lucja7
07.09.07, 08:54
Rozpoczyna sie dzis we Francji wielkie swieto pasztetu z grzybami i
czerwonego wina beretu na glowie i bagietki pod pacha.
Nie wiem dokladnie na jak dlugo, chyba kilka tygodni.
Wszyscy ludzie typu samczego czekali na ten moment z
niecierpliwoscia, no i nadszedl.
Caly poludniowy zachod kraju jest w stanie ozywionego podniecenia
zwiazanego z rozpoczynajacymi sie mistrzostwami swiata rugby.
Wszystko lokalne oprocz bagietki.
A przy okazji poludniowego-zachodu, czyzby Stokrocia znala kryty
targ w Biarritz?