Dodaj do ulubionych

pytanie retoryczne,

14.11.03, 11:55
czyli polscy chlopi a EU.
Czy wierzycie w to, ze z polska wsia ma Polska jakiekolwiek szanse w EU?
Tak o tym wczoraj myslalam, bo mielismy w pewnej pfalzowskiej wiosce cos do
zalatwienia i podczas gdy panowie zalatwiali, ja przechadzalam sie po
wioskowych uliczkach, ogladalam te cudnosci, a nawet wdalam sie z miejscowa
pania w rozmowe na temat natury, zdrowia, piekna itd.
I pomyslalam o polskich wioskach, chlopach, co to jak u Mrozka "przeorac?
eeeeeeee". Czy znacie cos röwnie brudnego, zaniedbanego i dennego jak polska
wies? Chyba w calej Europie nie ma röwnych. Smutne to.
Obserwuj wątek
    • don2 Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 12:00

      widzialem :rumunskie,bulgarskie,litewskie,bialoruskie,nie mowiac o ruskich-
      oczy by co na wierzch wyszly.
      • basia553 Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 12:08
        Möwilam o Europie :)
        Ci ktörych wymieniasz, nawet nie waza sie pomyslec o EU!
    • lalka_01 Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 12:44
      Polska wies nie ma szans w Europie - bo EU jej tych szans nie daje (i nie da).
      Sa tutaj jak sadze wieksi ode mnie specjalisci, wiec moze temat rozwina - jesli
      nie - polecam np. dzial ekonomiczny Rzeczpospolitej.
      • don2 Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 13:08
        lalka_01 napisała:

        > Polska wies nie ma szans w Europie - bo EU jej tych szans nie daje (i nie
        da).
        > Sa tutaj jak sadze wieksi ode mnie specjalisci, wiec moze temat rozwina -
        jesli
        >
        > nie - polecam np. dzial ekonomiczny Rzeczpospolitej.
        >>>>>>>>>>>>>>>>
        wybacz ale to bzdura totalna.A jak nie wiesz czemu Rzepa tak pisze to trudno.
        A jaka szanse dawano Hiszpanii? A jaka szanse ma Estonia ? mikro kraj ?
        nigdy nie slyszalas o pisaniu dla pisania? Nie wiesz co to znaczy taktyka
        jakos EU firmy zajmujace sie rolnictwem i przemyslem spozywczym zainwestowaly
        piekne pieniadze w Polsce,glupi sa? a jak to nazwac? nie szansa ?.to ,ze
        troche ostatnio pokpili sprawe z funduszami i subsydiami nie przesadza sprawy.
        Pczywiscie konkurencja stara sie zdyskredytowac konkurentow.zabawiasz sie w
        takich oszolomow anrt UE i Leppera?.I zeby niewiadomo jak chcieli
        ograniczyc ,to i tak zawsze znajda sie sily rynkowe do wykozystania mozliwosci
        polsiej wsi.Struktura stara,trzeba zmienic -ale EU to nie RWPG,tu idzie szybko.
        Pozyjemy zobaczymy.juz widzialem ostatnio troche nowego na wsiach.Odwiedzilem
        kilka zakl.spozywczych juz dawno produkujacych dla EU.Ciagle inwestuja w swoje
        zaklady i zaczela sie zmiana modelu wsi na nowoczesny model.Ale to wymaga czasu
        i pieniedzy.No i zmiany mentalnosci polskiego rolnika. A z drugiej strony ,to
        mozna na malych tradycyjnych gospodarstwach tez zarobic.Ekologia,naturalna
        hodowla i uprawy ,juz to jest tylko marketing cos im nie
        wychodzi.Agroturystyka zaczyna ladnie wygladac.Piekne widzialem
        obiekty !!.Tylko jeszcze brak infrastruktury i doswiadczenia-ale to przyjdzie.
        Spokojny jestem o wies ,gorzej z miastami,tam sa problemy. Don malorolny.
        • basia553 Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 13:41
          Donie, mnie chodzi przede wszystkim o chlopska mentalnosc, brak inicjatywy
          i nastawienie jak za komuny, niechec do pracy, niestety.
          Czytales moze inny watek gdzie opisywal ktos Holendra ktöry ze swoja
          polska zona pröbowal cos swietnego zbudowac, dac prace ludziom.
          Ci skolei zniszczyli faceta, w ich odczuciu on ich chcial wykorzystac.
          To jest takie typowe: pracodawca=pijawka, trzeba go zniszczyc.
          I tu obawiam sie niebezpieczenstwa, bo wiekszosc na wsi mysli tymi
          kategoriami. To jest moje prywatne zdanie zreszta, a nie opinia oparta
          na badaniach GUS-u!
          • don2 Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 14:24

            Oczywiscie Basiu ja zrozumialem,ze to rwoje zdanie. Mentalnosc to
            problem.Ale " byt ksztaltuje swiadomosc " Czas jest wrogiem ! Szybko trzeba
            zmieniac i mentalnosc i strukture. Objawy ksenofobi sa niestety czwste na
            wsi,zreszta w miastach tez.zawisc nie tylko typowa dla polakow.mam prywatne
            doswiadczenia z wlasnej walki o chleb.okazuje sie ,ze niszczyc
            pracodawce ,ktory daje prace a co z tym idzie srodki na utrzymanie to popularne
            wszedzie.juz tak jest ,ze pracownik chce jak najwiecej a pracodawca albo nie
            moze,albo nie chce.Nie tylko dlatego ,ze jest sk....syn i krwiopijca.
            Nastawienie jak za komuny ? No to sie chyba tyczy bylych robotnikow PGR.
            Rolnik indywidualny zawsze byl elementem znienawidzonym przez komunistow i
            obiektem do wyzysku i zniszczenia. bedzie dobrze zobaczymy jak dozyjemy. D.
        • lalka_01 Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 14:46
          Donie, to ja tu robie za Rejtana - obronce Polski - wiec nie odbieraj mi
          chleba. W zyciu nie pisalam, ze polska wies nie ma potencjalu - napisalaam
          tylko, ze UE to nie w smak. I nie ma sie co dziwic - maja swoje rolnictwo do
          ochrony. Bedziemy teraz dyskutowac o limitach produkcji mleka czy 10-letnim
          okresie oczekiwania na calosc dotacji dla rolnictwa? Udalo sie polskiemu
          rzadowi cos w tej sprawie zmienic?
          Chce tylko powiedziec, ze jesli za 10 lat na naszych stolach bedzie twarozek z
          Francji - nie bedzie to li i jedynie wina tego, ze nasze krowy brudne a rolnicy
          glupi.
          Od lat korzystam z oferty agroturystycznej pewej pani nad morzem. Z roku na rok
          jest u niej piekniej i ciekawiej - wiec rozumiem choc w czesci Twoj entuzjazm.
          Obys w reszcie rowniez mial racje, oby moje pisanie bylo tylko i wylacznie
          bzdura i lepperyzmem...Sama sobie tego zycze!

          • maria421 Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 15:17
            Lalka, czy to tez Unii wina, ze wg. ostatniego raportu o stanie przygotowan
            nowych 10 czlonkow , polskie rolnictwo wypada najgorzej?
            • ertes Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 16:32
              Ja to mialem wrazenie, ze raport skrytykowal polskie przepisy w tym wzgledzie a
              nie same rolnictwo.
              Chyba, ze piszesz o jakims innym raporcie.
          • don2 Re: pytanie retoryczne, 14.11.03, 15:22

            Lalka czytaj co sama piszesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • lalka_01 Re: pytanie retoryczne, 15.11.03, 09:51
              Czasami czytam nieuwaznie to co inni pisza. Ale z wlasnymi tekstami jeszcze mi
              sie to nie zdarzylo :-)
              • jan.kran Re: Homo homini.... 15.11.03, 11:55
                Polski rolnik nie jest ani madrzejszy ani glupszy ,ani bardziej leniwy,ani bardziej pracowity ani brudniejszy lub czysciejszy od rolnika niemieckiego lub francuskiego . Tych znam. Nie znam rolnika pakistanskiego ani amerykanskiego. Ale mysle , ze ludzie w gruncie rzeczy sie nie roznia. Az tak bardzo. Tylko warunki ich ksztaltuja. Polska wies uksztaltowala reforma rolna , brutalnosc wladz komunistycznych w stosunku do kulakow , PGR . Jak nie jest moje to niczyje i mozna krasc i niszczyc. Poza tym nikt nie byl w stanie wyzyc na wsi ani z ziemi ani z nedznych pensji miastowych wiec powstalo cos ni pies ni wydra na ksztalt swidra. Chlopo - robotnik. Teraz polski chlop musi sie znalezc w nowej rzeczywistosci. Ja znam zapadla wies kielecka bdb . I troche podwroclawska. Spotkalm wielu inteligentnych , wrazliwych, pracowitych chlopow a takze leniow i obibokow. Jak ktos ma dwie rece, mozg i sile przebicia to ma choc szanse , ze sobie da rade. Kran z chlopskim pochodzeniem.
                • basia553 Re: Homo homini.... 15.11.03, 17:42
                  Moze nie jestem kumata, jak möwi Jutka, ale kto komu jest tutaj lupusem?
    • boreus Re: nie przesadzajmy 14.11.03, 16:14
      basia553 napisała:

      > Donie, mnie chodzi przede wszystkim o chlopska mentalnosc, brak inicjatywy
      > i nastawienie jak za komuny, niechec do pracy, niestety.

      Chyba to trochę (a nawet bardzo) krzywdząca opinia.
      Może mam nieco wypaczony pogląd na tą sprawę, bo pochodzę
      z Podhala, gdzie biedy raczej nie widać, ale powiedziałbym,
      że ludzi z miejscowości, w której się wychowałem, z pewnością
      o brak inicjatywy oskarżyć nie można. Ogromna część prywatnej
      bazy turystycznej na Podhalu (pensjonaty, prywatne kwatery,
      stołówki, wyciągi) powstała za czasów komuny, zbudowana
      dzięki uporowi i ciężkiej pracy lokalnych mieszkańców,
      na przekór komunistycznej biurokracji.

      Znam ludzi, którzy startując dosłownie z niczego doszli
      do pokaźnych majątków, choć czasem żeby np. zdobyć pieniądze
      na budowę wyciągu musieli przez parę lat szorować kible
      w Chicago, bo innej możliwości zdobycia pieniędzy na
      inwestycję nie mieli.

      Znam i takiego, co zbudował ogromny dom zwożąc przez lata
      kamienie z rzeki i drewno z lasu używając traktorka, który
      sam własnoręcznie sklecił, bo nie stać go było na kupno
      Ursusa. Większość prac wykonał własnymi rękami, nosząc
      deski na własnym grzbiecie. Po upadku komuny dołożył basen
      i kort tenisowy, prowadzi tam pensjonat i gospodarstwo
      agroturystyczne, ma nawet stronę internetową.

      Więc proszę, nie generalizuj. Polska wieś da sobie radę.
      Ostatnio Polska miała po raz pierwszy od 15 lat nadwyżke
      w handlu produktami rolnymi z UE. I kto tę nadwyżkę
      wypracował? No właśnie ten ciemny chłop bez inicjatywy.
      • ertes Re: nie przesadzajmy 14.11.03, 16:36
        Uprzedziles mnie Boreus. Wlasnie mialem zadac to pytanie znawcom polskiego
        rolnictwa.
        Co smieszniejsze to ten ciemny, leniwy polski chlop uzyskal ta nadwyzke mimo
        tysiaca roznych cel, zapor i innych praw chroniacych rynek UE.
      • don2 Re: nie przesadzajmy 14.11.03, 16:37

        Racja ,jak powiedzial ogrodnik
    • tajemniczy.don-pedro Re: pytanie retoryczne 14.11.03, 17:12
      Drodfzy Panstwo,
      rozumiem obawy p.Basi i wcale nie uwazam, ze po wejsciu do UE bedzie szybko sie
      zmienialo na lepsze, jak sadzi p. Don2. Panie Donie, czyzby zapomnial Pan o
      protestach rolnikow i blokowaniu drog wlasnie w imie zachowania status quo,
      przeciw zmianom? Rolnik jest rolnik i on nie sprzeda ziemi 'obcemu'. Bedzie
      klepal biede, bedzie ze swoich 2 ha mial troche zboza, troche paszy dla krowki
      czy swinki i jakos bedzie wegetowal... ale za nic nie odda ziemi. A zeby
      efektywnie wykorzystywac fundusze unijne nalezy posiadac duze specjalizowane
      gospodarstwa... jak one maja powstac? ow watek o Holendrze mozna powielic na
      wiekszosc obcokrajowcow, ktorzy na polskiej ziemi probuja cos dobrego zrobic.
      niestety, na przeszkodzie staje mentalnosc polskiego rolnika, ktory nie dosc ze
      sam nie obrobi pola, to jeszcze obcemu nie da... taki polski pies B.
      To, ze w innych krajach sie polepszylo po wejsciu do UE nie jest zadnym
      argumentem i swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze tam madrzy ludzie potrafili
      sie dogadac w sprawach waznych dla ich kraju i sprawnie wykorzystac unijne
      fundusze. Prosze mi wybaczyc, ale nie potrafie sobie wyobrazic w Polsce
      porozumienia rzadu i wszystkich zwiazkow zawodowych w sprawie uelastycznienia
      kodeksu pracy, obnizenia kosztow pracy, podatkow. wszystkie proponowane przez
      wladze w Polsce programy to jedynie polsrodki na zalatanie biezacych problemow
      nie mogace w zaden sposob rozwiazac problemow kraju jako calosci na wiele lat.
      pozdrawiam zatroskany
      • wkrasnicki Re: pytanie retoryczne 14.11.03, 18:56
        Polski rolnik poradzi sobie, bo zwykł sobie radzić zawsze mimo przeciwieństw.
        Potrafi bowiem wiele więcej niż sama uprawa roli z której nigdy wyżywić
        (rozwijać) się nie mógł, ale może produkować choćby na własne potrzeby i
        cokolwiek jednak sprzedawać na własnym rynku.
        Z pomocą sąsiadów zbuduje dom , postawi ogrodzenie, naprawi urządzenia
        gospodarskie, lub zmajstruje własne. Ma te możliwości dotąd dopóki ma ziemię.
        Sprzedaż ziemi to dla rolnika wyłącznie życie przez kilka następnych miesięcy
        za zarobione pieniądze. Żaden cudzoziemiec nie zatrudni wszystkich rolników od
        których odkupi ziemię. Uprawa ziemi to interes jak każdy inny, i nikt nie będzie
        tego robił w imię miłosierdzia, czy dla dobra polskiego chłopa.
        Jak w Polsce, tak i na Zachodzie są ogromne nadwyżki żywności po czorta więc
        kupować polską ziemię i produkować jeszcze więcej?

        Aktualnie istnieje tendencja tworzenia ogrodów w stylu wiejskim i naprawdę jest
        skąd czerpać wzory. Nie wszystko piękne co wyłożone kostką brukową i klinkierem
        oraz egzotycznymi roślinami z końca świata.
        Wieśniak z wyboru, choć niekompletny.
      • boreus Re: pytanie retoryczne 14.11.03, 19:06
        tajemniczy.don-pedro napisał:

        > przeciw zmianom? Rolnik jest rolnik i on nie sprzeda ziemi 'obcemu'. Bedzie
        > klepal biede, bedzie ze swoich 2 ha mial troche zboza, troche paszy dla
        krowki
        > czy swinki i jakos bedzie wegetowal... ale za nic nie odda ziemi.

        Pozwolę sobie zauwazyć, że średnie gospodarstwo rolne w PL
        ma ponad 7ha., nie rozumiem więc, dlaczego z uporem powtarza
        się bajkę o 2ha gospodarstwie, które chce konkurowac z UE.

        Moze Don Pedro na wsi nigdy nie byl, ale z 2 hektarów nie można
        utrzymać rodziny - i nawet za PRL-u nie można było. Ci, którzy
        maja 2 hektary, mieli i mają dodatkowe źrodła utrzymania, albo
        klepią biedę pobierając renty lub emerytury rolnicze. Tak więc
        w moim mniemaniu do rolników zaliczyc ich nie mozna. To osobny
        temat. A że nie chcą sprzedać swoich 2 hektarów, to co z tego?
        W Polsce jest 2.5 mln hektarów ziemi leżącej ODŁOGIEM, z braku
        opłacalności produkcji, więc o czym my mówimy? Poza tym co to znaczy
        "oddać"? Ot tak, oddać za darmo? Czy Don Pedro by oddał, gdyby
        miał? Bo ja nie.

        Na rynek produkuje 30% gospodarstw w Polsce. Te gospodarstwa
        mają szansę - i przy odpowiedzialnej polityce rolnej
        mogą stać się konkurencyjne. Polska jest największym w Europie
        producentem ziemniaków i żyta, jest w czołówce producentów
        wielu innych produktów rolnych. Jeszcze jest.
        • tajemniczy.don-pedro Re: pytanie retoryczne 02.12.03, 11:30
          Drogi Panie "boreus"

          > Pozwolę sobie zauwazyć, że średnie gospodarstwo rolne w PL
          > ma ponad 7ha., nie rozumiem więc, dlaczego z uporem powtarza
          > się bajkę o 2ha gospodarstwie, które chce konkurowac z UE.

          Oczywiscie wie Pan doskonale, ze jesli srednie gospodarstwo ma 7 ha, to
          oznacza, ze sa gospodarstwa 1 ha, 2 ha, 5 ha, 7 ha, a takze 100 ha, 300 ha czy
          500 ha. I krotkie pytanie: ile musi byc gospodarstw o powierzchni 2 ha, zeby
          razem z jednym gospodarstwem 300 ha daly srednia 7 ha? x*2 + 1*300 = (x+1)*7! O
          ile sie nie pomylilem wychodzi, ze ok. 32 lub 33. A zapewniam Pana, ze
          gospodarstw o powerzchni ponad 200 ha jest w Polsce mimo wszystko dosc duzo.


          > Moze Don Pedro na wsi nigdy nie byl, ale z 2 hektarów nie można
          > utrzymać rodziny - i nawet za PRL-u nie można było. Ci, którzy
          > maja 2 hektary, mieli i mają dodatkowe źrodła utrzymania, albo
          > klepią biedę pobierając renty lub emerytury rolnicze. Tak więc
          > w moim mniemaniu do rolników zaliczyc ich nie mozna

          Na wsi bylem, choc na wsi nie zyje. oczywiscie, ze z 2 ha nie mozna sie
          utrzymac. Ma Pan racje, ze klepia biede z renty lub pracuja na czarno.
          Oczywiscie, ze nie powinni byc zliczeni do rolnikow, ale niestety statystyka
          jest taka dziedzina, ktora na to pozwala. Pozwala takze zaliczyc do rolnikow
          wiele tysiecy taksowkarzy, ktorzy kupili sobie po 1,5 ha i teraz jako rolnicy
          placa niskie skladki na KRUS zamiast haraczy na ZUS. Oni takze falszuja
          statystyki.


          > A że nie chcą sprzedać swoich 2 hektarów, to co z tego?
          > W Polsce jest 2.5 mln hektarów ziemi leżącej ODŁOGIEM, z braku
          > opłacalności produkcji, więc o czym my mówimy? Poza tym co to znaczy
          > "oddać"? Ot tak, oddać za darmo? Czy Don Pedro by oddał, gdyby
          > miał? Bo ja nie.

          Oczywiscie nie mowilem o oddaniu za darmo, moze zastosowalem zbyt duzy skrot
          myslowy, za co przepraszam. Chodzilo mi o to, ze oni wola klepac te biede na 2
          ha, niz sprzedac ziemie i zajac sie np. uslugami typu "agroturystyka" czy
          innymi uslugami na rzecz sasiadow ze wsi. Na calym swiecie tylko czesc osob
          mieszkajacych na wsi zajmuje sie produkcja rolnicza. reszta "robi" w uslugach.

          Mam nadzieje, ze Panskie szacunki i oczekiwania sa poprawne, bo wydaje mi sie,
          ze Bruksela zrobi wszystko, zeby nasi rolnicy nie zostali potentatami w Europie.
          pozdrawiam serdecznie
    • ani-ta nie generalizujmy! 02.12.03, 21:49
      polska wies to nie jest jedna wies!
      nie wiem, czy pamietacie jak pisalam tu kiedys o zmiennym krajobrazie PL, o
      architekturze i wplywie zaborcow na ksztalt obecny PL?:)
      tak wlasnie jest!
      mam dziadkow na wsi, ktora kiedys nalezala do zaboru pruskiego. moi dziadkowie
      maja cos okolo 20-30 hektarow i nigdy ich sami nie uprawiali. od czego sie ma
      sasiadow i ukonczona podstawowke (ale najwyrazniej nie sciagali)... wystarczy
      pomyslec, ze z wiekszego pola wiekszy zysk! tak bylo zawsze!!! wspolne
      pastwiska, ogromne prostokaty ziemi, z ktorych "tylko" kawalek byl "nasz":)
      mam znajomych na podkarpaciu... gdzie jak juz ktos napisal... z ziemi sie nie
      dalo zyc... ale z turystyki jak najbardziej!:)
      mam przyjaciol na suwalszczyznie... gdzie ziemia pozaklasowa, a i kultury
      rolnej braK:( ale i tam ludzie dojrzewaja do unii... co prawda roznie... ale
      staraja sie! jeszcze wiele lat minie zanim gospodarz zrozumie, ze agroturystyka
      to nie tylko pokoik do spania i lokalna kuchnia... ale ucza sie... wykorzystuja
      to co maja - krajobrazy, czysta wode i powietrze...

      wies polska?
      nie ma takiego terminu!
      jedyne co mozna generalizowac... to ogolne przywiazanie do ziemi... dalej
      ciezko jest namowic gospodarza na sprzedaz ziemi... ojcowizny...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka