24.07.04, 23:58
nie chce mi sie szukac niegdysiejszego watku, wiec otwieram nowy.

Wczoraj obejrzalem z duuuza przyjemnoscia najnowszego Bertolucciego- "The
Dreamers". Jest juz na VHS/DVD. Przez kina nasze chyba nawet nie przemknal.
A moze przegapilem jakies superelitarne seanse?

Ach, przydalaby sie w Mtl taka paryska Cinematheque... Jutka, Lucja- czy to
jeszcze funkcjonuje? Jest uczeszczane?
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: kinoteka 25.07.04, 00:05
      chris-joe napisał:
      >
      > Ach, przydalaby sie w Mtl taka paryska Cinematheque... Jutka, Lucja- czy to
      > jeszcze funkcjonuje? Jest uczeszczane?
      ***********
      W imieniu swoim i mojej narzeczonej, zalaczam link. Jesli chodzilo Ci o cos
      innego, daj znac, to znajde inne linki...
      Bisous, SiDzej,
      J. :)
      www.pariscinema.org/fr/programmes/avant_premieres.html
      • chris-joe Re: kinoteka 25.07.04, 00:08
        chodzilo mi raczej o to:
        www.cinemathequefrancaise.com/
        • jutka1 Re: kinoteka 25.07.04, 00:11
          chris-joe napisał:

          > chodzilo mi raczej o to:
          > www.cinemathequefrancaise.com/
          ***********
          funkcjonuje i jest uczeszczane (mega) -
          • chris-joe Re: kinoteka 25.07.04, 00:15
            przejrzalem repertuar lipcowo/sierpniowy... ach...

            "The Dreamers" to nieco nostalgiczny film o erotycznych awanturach trojki 20
            latkow w cieniu paryskiej wiosny 1968. I rys historyczny tamtej rewolty, ktora
            zaczela sie wlasnie od Palacu Chaillot.
            • jutka1 Re: kinoteka --- SiDzej!!! 25.07.04, 00:19
              Sluchaj, wpadnij na week-end w pazdzierniku-pierwszej polowie listopada (potem
              juz mnie tu nie bedzie :-(
              Pokoj dla gosci jest, rzut beretem od Pol Elizejskich, kina, kluby itepe.

              Powaznie pisze. Pomysl, sinister :)

              Twister :)
              • chris-joe Re: kinoteka --- SiDzej!!! 25.07.04, 01:58
                ach, dobra kobieto, dzieki wielkie za zaproszenie. Kto wie, kto wie, jesli
                trafi sie jakas wyprzedaz biletow- a takie bywaja tu czesto- moze wpadlbym z
                Brazem :) Byloby szalenie milo. Dzieki, juta. On va voir.
                • lucja7 Re: kinoteka --- SiDzej!!! 25.07.04, 16:56
                  Cinémathèque paryska istnieje, sam sobie odpowiedziales.
                  Sa 2 miejsca, z tego znam tylko to w palais Chaillot. Tak jak zawsze stanowi
                  ona bardzo zywe miejsce zycia paryskiego, kulturalnego, duchowego i filmowego.
                  Odbywaja sie tam bardzo czesto spotkania z realizatorami, ostatnie na ktorym
                  bylam, kilka tygodni temu, to bylo z Youssefem Chahinem, facetem o kulturze
                  nieskonczenie przeogromnej.
                  Miejsce mityczne, struktura ktora od poczatku istnienia potrafila znalezc sobie
                  madrych i zapalonych zarzadzajacych.
                  Organizuje tez, od czasu do czasu, manifestacje w Centre Beaubourg.

                  Za rok przeniesc sie ma na Bercy, do budynku postawionego przez Gehry ok 8-9
                  lat temu dla centrum kultury amerykanskiej w Paryzu.
                  Centrum miescilo sie przedtem na bulwarze Raspail, w dzielnicy Montparnasu i
                  doskonale funkcjonowalo, glownie zreszta rozne ateliers tanca, ze znakomitymi
                  choreografami, oraz teatr. Wiec pozniej przeniesli sie tam do zupelnie
                  przestrukturowanej, starej i historycznej dzielnicy hal winnych, Bercy,
                  rozbudowanej wzdluz nowego i pieknego parku nad Sekwana. (Dla Jutki: park
                  zrobil ten sam architekt ktory przerobil wczesniej Champs Elysées: Bernard
                  Huet). Przepiekne miejsce.
                  I problem polegal na tym ze administracja amerykanska wstrzymala finansowanie
                  tej naprawde znakomitej placowki kulturalnej, co dalo zreszta miejsce na
                  mnostwo dowcipow o amerykanskich priorytetach.

                  Wiec amerykanskie centrum, pozbawione pomocy zamknelo drzwi i sprzedalo budynek
                  w przetargu paryskiej Kinotece, czego wszyscy tu sobie gratuluja.

                  A na koniec male sprostowanie.
                  Rewolucja z 1968 nie zaczela sie od Cinémathèque, lecz od Campusa uniwersytetu
                  w Nanterre pod Paryzem, w lutym 68go, co przeksztalcilo sie w "ruch 22
                  marca"... Sauvageot, Geismar, Cohn-Bendit (wszyscy studenci Nanterre).
                  Oczywiscie Cinémathèque, jak zreszta inne centra intelektualne tego kraju,
                  odegrala bardzo duza role w ruchu 1968.

                  Znasz Paryz C-J?

                  lucja:)))
                  • chris-joe Re: kinoteka --- SiDzej!!! 25.07.04, 18:40
                    Nie, lucja, nie znam Paryza. We Francji nigdym nie byl. Swego czasu, gdy
                    bylem nastolatkiem, wisiala nad mym lozkiem wielka mapa Paryza, na ktorej
                    pozaznaczalem wszystkie miejsca zwiazane z Proustem- mym owczesnym idolem.
                    Frankofilem bylem przez wiele kolejnych lat, nawet gdy sie doszczetnie dalem
                    zanglicyzowac w Brytyjskiej Kolumbii. Do czasu, gdy przeprowadzilem sie do
                    Montrealu trzy lata temu. Jak reka odjal. Czy Paryzanie sa rownie aroganccy i
                    zadufani w sobie, jak Montrealczycy?
                    • jutka1 Re: kinoteka --- SiDzej!!! --- paryzanie 25.07.04, 18:54
                      chris-joe napisał:

                      > Czy Paryzanie sa rownie aroganccy i zadufani w sobie, jak Montrealczycy?
                      **********
                      Nienienienienie i NIE!!!!
                      Sa aroganccy i zadufani w sobie, ale przynajmniej mowia ladnie, bez tego
                      okRRRRRRRRopnego akcentu kebekua!!!!!!
                      I oczywiscie sa wyjatki od aroganckiej reguly, np. w postaci mojej oraz mojej
                      ukochanej narzeczonej :)
                      • chris-joe Re: kinoteka --- SiDzej!!! --- paryzanie 25.07.04, 19:01
                        Wczoraj bylem na przyjatku, na ktorym to pewna Montrealka, przekonywala mnie, ze
                        Mtl to najlepsze miasto swiata. Bylem w miastach kilku, nigdzie jednak opinia o
                        wyzszosci swego miasta nad reszta swiata nie jest tak rozpowszechniona, jak w Mtl.
                        Ja juz nawet przestalem sie z nimi o to klocic. Olewam.
                        • jutka1 Re: kinoteka --- SiDzej!!! --- paryzanie 25.07.04, 19:08
                          chris-joe napisał:

                          > Wczoraj bylem na przyjatku, na ktorym to pewna Montrealka, przekonywala mnie,
                          ze Mtl to najlepsze miasto swiata. Bylem w miastach kilku, nigdzie jednak
                          opinia o wyzszosci swego miasta nad reszta swiata nie jest tak
                          rozpowszechniona, jak w Mtl.
                          > Ja juz nawet przestalem sie z nimi o to klocic. Olewam.
                          *********
                          Jako, ze Montreal znam dosc dobrze z racji zoltej liny, bylych tesciow i bylych
                          pasierbow, pozwole sobie wytlumaczyc:
                          kompleksy, dear CJ, kompleksy.

                          Juz ci kiedys pisalam:
                          What's the best part of Montreal?
                          Schwartz's smoked meat sandwiches (c. Jutka 2004 :)))))
                    • jan.kran Re: kinoteka --- SiDzej!!! 29.07.04, 21:06
                      Oslo jest na koncu swiata gdzie wisi szmata:-pppp Ale czasem zaskakuje mnie
                      pozytywnie. Otoz jest tu zjawisko ktore nazywa sie Norsk Filminstitutt inaczej
                      Cinemateket.
                      Atmosfera i filmy przypomina mi niezapomniane DKF w PL.
                      Pamietacie te ostatnie ? K.
    • jan.kran Re: Mrzenia. 31.07.04, 23:00

    • jan.kran Re: Marzenia. 31.07.04, 23:11
      Sa filmy o zobaczeniu ktorych marze od kilkudziesieciu lat. I powoli mnie sie
      spelnia.

      Napiszcie o wymarzonych , zapomnianych filmach :-))))

      Ja zobaczylam w zeszlym tygodniu " Przygody Picassa" szwedzkiego rezysera Tage
      Danielsson. Przeuroczy, inteligentny film co go widzialam w Breslau ...wiele
      lat temu.

      Ostatnio nabylam soundtrack do genialnego filmu Bobe Fosse" All that jazz".
      Slucham tej muzyki i widze sceny z filmu:-)))))
      • jutka1 Re: Marzenia. 31.07.04, 23:42
        jesli chodzi o filmy, to wszystkie marzenia sa w zasiegu reki, ergo: nie-marzenia.

        czego nie moge powiedziec o innych rzeczach.
        amen.
        • jan.kran Re: Marzenia. 31.07.04, 23:46
          jutka1 napisała:

          > jesli chodzi o filmy, to wszystkie marzenia sa w zasiegu reki, ergo: nie-
          marzen
          > ia.
          >
          > czego nie moge powiedziec o innych rzeczach.
          > amen.


          Jak Ty masz w zasiegu reki wszystkie filmy ?
          Bardzo bym chciala wiedziec.
          Poza tym marze o bombie. GW znowu swiruje. K.
          • jutka1 Re: Marzenia. 31.07.04, 23:53
            Kranie, Wszystko da sie kupic albo z netu sciagnac. Wszystko.

            O bombie juz nie marze. Marze natomiast o pewnej osobie, ktora mi stoi przed oczami i ktora
            jest komplentnie incommunicado, i ktora nawe nie wie. Eh, bien. Oczywiscie sa substytuty, i nie
            omieszkam skorzystac.

            I tym pesymistycznym akcentem. Bonne nuit.
            J.
            • jan.kran Re: Marzenia. 31.07.04, 23:58
              jutka1 napisała:

              > Kranie, Wszystko da sie kupic albo z netu sciagnac. Wszystko.
              >
              > O bombie juz nie marze. Marze natomiast o pewnej osobie, ktora mi stoi przed
              o
              > czami i ktora
              > jest komplentnie incommunicado, i ktora nawe nie wie. Eh, bien. Oczywiscie sa
              s
              > ubstytuty, i nie
              > omieszkam skorzystac.
              >
              > I tym pesymistycznym akcentem. Bonne nuit.
              > J.

              Za pieniadze i przy pomocy net mozna wszystko:-))))
              Ale temat watku jest KINOTEKA.
              Ja nie mam netu ani video wiec pozostaja mi starodawne srodki komunikacji.
              Np. kino.
              Sciskam mocno -:)))) K.
    • chris-joe Le declin de l'empir americain... 31.07.04, 23:57
      ... czyli "The Decline Of The American Empire", czyli "Upadek Amerykanskiego
      Imperium".

      Szykujac sie do "Les Invasion barbares" (czyli "The Barbarian Invasions", czyli
      "Najazdy barbarzyncow" mego ziomka Denys'a Arcand (film dostal ostatniego Oscara
      za najlepszy film zagraniczny) odswierzylem sobie rzeczony "Upadek..." i to z
      wielka przyjemnoscia. Szkoda jedynie, ze aktorzy jacys tacy rzadni.

      Ktos widzial jeden i/albo drugi?
    • chris-joe Taking sides 12.08.04, 00:20
      czy jak to sie nazywa w waszych jezykach- ostatni (chyba) film Istvana Szabo.
      "Mefisto" po wojnie. Swietny. Z takze swietnym Harvey Keitel'em.
    • jutka1 Re: kinoteka 19.08.04, 13:46
      Obejrzalam niedawno Miasto kobiet.. pierwszy raz ogladalam jak mialam -nascie lat, i teraz
      stwierdzam, ze wtedy nic nie zrozumialam.

      I stwierdzilam tez teraz, ze wlasciwie o tym filmie to bylo wiele halasu o nic. Moze wtedy to byla
      awangarda, ale dla mnie osobiscie proby czasu nie wytrzymal.

      Recenzent z Koziej Wolki i z Bozej Laski ;-))))))))))
    • swiatlo Nie oglądaj gniotów 20.08.04, 09:19
      Nie ględź głupot ale posłuchaj sobie metalowej grupy "Nightwish", czy jakoś.
      Super muzyka! Zwłaszcza utworu "Nemo" z albumu "Once". Jezu ale walą!
      Nigdy nie myślałem że będę słuchał metalu, ale ten jest tak dobry że słucham na
      okrągło.
      • swiatlo Gdzie C-J? 21.08.04, 23:32
        Czy słuchałeś już Nightwish? Czy możesz wreszcie zacząć odpowiadać na moje
        posty? Niesłychane że ja piszę a ty to ignorujesz!
        • chris-joe Re: Gdzie C-J? 22.08.04, 04:33
          czy to grzech wyskoczyc z Brazem na piwo przy sobocie? Wrocilem. Sprobuje.
    • chris-joe Re: kinoteka 23.08.04, 04:23
      wlasnie obejrzalem "Dogville". Wow!!!
      Pod takim wrazeniem filmu nie bylem chyba od czasu "Wings of Desire" Wendersa
      i "Czystej formalnosci" Tornatore.

      Raz jeszcze: wow! wow! wowww!
      • jutka1 Dogville - rekomendacja przyjeta :-))) ntxt 23.08.04, 07:26

        • chris-joe Re: Dogville - rekomendacja przyjeta :-))) ntxt 23.08.04, 15:05
          ostrzezenie: przy ogladaniu "Dogville" (wlasnie wyszedl na DVD) miewalem ochote
          na FWD, a nawet na STOP i EJECT. Warto jednak dotrwac do konca. To
          zakonczenie wlasnie nadaje filmowi wymiar... biblijny.
          • jutka1 Re: Dogville - rekomendacja przyjeta :-))) ntxt 23.08.04, 22:41
            SiDzej, merci za ostrzezenie. Tak czy owak, D-ville jest na liscie, hunouz kiedy obejrze, ale liste
            trzymam...

            A teraz ide lulu. Mialam intensywny dzien.

            Twister :-))
    • chris-joe Re: kinoteka 28.08.04, 18:06
      obejrzalem niedawno dwa filmy: "Varian's War" i "Alma", filmy kiepskie ale
      ciekawe. W pierwszym pojawia sie osoba Almy Schindler, zas drugi opowiada jej
      historie.
      Szalenie ciekawa baba, nazywana ostatnim wampem Europy, zona (badz niedoszla
      zona) w kolejnosci chronologicznej: Gustawa Mahlera, Waltera Gropiusa, Oskara
      Kokoschki, Franza Werfla.
      • swiatlo Re: kinoteka 28.08.04, 22:02
        chris-joe napisał:

        > obejrzalem niedawno dwa filmy...

        A ja nie obejrzałem...
      • don2 Re: kinoteka 28.08.04, 22:08
        chris-joe napisał:

        > obejrzalem niedawno dwa filmy: "Varian's War" i "Alma", filmy kiepskie ale
        > ciekawe. W pierwszym pojawia sie osoba Almy Schindler, zas drugi opowiada jej
        > historie.
        > Szalenie ciekawa baba, nazywana ostatnim wampem Europy, zona (badz niedoszla
        > zona) w kolejnosci chronologicznej: Gustawa Mahlera, Waltera Gropiusa,
        Oskara
        > Kokoschki, Franza Werfla.
        • basia553 Re: kinoteka 28.08.04, 22:26
          Ty sobie zartuj Donie, ale to byla naprawde Muza!! Takich kobiet juz dzisiaj
          nie ma. Miala ogromny wplyw na to co panowie tworzyli i nie tylko. Bez
          zazdrosci o nia i milosci do niej nie skomponowal by Mahler polowy swoich
          utworöw.
          • don2 Re: kinoteka 28.08.04, 23:10
            masz racje Basiu,oczywiscie muza,tylko saiadki innaczej teraz o takich mowia:)))
            I sa takie jak one i nasze wnuki tez beda o nich czytac.na wszystko potrzeba
            czasu .A moze teraz juz takich mezczyzn nie ma? kazdy cos dla kogos pisze lub
            komponuje-czytaj dedykacje.I bardzo modna byla "wolna milosc " wsrod bohemy.
            I kazdy mial muze.jedne byly zrodlem natchnienia ,drugie wyzyskiwanymi
            nieomalze niewolnicami-popatrz na Bulhakowa i jego zycie prywatne.jakos cholera
            sceptycznie podchodze do muz z leasingu.Prostak jestem i nazywam rzeczy po
            imieniu.
            • chris-joe Re: kinoteka 29.08.04, 02:11
              ale Alma pucharem przechodnim z pewnoscia nie byla, wrecz przeciwnie- co
              zlosliwsi nazywali ja lowczynia glow:) A jej panowie autentycznie tracili dla
              niej glowy.
              Nawiasem mowiac, sama byla utalentowana kompozytorka, niestety Mahler przed
              slubem zazadal od niej, by zrezygnowala z muzyki na korzysc tzw. domu. A ona-
              wowczas jeszcze dzierlatka- na to poszla. Pozniej -byc moze w wyniku wlasnych
              straconych szans- byla prawdziwym motorem osiagniec swych facetow.

              Ostatnia wielka legenda Starego Wiednia.

              W wieku dojrzalym wyprowadzajaca Werfla, ktory byl Zydem, pieszo przez Pireneje
              do Hiszpanii. A w walizce, ktora taszczyla wbrew zaleceniom przewodnikow,
              ratowala rekopisy Mahlera.
              • basia553 Re: kinoteka 29.08.04, 10:08
                dziekuje c-j za ten ostatni szczegöl z zycia Almy, nie wiedzialam o tym.
                Jest dla mnie wspaniala postacia.
                • don2 Re: kinoteka 29.08.04, 11:35
                  I o tym film widzialem-amerykanski prof.wbrew wszelkim przeciwnoscia i nawet
                  zakazowi ze strony amerykanskiej,nie mowiac o kolaborantach francuskich.ratuje
                  zydowskich intelektualistow i naukowcow ,artystow-elite intelektualna europy
                  I nawet grosza za to nie wziol.Nie wazne jak film zrobiony,wazne ze pokazuje
                  fakty autentyczne i zdecydowanie czlowieka by ratowac,to co ma wartosc dla
                  swiata.I nie obnosil sie z tym z mina menczennika ,ani na ordery nie wyczekiwal
                  • basia553 Re: kinoteka 29.08.04, 11:54
                    Powinnam sie przeniesc na wontek o czytaniu, ale pozwole sobie zadac Co Donie
                    tutaj pytanie: a ksiazke o nieznosnym Dyziu czytales?
                    • don2 Re: kinoteka 29.08.04, 12:30
                      Pewnie bedac pacholeciem ,a co nie w smak Pani Basi?jakies zastrzezenia?
                      slucham?bardzo chetnie i z przyjemnoscia poczytam a i nie omieszkam odpowiedziec
                      Moge tez specjalnie dla ciebie :obciac wlosy a la garson,zalozyc
                      garnitur,zapalic egipskiego papierosa w dlugiej lufce,oprzec sie o pianino i
                      byc twoja muza
                      wersja 2.: ubrany jak arabska odaliska lub corka paszy lezec leniwie
                      rozrzucony na tureckich pufach i sluzyc jako modelka do obrazu " sniadanie w
                      bachczyseraju-i byc muza
                      wersja 3 ubrany a la charleston w modnej kawiarni w dymie cygar i oparach
                      genialnosci parujacych z zebranych tam geniuszow,wysluchiwac teorii modernizmu
                      w muzyce i kontrapunktu oraz uzycia bieli cynkowej jako jeden z
                      elementow,widocznych na obrazkach ostatnich czasow-sluchajac tego zaczne
                      myslec ,czy ten z ta rozwichrzona fryzura o typowo semickich rysach,jest dobry
                      w lozku i czy ja jako muza pozwoli mu na stworzenie wiekopomnych dziel.
                      wersja4.:moge tez siedzac w skromnym mieszkanku na poddaszach paryza,samemu
                      pisac bulwersujace wiersze i cisnac pod nogi swemu mistrzowi,ktory uwaza ,ze
                      talent mam -ale w lozku.
                      moge tez ,bedac corka bankiera,utrzymywac przy zyciu kochanka (kolejnego) ktory
                      genialnie tworzy i nareszcie przysluze sie potomnym.Bo udalo mi sie tym razem
                      czlowiek jest genialny .
                      W niedziele to ja pisuje tylko takie teksty:))))))))))))))))))))))))))
                      • basia553 Re: kinoteka 29.08.04, 12:34
                        wszystko ladnie i pieknie, ale Cie w damskim przebraniu nie widze, wiec
                        wszystkie Twoje wizje sa do kitu.
                        • don2 Re: kinoteka 29.08.04, 12:56
                          zaszokowana jestes? nie ty pierwsza i ostatnia.PS niechetnie ubieram sie w
                          stylu charleston.po pierwsze ta obnizona talia skraca mi i tak krotkie nogi.
                          po drugie te obcasy nie oddaja pieknej linii lydek-no coz kazdy ma jakies
                          ukryte wady.I kto wie co w nas siedzi?
    • chris-joe The Motorcycle Diaries 03.10.04, 03:54
      czyli "Dzienniki motocyklowe" Brazylijczyka Waltera Sellesa, tego od "Central
      Station". Mlody Ernesto Guevara przemierza z kumplem Ameryke Poludniowa,
      glownie na motocyklu. Bardzo dobry film. Dzieki niemu polubilem nawet Che.
      Dotad nie bylem mu zbyt chetny, pewnie za sprawa olbrzymiej mitologii, kultu,
      propagandy i mody, jakie otaczaly i otaczaja herosa.
      Obejrzycie koniecznie. U nas wszedl na ekrany ledwo wczoraj.
      • lucja7 Re: The Motorcycle Diaries 04.10.04, 12:11
        Widzialam, jestem wrazliwa na takie filmy i bardzo mi sie podobal.

        Wczoraj natomiast widzialam koreanskiego Old Boya ktory byl dla mnie rewelacja.
        Widzial ktos?

        lucja
        • maria421 Frakcja niemiecka 04.10.04, 13:52
          juz obejrzala "Untergang" czyli film o ostatnich dniach Hitlera?

          Film taki sobie, ale pokazuje to, czego nam jeszcze chyba w kinematografii
          brakowalo- oststnie dni wojny widziane z berlinskiego bunkru Hitlera.

          Dla mnie ten film pokazuje glownie szczyt ludzkiej bezmyslnosci i glupoty,
          ktora wtedy nazywala sie honorem, patriotyzmem czy wiernoscia przysiedze.
          Magda Goebbels trujaca wlasne spiace dzieci i potem dajaca sie rozstrzelac
          przez wlasnego meza, gdyz dla niej zycie bez narodowego socjalizmu nie mialo
          zadnego sensu. Dzieciaki- obroncy Berlina, ktorzy na wiesc o klesce wzajemnie
          sie rozstrzeliwali z okrzykiem "Heil Hitler". SSmani, ktorzy strzelali sobie w
          glowe, gdyz uwazali, ze wedlug przysiegi nie moga przezyc smierci Führera.
          Hitler, ktory do konca mowil o kontrataku i o zwyciestwie jednoczesnie
          starannie przygotowujac swoje samobojstwo.
          Ci, ktorym zostalo troche rozumu, upijali sie, zeby nie myslec, bo odejsc im,
          poza nielicznymi, nie bylo wolno.

          Swietnie grana rola Hitlera. Z filmu wynika, ze Adolf mial Parkinsona.

          W sumie- warto zobaczyc.


          • lucja7 Re: Frakcja niemiecka 04.10.04, 16:38
            Wogole, Adolf taki podobno sympatyczny w tym filmie. Troche wujaszek.
            Tak przynajmniej wyczytalam w jednej z recenzji.

            lucja
            • maria421 Re: Frakcja niemiecka 04.10.04, 20:52
              lucja7 napisała:

              > Wogole, Adolf taki podobno sympatyczny w tym filmie. Troche wujaszek.
              > Tak przynajmniej wyczytalam w jednej z recenzji.

              Hitler w tym filmie jest i taki i taki. Juz, juz wierzysz, ze ma jakies
              czlowiecze odruchy, a tu nagle znowu bestia z niego wychodzi.

          • jan.kran Re: Frakcja niemiecka 05.10.04, 17:26
            Untergangu nie widzialam , ale sie w szpiglu naczytalam po kokarde :-)))

            Polece jak tylko dadza w Oslo.

            Natomiast Mario nie wiem czy widzialas film o sekretarce Hitlera , Jej
            wspomnienia byly podstawa do fimu ktory pojawil sie w TV i w kinie.

            Dla mnie jeszcze jeden aspekt fascynacji Hitlerem i jak mozna sobie zycie
            pomieszac. K.
            • jan.kran Re: Frakcja niemiecka 05.10.04, 17:35
              Ta sekretarka nazywala sie Traudl Junge.

              Jakos tak dziwnie mnie uderzylo , ze jak kliknelam na guglach na Darsteller
              to Eva wyskoczyla na piatym miejscu ... a gebelsy i sekretarka wczesniej.

              Eva miala ktores tam miejsce w zyciu Hitlera, I w jakis sposob mi Jej szkoda. K.
    • swiatlo Donnie Darko 04.10.04, 20:07
      Fenomenalny film.
      Nie oglądałem jeszcze jego ostatniege re-release, ale nawet oryginalna wersja
      jest godna polecenia.
      Polecam też być cierpliwym, nie wyłączać telewizora kiedy się pojawią litery i
      posłuchać końcowej piosenki.

      C-J, wiem że ingorujesz mnie i wszystko co polecam, ale może na Donnie Darko
      się zmusisz. Ja się zmusiłem ostatnio do obejrzenia "Run Lola Run" i nie
      żałuję. Film był naprawdę ciekawy.
      Poza tym znakomity był też soundtrack. Gdzie go można zdobyć?
      Nawet jak przyznamy że 80% wartości tego filmu to forma, to i tak nawet sama
      forma wciska się mocno w umysł i zostawia swoje piętno.
      Co do treści, to można ją zawrzeć w jednym zdaniu: zamknij oczy, zmów modlitwę
      i biegnij na oślep. Tylko to da ci prawdziwe rozwiązanie twoich problemów.

      Przypomina mi się modlitwa Conana: Krom, nie modliłem się do ciebie nigdy bo
      nigdy nie miałem na to ani czasu ani ochoty. Jednak teraz, ten jeden jedyny
      raz, proszę cię o pomoc. Ten jeden jedyny raz spełnij moją prośbę. A wtedy
      uwierzę. Ale jak mnie nie posłuchasz to spierdalaj do piekła!
      • chris-joe Re: Donnie Darko 04.10.04, 21:11
        obiecuje, ze przy nastepnej wizycie w wypozyczalni rozejrze sie za "DD". Byc
        moze bede tam jeszcze dzis, gdy bede oddawal "Fahrenheit 9/11". Zaraz bedziemy
        to ogladac...
        Na film "hitlerowski" pewnie przyjdzie nam tu nieco poczekac, ale zbieram sie
        na razie do ostatniego filmu M. von Trotta, ktory wlasnie u nas sie pojawil-
        "jakastamstrasse".

        Acha, czy polecalem juz swietna "Marie laski pelna", czyli "Maria full of
        grace"? Leci w kinach i trza koniecznie zobaczyc!
      • swiatlo O mam muzykę do tego filmu 04.10.04, 23:26
        "Mad World" by Gary Jules
        Posłuchajcie jak możecie znaleźć.
        • swiatlo Re: O mam muzykę do tego filmu 06.10.04, 18:53
          All around me are familiar faces
          Worn out places, worn out faces
          Bright and early for their daily races
          Going nowhere, going nowhere
          And their tears are filling up their glasses
          No expression, no expression
          Hide my head I want to drown my sorrow
          No tommorow, no tommorow

          And I find it kind of funny
          I find it kind of sad
          The dreams in which I'm dying
          Are the best I've ever had
          I find it hard to tell you
          I find it hard to take
          When people run in circles
          It's a very, very
          Mad World
          Mad World

          Children waiting for the day they feel good
          Happy Birthday, Happy Birthday
          Made to feel the way that every child should
          Sit and listen, sit and listen
          Went to school and I was very nervous
          No one knew me, no one knew me
          Hello teacher tell me what's my lesson
          Look right through me, look right through me

          And I find it kind of funny
          I find it kind of sad
          The dreams in which I'm dying
          Are the best I've ever had
          I find it hard to tell you
          I find it hard to take
          When people run in circles
          It's a very, very
          Mad World
          Mad World
          Mad World
          Mad World
      • akawill Re: Donnie Darko + filmy kultowe 07.10.04, 05:27
        Oglądałem pod wpływem syna, który się wyraził, że jest to teraz jego ulubiony
        film. Na pewno fajny dla nastolatków, dla mnie trochę przesadzony z tą
        równoległością światów. Główna postać, czyli Donnie, doskonała w swoich
        tekstach.

        Z tego co mi synalek mówił, jest kult tego filmu. I to mnie skłoniło do
        refleksji na temat co sprawia że pewne filmy powodują że tworzy się wokół nich
        kult. Nie wiem czy jest to ponadczasowość, czy chodzi o sytuację, że dla
        pewnej, stosunkowo małej grupy ludzi film ma nadzwyczajny wpływ duchowy
        jednocześnie nie zdobywając większej popularności. Są też chyba różne kulty,
        np. dotyczący kunsztu z jakim film został zrobiony, albo dotyczący czynnika
        psychologicznego, przesłania jakie niesie.

        No i przypomniałem sobie film, który ponoć stworzył sobie kiedyś kult i który
        się podobał młodocianemu akawillowi daaawno temu: "Ludzie z deszczu" (The Rain
        People) - jeden z pierwszych filmów F. Coppoli. Chcę znów obejrzeć.
        • swiatlo Re: Donnie Darko + filmy kultowe 07.10.04, 06:32
          akawill napisał:

          > Z tego co mi synalek mówił, jest kult tego filmu. I to mnie skłoniło do
          > refleksji na temat co sprawia że pewne filmy powodują że tworzy się wokół
          > nich kult. Nie wiem czy jest to ponadczasowość, czy chodzi o sytuację, że
          > dla pewnej, stosunkowo małej grupy ludzi film ma nadzwyczajny wpływ duchowy
          > jednocześnie nie zdobywając większej popularności.

          Coś w tym jest co mówisz, i co więcej ja jestem jednym z tych ludzi.
          Nie chodzi mi zupełnie o motyw sci-fi z tego filmu. Chodzi mi o jakąś
          niewytłumaczalną duszę jaką w tym filmie czuć. Cały ten świat nastolatków
          widziany i opowiedziany z punktu widzenia innego bardzo wrażliwego i
          inteligentnego nastolatka. Jakaś taka głęboka refleksja na temat świata
          widziana nastoletnimi oczami. Jednocześnie film jest bardzo spokojny i łagodny.
          Pogłębia to także znakomity soundtrack, a szczególnie utwór "Mad World"
          wykonywany przez Gary Jules's w najbardziej kulminacyjnym momencie filmu. Utwór
          ten swoją łagodną refleksyjnością znakomicie pasuje do atmosfery filmu.

          Bardzo podoba mi się też opis rozwijającej się więzi pomiędzy tytułowym
          bohaterem a jego dziewczyną, graną przez bardzo ładną i młodą Jenę Malone.

          Polecam też inny bardzo dobry film o nastolatkach, tym razem w kompletnie innym
          stylu i o innym przesłaniu. Film jest porażający. Jego tytuł: "Bully" z 2001
          roku, reż Larry Clark. Obejrz ten film a będziesz wiedział o czym mówię.
          O ile "Donnie Darko" jest pozytywny i łagodny, to "Bully" jest agresywny i
          depresyjny.
    • chris-joe I Heart Huckubees!!! 22.11.04, 00:17
      rozkoszny, inteligentny i dowcipny. Para "detektywow d/s egzystencjalnych"
      rozwikluje angst istnienia kilku swych klientow.
      Przednia obsada: Dustin Hoffman, swiet(n)a Lilly Tomlin, Naomi Watts, Jude Law i
      Mark Wahlberg (kto by przypuszczal kilka lat temu, ze Marky Mark wyrosnie na
      dobrego aktora!). No i newcomer -ale jaki!- Jason Schwartzman. A na dokladke
      ruda Isabelle Hupert- niestety tak pilnie chciala, by jej angielski brzmial po
      amerykansku, ze zabrzmial on jak angielski gluchych... powinna byla pozostac
      przy seksownym i silnym akcencie francuskim.

      Leccie ogladac!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka