            I jesli D. nie ma nic przeciwko temu, wtedy bedziesz te zdjecia ogladac na ogolnej tablicy, a nie w D, prywatnym zakatku.
            Jutus, zauwaz, ze dopoki Dorota tu o Afryce nie wspominala, to i ja tych zdjec nie komentowalam za zasadzie, ze co tam, to nie tu. Ale teraz o pobycie opowiada,
            wiec uznalam ze moge spytac. Na facebooku bywam tylko jak mnie zawiadamniaja, ze ktos ze znajomych cos "zbroil", dlatego te zdjecia tam obejrzalam.
            • jutka1 Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 02.01.12, 00:47
              OK, prosto i nieskomplikowanie:
              Zdjęcia z Facebooka komentuje się na Facebooku.
              Tutaj można komentować zdjęcia zamieszczone TUTAJ.
              Ergo: tutaj nie komentuje się zdjęć z Facebooka, ani wpisów z Facebooka.
              Prościej już nie umiem.

              Ewo, powtarzam: nie mieszaj dwóch światów. Ile Stokrotka chce tutaj napisać publicznie, to jest Jej wybór (tak jak i każdego z nas na tym forum). To, że tutaj pisze o temacie "Afryka" nie upoważnia Cię do komentowania prywatnych rzeczy spoza forum, nawet jeśli są w tym samym temacie. Tylko tyle i aż tyle. Trochę szacunku dla prywatności nicków (osób), OK?
              • kan_z_oz Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 02.01.12, 02:27
                Czy nie byloby prosciej poczekac na wypowiedz 100-krotki w kwestii istnienia tych 'dwoch swiatow'? coby reszta nie musiala wdychac oparow napierdalania sie czyjegos?

                Kan
                • jutka1 Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 02.01.12, 02:40
                  Kanie, tu nie chodzi o Stokrotkę tylko. Chodzi o zasadę. To dotyczy również mnie na przykład, bo nie wiem już, co przez zapomnienie czy bezmyślność zostanie na publicznym forum umieszczone.
                  I nie jest to napierdalanie, bez przesady. Jeśli odebrałaś to jako "opary", to przepraszam.
                  Dobranoc.
                  • kan_z_oz Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 02.01.12, 03:20
                    Ja nie obrazilam. Zasady o ktorych mowisz chyba sie nieco rozpuscily? Forum P2 powstalo chyba z 8 lat temu. Obecnie powstaly nowe formy forumowania wlasnie takie jak; nasza klasa, Facebook, ktore nie sa anonimowe. Nie jestem wiec do konca przekonana czy dalsze trwanie przy zasadach z 2002 roku jest praktyczne, skoro ludzie uczestnicza w tych forach otwarcie i nie wydaja sie dbac tutaj zbytnio tez o animowosc.

                    100-krotka moze wiec w takim ukladzie wyjasnic czy nastapilo naruszenie jej prywatnosci czy nie...w sumie skad na ten przyklad Ty moderujac to Forum mozesz wiedziec? No i do tego; 100-kroc nie nalezy do nikow gdzie mozna naruszyc ja bez oberwania solidnego lania...

                    Spij dobrze
                    Kan
                    • ewa553 Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 02.01.12, 08:58
                      dziekuje za wyjasnienia kanie, ktore mowia to co i ja mysle. niestety, przygotuj sie na ochrzan, bo przez "bezmyslnosc" zdradzilas tajemnice (poliszynela, zreszta).
                      Dorotko, jesli uwazasz ze Ci cos tam naruszylam, to wypros mnie na facebooku,
                      zeby mi sie przez bezmyslnosc znowu cos nie zdarzylo. Lubie wprawdzie Twoje tam wpisy (jesli nie sa akurat po angielsku:))), ale jeszcze bardziej lubie swiety spokoj.
                      Ide zaraz na walking do pobliskiego lasu, ruch na swiezym powietrzu dobrze mi zrobi i fizycznie i psychicznie. Milego dnia zycze tzw. Gronu.
                      • maria421 Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 02.01.12, 09:53
                        Co za licho mnie podkusilo zeby o te zdjecia zapytac?

                        Tez mysle ze Dorota powinna sie sama wypowiedziec.

                        Ale w kwestti P2-Facebook zgadzam sie z Jutka, tego sie nie powinno mieszac. Na liscie moich znajomych na FB sa tylko osoby ktore znam osobiscie, na P2 sa osoby ktorych nigdy w zyciu nie widzialam (oprocz Ewy), ktorych nazwisk nie znam ani nie wiem jak wygladaja, jezeli sami tutaj nigdy sie nie odslonili.
                        Chociaz na P2 jest nas malo i nawet jezeli sie nie znamy osobiscie, to jako nicki znamy sie jak stare konie , wiec mysle ze tutaj mozna sie bardziej odslonic niz na innym forum (dlatego tez odwazylam sie zamiescic tu pare prywatnych zdjec), mysle tez ze wlasnie z tego powodu Ewa pomieszala swiaty i ze bedzie jej to wybaczone :)
                        • ewa553 Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 02.01.12, 10:06
                          laski bez, jak sie u mnie dawniej mawialo. Nie zycze sobie jakiegokolwiek wybaczania (wiem, wiem, napisalas to zartobliwie), bo nie ma co wybaczac. Uwazam ze Jutka sie przyczepila
                          i tyle. Niedobrze mi sie zaczal rok na forum. musze wreszcie wyjsc. nie tylko na dwor.
                      • jutka1 Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 02.01.12, 10:04
                        Słusznie, Stokrotka może się sama wypowiedzieć w swojej sprawie.
                        W mojej natomiast sprawie, argument Kana że "świat poszedł do przodu" i na FB czy NK ludzie nie dbają już tak o anonimowość (ergo: zasady tutaj nie przystają do "nowego świata"), uważam ten argument za chybiony. Sorry.
                        Gdybyście(-śmy) mieli to w nosie, to by się tutaj pisało pod imieniem i nazwiskiem, tak?
                        Wbrew pozorom P2 jest czytane przez dość szeroką rzeszę różnych, czasem niezbyt przyjaźnie nastawionych, ludzi. Albo ludzi, którzy z nudów czy innych powodów lubią zbierać takie strzępki informacji z "realu". Trolli ciągle nie brakuje, a sama miałam z nimi wątpliwą przyjemność.
                        Tak więc jeśli o mnie chodzi, obstaję przy serdecznej prośbie o nie mieszanie "światów".
                        Zresztą nieśmiało przypominam, że ten temat rozpoczęła Maria (sama zresztą chroniąca swą prywatność dość mocno).

                        Jeśli kogoś uraziłam, to przepraszam. Nie było moim zamysłem "napierdalanie się", cytując Kana.

                        Tyle ode mnie w tym temacie, a sama czekam na dalsze relacje Pierdoklecji z Afryki.
                        • kan_z_oz Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 03.01.12, 01:28
                          Kochanie napierdalanie moze bylo zbyt mocne, jesli to cytujesz. Tez nie mialam zamiaru Cie urazic uzywajac akurat tego okreslnia. Chcialam tylko zwrocic uwage, ze nadmiernie reagujesz.
                          Swiaty realu i internetu sie tutaj ciagle mieszaja. Ludzie umawiaja sie na prywatne spokania podajac dosyc dokladne namiary - przyklad tylko, bo mnie nie przeszkadza.
                          Ja tam nie wiem wiec czy pytanie Jasiu kiedy ladujesz w Paryzu jest naruszaniem prywatnosci czy nie ale definitywnie nie sa informacje tylko z Forumowego tutaj pisania...oglnie wiec tylko obserwuje reakcje drugiej strony.
                          Czy skladanie zyczen imieninowych gdy nie podaje, ze je obchodze? - tez sie nie gniewam, za zyczenia dziekuje.

                          Zrelaksuje sie Pytonie, bo zawodowe trole forumowe z informacji tutaj zamieszczonych przez kazdego nika moga podac Ci wyniki badan zaczynajace sie od grupy krwi do ginekologicznych i wlaczajac imie, nazwisko...lokalizacje.

                          Prywatnosc w necie nie istnieje.
                          Z powodu grupy krazacych tutaj pewnych debilnych osobnkow tez nie sadze aby podanie imienia, nazwiska, numeru telefonu, adresu, czy szczegolow z fejsbuka identyfikujace niki czy czlonkow rodziny byloby wskazane...bo wtedy prawdopodobnie nik musialby zniknac z Forum na stale, ale tego tutaj chyba nikt nie dokonal?

                          Kan
                          • kan_z_oz Re: pytania i odpowiedzi:Errata 03.01.12, 02:39
                            Zyczenia nie byly imieninowe - przynajmniej nie od Ciebie - za co serdecznie przepraszam. Oficjalnie to moge tylko stwierdzic, ze mnie sie bardzo grubo ostatnio myli, gdzie co uslyszalam i gdzie mam co wpisywac lub nie...w ramach zachowywania wymogow aby nie przenosic informacji z jednego zrodla do innego...sorry...moze lepiej w takim ukladzie nic mi nie mowic? haha

                            Kan
                            • jutka1 Re: pytania i odpowiedzi:Errata 03.01.12, 08:38
                              Dziękuję za erratę.
                              • fedorczyk4 Re: pytania i odpowiedzi:Errata 03.01.12, 09:27
                                A ciąg dalszy Pierdoklecji na końcu świata gdzie? Ja czekam i obgryzam palce, bo paznokcie już dawno zjadłam.
                          • jutka1 Re: pytania i odpowiedzi: @ Ewa 03.01.12, 08:38
                            Jak słusznie wczoraj zauważyła Pierdoklecja, mamy różny stosunek do prywatności, i różne w tej sprawie oczekiwania. W innych dziedzinach, jak się szuka konsensusu to się szuka najmniejszego wspólnego mianownika, tak to działa.
            • ertes Re: pytania i odpowiedzi: 04.01.12, 23:13
              Biedna Ewa zawsze dostaje po glowie.
              Cos lubie Cie bic, za dobra jestes dla kolezanek.

              Z Dorocia trzeba sie zfejsbuczyc, choc pewnie i tak zaraz mnie op*li za pomysl.
              A moze nie? W sumie to jestesmy zlinkedinowani juz jakis czas.
              • ewa553 Re: pytania i odpowiedzi: 05.01.12, 09:32
                dzieki ertesie, dobrze Cie miec za przyjaciela! :)))
      • pierdoklecja_prutka Re: pytania i odpowiedzi: 02.01.12, 10:10
        Ok, skoro zostałam wywołana do tablicy to wypowiadam się. Mnie nie przeszkadza, gdy Ewa się odnosi do moich zdjęć z fejsbuka. Natomiast byłabym zła gdyby napisała tutaj moje pełne imię i nazwisko na przykład - które też zna z fejsbuka. Natomiast myślę, że Pytonowi chodzi o to, że trudno jest pamiętać partykularne preferencje wszystkich pisujących tutaj osób, więc warto się kierować jakąś ogólną zasadą o niemieszaniu.

        --
        wasza pierdo
      • pierdoklecja_prutka Re: pytania i odpowiedzi: 03.01.12, 09:59
        No dobrze, skoro ja się wypowiedziałam, a jednak nikomu to nie przeszkadza w dalszym skurwianiu wątku - to rozumiem, że nie o moje zdanie tutaj chodzi. Nie wiem więc czemu się nadszarpuje moją wenę twórczą, wciągając w zbędne dywagacje. Chyba po to, żeby móc narzekać, że nic nie piszę, hahaha!

        --
        wasza pierdo
        • fedorczyk4 Re: pytania i odpowiedzi: 03.01.12, 10:12
          Doszłam w obgryzaniu już do kłykci, więc może jednak się zbierzesz nim się wgyzę w łokcie?
    • pierdoklecja_prutka Dzień 3 02.01.12, 10:22
      od rana do wieczora w trasie Johannesburg-Margate

      Znowu się zerwałam bladym świtem, coby złapać poranny autobus na wybrzeże. Zaczynam się obawiać, że w tej podróży się zepsuję i zostanę jakimś pierdolonym (po)rannym skowronkiem. Yuck! Na dworzec autobusowy podwozi mnie kuzyn, po drodze zajeżdżamy podrzucić narzędzia jego pracownikom. Kuzyn zajmuje się budowaniem tarasów, altan, schodów i innych dużych formatów z drewna. Po drodze dowiaduję się mnóstwo o różnych rodzajach egzotycznego drewna którego się tutaj w Afryce używa. Jest na przykład takie, które gdy się je kładzie to jest zupełnie różowe. A po latach, ta barwa się pogłębia przechodząc w ciemnołososiowy. Obecnie modny jest właśnie taki "vantage" przechodzony łosoś więc różni "odzyskiwacze" nachodzą starych dziadów i "za darmo" wymieniają im łososiowe parkiety na nówka-sztuka panele lub wykładziny! Niby naganne, ale jeśli się weźmie pod uwagę, że dziadki to cudne drewno przykrywają wykładzinami i są naprawdę przeszczęśliwi mogąc uzyskać nowomodne panelingi i carpetingi - no to uważam że jest to proceder dopuszczalny. W ogóle w Afryce, gdzie w sumie nie jest aż tak wiele drewna, bardzo niewiele lub wcale się używa produktów drewno-podobnych. Meble są zwykle z solidnego drewna, także drzwi, okna i podłogi. Szczególnie piękne są wejściowe drzwi rzeźbione w tradycyjne afrykańskie motywy tzw. Big 5
      www.craftdoors.co.za/page6.html
      cdn dnia 3, bo muszę lecieć do roboty

      --
      wasza pierdo
      • pierdoklecja_prutka Re: Dzień 3 03.01.12, 10:12
        cd.

        Siedzę więc w autobusie na wybrzeże gotowa na 10 lub więcej godzin podróży. W sumie jeśli się człowiek odpowiednio nastawi, to ten przewidywany czas odsiedzi bez większego problemu. Obserwuję przez okno najpierw trawiaste widoki prowincji Freestate, potem zaczynają się pojawiać gdzieniegdzie góry. Potem wjeżdża się w góry Drakensberg - góry Smocze. I w tych górach jest albo zimno albo padają deszcze poziome. Pasażerowie wysiadają na fajkę oraz siku otuleni w ręczniki kąpielowe lub koce. No a potem zjeżdża się z gór i jedzie wybrzeżem. Dzisiaj nad oceanem pada. W ubiegłym roku, ten odcinek przebyłam już po ciemku bo autobus był spóźniony. A teraz przybywam przed czasem, ok 18.00. Ojciec odbiera mnie z przystanku, oczywiście znowu się nic nie zmienił (Ojciec, nie przystanek). Jedziemy do Strasznego Dworu, gdzie Ojciec (znowu, kurwa! kurwa!) usiłuje mnie ugościć - ozorkiem! Ten pieprzony ozorek jest już przysłowiowy. Bo jak zajechałam w zeszłym roku, rządna owoców morza, lokalnych avokado i owoców papayi, to był przygotowany ten ozorek. Ojciec bowiem, za największe delicje uważa trudno tutaj dostępne potrawy przypominające Polskę. Ozór, kapusta kiszona. Tym razem ten ozorek też jest, na szczęście ja już mam przygotowany z góry plan B i wyciągam Ojca do Larry's - mojej ulubionej knajpy nad promenadą. Gdzie o.d. boskimi po prostu kalmarami. A ponieważ jestem zmęczona podróżą no i zerwaniem się o jakiejś nieboskiej godzinie, to po krótkim spacerze udajemy się do S.D. i idę spać.

        I jeśli mi nikt tego nie przeczyta, tylko się dalej będzie napierdalać na "scurvie" - to przyrzekam, że przestanę pisać ten wątek.

        --
        wasza pierdo
        • maria421 Re: Dzień 3 03.01.12, 10:17
          Przeczytalam i oczami duszy mojej wyobrazalam sobie krajobraz. Prosze o ciag dalszy.
        • fedorczyk4 Re: Dzień 3 03.01.12, 10:17
          Już, już przeczytałam!!!!
          Zgadnij czym mnie w czerwcu powitała przyjaciółka w Niort? Kapustą z grzybami;-) A potem wyjść z podziwu nie mogła, że nie miałam życzenia żreć z nimi zup, gulaszy i perogów, tylko zaiwaniałam codziennie na targ celem nabycia trąbka pospolitego, kraba, oraz wyrobów chińskiej lub antylskiej kuchni:-)))))
        • jutka1 Re: Dzień 3 03.01.12, 10:29
          Przeca się dopominałam o c.d., to i przeczytałam skrzętnie. :-)
          Czekam na następny odcinek.
          I coraz bardziej mam ochotę ten kawałek świata odwiedzić. :-)
    • pierdoklecja_prutka Dnie kolejne 03.01.12, 19:53
      Hłe hłe hłe, nie ma to jak umiejętnie strzelić focha i użyć groźby w odpowiednim momencie :))))
      Pomysł odwiedzin popieram, dom jest wielki, jedynym obowiązkiem gościa jest zaaprowizować się, po sobie zmywać oraz sprzątać od czasu do czasu można Ojcu dostarczyć jakiś trunek. Ale nie za często, bo ostatnio postanowił że ma cukrzycę, co go zobowiązuje do pewnych ograniczeń.

      W każdym razie, dnie kolejne upływają na eksplorowaniu Strasznego Dworu, spacerach po plaży, siedzeniu na tarasie i generalnie nicnierobieniu. Straszny Dwór jest domem szczególnym. Pierwotnie rodzice a potem sam Ojciec wynajmowali bungalow na działce obok. I obserwowali jak dom został zakupiony przez gościa, który z dużym rozmachem poczynił wiele działań bezsensownych (postawił z boku brzyki mur, wyciął piękne drzewa z przodu, zdemontował dach do połowy na murzynówce) po czym wymiękł i zniknął. Po sąsiedzku Ojciec obserwował więc powolny upadek domostwa, demontaż miedzianych rur, kranów, znikanie urządzeń pod osłoną nocy i za sprawą nieznanych sprawców ofkoz. Potem posesję usiłowali zasiedlać różniści bezprzydziałowcy, co jakiś czas bez przekonania rugowani przez policję. W pewnym momencie właścicielka wynajmowanego przez Ojca bungalow rozważała możliwość sprzedaży całej swojej posesji, wiec Ojciec się spionizował, i wystosował do właściciela rozkradanego domostwa maila. W którym zwięźle przedstawił istniejącą sytuację i zaoferował nieodpłatne zaopiekowanie domostwem oraz doprowadzenie do stanu podstawowej używalności. Właściciel w jakimś przebłysku "sanity" się zgodził, Ojciec z policją "wyprowadził" kolejną grupę dzikich zamieszkalców, potem przez kilka nocy odpierał ich (nieagrestywne lecz namolne) próby powrotu, potem zaś doprowadził dom do stanu podstawowej używalności.

      cdn. bo się muszę napić herbaty


      --
      wasza pierdo
      • ewa553 jak dlugo mozna pic herbate??? - ntxt 03.01.12, 22:06

        • jutka1 Re: jak dlugo mozna pic herbate??? - ntxt 04.01.12, 11:24
          No właśnie? Człek czeka i czeka, a po niej jakby halny pozamiatał... Cock-teaser you! :-D
          • jutka1 Halo! ? 06.01.12, 10:13
            No co je? Gdzie je? Wyjechała gdzieś bez następnego odcinka? :/
      • pierdoklecja_prutka Więcej lokatorów w Strasznym Dworze 06.01.12, 13:53
        Po kilku dniach stan osobobowy w Strasznym Dworze się znacząco zwiększył, przybyciem kuzyna (który sam w sobie jest już znaczącym stanem osobowym) w dodatku w towarzystwie żony, dwójki dzieci oraz przyjaciela. Przybywalcy dotarli zaaprowizowani jak Columb na odkrycie Ameryki. Przywieźli mięso na grill w ilościach przemysłowych, tyleż alkoholu, wielki grill, mały grill, dwie przenośne lodówki i agregat, pościel, naczynia, i chuj wie co jeszcze. Rozlokowali się po pokojach, i dom się napełnił ludzkim harmidrem. Na szczęście jedynie na dole, bo góra pozostała oazą ciszy. O ile nie liczyć oczywiście szumu oceanu, i grania cykad. Aha, zapomniałam napisać, że w ramach swoich zamaszystych lecz poniewczasie przerwanych działań, właściciel domu usunął część sufitu na piętrze. Więc generalnie się spało bezpośrednio pod dachem z dachówki, co dawało człowiekowi poczucie przestrzeni, zwłaszcza jeśli na przykład zaplątał się tam ptaszek i powiedzmy srnął sobie na błogo śpiącego domownika. Lub na przykład siedzącego na kolozecie... Od czasu do czasu z belek konstrukcyjnych sypało się też próchenko. W moje sypialni więc, Ojciec podpiął do konstrukcji fiałą folię budowlaną. Co zapobiegało oczywiście incydentom ptasim i próchnianym. Za to, wiejący stale od morza wiatr powodował w nocy, gdy spałam przy otwartych tarasowych drzwiach, że folia łopotała na tym wietrze jak napięte żagle sunącej po oceanie armady...


        --
        wasza pierdo
        • jutka1 Re: Więcej lokatorów w Strasznym Dworze 06.01.12, 23:30
          Brzmi bosko, 100K, nawet mimo obsrywania przez ptoki. :-)
          A co do żagli, to miałam to samo w ŻD: stół i ławy tarasows są przykryte na zimę wielką płachtą i w tych wichurach wyły mi za oknem jak potępieńcy. :-)
        • xurek Re: Więcej lokatorów w Strasznym Dworze 09.01.12, 22:58


          prosze pisz dalej, bo pasjonujaco sie czyta :)

          a przy okazji Happy New Year to Everybody.
          • fedorczyk4 Re: Więcej lokatorów w Strasznym Dworze 10.01.12, 09:20
            Cudne:-)))))
    • pierdoklecja_prutka Dnie kolejne przy zwiększonym stanie osobywym 10.01.12, 20:19
      Pierwszy wieczór upłynął tak, że panowie postanowili stanąć na wysokości zadania, i się schlać w czarnoziem. Więc biesiadowali na tarasie, niestety akurat pod moją sypialnią, więc przebudzając się od czasu do czasu słyszałam, że Ojciec w swojej galopującej homofobii podlewanej alkoholem zeszedł był z upatrzonych stanowisk naukowego sceptycyzmu i wyjąwszy wahadełko zaczął badać nim upodobania Jean-Paula. Oczywiście obwieścił, że ów jest pedałem, na co mój kuzyn najpierw zaprzeczył, potem potwierdził a na koniec oświadczył że on sam "like a little Chinese boy every now and then". Ten mały Chińczyk się natychmiast jakoś wkręcił w spirytualną sferę mojej rodziny, bo najpierw mi się objawił w Paryżu wybawiając mnie ze strasznej opresji, a potem się ujawnił we śnie który opisałam na snulum. Domniemany pedał natomiast w międzyczasie postanowił iść na kurwy, ale zrezygnował i tak się mymlili do godzin późnych czyteż wczesnych, a potem moją sypialnię zalała jasność. Bo dostałam pokój od wschodu, co na początku mnie wielce wkurwiało, późnym spaczem będąc budzić się ze słońcem w mordzie o godzinie 7 rano jest dość drastyczną drastycznością. Ale potem się przestawiłam i zauważyłam że jakoś bezproblemowo i przyjemnie się zaczynam o tej porze budzić w humorze zacnym. I się znowu przestraszyłam, że się zepsuję i tak mi już zostanie i będę jak Jutka i Ewa się zrywać nipriczom w środku ciemności zimowej centralno-północnej Europy.

      --
      wasza pierdo
      • jutka1 Re: Dnie kolejne przy zwiększonym stanie osobywym 10.01.12, 21:06
        Już raz się na to posikałam, więc tylko napiszę: :-))))))

        A co do snulum, to ciągle czekam na opinię ws. dentysty i kciuka. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka