shedir1
16.04.10, 17:51
Witam kochane macochy.
Może któraś z was jest w stanie odpowiedzić mi na pytanie w sprawie
zniesienia alimentów płconych na dziecko. Od razu mówie, że nie
chodzi tu o pozbawienie dziecka środków do życia czy pogorszenia
jego sytuacji życiowej bo jestem straszną macochą itd. Staram się
być dla pasierbicy najlepsza jak potrafie mimo że czasami jest
ciężko i myśle o jej przyszłości, stosunki z jej matka starałam sie
mieć poprawne ale jej lenistwo, wygodnictwo i głupota doprowadza
mnie do szału. Z córką męża spędzam więcej czasu niż jej własna
matka, ucze się z nią, chodze na dodatkowe zajęcia bo lubi tańczyć,
ćwicze bo ma krzywe nogi i kręgosłup, poświęcam na to czas i energie
mimo że z młodą trzeba walczyć o to bo nie chce ćwiczyćnie nie
rozumiejąc, że to dla jej dobra i zaprocentuje w przyszłości.
Zabieramy ją na wycieczki, staramy pokazać różne ciekawe rzeczy itd.
Matka tylko siedzi z nią w domu i całymi dniami rozmawia na gg albo
ogląda tv. Jak akurat są zajęcia z tańca, a dziecko jest u niej to z
nią nie idzie bo jej się nie chce. Ostatnio miała jechać z dzieckiem
do ortopedy to potrafiła zadzwonić do mojego męża i powiedzieć żeby
on jechał bo to on uparł się na ortopede. Dziecko ma koślawe kolana,
dużą lordozę kręgosłupa i płaskosopie. Musi codziennie ćwiczyć ale
ćwiczy tylko jak jest u nas bo matce się nie chce. Jeśli chodzi o
alimenty to opowiem może jak jest. Co miesiąc w terminie płacimy
(kasa wspólna) alimenty. Opieka nad dzieckiem jest wspólna, jego córa
mieszka u nas ponad pół miesiąca reszte u matki. Wszelkie grubsze,
właściwie to wszytkie wydatki płacimy my, jak trzeba kupić buty,
kurtki itd to również płacimy my. Trzeba iśc do prywatnego lekarza
to rónież płacimy my, bo matka zawsze wtedy mówi że nie pójdzie,
dodatkowe zajecia dla dziecka płacone są przez nas, logopeda,
ortopeda jeździmy my, na wakacje składamy się po połowie. Nawet
dziecko jej zawozimy bo księżniczce nie chce się po dziecko przyjść
i robi awantury. Zaczyna nas to juz denerwować tym bardziej że
pieniądze płacone przez nas są wydawane na nowe ciuchy dla mamusi,
na solarium i raty za kino domowe i laptopa. Dodam jeszcze że
mieszka w garsonierze mojego męża ze względu na dziecko, nie płaci
za wynajem tylko rachunki. Dziecko zameldowane jest z nią. Czy w
takiej sytuacji sąd może uchylić
obowiązek płacenia alimentów przez ojca? Bardzo dziekuje za
odpowiedz i pomoc.