Dodaj do ulubionych

Pożegnanie

03.06.04, 16:55
Dołączyłam do Was tak niedawno, a juz musimy się rozstać. Właśnie przestałam
być Next i zostałam Ex. Chciałabym napisac coś więcej, ale nie potrafię
złożyc nawet jednej sensownej myśli w głowie. Kompletna pustka.. tylko serce
się telepie jak oszalałe i nie mogłam dzisiaj spać.
Obserwuj wątek
    • lideczka_27 Re: Pożegnanie 03.06.04, 16:59
      Ale dlaczego???
      Chciałabym, byś tu została - jakie to ma znaczenie: eks, czy next? Jeśli chcesz
      się wygadać, poskarżyć - chętnie posłucham i postaram się Ci pomóc, pocieszyć.
      I nie ja jedna - zaręczam.

      ściskam mocno
      lida
      • olamad Re: Pożegnanie 03.06.04, 17:07
        To pożegnanie symboliczne.. skończył sie rozdział next i zaczął się ex... A czy
        ważna jest nazwa forum? Dzięki za słowa otuchy Lideczko... na razie nie
        potrafię sklecić jednego mądrego zdania. Muszę ochłonąć.
        • lideczka_27 Re: Pożegnanie 03.06.04, 17:19
          Ale czy to pewne? Może byłam zbyt nieuważna, ale nie pisałaś chyba wcześniej o
          kłopotach z M? Może jest dla Was szansa jeszcze? Czy decyzja (Twoja? Jego?
          Wasza?) jest nieodwołalna?
          • olamad Re: Pożegnanie 03.06.04, 18:08
            Bo nie było żadnych kłopotów. On pływa, a ja przez przypadek dostałam maila
            adresowanego nie do mnie... tylko do mojej najlepszej przyjaciółki. Wszystko
            stało się jasne, nie zostawił nawet miejsca na jakiekolwiek podejrzenia, że
            może sie mylę. I na dodatek chce zostac za granicą - w sumie to go rozumiem-
            płacic alimenty na dwójkę dzieci to nic fajnego... ale te dzieci są...
            • lideczka_27 Re: Pożegnanie 03.06.04, 18:19
              Bardzo mi przykro... W takich sytuacjach - wiem, że to komunał, ale prawda -
              pomaga czas... Najpierw człowiek czuje tak, jakby mu ktoś na żywca serce
              wyrwał, i takie ciężkie kamienie w brzuchu i kość w gardle... Później przyjdzie
              otępienie, a potem spokój.
              Ja wiem jedno - i chodź teraz to zabrzmi może niewłaściwie - miłość jest
              lekarstwem na nieszczęśliwą miłość. Zobaczysz, że poznasz człowieka, który na
              Ciebie zasługuje.
              Miałam 25 lat i przeświadczenie, że oto moje życie się skończyło. Chciałam
              umrzeć. Ale znalazłam w sobie dość odwagi, by odejść, zebrałam siły,
              zawalczyłam o siebie i jestem szczęśliwa z mężczyzną, który był daleko ode
              mnie, po drodze też się angażował, ale w odpowiednim momencie (nie znając
              siebie) oboje zakończyliśmy różne sprawy i teraz jesteśmy razem - święcie
              wierzę, że urodziliśmy się dla siebie.
              Widocznie to nie był ten mężczyzna. Bo gdyby nim był - ten mail byłby
              adresowany do Ciebie…

              Pozdrawiam ciepło
              Lida

              To, co niektórzy ludzie robią z przyjaźnią jest odrażające…
              • olamad Re: Pożegnanie 03.06.04, 18:32
                A wiesz co najbardziej zabolało? Ze jeszcze dwa miesiące temu to właśnie ja
                dostawałam takie maile... Od wczoraj jest mi niedobrze, mdli mnie na samą myśl
                o tym człowieku. Spędziliśmy ze soba pięć naprawdę ciężkich lat; byłam przy nim
                w najtrudniejszych momentach jego życia i oto co dostaję w zamian... I wiesz
                co? Psychicznie chyba poczułam ulgę.. nigdy nie byłam tak do końca przekonana o
                słuszności bycia z nim. Teraz mi się wydaje, ze go nigdy nie kochałam. Ale
                najbardziej boję się przyszłości. Moje życie własnie się rozsypało i niebardzo
                wiem od czego zacząć. Nie mogę pozwolić sobie na załamanie, bo jest Ula, a ona
                musi mieć szczęśliwe dzieciństwo. Tylko czy dam radę?
                • pelaga Re: Pożegnanie 03.06.04, 20:45
                  olamad napisała:

                  > jest Ula, a ona
                  > musi mieć szczęśliwe dzieciństwo. Tylko czy dam radę?

                  Dasz rade!!! Kobiety sa silne, szczegolnie te po przejsciach.
                  Trzymaj sie dzielnie i nie poddawaj!!!
                  Kiedys spotkasz swoja druga polowe...

                  Pozdrawiam serrrdecznie
    • nooleczka Re: Pożegnanie 04.06.04, 00:37
      Olu,

      a życie toczy sie dalej...

      Poradzisz sobie, jak każda matka.

      Pozdrawiam Cię cieplutko
      a czas jest najlepszym lekarzem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka