Dodaj do ulubionych

Brawo Polska!

13.12.03, 19:06
I znow Polska pokazuje, ze moze byc liderem w Europie a nie klakierem
franko-germanskim.
Obserwuj wątek
    • sabba ja tam dumna nie jestem 13.12.03, 19:11
      wiec ani jednym przyklaskiwac nie bede. A duma i buta Polski to cechy narodowe
      nie do dzis:)
      • ertes Re: ja tam dumna nie jestem 13.12.03, 19:14
        A ja jestem. Wreszcie Polska nie daje sie zepchnac na drugi tor.
        Albo jest to Unia rownych albo Unia rownych (Niemcy-Francja) i rowniejszych
        (reszta). Polska i Hiszpania wyraznie niechca sie zepchnac do rowniejszych.
    • basia553 Re: Brawo Polska! 13.12.03, 19:17
      Polacy jak zawsze robia sie wazni, czuja sie wazni. A wazni sa niestety, jak
      maggi w mlecznej zupie.
      • sabba Co Polska ma do zaoferowania? 13.12.03, 19:22
        NIewiele. Korupcja rosnie, unijne pieniadze juz wchodza, ale na co? Zapewne znow
        sie ktos wzbogaci a panstwo dalej nic nie bedzie z tego mialo. Nie chodzi tylko
        o powiedzenie "nie" i by dumnie nosic czolo. Urazy historyczne z przeszlosci
        nalezy schowac do kieszeni i zazcac pracowac we wlasnym ogrodki zanim sie
        zacznie sadzic drzewa w parku. Ot co. Leb mnie boli.
        • ertes Re: Co Polska ma do zaoferowania? 13.12.03, 19:29
          To znaczy co? Morda w kubel i nie bulgotac?
          A niby dlaczego?
          Akurat w tym wypadku nie chodzi o zadne pieniadze tylko o to zeby Polsce dac a
          wlasciwie nie odbierac tego co juz dano a mianowicie stanowienia o przyszlosci
          Unii.
          Korupcja, takie czy inne zabarwienie rzadzacych nie ma tu nic do rzeczy. Zreszta
          Polska nie jest osamotniona.
        • ma_teusz oj Sabbo ;-) 13.12.03, 19:48
          Lubię Cie Sabbo ale tą razą przesadziłaś. Wytykasz Polsce korupcje, masz rację
          jest. Ale ja Ci też wytknę ;-) za co wyleciał kanclerz KOHl ;-)))))
          O korupcji wśród urzędników EU wiadomo nie od dziś. ;-) Czy Berlusconi to
          przykład uczciwości ?? ;-)
          Powiedz co mają urazy z przeszłosci do sposobu głosowania, czy uważasz że
          jest lepiej zbierać poklask niż dbać o swoje interesy ?
          I służe przykładem :))) po czorta nam niesmaczne banany, tylko dlatego żeby
          francuzi pomagali swoim byłym koloniom, nie razi Cię to bo mnie tak. Chyba
          zapomniałaś ile miejsc pracy Polska straciła oddając swój rynek, więc teraz
          niech nikt nas nie poucza.
          Członkostwo w EU to nie tylko same obowiązki ale również prawa. Polska
          obstając przy Nicei broni swoich interesów, a jeśli uważasz ze to źle to
          dlaczego zamknięto rynek pracy dla nowych członków EU ? ;-)))
          Jak widzisz każdy broni swoich interesów nie tylko Polska ;-))
          • sabba alez mateuszu 13.12.03, 20:14
            Ja nieczego nikomu nie "wytykam" ani tez niczyich interesow nie bronie. Niemcy i
            Francja swieci nie sa. Nie o sama historie i korupcje chodzi ale moje pytanie
            brzmi czego Polska ma prawo zadac wchodzac do unii z takim bagazem jaki ma?
            Dlaczego opowiadaja sie za pozostawieniem ukladu nicejeskiego? Bo broni swoich
            interesow. Dlaczego NIemcy sie burza ze PL i Hiszpania upiera sie przy NIcei? Bo
            bronia interesow swoich czy swoich i unii? Czy Polska jedynie na arenie unii
            moze pokazac ze nie da soba pomiatac?
            Mateuszu ja mieszkam w Niemczech i pewnie propaganda i tak dalej, ze mnie zadna
            patriotka. Ale patriotka unijna czy niemiecka tez nie jestem. Zalezy mi zeby
            Polska weszla do unii, zalezy mi zeby na dobrych warunkach. Ale mnie sie waydaje
            ze do tej pory te warunkie takie zle nie byly. Odwracajac twoje zdanie, uni to
            nie tylko prawa ale tez ciezka praca.
            MOzemy dyskutowac o tym, jaki rodzaj glosowania jest bartdziej demokratyczny i
            dla panstw unijnych "sprawiedliwszy". Wylaczajac z tego Polske. Za ktorym sie
            opowiadasz? Bo ja powiem ci szczerze, nie jestem do konca pewna. Zalezy o jakie
            decyzje chodzi.
            • tos.ka Re: alez mateuszu 13.12.03, 20:31
              sabba napisała:

              > Ja nieczego nikomu nie "wytykam" ani tez niczyich interesow nie bronie.
              Niemcy
              > i
              > Francja swieci nie sa. Nie o sama historie i korupcje chodzi ale moje pytanie
              > brzmi czego Polska ma prawo zadac wchodzac do unii z takim bagazem jaki ma?
              > Dlaczego opowiadaja sie za pozostawieniem ukladu nicejeskiego?

              sabba, przesadzasz.
              to zaraz- do referendum - uklad nicejski-po referendum- francusko niemiecki?
              prawo zdaje sie nie dziala wstecz.


              Bo broni swoich
              > interesow. Dlaczego NIemcy sie burza ze PL i Hiszpania upiera sie przy NIcei?
              Bo> bronia interesow swoich czy swoich i unii?

              oczywiscie ze niemcy bronia SWOICH interesow. a unia to nie tylko niemcy i
              francja.

              Ale mnie sie waydaj
              > e ze do tej pory te warunkie takie zle nie byly. Odwracajac twoje zdanie, uni
              to> nie tylko prawa ale tez ciezka praca.

              oj sabba, nie badz naiwna.
              warunki rewelacyjne tez nie sa. poza tym- zmieniaja sie w trakcie- a to zaczyna
              dziwic. i polska tez swoje oddala za wejscie. tez z wlasnej winy,ok. ale
              jednak.

              > MOzemy dyskutowac o tym, jaki rodzaj glosowania jest bartdziej demokratyczny i
              > dla panstw unijnych "sprawiedliwszy". Wylaczajac z tego Polske.

              tzn, polske hiszpanie i kilka pomniejszych panstw chcialas powiedziec?
              czyli jaki rodzaj jest najkorzystniejszy, dla tych copozostana po wylaczeniu?
              czy jak?

              pozdraiwam


              ps. a tu tak wstretnie.
              leje wieje-
              brakuje tylko mrozu (a ja do pracy samochodem...strach)
              • sabba nie wiem czy przesadzam 13.12.03, 20:42
                choc oczywiscie mnie wydaje sie ze nie ale...kwestia umowy:)
                Dyskusja o prawach glosowania: nazwijmy panstwa unijne terazniejsze i przyszle
                nie Polska Francja itp, ale A, B, C, d..itp. Zapomnijmy o tym co dobre dla
                panstwa A czy B, ale co jest najlepsze dla wszytkich i czy w ogole takie
                rozwiazanie jest mozliwe. O to mi chodzilo. O bezstronne podejscie do sytuacji.
                Polska od poczatku walczyla o swoje prawa, i pewnie dobrze. Jednak, jak Ertes z
                Polski dumna nie jestem, bo nie ma ku temu powodu, uwazam. Jestesmy na poczatku
                drogi a juz dajemy do wiwatu, czy bulgoczemy, jak Ertes mowi. I z tego mamy byc
                dumni? MOze jestem naiwna. Ale Polska jeszcze na arenie unii nic nie poczynila,
                niczym sie nie wykazala. Czy to znaczy ze ma sposcic noc na kwinte? Jasne ze
                nie. Czy chodzi tylko o bronienie wlasnych interesow czy o niedopuszczenie do
                wzmocnienia frakcji niemiecko-francuzkiej?
                Ja to wszytko pod zankiem zapytania stawiam. Normalnie nie wchodze w polityczne
                dyskusje bo nie lubie. Ale katem oka cos tam obserwuje i chcac nie chcac jakis
                stosunek do tego mam.
                • ertes Re: nie wiem czy przesadzam 13.12.03, 20:50
                  Sabbo problem jest w tym ze patrzysz tylko i wylacznie na terazniejszosc.
                  Polska do Unii wchodzi w maju a juz teraz jest nieformalnym czlonkiem dlatego ma
                  prawo stanowienia o przyszlosci Unii i swojej w niej roli. Za 20 lat bedzie juz
                  czlonkiem od 20-stu lat a jesli sie zgodzi na uklad proponowany w tej chwili
                  bedzie czlonkiem drugiej kategorii.
                  Wszyscy obserwatorzy zgadzaja sie co do jednego: to co proponyje F i G jest
                  tylko i wylacznie dbaniem o wlasny interes i troska o wlasna hegemonie.

                  Nie rozumiem skad sie bierze to zdanie, ze Polska nie jest jeszcze czlonkiem
                  Unii wiec ma sie zgodzic na wszystko co jej sie kaze.
                  Nie ma mowy. Polska ma byc partnerem a nie sluga Niemiec i Francji.
                  • sabba Re: nie wiem czy przesadzam 13.12.03, 21:05
                    Unia sie rozwija a nie stoi w miejscu. Wiec i to ze za 20 lat Polska nie bedzie
                    tym samym czlonkiem unii ktorym jest teraz. I pozycje poszczegolnych krajow tez
                    moga sie zmienic tak samo jak i prawa i ustanowienia. Moze jestem spaczona ze
                    "nie widze" oczywisctej hegemonii Francuzow i pazerstwa na wladze Niemcow. Dla
                    jednych jest jasne i proste ze nalezy to widziec dla mnie nie. A jak bedzie, z
                    ta unia, to zobaczymy. Trzymam kciuki za Polske i mam nadzieje ze moje
                    powatpiewanie okaze sie bezpodstawne.
            • ertes Re: alez mateuszu 13.12.03, 20:31
              Uklad Nicejski preferuje rownosc a wiec i Polske. To co proponuja Niecy/Francuzi
              preferuje tylko i wylacznie te dwa kraje.
              Dla mnie proste kogo poprzec.

              O jaki bagaz Ci chodzi?
              Tu chodzi o przyszlosc Unii, o zapewnienie przyszlym pokoleniom bycia partnerem
              a nie satelita. G i F bronia nie interesow Unii a swoich.
              Nie rozumiem dlaczego uwazasz ze Polska powinna byc grzecznym petentem i kiwac
              glowka na kazde postanowienie G i F. Unia nie jest instytucja charytawna i nie
              powieksza sie zeby innym bylo milo.
              • sabba Ertes 13.12.03, 20:55

                Ja sie do politycznych dyskusji nie nadaje. Jak mowisz chodzi o przyszlosc Unii,
                ale komu o to chodzi? Czy Polsce w pierwszej lini chodzi nie o swoja przyszlosc?
                A Niemcom i Francji? Dla Ciebie jest jasne, kogo poprzec, dla mnie nie. NIe mam
                argumentow na poparcie Niemcow i Francji tak samo jak brakuje mi argumentow na
                poparcie Polski.
                Satelita korzystnie nie jest byc zwalszcza jesli ma byc nim polska. Co to jest
                przyszlosc Unii? Dazenie do tego zeby nastapila integracja we wspolnym
                interesie? Czy dobry sposob na wyciagniecie sie w gore przy okazji integracji?
                • ertes Re: Ertes 13.12.03, 21:00
                  SAbbo teraz to bedzie wyciaganie w gore. Za 20-30 lat juz tak nie bedzie. Teraz
                  trzeba sie umowic co do praw a nie potem jak juz gospodarczo bedzie podobnie bo
                  potem bedzie za pozno.
                  W Nicei ustalono w miare sprawiedliwy system dla wszystkich. Jednak Niemcy i
                  Francje teraz doszly do wniosku, ze straca kontrole nad Unia na rzecz wiekszosci.
                  Popierajac Polske czy nie wybor jest dosc prosty. Albo Unia jest partnerstwem
                  albo zwiazkiem pod przywodztwem Francji i Niemiec.
                  • sabba Re: Ertes 13.12.03, 21:10
                    NO ja mam nadzieje ze tylko teraz bedzie ciagniecie do gory:)) Unia jest szansa
                    dla Polski a Polska Unii tez potrzebna jest w jakis sposob. Ja Ci mowie, nie
                    wiem. To sa moje rozterki, tudziez proba zrozumienia tego co miwa media w Pl,
                    czy w Niemczech. Nie chce tu nikogo przekonywac ze mam racje ani tez ze jej nie
                    mam:) Ot, moje laickie spojrzenie i powatpiewania...a czy sie okaza miarodajne
                    czy nie to zobaczymy.
    • ani-ta Re: Brawo Polska! 13.12.03, 20:49
      juz myslalam ze nie uniose bagazu politycznego tego watku... ale wyczekalam,
      podszkolilam sie... i wyrobilam zdanie...
      moje zdanie mozna zobrazowac dwoma szkolnymi cytatami:
      "nie bedzie Niemiec plul nam w twarz..."
      "niech narody wzdy postronne znaja... i Polacy nie gesi..." (to do F tez kiedys
      skierowane bylo;)))

      a tak serio... to ze francuzi kolejny roluja polske... to nie dziwota:) glupio
      by bylo gdyby bylo inaczej...
      a niemcow rozumiem... dominacje maja w genach...

      jaki bedzie wynik?
      wiadomo... polacy wywala reytana w glownym przejsciu... i sie reszta bedzie
      musiala z nami zgodzic;)

      troche szumu... nie zaszkodzi... w koncu gdyby nie UE to sezon do ogorkowych by
      byl ;)))

      a.:))
      • maja92 Re: Brawo Polska! 15.12.03, 13:17
        Hm,

        Mowicie o hegemonii francusko-niemieckiej w EU. A tu na wyspach mowia, ze to UK
        rzadzi EU przy pomocy Francji i Niemiec.
        Ja na polityce sie kompletnie nie znam, ale wyglada na to, ze punkt rzadzenia
        zalezy od punktu siedzenia.

        (tak, zeby urozmaicic.....)
    • lolo271 Re: Brawo Polska! 13.12.03, 20:54
      ...Drogi ertesie...
      Szkoda tylko ze Polska potrafi gwizdac i tupac ale ciagle ma dziury w butach i
      w kieszeniach......
      Ciagle powtarzam ze np.zakup samolotu f-16 (na koszt Niemiec bo to oni tak
      naprawde zaplacili w Kopenhadze)nie byl fortunny...
      Ja sie ciesze ze wyslalismy "ofiare lotnictwa polskiego" w stanie jeszcze
      swiezym do Brukseli bo to moze wzruszy Niemcow i przymkna oko na ten wydatek...
      Co do korzysci UE z Polski to jest rzecza bardzo relatywna i przychodzi mi na
      mysl przyklad Afryki gdzie ludzie kopia diamanty za 2$ dziennie i sa
      biedni.Trzeba wielkich inwestycji i ciezkiej pracy.
      Wiec krzyki ze Polska to partner dla Europy moim zdaniem trzeba zostawic do
      czasu gdy na glowke zjadacza chleba w kraju bedzie przypadac taki dochod jak
      np.ma Hiszpania.......
      Ale O.K.........Brawo Polska,brawo Malysz!!!!!!!

      ...I kto to powiedzial ze demokracja jest nudna.....
      (lolo271,tato,kuzyn)........
      • ertes Re: Brawo Polska! 13.12.03, 21:01
        Nie wszystko sie przelicza na pieniazki drogi kolego Lolo.
        • lolo271 Re: Brawo Polska! 13.12.03, 21:04
          ertes napisał:

          > Nie wszystko sie przelicza na pieniazki drogi kolego Lolo.

          ______________________
          ...Ja wiem.....Tylko zadaje sobie pytanie dlaczego preferujesz gory ameryki nad
          Tatry......i pojac nie moge..........
          • ani-ta Re: Brawo Polska! 13.12.03, 21:07
            moze mu sie bardziej podobaja?
            ?
            a.;)
            • lolo271 Re: Brawo Polska! 13.12.03, 21:08
              ani-ta napisała:

              > moze mu sie bardziej podobaja?
              > ?
              > a.;)

              ______________
              ...Posadzasz ertesa o brak patryjotyzmu?!!!!!!!!!!!!!!
              • ani-ta Re: Brawo Polska! 13.12.03, 21:10
                eeee tam
                od razu wielkie slowo.. patrotyzm...
                ot.. gust ma chlopak inny;)
                <bo ja tam wole tatry;)>
                a.:)
                • sabba a ja tam 13.12.03, 21:14
                  wole morze. MOze byc Baltyckiej choc troche podsmierduje:)
                  A teraz preferuje lozeczko, herbatke rozgrzewajaca oarz polopirynke. Bierze mnie
                  cholerstwo wiec trza sie okopac. Glowa mi odpada po kawalku, katar sie z nosa
                  leje. A ja tu jeszcze na Polske najezdzam:)
                  • ani-ta Re: a ja tam 13.12.03, 21:17
                    sabbciu...
                    ja siedze z szalikiem na szyi... bo mnie cos rwie, glos odbiera, przelykanie
                    hamuje... i do tego jeszcze ruszac za bardzo glowa nie moge:)
                    polopirynki nie trawie... ale poszukam czegos epiej dzialajacego od herbatki z
                    pradem... poki co... jedyne lekarstwo;)

                    a.:))
                    • sabba herbata z pradem 13.12.03, 21:27
                      ja sie powaznie zastanawiam czy by sobie grzanego winka nie zapodac:) Podobno
                      tez pomaga...tylko ta glowa:))
                      Trzymaj sie siostro w goraczce:)) Wyzdrowienia i milego wieczoru:)
                      • ani-ta Re: herbata z pradem 13.12.03, 21:37
                        grzaniec wczoraj mial swoje piec minut... jak widac nie pomogl;(
                        a moze pomogl? moze mialo byc gorzej?;)

                        caluski!
                        trzymaj sie siostrzyczko forumowa;)))

                        a.:)
                • lolo271 Re: Brawo Polska! 13.12.03, 21:22
                  ani-ta napisała:

                  > eeee tam
                  > od razu wielkie slowo.. patrotyzm...
                  > ot.. gust ma chlopak inny;)
                  > <bo ja tam wole tatry;)>
                  > a.:)

                  .......cholera!
                  Tak to jest jak sie robi mix jezykowy!
                  PATRIOTYZM.....od (po wlosku)......patria(ojczyzna).......
                  Co do chlopaka "dziwnych" gustow to tak!.......ostatnio zauwazylem ze
                  jakos "delikatnie" zacza pisac.......
                  • ani-ta Re: Brawo Polska! 13.12.03, 21:39
                    bo on w sumie to taki milusi misiaczek jest...
                    do przytulenia, poglaskania po brzusiu...
                    kizi-mizi taki;))
                    nasz ertesik malutki;)))

                    a.:)
                    • lolo271 Re: Brawo Polska! 13.12.03, 21:45
                      ani-ta napisała:


                      > nasz ertesik malutki;)))
                      >
                      > a.:)

                      ______________________
                      ...Wyslac ci zdjecie na golasa?!.......
                      Bezwstydny!
                      Ertesiku nasz malutki........rosni duzy,okraglutki.......
                      Jak nie to idz do Urologa!.........i nie osmieszaj facetow........
                      • ani-ta Re: Brawo Polska! 13.12.03, 22:00
                        a fuuuuuuuj lolo!
                        tobie tylko ptaszki w glowie;)

                        ertes - jako prawdziwy gentelmen - nie dzieli sie z damami swoimi rozebranymi
                        zdjeciami... wszystko pozostawia domyslom... eksponujac sie najczesciej w
                        goglach z baaaardzo dluuuuuuuuuuuuuuuuugimi nartami;)

                        a.:)))
                        • lolo271 Re: Brawo Polska! 13.12.03, 22:08
                          ani-ta napisała:

                          > a fuuuuuuuj lolo!
                          > tobie tylko ptaszki w glowie;)
                          >
                          > ertes - jako prawdziwy gentelmen - nie dzieli sie z damami swoimi rozebranymi
                          > zdjeciami... wszystko pozostawia domyslom... eksponujac sie najczesciej w
                          > goglach z baaaardzo dluuuuuuuuuuuuuuuuugimi nartami;)
                          >
                          > a.:)))
                          ________________
                          ...Nie ptaszki ale HONOR i OJCZYZNA!!!!!!
                          ......Pozniej beda mowic ze Polak to taki "krotki bolek"...........
                          • maria421 "Boso ale w ostrogach" 14.12.03, 10:00
                            Pozycja Niemiec, drogi Ertesie, nie jest nowa. Oni juz w 2000 po szczycie w
                            Nicei nie byli zadowoleni. I coz sie dziwic, jezeli oni zawsze do unijnej kasy
                            wplacali wiecej niz z niej dostawali? Coz sie dziwic, ze protestowali, ze np.
                            pol milionowy Luxemburg moglby zawetowac 80 milionowe Niemcy?

                            Z tekstu Ertesa mozna wnioskowac ze glowna rola Polski w EU ma byc
                            niedopuszczenie do hegemonii Niemiec i Francji. Drogi Ertesie, a komu ta
                            niemiecka hegemonia do tej pory przeszkadzala? Czy Europie bylo zle z Niemcami
                            jaka lokomotywa ciagnaca gospodarke EU?

                            Jasne, ze z jednej strony mozna powiedziec ze co uchwalone to uchwalone i nad
                            Nicea sie nie dyskutuje.
                            Z drugiej strony jednak pozycja Polski w tej sytuacji to typowa, znana nam z
                            czasow komunizmu, pozycja roszczeniowa "bo sie nalezy".
                            Zaden powod do dumy.
                            • chris-joe Re: "Boso ale w ostrogach" 14.12.03, 10:40
                              cholera, jeszcze troche a zostane oskarzony o lizusostwo... Mi tez to wszystko
                              troche ostrogami brzeczy.
                              • ma_teusz Do Marii i C.J 14.12.03, 11:11
                                a co brzęczy Hiszpani ??? przecież oni też są za Niceą.
                                • chris-joe Re: Do Marii i C.J 14.12.03, 11:21
                                  kastaniety?
    • chris-joe Re: Brawo Polska! 14.12.03, 11:10
      system nicejski jest szalenie skomplikowany i tylko programy komputerowe
      biorace pod uwage wszelkie mozliwe alianse go rozbiora.
      Nowy system proponuje rozwiazanie dosc proste: sprawa przechodzi jesli dwa
      warunki zostaja spelnione- popiera ja 50% krajow czlonkowskich a owe 50%
      krajow ma 60% ludnosci Unii.

      Czy Polakom system nicejski nie podoba sie tak bardzo, bo przypomina
      niegdysiejsza regule "Szlachcic na zagrodzie rowny wojewodzie"?

      Oczywiscie, poki co nie ma co drzec szat z powodu zalamania negocjacji. Brane
      sa jeszcze pod uwage modyfikacje typu: 50% panstw-50% ludnosci, 60%-60%.

      Ale i z odkladania sprawy tez nie ma co sie cieszyc.

      • chlopzmazur Re: Brawo Polska! 14.12.03, 11:33
        Juz w protokole z Niceji zostalo zapisane, ze system nicejski jest wylacznie
        systemem przejsciowym i niemozliwym w realizacji po rozszerzeniu EU do 25
        panstw.

        System "podwojnej wiekszosci" daje Polsce o 0,25% wiecej glosow niz system
        nicejski, ale odbiera tez mozliwosc blokowania decyzji EU w pojedynke. I to
        jest glowny problem, dlaczego Polska nie godzi sie na zadne kompromisy. Polski
        rzad za zadna cene nie chce stracic mozliwosci veta. Wszelkie argumenty
        o "sprawiedliwosci" wobec mniejszych panstw sa wylacznie propaganda - zreszta
        zadne z tych panstw nie poparlo Polski.

        W ogole wbrew polskiemu rzadowi wszystkie kraje byly za przyjeciem nowego
        systemu. Nawet Hiszpanie zapowiedzieli, ze nie postawia veta.
        • prawdziwystarywiarus HIER IST DER HUND BEGRABEN 18.12.03, 02:34
          chlopzmazur napisał:

          > Juz w protokole z Niceji zostalo zapisane, ze system nicejski jest wylacznie
          > systemem przejsciowym i niemozliwym w realizacji po rozszerzeniu EU do 25
          > panstw.
          >
          > System "podwojnej wiekszosci" daje Polsce o 0,25% wiecej glosow niz system
          > nicejski, ale odbiera tez mozliwosc blokowania decyzji EU w pojedynke. I to
          > jest glowny problem, dlaczego Polska nie godzi sie na zadne kompromisy.
          Polski
          > rzad za zadna cene nie chce stracic mozliwosci veta. Wszelkie argumenty
          > o "sprawiedliwosci" wobec mniejszych panstw sa wylacznie propaganda -
          zreszta
          > zadne z tych panstw nie poparlo Polski.
          >
          > W ogole wbrew polskiemu rzadowi wszystkie kraje byly za przyjeciem nowego
          > systemu. Nawet Hiszpanie zapowiedzieli, ze nie postawia veta.




          =====================

          Dokładnie tutaj jest pies pogrzebany, ici est enterré le chien oraz hier ist
          der Hund begraben.

          Polska klasa polityczna - nie od dzisiaj - lęka się panicznie, ze po wejściu
          do Unii Europejskiej, system prawa unijnego ('acquis communautaire') oraz
          sposób podejmowania decyzji w Unii mogłyby im potencjalnie zredukować nie
          suwerenność państwową bynajmniej, tylko prymitywną omnipotencję polskich
          politykierów. Czyli całkowitą swobodę sprawowania władzy w Polsce tak, jak im
          się żywnie podoba, bez oglądania się na jakieś tam prawo, na zakurzoną
          Konstytucję RP, której nikt w Polsce nie bierze poważnie, na tą jakąś tam
          praworządność, czy jakie tam jeszcze sztuczne ograniczenia fantazji
          właścicieli Rzeczypospolitej.

          W państwie członkowskim Unii trudno na przykład byłoby wprowadzić przymusowe
          mieszanie rzepaku z benzyną, z zachowaniem w tajemnicy, w której pompie jest
          najwiecej świństwa i bez żadnej odpowiedzialności państwa za ewentualnie
          zniszczone silniki.

          Politycy obawiają się dokladnie tego, na co światlejsza część społeczeństwa
          liczy, jako na główny zysk z przystąpienia Polski do Unii. Cimoszewicze i
          Millerowie tego świata wpadają w panikę, kiedy pomyślą, że kiedyś mogliby
          MUSIEĆ podpisać coś, na co osobiście nie mają ochoty, albo wprowadzić w życie
          coś, czego osobiście ani oni, ani ich kolesie nie aprobują.

          Politycy polscy - nie od dzisiaj - mają bardzo poważne trudności z
          odróżnianiem rządzenia od panowania oraz zarządcy od właściciela. Consensus i
          kompromis są to w Polsce pojęcia egzotyczne i mało znane, debata polityczna
          nie służy tam zbliżeniu stanowisk debatujących stron i opracowaniu wspólnego
          rozwiązania nadającego się do użytku, tylko próbie nakłonienia przeciwnika do
          kapitulacji i samokrytyki. Polskie partie polityczne wszystko wiedzą lepiej od
          najlepszych ekspertów i wręcz ociekają ostentacyjną pogardą dla siebie
          nawzajem oraz elektoratu. Polska jest odległa od zrozumienia pojęcia wspólnego
          interesu rządzących i rządzonych o lat co najmniej piećdziesiąt.

          Natomiast acquis communautaire jest osadzone w kontekście historycznym prawa
          zachodniego, a nie zebrania egzekutywy kolektywu zasłużonych czekistów PRL czy
          kółka parafialnego. Z tego powodu, zarówno dla byłej młodzieżówki PZPR obecnie
          przy żłobie, jak i dla faszyzującej prawicy polskiej, podstawowa zasada
          acquis: że państwo członkowskie EU nie może, nawet u siebie, robić co zechce,
          tylko musi przestrzegać pewnych wspólnie ustalonych zasad, czy mu się to
          podoba, czy nie - jest jak trąba archanioła na koniec świata.

          Osobiście jestem pesymistą. Polscy politycy prędzej Polskę z Unii wyprowadzą,
          niż się zgodzą na ograniczenie swojej władzy, zdefiniowanej jako możność
          ręcznego sterowania wszystkim.

          Polski polityk mało czego się tak obawia, jak utraty przyjemnego poczucia, że
          w każdej chwili może całkowicie bezkarnie bliźniemu swemu uczynić, co sobie
          niemiło. Polski urzędnik potrafiłby się w każdej chwili habilitować w temacie
          zastosowań przymusu państwowego, natomiast takie zachodnie pojęcia jak "służba
          publiczna", "rule of the law", czy zasada, że podatnik jest pracodawcą
          urzędnika i jako taki ma być traktowany z szacunkiem - są mu całkowicie obce.
          Metodologia sprawowania władzy w państwach zachodniej Europy, a
          postkomunistyczne dziedzictwo po PRL w Rzeczypospolitej - system prawa
          doskonalonego przez 50 lat tak, by obywatel w żadnym razie nie mógł państwu
          podskoczyć - to są dwa różne światy.

          Nie wiem czy po 1 maja 2004, z Polską w Unii, będzie zarówno Polsce jak i Unii
          lepiej. Ale na pewno nie będzie nudno.
          • ertes Re: HIER IST DER HUND BEGRABEN 18.12.03, 02:44
            Nie masz racji Wiarus.
            Nie wszystko kreci sie kolo komuny, Cimoszewiczow i Millerow.
            Wedlug Twojego tekstu to samo tyczy sie Hiszpanii?

            A co do rzepaku to odrob prace domowa gdyz nie jest to wcale polski pomysl.
            • prawdziwystarywiarus Re: HIER IST DER HUND BEGRABEN 18.12.03, 03:12
              ertes napisał:

              > Nie masz racji Wiarus.
              > Nie wszystko kreci sie kolo komuny, Cimoszewiczow i Millerow.
              > Wedlug Twojego tekstu to samo tyczy sie Hiszpanii?
              >
              > A co do rzepaku to odrob prace domowa gdyz nie jest to wcale polski pomysl.

              1. Zamiast Cimoszewiczow i Millerow podstaw sobie Giertychow i Lepperow;
              wyjdzie na to samo.

              2. Biokomponenty nie sa niczym nowym. Nowoscia polskiego pomyslu jest przymus
              i tajemnica wich stosowaniu, jedno i drugie pozbawia konsumenta moznosci
              wyboru.

              3. Hiszpania ma motywacje finansowa, a nie etatystyczno-autorytarna.
      • starypierdola Brawo Polska?? E, nie, sa lepsi 14.12.03, 14:30
        Jak myslisz ze system Nicejski jest skomplikowany tos nie widzial jeszcze
        swiata! Przyjrzyj sie systemowi glosowania w Australii. Czasem trzeba i
        tygodnia zeby glosy dodac, choc ludzi malo a komputerow duzo!

        Ciekawoski:
        1. Glososwanie w Australii jest przymusowe; jak nie glosujesz to mandat
        2. Kazdy glos sie liczy. Co to znaczy? Glosujesz na swego kandydata; jesli
        on/ona dostanie malo glosow to moze te glosy "przekazac" innemu kandydatowi
        (wyobraz sobie mozliwe kombinacje i polityki!). Alternatywnie jak glosujesz to
        piszesz: to jest moj pierwszy wybor, jak nie przejdzie to jest drugi wybor, i
        tak dalej.

        Proponuje ten system dla EU. Podobno najsprawiedliwszy! No i wszyscy Polacy z
        Australii by go poparli ....
        SP
    • prawdziwystarywiarus Wykopywanie pogrzebanego psa specjalnie dla ertesa 18.12.03, 13:28
      polonia.pap.com.pl/2003/12/20031214111137.html
      polonia.pap.com.pl/2003/12/20031215114000.html
      • wkrasnicki Re: Wykopywanie pogrzebanego psa specjalnie dla e 18.12.03, 13:40
        Opinie na temat postawy Polski w tej sprawie sa i beda podzielone, jak
        chociazby i na tym forum.
        Chcialbym tylko przypomniec, ze to nie Polska wyhodowala te zabe, ktora teraz
        ma zjesc, a na podstawie tego wlasnie traktatu w Polsce odbywalo sie referendum.
        Nie zmienia sie zasad gry w trakcie meczu.
        • prawdziwystarywiarus Re: Wykopywanie pogrzebanego psa specjalnie dla e 18.12.03, 13:53
          wkrasnicki napisał:

          > Opinie na temat postawy Polski w tej sprawie sa i beda podzielone, jak
          > chociazby i na tym forum.
          > Chcialbym tylko przypomniec, ze to nie Polska wyhodowala te zabe, ktora teraz
          > ma zjesc, a na podstawie tego wlasnie traktatu w Polsce odbywalo sie
          referendum
          > .

          > Nie zmienia sie zasad gry w trakcie meczu.

          A poza tym Polsce przeciez sie NALEZY dwa razy wiecej glosow w stosunku do
          liczbny ludnosci niz Niemcom, nie?

          Kolego, mecze to sa na stadionach, za biletami. Tu jest realpolitik.
          Realpolitik tak sie ma do sportu jak artyleria do gry w brydza.

          • prawdziwystarywiarus I jeszcze w sprawie hodowli żaby 18.12.03, 13:57


            > wkrasnicki napisał:
            >
            > > Chcialbym tylko przypomniec, ze to nie Polska wyhodowala te zabe, ktora t
            > eraz
            > > ma zjesc


            Czy kolega mógłby mi przypomnieć pokrótce, kto u kogo się ubiegał o
            członkostwo?


            • wkrasnicki Re: I jeszcze w sprawie hodowli żaby 18.12.03, 14:24
              prawdziwystarywiarus napisał:

              Czy kolega mógłby mi przypomnieć pokrótce, kto u kogo się ubiegał o członkostwo?
              ###
              Dzieki za zaufanie w sprawie pamieci, nie jest to moja mocna strona, ale zawsze
              spiesze slabszym z pomoca.
              Po pierwsze nie wiem jakie to ma znaczenie, pamietam natomiast niepokoj
              „sponsorow” po pierwszym dniu referendum, gdy frekwencja w Polsce byla
              niepokojaco niska.
          • wkrasnicki Re: Wykopywanie pogrzebanego psa specjalnie dla e 18.12.03, 14:07
            prawdziwystarywiarus napisał:


            A poza tym Polsce przeciez sie NALEZY dwa razy wiecej glosow w stosunku do
            liczbny ludnosci niz Niemcom, nie?
            ###
            To juz Twoja konstatacja, ja tylko przypomnialen, kto wymyslal zasady. Ponadto
            nie przypominam sobie, zeby ktos sie tego domagal.
            ###
            Kolego, mecze to sa na stadionach, za biletami. Tu jest realpolitik.
            Realpolitik tak sie ma do sportu jak artyleria do gry w brydza.
            ###
            Tu za bilety tez sie placi, tylko ze drozej i bez mozliwosci rezygnacji z
            widowiska.

            • prawdziwystarywiarus Re: Wykopywanie pogrzebanego psa specjalnie dla e 18.12.03, 14:31
              wkrasnicki napisał:

              > prawdziwystarywiarus napisał:
              >
              >
              > A poza tym Polsce przeciez sie NALEZY dwa razy wiecej glosow w stosunku do
              > liczbny ludnosci niz Niemcom, nie?
              > ###
              > To juz Twoja konstatacja, ja tylko przypomnialen, kto wymyslal zasady.
              Ponadto
              > nie przypominam sobie, zeby ktos sie tego domagal.


              Zasady wymyslala i w Nicei, i teraz - Francja. W jaki sposob Polska odpowiada
              za to, ze Chirac nie wie, czego chce, albo za zmiany jego zdania?


              > ###
              > Kolego, mecze to sa na stadionach, za biletami. Tu jest realpolitik.
              > Realpolitik tak sie ma do sportu jak artyleria do gry w brydza.
              > ###
              > Tu za bilety tez sie placi, tylko ze drozej i bez mozliwosci rezygnacji z
              > widowiska.

              Eeee, az tak zle to nie jest. Zmarginalizowac to chyba sie Polska potrafi bez
              niczyjej pomocy?
              • wkrasnicki Re: Wykopywanie pogrzebanego psa specjalnie dla e 18.12.03, 15:17
                prawdziwystarywiarus napisał:

                Eeee, az tak zle to nie jest. Zmarginalizowac to chyba sie Polska potrafi bez
                niczyjej pomocy?
                ###

                Mam przekonanie graniczace z pewnoscia, ze TAKA pomoc jest nam potrzebna jak
                zajacowi dzwonek.
                • maria421 Do "eurosceptykow" 18.12.03, 15:40
                  Czy istniala alternatywa dla Polski? Jaka? Taniec solo? A moze przymierze z
                  Kuczma i Lukaszenka?

                  Polska wchodzi do EU jako najbiedniejszy kraj, ktory bedzie z tego tytulu przez
                  EU finansowany.

                  Zadajcie sobie panowie pytanie: o co tu w tym wszystkim chodzi? Czy o to, ile
                  Polska ma glosow w EU, czy o to, ze ma nie byc w EU niczyim "wasalem", czy tez
                  o zwykly dobrobyt narodu polskiego.

                  Potega, to pieniadze, to prezna gospodarka, a nie tylko ilosc obywateli. Jezeli
                  UE , jej system i jej finansowanie Wam sie nie podoba, to moze macie jakis inny
                  pomysl na poprawe sytuacji w Polsce, bo z ostatniego pomyslu
                  zbudowania "drugiej Japonii", jak widac, nic nie wyszlo.

                  Macie pomysly? To je przedsawcie. A potem mozecie sobie ostrogami dzwonic.
                  • maja92 Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 15:53
                    Wina dla Marii!!!

                    Irlandia ma do powiedzenia w EU jak.... ale finansowo wykorzystala Unie jak
                    trza!!! Codziennie jezdze do pracy autostrada przy ktorej stoi znak: "Projekt
                    ufundowany przez EU" - absolutnie nikomu na Zielonej Wyspie on nie przeszkadza.
                    Zyczylabym Polsce takiej "krzywdy" jaki zaznala Irlandia od Unii.
                    • ertes Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 15:56
                      Tak... ile ta Irlandia ma mieszkancow... I co poza zielonymi polami ziemniakow
                      tam bylo...

                      Widzisz, dla jednych liczy sie li tylko szmalec dla innych nie.
                      • maja92 Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 16:08
                        ertes napisał:

                        > Tak... ile ta Irlandia ma mieszkancow... I co poza zielonymi polami ziemniakow
                        > tam bylo...
                        >

                        Zielone pola sa ciagle, ale bez ziemiakow - Irlandia to glownie miesko kopytne
                        wysylane do Francji, Belgii, Holandii i Niemiec
                        > Widzisz, dla jednych liczy sie li tylko szmalec dla innych nie.

                        ***
                        Przecietny czlowiek ma w powazaniu ile razy ci przy korycie beda mogli
                        politycznie sie wykazac. Dla przecietnego czlowieka liczy sie to, czy jego
                        wyplata pozwoli mu dotrwac do pierwszego, co w wielu przypadkach niestety nie
                        jest osiagalne w Polsce.

                        Zgadnij jakie jest bezrobocie w Bydgoszczy, z ktorej pochodze (osme co do
                        wielkosci miasto w PL)?
                        • ertes Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 16:16
                          Do nie ma nic do tematu o ktorym rozmawiamy.
                          • maja92 Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 16:30
                            Hm, a ja myslalam, ze tak..... bo wlasnie tydzien temu Bydgoszcz dostala 8 mln
                            Euro z funduszu EU na rozwoj regionu, a PL jeszcze w Unii nie jest.
                            Maja zorganizowac miejsca pracy, a to sie dla przecietnego Polaka liczy - ruch
                            gospodarczy w regionie, bo Bydgoszcz obecnie bida stoi.
                            Nie musze dodac, ze polski rzad nie kiwnal palcem.
                            • ertes Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 16:34
                              Majo nie o tym dyskusja.
                              Jakie benefity plyna z czlonkostwa Unii wszyscy wiemy. Jak i czy sie to
                              odpowiednio w Polsce wykorzysta to temat na zupelnie inna dyskusje.

                              Tutaj chodzi wylacznie o probe utrzymania hegomonii francusko-niemieckiej w Unii.
                              • maja92 Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 16:43
                                A tu na wyspach mowia, ze to UK rzadzi EU. Ja o hegemonii Francusko-Niemieckiej
                                nie slyszalam. Na SkyNews bardzo rzadko mowia o Niemcach, a o Francji to prawie
                                wcale nie slyszalam.


                                ;-)
                                • ertes Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 16:54
                                  hehe to im sie niezle wydaje.
                                  Prosze przypomniec sobie ze GB jest czlonkiem UE nie tak znowu dawno...
                                  • maja92 Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 16:59
                                    Irlandczycy, jako jedni z najstarszych w EU, tez im to mowia, ale UK na to: my
                                    mamy pieniadze....

                                    I tak w kolo.....
                              • maria421 Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 21:03
                                ertes napisał:


                                > Tutaj chodzi wylacznie o probe utrzymania hegomonii francusko-niemieckiej w
                                Uni
                                > i.

                                Ertesie, nie strasz ta hegemonia jak wilkolakiem.
                                W starym skladzie europejskiej 15-tki tez byla hegemonia gospodarcza Niemiec.
                                I co z tego? Komu bylo z tym zle? Czy suwerennosc Grecji lub Portugalii
                                ucierpiala z powodu "hegemonii" Niemiec?
                                Kto ma miec hegemonie jezeli nie najwieksze ludnosciowo i najsilniejsze
                                ekonomicznie panstwo?
                                Wolalbys zeby to inni na 80 milionow Niemcow lozyli?
                                • wkrasnicki Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 21:30
                                  maria421 napisała:

                                  Panstwa ktore z Kuczma i Lukaszenka ani z EU nic nie maja wspolnego i tez sobie
                                  jakos radza? Poczekaj- no, czy nie nazywaja sie one Szwajcaria, Norwegia,
                                  Lichtenstein, Monaco? Myslisz, ze ktorys chcialby sie z Polska ekonomicznie
                                  sprzymierzyc? ...)))
                                  ###

                                  Uwazasz, za nie sa dostatecznie milosierni w porownaniu do ...
                                  Czekaj, czekaj wiec skoro oni nie sa sprzymierzeni to jak sobie radza, ich tez
                                  skazujesz na Lukaszenke?
                                  ###

                                  Jak do tej pory KAZDY kraj, ktory wszedl do UE, skorzystal na tym. Powiedz mi
                                  dlaczego Polska mialaby byc pierwszym krajem, ktory straci na wejsciu do UE,
                                  biorac nawet poprawke na "ciezkie czasy".
                                  ###

                                  Polacy nie po to glosowali w referendum - za- zeby stracic.
                                  W tym problem, ze zasady probuje sie zmienic PO referendum, wiec nie rozumiem
                                  wzburzenia drugiej strony, ze chce sie tego bronic.
                                  Jeszcze raz przypominam, ze to nie Polska byla autorem traktatu Nicejskiego -
                                  wziela go z dobrodziejstwem inwentarza.
                                  Dlaczego, pisalem w poprzednim wpisie i nie sa to bynajmniej argumenty blahe, a
                                  nacisk bym polozyl raczej na slowa JAK DO TEJ PORY.
                                  ###

                                  Pieknie, patetycznie, ale niestosownie do sytuacji.
                                  Teraz nie ostrogi maja brzeczec, ale kasa!
                                  ###

                                  Jesli ma brzeczec miedziakami to ja juz wole patetyczne ostrogi.
                                  • maria421 Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 22:13
                                    wkrasnicki napisał:

                                    > Uwazasz, za nie sa dostatecznie milosierni w porownaniu do ...
                                    > Czekaj, czekaj wiec skoro oni nie sa sprzymierzeni to jak sobie radza, ich tez
                                    > skazujesz na Lukaszenke?

                                    Kolego Krasnicki, niech sie Kolega nie zgrywa.
                                    Jak Polska bedzie miala zloza naftowe jak Norwegia, albo banki jak Szwajcaria
                                    to sie bedzie mogla wypiac tak na Lukaszenke jak i na EU.

                                    > Polacy nie po to glosowali w referendum - za- zeby stracic.
                                    > W tym problem, ze zasady probuje sie zmienic PO referendum, wiec nie
                                    rozumiem
                                    > wzburzenia drugiej strony, ze chce sie tego bronic.
                                    > Jeszcze raz przypominam, ze to nie Polska byla autorem traktatu Nicejskiego -
                                    > wziela go z dobrodziejstwem inwentarza.
                                    > Dlaczego, pisalem w poprzednim wpisie i nie sa to bynajmniej argumenty
                                    blahe,
                                    > a
                                    > nacisk bym polozyl raczej na slowa JAK DO TEJ PORY.

                                    Sprobuj spojrzec raz na te sytuacje z innej strony. Jak bys sie poczul, gdybys
                                    byl Niemcem, Francuzem, Anglikiem, Wlochem, Szwedem - jednym z tych, ktorzy ten
                                    klub wymyslili i finansuja.
                                    Czy nie maja prawa wymagac od nowych czlonkow zwyklej gotowosci do kompromisu?
                                    Nie kapitulacj czy rezygnacji , ale po prostu gotowosci do kompromisu?

                                    > Jesli ma brzeczec miedziakami to ja juz wole patetyczne ostrogi.

                                    Wybacz, ale nie rozumiem. Nie podobaja sie unijne miedziaki? To moze oddac je
                                    komu innemu?
                                    • wkrasnicki Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 22:46
                                      maria421 napisała:

                                      Kolego Krasnicki, niech sie Kolega nie zgrywa.
                                      Jak Polska bedzie miala zloza naftowe jak Norwegia, albo banki jak Szwajcaria
                                      to sie bedzie mogla wypiac tak na Lukaszenke jak i na EU.
                                      ###

                                      No bankow u nas nie brakuje, tylko fakt - z polskimi jakos sie cieniutko
                                      zrobilo. Widac tym obcym niestraszne ryzyko.
                                      A zloza jakies jednak u nas sa, choc rzeczywiscie nie roponosne. Mam jednak
                                      przeczucie, ze po wejsciu do EU i na te chudobe chetni sie znajda. Pewnie tez
                                      ryzykanci.
                                      ###

                                      Sprobuj spojrzec raz na te sytuacje z innej strony. Jak bys sie poczul, gdybys
                                      byl Niemcem, Francuzem, Anglikiem, Wlochem, Szwedem - jednym z tych, ktorzy ten
                                      klub wymyslili i finansuja.
                                      Czy nie maja prawa wymagac od nowych czlonkow zwyklej gotowosci do kompromisu?
                                      Nie kapitulacj czy rezygnacji , ale po prostu gotowosci do kompromisu?
                                      ###

                                      Prawo maja, mamy rowniez my pilnowac wczesniejszych ustalen. Kompromis to
                                      ustepstwa z obu stron, a nie proba zastraszenia.
                                      Nie pierwsze to zreszta grozenie paluszkiem

                                      ###
                                      Wybacz, ale nie rozumiem. Nie podobaja sie unijne miedziaki? To moze oddac je
                                      komu innemu?
                                      ###

                                      Mario, dla jasnosci sytuacji ja glosowalem przeciwko wejsciu do EU, wiec bez
                                      zalu pozbylbym sie tej jalmuzny, bo wlasnie tak to zaczyna wygladac.
                                      Wiekszosc Polakow zdecydowala jednak inaczej i ja to przyjmuje do wiadomosci,
                                      choc oczywiscie bez entuzjazmu.
                                      • maria421 Do Krasnickiego 19.12.03, 08:09
                                        OK, juz wiem ze glosowalas przeciw wstapieniu do EU, ze nie chcesz unijnej
                                        jalmuzny itp.
                                        Ale ciagle nie wiem, jaka jest Twoja wizja przyszlej Polski. Pisales, ze te
                                        sprawy zostawiasz sztabowi ludzi, ktorzy sie maja nimi profesjonalnie zajac, z
                                        drugiej strony widze, ze nie jest Ci jednak obojetne jakie decyzje oni podejma.

                                        Przypuszczam, ze tez chcialbys Polski silnej i zamoznej. Masz jakis pomysl na
                                        to, jak Polska moze sama dorownac Szwajcarii lub Norwegii?
                                        • wkrasnicki Od Krasnickiego 19.12.03, 08:53
                                          Mario, otoz uwazam, iz Polska nie musi dorownywac w niczym Szwajcarii, po
                                          wejsciu do Unii - tez nie dorowna. Watpie nawet czy takie byly oczekiwania tych
                                          glosujacych na„tak”.
                                          Potencjal gospodarczy Polski naprawde nie jest taki slaby, jak to sie nam
                                          probuje wmowic, a to ze ten kraj moze wyzywic nie tylko siebie juz jest calkiem
                                          niezla baza, ktorej nie ma np. Japonia.
                                          Panstwa unijne i tak musza wspolpracowac z Polska chocby ze wzgledu na tranzyt,
                                          bo chociaz sa inne opcje - tak jest taniej, a z forsa jak wiadomo jest coraz
                                          bardziej cieniutko. Tak wiec budowa szlakow komunikacyjnych jest nie tylko
                                          polskim problemem.

                                          Polska ma wejsc do tego magla na warunkach daleko gorszych niz kraje, ktore to
                                          robily w poprzednich turach i wszystko bylo cacy, dopoki polscy negocjatorzy
                                          byli spolegliwi i godzili sie na kolejne okrojenia. Wystarczylo jednak, ze choc
                                          raz postanowili byc lojalni w stosunku do wyborcow, a zrobiono z tego wielkie
                                          halo. Otoz ta wlasnie ustepliwosc powoduje ciagle proby marginalizacji Polski,
                                          bo ...weszlo w nawyk.
                                          Problem zasadniczy to niestety wlasnie ten sztab ludzi, niezmienny od lat tak z
                                          prawa jak i z lewa. Ludzi maluczkich, interesownych, ktorymi latwo sterowac z
                                          Brukseli. Niestety po drugiej stronie rowniez nie jest wiele lepiej.
                                          Kilku chlopczykow okopalo sie w piaskownicy i probuje zabawy w mocarstwa z
                                          niezbednymi koloniami w bliskim zasiegu.
                                          Pomysl z Europa dwoch predkosci trafnie i obrazowo opisal b. m. s. zagr.
                                          Bartoszewski. Jesli ktos juz przed slubem zapowiada, ze bedzie bil zone, to
                                          nalezy to malzenstwo gleboko przemyslec.
                                          • maria421 Europa dwoch predkosci 19.12.03, 11:09
                                            to jest nic innego jak to, ze starzy czlonkowie musza teraz biec szybciej, zeby
                                            pociagnac za soba nowych. Nie moga zwalniac biegu, bo nie uciagna tych nowych.

                                            Zamiast obawiac sie niemieckiej hegemonii nalezaloby zyczyc sobie, zeby ta
                                            niemiecka lokomotywa znowu pelna para ruszyla, bo ktos musi ciagnac.

                                            Argument ze Polska moze sie sama wyzywic, wobec czego moze sobie pozwolic ....
                                            na co? na izolacje? kojarzy mi sie z Albania za rzadow Hodza (czy jak mu tam
                                            bylo).

                                            Jasne, ze Polska wchodzi do EU na gorszych warunkach niz kraje, ktore sie tam
                                            szybciej dostaly. Ale zamiast plakac nad "okrojeniami" budzetu dla Polski,
                                            zamiast skarg, ze Unia daje nam za malo, moze bysmy tak raz zadali sobie
                                            pytanie co Polska wnosi do EU?
                                            Odpowiedz bedzie z pewnoscia: RYNEK!
                                            Ale, widzisz, mysmy to juz raz w Niemczech przerabiali, kiedy i NRD wnioslo tu
                                            RYNEK...
                                            Nie musze Ci chyba pisac co sie komu lepiej oplacilo?
                                            • wkrasnicki Re: Europa dwoch predkosci 19.12.03, 11:33
                                              Bardzo wzruszajaco wyglada ten pelen determinacji i poswiecenia bieg dla dobra
                                              powszechnego, tylko jakos nie bardzo wierze w milosierdzie w polityce, ale
                                              oczywiscie moge sie mylic - oby.
                                              Przeczytalem swoj wpis ponownie i nie znalazlem niczego o izolacji, wiec?
                                              Moze nie Albania, nie Szwajcaria tylko zwyczajnie Polska. Czy wg. Ciebie
                                              wszystko musi byc robione przez kalke?
                                              Problem z NRD, to zupelnie inny problem. Ci najwieksi piewcy komuny,
                                              natychmiast po zjednoczeniu chcieli miec tak samo jak Niemcy zachodni, takich
                                              oczekiwan w Polsce nie ma napewno.
                                              Jestem przekonany, ze to jednak nie tylko straty. Jest tam jednak sporo do
                                              zrobienia, a to m.in. napedza gospodarke. Nikt tez nie zenil tych krajow na sile
                                              i raczej nie to jest powodem stagnacji gospodarczej Niemiec.
                                              • maria421 Re: Europa dwoch predkosci 19.12.03, 11:58
                                                wkrasnicki napisał:

                                                > Bardzo wzruszajaco wyglada ten pelen determinacji i poswiecenia bieg dla
                                                dobra
                                                > powszechnego, tylko jakos nie bardzo wierze w milosierdzie w polityce, ale
                                                > oczywiscie moge sie mylic - oby.

                                                Bo i nie milosierdziem sie kieruja ci co ciagna, ale egoizmem. A ich egoizm
                                                polega na tym, zeby nie dac sie pociagnac w dol.

                                                > Przeczytalem swoj wpis ponownie i nie znalazlem niczego o izolacji, wiec?
                                                > Moze nie Albania, nie Szwajcaria tylko zwyczajnie Polska. Czy wg. Ciebie
                                                > wszystko musi byc robione przez kalke?

                                                "Zwyczajnie Polska" JAK, drogi Krasnicki? Toz to wlasnie o to sie dopytuje od
                                                pewnego czasu.
                                                Wg. mnie nie wszystko musi byc robione przez kalke. Ale wg. Fedorowicza nalezy
                                                sciagac od prymusa, nie od matola. I po co nam trzecia , piata czy dziesiata
                                                droga, jezeli mozemy isc juz przetartym szlakiem?

                                                > Problem z NRD, to zupelnie inny problem. Ci najwieksi piewcy komuny,
                                                > natychmiast po zjednoczeniu chcieli miec tak samo jak Niemcy zachodni, takich
                                                > oczekiwan w Polsce nie ma napewno.

                                                NIE??? To samo wlasnie zademonstrowala strona polska w EU. Jeszcze nie czlonek
                                                a juz vetem grozi.

                                                > Jestem przekonany, ze to jednak nie tylko straty. Jest tam jednak sporo do
                                                > zrobienia, a to m.in. napedza gospodarke. Nikt tez nie zenil tych krajow na
                                                sil
                                                > e
                                                > i raczej nie to jest powodem stagnacji gospodarczej Niemiec.

                                                Nie tylko straty, ale bilans raczej ujemny.
                                                • wkrasnicki Re: Europa dwoch predkosci 19.12.03, 12:26
                                                  maria421 napisała:

                                                  Bo i nie milosierdziem sie kieruja ci co ciagna, ale egoizmem. A ich egoizm
                                                  polega na tym, zeby nie dac sie pociagnac w dol.
                                                  ###
                                                  A kto im zagraza, Polska?, az tak cienko to (chyba) nie przeda.

                                                  "Zwyczajnie Polska" JAK, drogi Krasnicki? Toz to wlasnie o to sie dopytuje od
                                                  pewnego czasu.
                                                  ###

                                                  Ano zwyczajnie, wziac sie do roboty bez czekania na cud i deszcz pieniedzy.

                                                  Wg. mnie nie wszystko musi byc robione przez kalke. Ale wg. Fedorowicza nalezy
                                                  sciagac od prymusa, nie od matola. I po co nam trzecia , piata czy dziesiata
                                                  droga, jezeli mozemy isc juz przetartym szlakiem?
                                                  ###
                                                  Jest takie powiedzenie, ze z pradem plyna tylko martwe ryby.
                                                  A ci prymusi tez jakos ostatnio mocno sie opuscili. Nie te czasy, nie ci prymusi.

                                                  NIE??? To samo wlasnie zademonstrowala strona polska w EU. Jeszcze nie czlonek
                                                  a juz vetem grozi.
                                                  ###
                                                  Ano nie. Po prostu ma do tego PRAWO (poki co).

                                                  Nie tylko straty, ale bilans raczej ujemny.
                                                  ###
                                                  No coz widzialy galy ...etc. Jak teraz tak i wtedy przymusu nie bylo.
                                                  • maria421 Re: Europa dwoch predkosci 19.12.03, 14:09
                                                    wkrasnicki napisał:

                                                    > A kto im zagraza, Polska?, az tak cienko to (chyba) nie przeda.

                                                    Zlituj sie....
                                                    Jak masz ubogich krewnych na utrzymaniu to co robisz?
                                                    Pedalujesz tak, zeby i tobie i im starczylo, nie?
                                                    Wydaje mi sie , ze w obecnym kryzysie Niemcy, Francja, Szwecja znalazlyby
                                                    doskonale zastosowanie we wlasnych krajach tego, co maja wplacic do unijnej
                                                    kasy.


                                                    > Ano zwyczajnie, wziac sie do roboty bez czekania na cud i deszcz pieniedzy.

                                                    Bardzo dobrze!
                                                    Ale jak ktos Cie wezmie pod pachy i troche podciagnie, to co? Zle?

                                                    > Jest takie powiedzenie, ze z pradem plyna tylko martwe ryby.

                                                    A samo dazenie "pod prad" jako sztuka dla sztuki ma sens???

                                                    > A ci prymusi tez jakos ostatnio mocno sie opuscili. Nie te czasy, nie ci
                                                    prymu
                                                    > si.

                                                    Znasz lepszych? I jeszcze zeby chcieli kogos dofinansowac?

                                                    > Ano nie. Po prostu ma do tego PRAWO (poki co).

                                                    Wlasnie. Szlachcic na zagrodzie rowny wojewodzie, liberum veto itp. Wszystko to
                                                    juz przerabialismy i to z dosyc oplakanym skutkiem.





                                                    > Nie tylko straty, ale bilans raczej ujemny.
                                                    > ###
                                                    > No coz widzialy galy ...etc. Jak teraz tak i wtedy przymusu nie bylo.
                                                  • wkrasnicki The end 19.12.03, 15:02
                                                    Jak zazwyczaj bywa w takich dyskusjach, tak i teraz kazdy z nas pozostanie przy
                                                    swoim zdaniu, wiec nie widze powodu do kontynuowania tego watku z mojej strony.
                                                    To tez swiadczy o tym, ze porozumienie nie jest sprawa latwa.
                                                    Chcialbym na koniec przytoczyc opinie jednego z polskich ekspertow w tej
                                                    materii, gdzie nieco bardziej widac te „szlachetne intencje dobroczyncow”.

                                                    www1.gazeta.pl/wyborcza/1,45772,1798199.html
                                                  • maria421 Re: The end 19.12.03, 15:58
                                                    Dobrze , ze juz the end, kolego Krasnicki...

                                                    Artykul przeczytylam, nie doszukalam sie niczego na temat "szlachetnych
                                                    intencji dobroczyncow", ani na temat szlachetnych intencji strony polskiej.

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • wkrasnicki Epitafium 19.12.03, 17:51
                                                    maria421 napisała:

                                                    Dobrze , ze juz the end, kolego Krasnicki...

                                                    Artykul przeczytylam, nie doszukalam sie niczego na temat "szlachetnych
                                                    intencji dobroczyncow", ani na temat szlachetnych intencji strony polskiej.

                                                    Pozdrawiam.
                                                    ###

                                                    Spokojnie szlag mnie nie trafil, mam na mysli wylacznie ten watek. ;-)

                                                    Bo tez tego tam nie ma - a tylko szara rzeczywistosc (nie czarna i nie biala).
                                                    To byla tylko aluzja do Twojej postawy w calym tym watku. Ale przeciez Ty to
                                                    wiesz, tylko jakos nie bardzo wypada sie wycofac z tego lukrowanego swiata
                                                    polityki EU.
                                                    Obiecuje juz dalej nie wekslowac tego watku, ale ponad 100 wpisow - ho, ho -
                                                    gratulacje Ertes.
                                                  • maria421 Re: Epitafium 19.12.03, 18:24
                                                    Kochaniutki Krasnicki, ja tu w tym lukrowanym swiecie EU zyje i go znam!
                                                    Dlatego mowie: "Ludziska, bierzcie, poki towaru starcza i poki rozdaja"!

                                                    A teraz juz nabieram wody w usta i nakazuje sobie cisze...
                                                  • ertes Re: The end 19.12.03, 16:04
                                                    Tak jak na poczatku bylem zwolennikiem wstapienia Polski do Unii to teraz powoli
                                                    zaczynam zmieniac zdanie. A jest to wprost proporjonalne do wycofywania sie z
                                                    obietnich danych Polsce przed referendum.
                                                    Jakos dyskutanci omijaj fakt ze niemiecka gospodarka miala pozytywny przyrost
                                                    gospodarczy tylko dzieki handlowi z Polska. Po raz kolejny powtarzam ze Unia to
                                                    nie jest instytucja charytatywna gdzie ktos musi wiecej pracowac bo biednym sie
                                                    pomaga. Jesli ktos tak mysli to jest w glebokim bledzie.
                                                    Jak na razie ta wspaniala Unia wycofuje sie z coraz wiekszej ilosci obietnic
                                                    danych Polsce nie tak dawno.
                                                    I dobrze ze Polska sie temu przeciwstawia.
                                                  • maria421 Re: The end 19.12.03, 16:27
                                                    ertes napisał:

                                                    > Tak jak na poczatku bylem zwolennikiem wstapienia Polski do Unii to teraz
                                                    powol
                                                    > i
                                                    > zaczynam zmieniac zdanie. A jest to wprost proporjonalne do wycofywania sie z
                                                    > obietnich danych Polsce przed referendum.

                                                    Ertesie, a moze konkretniej? Czy "obietnice" dane Polsce przed referendum byly
                                                    inne niz "obietnice" dawane innym kandydatom? I jakie to byly obietnice, z
                                                    ktorych sie EU wycofuje, bo funduszy unijnych przyznanych na lata 2004-2006
                                                    nikt nie kwestionuje.

                                                    > Jakos dyskutanci omijaj fakt ze niemiecka gospodarka miala pozytywny przyrost
                                                    > gospodarczy tylko dzieki handlowi z Polska.

                                                    Tu prosze o konkretne dane, liczby, lata.

                                                    Po raz kolejny powtarzam ze Unia to
                                                    > nie jest instytucja charytatywna gdzie ktos musi wiecej pracowac bo biednym
                                                    sie
                                                    > pomaga. Jesli ktos tak mysli to jest w glebokim bledzie.

                                                    W roku 2000 Niemcy wplacily do wspolnej kasy 22 miliardy DM. Dostaly spowrotem
                                                    11 miliardow DM. Pozostale 11 miliardow DM poszlo gdzies do Portugalii czy na
                                                    Sycylie.
                                                    To sa FAKTY, Ertesie, bez roznicy czy sie to "charytatywnoscia"
                                                    czy "interesem " nazywa.

                                                    > Jak na razie ta wspaniala Unia wycofuje sie z coraz wiekszej ilosci obietnic
                                                    > danych Polsce nie tak dawno.

                                                    Z jakich konkretnie???
                                                    A jak sie Polska wywiazala z prac przygotowawczych do wejscia do EU?
                                                    Najgorzej ze wszystkich kandydatow...

                                                    > I dobrze ze Polska sie temu przeciwstawia.

                                                    Polska niech sie zajmie przede wszystkim tym, zeby fundusze unijne nie splynely
                                                    gdzies ciemnymi kanalami do prywatnych kieszeni.


                                                  • ertes THE END 19.12.03, 16:38
                                                    Mario, przychylam sie do zdania kolegi Krasa ze dalsza dyskusja to juz tylko
                                                    bicie piany. Mamy odmienne zdania i obracanie tego z jednej na druga nie zblizy
                                                    nas do kompromisu czy porozumienia.
                                                    W kazdym razie warto znac opinie innych czemu ten watek rowniez posluzyl :)
                                                  • maria421 Re: THE END 19.12.03, 18:18
                                                    ertes napisał:

                                                    > Mario, przychylam sie do zdania kolegi Krasa ze dalsza dyskusja to juz tylko
                                                    > bicie piany. Mamy odmienne zdania i obracanie tego z jednej na druga nie
                                                    zblizy
                                                    > nas do kompromisu czy porozumienia.
                                                    > W kazdym razie warto znac opinie innych czemu ten watek rowniez posluzyl :)

                                                    Ertesie, to nie doczekam sie danych o ktore prosilam? Konkretow? Szkoda....
                                                  • maedel To jesteśmy dwie... 19.12.03, 18:21

                                                    > Ertesie, to nie doczekam sie danych o ktore prosilam? Konkretow? Szkoda....

                                                    Mario, ja też czekam na konkrety od Ertesa, tyle że na innym wątku...
                                                    Pozdrawiam i mam nadzieję, że mi wybaczyłaś tę wigilię;)
                                  • chlopzmazur Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 22:24
                                    wkrasnicki napisał:

                                    > Polacy nie po to glosowali w referendum - za- zeby stracic.
                                    > W tym problem, ze zasady probuje sie zmienic PO referendum, wiec nie
                                    > rozumiem wzburzenia drugiej strony, ze chce sie tego bronic.

                                    Nie. Problem polega na tym, ze polscy politycy PRZED referendum nie mowili
                                    prawdy.
                                    Juz w protokole z Niceji zostalo zapisane, ze system nicejski jest wylacznie
                                    systemem przejsciowym i niemozliwym w realizacji po rozszerzeniu EU do 25
                                    panstw.
                                    • wkrasnicki Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 22:53
                                      chlopzmazur napisał:

                                      Nie. Problem polega na tym, ze polscy politycy PRZED referendum nie mowili
                                      prawdy.
                                      Juz w protokole z Niceji zostalo zapisane, ze system nicejski jest wylacznie
                                      systemem przejsciowym i niemozliwym w realizacji po rozszerzeniu EU do 25 panstw.
                                      ###
                                      Skoro to tylko formalnosc to w czym problem, trzeba wprowadzic w zycie jesli
                                      prawo tak stanowi nie ogladajac sie na Polske, czy Hiszpanie.
                                      Czy napewno o czyms nie zapomniales?
                                      • chlopzmazur Re: Do "eurosceptykow" 19.12.03, 12:23
                                        wkrasnicki napisał:

                                        > Skoro to tylko formalnosc to w czym problem, trzeba wprowadzic w zycie jesli
                                        > prawo tak stanowi nie ogladajac sie na Polske, czy Hiszpanie.
                                        > Czy napewno o czyms nie zapomniales?

                                        Nie. Nie zapomnialem.
                                        Zreszta to nie tylko formalnosc.
                                        Protokol nicejski nie definiuje jak ma wygladac nowy system.
                                        Stwierdza tylko, ze nicejski system jest nie do utrzymania w rozszerzonej EU.
                                        Co polska blokada zreszta swietnie udowodnila.
                                        Nie jest mozliwa wspolna polityka EU w systemie, w ktorym jeden kraj moze
                                        zavetowac pozostale 24.
                                        Nowy - bardziej efektywny system zdefiniowal konwent, w ktorego pracach brala
                                        rownierz polska delegacja udzial.
                                        • wkrasnicki Re: Do "eurosceptykow" 19.12.03, 14:00
                                          chlopzmazur napisał:

                                          Nie. Nie zapomnialem.
                                          Zreszta to nie tylko formalnosc.
                                          ###
                                          No wlasnie.

                                          Protokol nicejski nie definiuje jak ma wygladac nowy system.
                                          Stwierdza tylko, ze nicejski system jest nie do utrzymania w rozszerzonej EU.
                                          Co polska blokada zreszta swietnie udowodnila.
                                          ###
                                          Dla jasnosci sprawy, nie mam zludzen, ze polska delegacja wykonala Rejtana
                                          bezinteresownie. Notowania obecnej ekipy sa najnizsze z wszystkich
                                          dotychczasowych, wiec postanowili ratowac stolki tym razem wsluchujac sie w
                                          glosy opinii spolecznej, gdzie eurosceptycyzm wskutek poprzednich wynikow
                                          rokowan jest coraz wiekszy.
                                          I owszem postawa polskiej delegacji spotkala sie ze zdecydowana oprobata
                                          spoleczna. A niby kto mialby o tym decydowac?

                                          Nie jest mozliwa wspolna polityka EU w systemie, w ktorym jeden kraj moze
                                          zavetowac pozostale 24.
                                          Nowy - bardziej efektywny system zdefiniowal konwent, w ktorego pracach brala
                                          rownierz polska delegacja udzial.
                                          ###
                                          Zgoda - i nadal powinna brac, ale aktywnie, a nie stojac w kacie i czekajac na
                                          wynik.
                  • ertes Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 15:54
                    Jedni uwazaja ze Polska powinna byc grzeczniutkim petentem a inni wrecz odwrotnie.
                    Ja nie widze powodu dlaczego Polska ma na kolanach sie prosic.
                    Polska jest potrzebna Unii tak samo jak Unia potrzebna Polsce. Unia nie jest
                    zadnym charytatywnym tworem ktory rozdaje pieniazki biednym. Polska to 40
                    milionow ludzi, bodajze 7 do co wielkosci kraj w Europie. Tylko ktos chory
                    umyslowo moglby pominac taki rynek. Bodajze w zeszlym roku niemiecki wzrost
                    gospodarczy byl rzedu .2% tylko dzieki handlowi z Polska.

                    Potege Mario buduje sie nie tylko pieniadzami.
                    Poza tym co to znaczy "Wam sie nie podoba"? Chyba nie o to chodzi.
                    Polsce i Hiszpanii nie odpowiada zmiana uzgodnionych wczesniej porozumien.

                    A jak Polska jest potrzebna Unii niech chociazby swiadczy fakt bez problemowego
                    zaakceptowania akcesji Polski we Francji z ktora Polska ma najbardziej na pienku.
                    • chlopzmazur Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 22:07
                      ertes napisał:

                      > Jedni uwazaja ze Polska powinna byc grzeczniutkim petentem

                      Nie, ertes. To ty za wszelka cene starasz sie nam wmowic, ze inni tak uwazaja.
                      Po prostu nikt w EU nie chce, zeby Polska sama w pojedynke mogla blokowac
                      pozostale 24 kraje.

                      > Ja nie widze powodu dlaczego Polska ma na kolanach sie prosic.

                      Demagogia godna dzialacza SLD.
                      Pomiedzy "proszeniem na kolanach", a mozliwoscia blokady istnieje ogromna gama
                      mozliwosci.
                      Jezeli tego nie jestes w stanie zrozumiec, to zajmij sie lepiej polityka USA.

                      > Polska jest potrzebna Unii tak samo jak Unia potrzebna Polsce. Unia nie jest
                      > zadnym charytatywnym tworem ktory rozdaje pieniazki biednym. Polska to 40
                      > milionow ludzi, bodajze 7 do co wielkosci kraj w Europie. Tylko ktos chory
                      > umyslowo moglby pominac taki rynek.

                      Taki wierzyciel musialby byc jeszcze bardziej chory, zeby dla tego 40-to
                      milionowego rynku zgodzic sie na dyktat dluznika.
                      Ale podejmujac twoje rozumowanie mozemy oczekiwac szybkiego przyjecia Ukrainy
                      do EU (60mln.)

                      > Polsce i Hiszpanii nie odpowiada zmiana uzgodnionych wczesniej porozumien.

                      Owszem, chyba odpowiada jednak. Bo wczesniejsze ustalenia mowily o zmianie
                      systemu nicejskiego po rozszerzeniu EU.
                  • wkrasnicki Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 16:08
                    maria421 napisała:

                    Czy istniala alternatywa dla Polski? Jaka? Taniec solo? A moze przymierze z
                    Kuczma i Lukaszenka?
                    ###

                    Mario, daj z siebie wiecej, jest kilka panstw w Europie, ktore z Kuczma i
                    Lukaszenka nic wspolnego nie maja, ale z EU tez i jakos sobie radza. Taki
                    czarno-bialy obrazek naprawde nie przystoi Twojej inteligencji.
                    ###

                    Polska wchodzi do EU jako najbiedniejszy kraj, ktory bedzie z tego tytulu przez
                    EU finansowany.
                    Zadajcie sobie panowie pytanie: o co tu w tym wszystkim chodzi? Czy o to, ile
                    Polska ma glosow w EU, czy o to, ze ma nie byc w EU niczyim "wasalem", czy tez
                    o zwykly dobrobyt narodu polskiego.
                    ###

                    Dajesz gwarancje? Bo reminiscencje z przeszlosci maja sie nijak do terazniejszej
                    sytuacji. Inna sytuacja w Unii, inny (mierny raczej) poziom politykow w
                    dominujacych krajach. Proste przenoszenie sytuacji krajow, ktore wchodzily do
                    Unii przed nami, nie musi sie odnosic do sytuacji dzisiejszej, nieporownywalnie
                    gorszej.
                    ###

                    Potega, to pieniadze, to prezna gospodarka, a nie tylko ilosc obywateli. Jezeli
                    UE , jej system i jej finansowanie Wam sie nie podoba, to moze macie jakis inny
                    pomysl na poprawe sytuacji w Polsce, bo z ostatniego pomyslu zbudowania "drugiej
                    Japonii", jak widac, nic nie wyszlo.
                    Macie pomysly? To je przedsawcie. A potem mozecie sobie ostrogami dzwonic.
                    ###

                    Wiesz Mario, od pomyslow to ja mam spora grupe ludzi na swieczniku, ktorym za to
                    sporo place, a ktorze liczac wlasnie na prezenty czuja sie zwolnieni z myslenia.
                    Co zas do dzwonienia ostrogami to m.in. dzieki temu wlasnie, ten kraj jest znow
                    na mapie.
                    • ertes Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 16:18
                      > Co zas do dzwonienia ostrogami to m.in. dzieki temu wlasnie, ten kraj jest zno
                      > w na mapie.

                      Piekne zdanie! Podpisuje sie obydwiema rekoma.
                    • maria421 Re: Do "eurosceptykow" 18.12.03, 20:55
                      wkrasnicki napisał:

                      > Mario, daj z siebie wiecej, jest kilka panstw w Europie, ktore z Kuczma i
                      > Lukaszenka nic wspolnego nie maja, ale z EU tez i jakos sobie radza. Taki
                      > czarno-bialy obrazek naprawde nie przystoi Twojej inteligencji.

                      Panstwa ktore z Kuczma i Lukaszenka ani z EU nic nie maja wspolnego i tez sobie
                      jakos radza? Poczekaj- no, czy nie nazywaja sie one Szwajcaria, Norwegia,
                      Lichtenstein, Monaco? Myslisz, ze ktorys chcialby sie z Polska ekonomicznie
                      sprzymierzyc? ...)))


                      > Dajesz gwarancje? Bo reminiscencje z przeszlosci maja sie nijak do
                      terazniejsze
                      > j
                      > sytuacji. Inna sytuacja w Unii, inny (mierny raczej) poziom politykow w
                      > dominujacych krajach. Proste przenoszenie sytuacji krajow, ktore wchodzily do
                      > Unii przed nami, nie musi sie odnosic do sytuacji dzisiejszej,
                      nieporownywalnie
                      > gorszej.

                      Jak do tej pory KAZDY kraj, ktory wszedl do UE, skorzystal na tym. Powiedz mi
                      dlaczego Polska mialaby byc pierwszym krajem, ktory straci na wejsciu do UE,
                      biorac nawet poprawke na "ciezkie czasy".


                      > Wiesz Mario, od pomyslow to ja mam spora grupe ludzi na swieczniku, ktorym za
                      t
                      > o
                      > sporo place, a ktorze liczac wlasnie na prezenty czuja sie zwolnieni z
                      myslenia
                      > .
                      > Co zas do dzwonienia ostrogami to m.in. dzieki temu wlasnie, ten kraj jest
                      zno
                      > w
                      > na mapie.

                      Pieknie, patetycznie, ale niestosownie do sytuacji.
                      Teraz nie ostrogi maja brzeczec, ale kasa!
                    • chris-joe Re: Do "eurosceptykow" 19.12.03, 00:27
                      Szwajcaria nigdy, drodzy panstwo, nie bylismy a i -w najblizszej przyszlosci-
                      pewnie nie bedziemy (a jak juz bedziemy i Europa bez nas po prostu zyc nie
                      bedzie mogla, WOWCZAS mozemy renegocjowac). Moze i bylismy kiedys spichrzem
                      Europy, ale ani Europa juz nie zbozem stoi, ani ci u nas Jagiellonow- jednym
                      slowem dawno to bylo i nieprawda.

                      Ja mysle tak: jesli takiego nedzarza jak Polska (no tak, z tragiczna
                      przeszloscia i po przejsciach) zaprasza sie wreszcie, po wiekach mizerii i
                      burdla na salony, gdzie ani nikt w twarz pluc juz nie zamierza, a i umyc i
                      najesc sie do syta dadza, to ja bym za pocalowaniem reki i na kazdych warunkach.

                      A oni, ci z salonow, nawet nas o zdanie pytaja (i to wcale nie z grzecznosi
                      tylko), i sluchaja uwaznie, i pytaja czy tak dobrze, a moze inaczej bedzie nam
                      wygodniej. I daja nam ROWNE miejsce przy stole.
                      A my, jeszcze w starych szmatach i niedomyci, jeszcze bekajacy po ich wyzerce
                      na kanapiesmy sie ich rozlozyli i zaczynamy wyliczac nasze szalone wymagania:
                      ze my chcemy decydowac, kiedy pieczyste podawac, jakie wina nalewac i w jakie
                      szklo, w jakich karocach nas wozic i jakie walczyki ma kapela brzdakac do
                      biesiady, a wlasciwie, to my do oberkow bardziej sa zwyczajni.

                      Przerysowuje? Troche. Ale, na milosc boska, ten klub bogaczy przytrafil sie
                      nam jak slepej kurze! Przestanmy raz w naszej historii stroic miny, robic
                      fochy i wlec wszystkich od jednej matejkowskiej kobyly do drugiej, bo my
                      szlachta, bosmy nie sroce spod ogona, bo ocyganic sie nie damy, oj! nie damy.

                      Procz Unii sa, byc moze, inne opcje- lecz ja, patrzac na nas, nie mialbym juz
                      odwagi na te eksperymenta. Bralbym co daja, a daja naprawde hojnie.

                      Rozsierdzilem sie i jeszcze chwila, a przyznam racje nie tak dawnym
                      chiracowskim admonicjom!
                      • ertes Re: Do "eurosceptykow" 19.12.03, 00:51
                        Cale szczescie nie kazdy woli byc sługą gdy moze byc domownikiem.
                        • chris-joe Re: Do "eurosceptykow" 19.12.03, 01:25
                          ach, ertes, a ty znow o tych "slugach"... Niestety dla wieku Polakow, wszystko
                          co nie jest "na naszych warunkach" pachnie sluzeniem, nawet jesli te warunki sa
                          sprawiedliwe. Jak -zdawaloby sie- kilku przedmowcow juz wykazalo.
                          Mnie nuza te odwieczne polskie metafory o "sluzeniu", te wszystkie pioropusze,
                          huzarzy, to rozdete do komicznych (bo nawet nie tragi-komicznych) rozmiarow
                          pojecie wlasnej "godnosci", te wszystkie czerepy rubaszne, ta polska
                          szlacheckosc wiesniacza...

                          Sprobuj rzeczowo wskazac, ktore to proponowane w Brukseli rozwiazania skazalyby
                          Polske na role "slugi".

                          • ertes Re: Do "eurosceptykow" 19.12.03, 01:27
                            Takie wrazenie odebralem po Twoim poscie.
                      • wkrasnicki Do chris-joe 19.12.03, 09:34
                        Chris, bardzo to obrazowe i z talentem napisane. Tyle, ze to nie jest troche
                        przerysowane - to ma sie nijak do rzeczywistosci.
                        Ale niechby i tak zostalo, wiec z jednej strony nieokrzesany cham z drugiej zas
                        szlachetny bogacz zapraszajacy prostaka do stolu.
                        No tego to nawet Matejko by nie namalowal, choc taki byl nieprzyzwoicie patetyczny.
                        Wiesz Chris ja jednak jakis nieufny jestem i nie bardzo lubie, jak ktos o
                        naszych sprawach probuje rozstrzygac ponad naszymi, chocby i zawszonymi glowami.
                        Pomijajac juz nawet bardzo stara historie w tej nowszej tez wychodzilismy na
                        takich patentach jak Zablocki na mydle.
                        Absolutnie nie mam tez zaufania do slowa- „daja”, jakos w polityce to brzmi
                        obco. A jeszcze w dodatku hojnie, no to sie rzeczywiscie chlopaki rozpedzili.
                        Zeby tylko nie przeinwestowali bo mialbym wyrzuty wiesniaczego sumienia, gdyby
                        z tego powodu sami mieli miec jakies klopoty.
                        • chris-joe Re: Do chris-joe 19.12.03, 11:27
                          jak nie degradacja do "sluzenia" to "decydowanie ponad naszymi glowami" i tak w
                          kolko macieju... To ja sie pytam: jak zrownanie glosu Polaka z glosem Niemca
                          czy Francuza ma sie do owego "o nas bez nas" decydowaniu?

                          I czy ty naprawde sadzisz, ze zaprasza sie nas na te salony, by dopasc w
                          ktorejs pakamerze i ograbic? Czyli wychodzi na leppera i radiomaryje.

                          A "jak zablocki na mydle" to my zawsze wychodzilismy puszac sie wylenialymi
                          piorami naszej tramtadrackiej "dumy narodowej".
                          • wkrasnicki Re: Do chris-joe 19.12.03, 12:10
                            Chris, z kazdej dyskusji mozna wykpic sie kpina.
                            Tymczasem sprawa jest banalnie prosta, nie zauwazylem na szczycie zadnego
                            puszenia sie polskiej delegacji, natomiast tej skromnej i swiatlej owszem.
                            Reguly gry jakiekolwiek by nie byly nie sa naszego autorstwa i ...zobowiazuje
                            wszystkich. Mozna je zmienic, ale dzis juz z udzialem panstw wstepujacych a te
                            musza miec z tego korzysc chocby w dalszej przyszlosci, bo jesli nie to po co ta
                            cala zabawa.
                  • prawdziwystarywiarus Get off the cross, we need the wood! 19.12.03, 15:49


                    Podpisuję się oburącz.

                    "Get off the cross, we need the wood.", czyli złaź pan z krzyża, panie ertes,
                    bo drewno potrzebne. Maria ma 120% racji, brzęczeć teraz mają nie ostrogi,
                    tylko kasa!

                    Im prędzej Bruksela zdejmie Warszawie te ostrogi, razem z przekonaniem o
                    wyjątkowości narodu wybranego - tym dla wszystkich lepiej.

                    A jeżeli przy okazji Unia ewentualnie wymusi reformy rozbezczelnionej od
                    kompletnej bezkarności i działającej w atmosferze totalnego bezhołowia polskiej
                    administracji państwowej, co to z każdym wszystko może zrobić, ale za nic nie
                    odpowiada, a jej praktyki prostą drogą od cara batiuszki via Żelazny Feliks i
                    komsomoł się wywodzą - to jeszcze lepiej.

                    O równości, godności i innych takich imponderabiliach porozmawiamy za 20 lat,
                    jak Polska dopędzi Portugalię w dochodzie na głowę.
                    • lalka_01 Re: Get off the cross, we need the wood! 19.12.03, 16:03
                      a czy administracja europejskiego raju rownie dobrze jest Ci znana jak
                      polskiego?
                      Ja na swoja rownosc oraz godnosc nie zamierzam czekac 20 lat. Nie mam za tyle
                      czasu panie Wiarus.
                      • prawdziwystarywiarus Re: Get off the cross, we need the wood! 19.12.03, 16:17
                        lalka_01 napisała:

                        > a czy administracja europejskiego raju rownie dobrze jest Ci znana jak
                        > polskiego?
                        > Ja na swoja rownosc oraz godnosc nie zamierzam czekac 20 lat. Nie mam za tyle
                        > czasu panie Wiarus.

                        Dla jasnosci - ja statystycznie mam 94%-96% szans na to, ze za 20 lat bede
                        wachal stokrotki - od strony korzenia. Mimo to nie wycofuje ani jednego slowa.
                        Boso, ale w ostrogach, to esencja polskiej tragedii narodowej przez ostatnich
                        250 lat.
                      • maria421 Re: Get off the cross, we need the wood! 19.12.03, 16:33
                        lalka_01 napisała:

                        > a czy administracja europejskiego raju rownie dobrze jest Ci znana jak
                        > polskiego?
                        > Ja na swoja rownosc oraz godnosc nie zamierzam czekac 20 lat. Nie mam za tyle
                        > czasu panie Wiarus.

                        Lalko, o jakiej ROWNOSCI mowisz? Czy rownosc to dla Ciebie, tak jak w podanym
                        przez Wiarusa linku "1 Polak = 2 Niemcow"?

                        A GODNOSC kazdy sobie sam wypracowuje. Ja pana Millera nie prosilam ani nie
                        upowaznialam do tego, zeby on o moja GODNOSC walczyl.
    • ertes Re: Brawo Polska! 19.12.03, 01:26
      a to prosze ukradzione z prima:

      ""Poland, Spain and Germany, were ready to talk about a deal," he said.
      The country that had rejected any negotiations was... France.
      We looked at him in disbelief. He insisted that the French were hiding
      behind the Poles and letting them take all the blame. "


      news.bbc.co.uk/2/hi/programmes/from_our_own_correspondent/3327115.stm
      • maria421 Re: Brawo Polska! 19.12.03, 08:00
        No to juz wszystko jasne! Znowu Chirac winny! Miller chcial pojsc na ugode, a
        tu mu Chirac pistolet do plecow przystawil i podpowiadal "Nicea albo smierc"..))

        Ertesie, wydaje mi sie, ze w Twojej ocenie sytuacji nie potrafisz zdobyc sie na
        obiektywizm.
        Przypuszczam, ze gdyby uklad najmocniejszych panstw wygladal inaczej, np:
        Wlochy- W. Brytania lub Szwecja- Hiszpania, to nie mialbys az tak duzych
        problemow z zaakceptowaniem ich "hegemonii".
    • soup_nazi Re: Brawo Polska! 19.12.03, 17:23
      ertes napisał:

      > I znow Polska pokazuje, ze moze byc liderem w Europie a nie klakierem
      > franko-germanskim.

      Nie przesadzaj. Polska liderem w Europie byc nie moze (jeszcze dlugo a byc moze
      wcale) i nie musi. To samo dotyczy tego drugiego. Wiesz z mojego postu na
      Polonii jakie mam zdanie na ten temat. Co mi sie jednak nie podoba i denerwuje
      mnie w postawie Polski to ten cholerny patos, hasla, itp:

      "umierac za Nicee", "nie bedziemy stali z czapka w reku", etc. etc.

      Po czorta to komu? Tylko smieszy i irytuje innych. Trzyma sie "low profile" i
      profesjonalnie, rzeczowo i stanowczo zalatwia swoje interesy. Bez glupich
      emocji i podniet narodowych. A jesli np. zabojadom wyrywaja sie jakies glupie
      teksty (co im wlasnie sie najczesciej przydarza) to chlodno i rzeczowo
      kontrowac, a nie odpowiadac podobnie glupim, kogucim pokrzykiwaniem.
      Pokrzykiwanie niczego nikomu nie zalatwi, mozna tylko zdenerwowac - innych i
      siebie. Nothing personal, strictly business, hehehe. Niestety w Polsce o taka
      postawe jest zawsze trudno - na roznych szczeblach i w roznych dziedzinach
      zycia.
      • ertes Re: Brawo Polska! 19.12.03, 17:28
        > Po czorta to komu? Tylko smieszy i irytuje innych. Trzyma sie "low profile" i
        > profesjonalnie, rzeczowo i stanowczo zalatwia swoje interesy. Bez glupich
        > emocji i podniet narodowych. A jesli np. zabojadom wyrywaja sie jakies glupie
        > teksty (co im wlasnie sie najczesciej przydarza) to chlodno i rzeczowo
        > kontrowac, a nie odpowiadac podobnie glupim, kogucim pokrzykiwaniem.
        > Pokrzykiwanie niczego nikomu nie zalatwi, mozna tylko zdenerwowac - innych i
        > siebie. Nothing personal, strictly business, hehehe. Niestety w Polsce o taka
        > postawe jest zawsze trudno - na roznych szczeblach i w roznych dziedzinach
        > zycia.

        Tak, zgadzam sie z tym. Ale pamietaj ze tego typu hasla sa robione pod
        publiczke. Pelno tego i u nas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka