22.06.04, 20:17
Przeczytalam w wiadomosciach GW, ze w zakladnik koreanski w Iraku zostal
sciety (nie podoba mi sie to okreslenie, ale powtarzam za GW).
W wypowiedziach pod artykulem jeden czytelnik pisze, ze obcokrajowcy
pracujacy w Iraku powinni miec wszczepiony mikronadajnik, ktory by
sygnalizowal, gdzie sie znajduja.

Jest tu jakis spec ktory moglby sie w tej kwestii wypowiedziec? Jak mialoby
to dzialac? I gdzie to wszczepiac, zeby tego porywacze nie wydlubali?
Jest to mozliwe, czy to tylko science fiction?
Obserwuj wątek
    • i.p.freely Re: Nadajnik 22.06.04, 20:28
      Jak najbardziej mozliwe dzieki miniaturyzacji elektronicznych gadzetow.
      • jutka1 Re: Nadajnik 22.06.04, 20:35
        i.p.freely napisał:

        > Jak najbardziej mozliwe dzieki miniaturyzacji elektronicznych gadzetow.
        **********
        Podskornie sie wszczepia, jak niektore leki np.

        Wiem cos o tym, bo mam taki. Rakowiecka mi wszczepila ;))))))))))))))))))))
        JOKE ALEEEERTTTTTTT !!!!!!!!!!!!! :)
        • ertes Re: Nadajnik 22.06.04, 20:36
          Problem w zasilaniu.
          Tego jeszcze nie zminiaturyzowalismy na tyle zeby taki nadajnik mial
          wystarczajaca moc.
    • maria421 Freely 22.06.04, 20:36
      a gdzie to wszczepic, zeby porywacze nie znalezli i nie wydlubali?
      • i.p.freely Re: Freely 22.06.04, 20:55
        maria421 napisała:

        > a gdzie to wszczepic, zeby porywacze nie znalezli i nie wydlubali?

        Nadajnik jest wielkosci rozrusznika serca (mniej wiecej). Gdzie to wszczepic?
        Zwykle robi sie kieszonke pod skora na brzuchu lub pod obojczykiem....
        Niestety gadzet w swej obecnej postaci jest latwo namacalny no i oczywiscie nie
        nalezy zapomniec o problemie zasilania, tj. dlugosc zycia baterii.
    • tortugo Re: Nadajnik 22.06.04, 23:44
      proponuje nazwac taki nadajnik "radio maryja421". chetnie patentu
      udziele ;)))))))))

      ~:O:=o
      • maria421 Re: Nadajnik 23.06.04, 09:18
        tortugo napisał:

        > proponuje nazwac taki nadajnik "radio maryja421". chetnie patentu
        > udziele ;)))))))))

        Drogi (droga?) Tortugo,

        Nie zapominaj, ze musisz wystapic do mnie z podaniem o zezwolenie na uzycie
        mojego nicka (choc sparafrazofanego) do nazwania Twojego patentu.
        Potem bedziesz musial ze mna wynegocjowac tantiemy. Uprzedzam, ze moje zadania
        sa wysokie, bo byle komu nie pozwalam na uzycie mojego nicka.
        Najlepiej niech sie Twoj adwokat skontaktuje z moim adwokatem. Koszty
        oczywiscie ponosisz Ty, jako osoba zainteresowana.


        • tortugo Re: Nadajnik 23.06.04, 18:21
          to ja cofam :))))))))))))))))))))))
          wszystko cofam.
          radio wylanczam.
          bzdur nie slucham.

          (niech nawet bedzie, ze haiku)

          ~:O:=o

          PiEs: HAAAAAAAAAhahahahahahahahahahahahahaha :)))))))))))))))))))))))))))
          • maria421 Re: Nadajnik 23.06.04, 20:19
            tortugo napisał:

            > to ja cofam :))))))))))))))))))))))
            > wszystko cofam.
            > radio wylanczam.
            > bzdur nie slucham.
            >
            > (niech nawet bedzie, ze haiku)

            No tak! Nie ma to jak kosztami postraszyc. Funkcjonuje w 99,99%...)))))
      • lucja7 Re: Nadajnik 23.06.04, 11:17
        :))))))))))))))))
    • starypierdola Jeden nadajnik?? 26.06.04, 18:54
      No, jak glowy scinaja, to proponuje wszczepianie dwu nadajnikow: jeden do glowy
      i jeden do d..y. Zeby wszystko mozna bylo znalezc. Tyle ze drozej wyjdzie.

      W Ameryce lepiej, jak zawsze. Jeden nadajnik wystarczy, tam tylko truja,
      porazaja pradem, wieszaja, ... wiec nie ma sprawy.

      SP
    • bird_man Re: Transponder czyli RFID 26.06.04, 19:29
      Halo Mario i inni zainteresowani,
      to cudenko techniki nosi nazwe "transponder" lub "RFID" i umozliwia
      identyfikacje dowolnego obiektu. Dziala na zasadzie czynnego (duzy zasieg:
      kilkaset metrow) lub biernego (maly zasieg: kilka metrow -> brak wlasnego
      zasilania) emitowania fal eketromagnetycznych. Oczywiscie dotyczy to zastosowan
      cywilnych i ogolnodostepnych, wojsko ma swoje techniki znacznie bardziej
      rozwiniete. Miniaturyzacja transponderow jest bardzo zaawansowana: buduje sie
      je w wielkosci od ulamkow milimetrow (pasywnych) do kilku-kilkunastu
      milimetrow w roznej postaci : np. jako cienka folie ukryta pod naklejka z cena
      w supermarkecie. Transpondery przeznaczone do kontroli osob moga byc stosowane
      jako tzw. "elektroniczne kajdanki" - zakladane na reke lub noge lub wszczepiane
      pod skore. Specjalne transpondery wszczepiane pod skore dla specjalnych
      zastosowan (ochrona politykow i innych waznych osobnikow) sa zasilane
      miniaturowymi specjalnymi akumulatorami ladowanymi cieplem organizmu i
      pracujacymi przez kilka lat. Oczywiscie istnieje mnostwo specjalnych zasosowan
      transponderow w technikach wojskowych i szpiegowskich (rozpoznawanie "wrog-
      przyjaciel" itp.) o ktorych sie nie pisze publicznie, ale technika jest znana
      od lat 40 i byla juz stosowana w 2 wojnie swiatowej. Do uzytku cywilnego
      zostala oddana w latach 70-ych.
      z technicznym pozdrowieniem
      ptaszek
      • maria421 Re: Transponder czyli RFID 27.06.04, 11:29
        Wreszcie wypowiedz specjalisty. Dzieki, Ptaszku.
        • lucja7 Re: Transponder czyli RFID 27.06.04, 15:11
          Uspokojona, kiedy sobie wkladasz? Dwa czy jeden?
          lucja7:))
          • maria421 Re: Transponder czyli RFID 27.06.04, 18:15
            lucja7 napisała:

            > Uspokojona, kiedy sobie wkladasz? Dwa czy jeden?
            > lucja7:))

            Lucja, czepiaj sie z sensem.
            Jalbym "sobie wkladala", to bym sie nie nie dopytywala. Logiczne, nie?
            • don2 Re: Transponder czyli RFID 27.06.04, 18:22

              Kto pyta nie wklada.kto wklada juz pytal :))))))))
              ----------------------------------------
              swiat jest piekny-podciagnelem rolety w oknach
        • ertes Re: Transponder czyli RFID 27.06.04, 16:57
          Taaaa... fachowiec jednak nie wyjasnil jednego:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=13648093&a=13648615
          • bird_man Re: do ertesa: napisal ale nie wyjasnil 27.06.04, 17:51
            ertes napisał:

            > Taaaa... fachowiec jednak nie wyjasnil jednego:
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=13648093&a=13648615

            Napisal, ale byc moze niezbyt dokladnie.. po prostu nie wszystko co wiem moge
            pisac publicznie. Ale jeszcze raz.. sa specjalne akumulatory wielkosci ziarnka
            grochu pracujace na zasadach biochemicznych, ktorym do ladowania wystarcza
            cieplo ludzkiego organizmu. Calosc przypomina tabletke aspiryny i moze byc
            wszczepiana w dowolne miejsce pod skore. To jest tyle co moge napisac ertesie..
            pozdrawiam
            • lucja7 Re: do ertesa: napisal ale nie wyjasnil 27.06.04, 17:53
              Scisle tajne!!
              Czuje sie coraz bezpieczniejsza!!
              lucja7.
            • ertes Re: do ertesa: napisal ale nie wyjasnil 27.06.04, 18:09
              Ja dlatego napisalem tak enigmatycznie gdyz nie moge nic publicznie pisac.

              Ertes, James Ertes.
              • bird_man Re: do ertesa: napisal ale nie wyjasnil 27.06.04, 19:23
                ertes napisał:

                > Ja dlatego napisalem tak enigmatycznie gdyz nie moge nic publicznie pisac.
                >
                > Ertes, James Ertes.
                ++++++++++++++++++++++
                sa ludzie ktorzy wiedza co mowia i ludzie ktorzy mowia co wiedza jamesie...
                pozdrawiam
                • ertes Re: do ertesa: napisal ale nie wyjasnil 27.06.04, 21:51
                  Sprawdzilem z moim adwokatem i nie wolno mi na ten temat nawet dyskutowac gdyz z
                  "ertes, james ertes" moga mnie zdegradowac na "19:49 Sztirlic mysli".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka