Dodaj do ulubionych

Chyba jestem wredną macochą, ale...

15.10.04, 14:07
Wkurza mnie to, że mój teść, kupuje lub przynajmniej w dużej części
partycypuje w kosztach zakupu mieszkania dla byłej dziewczyny mojego męża, z
którą to mój małżonek ma syna, a na którego wcześniej przepisał już jedno
mieszkanie w którym obecnie mieszka.
A co do cholery z moim dzieckiem!!!A jego drugim wnukiem? Bo teraz wyszło na
to że, w perspektywie, jedno dziecko będzie miało całkowite prawo do 2
mieszkań i częściowe(wynikające z prawa spadkowego, prawo do 2 pozostałych
mieszkań - naszych i pozostałego majątku męża)= mniej więcej dodatkowo 1
mieszkanie, które musiałabym mu oddać jako jego część, a mojemu synowi
pozostanie 1 mieszkanie ze mną.
Reasumując:
1 dziecko (nieślubne) - majątek 3 mieszkań,
2 dziecko (moje) - majątek 1 mieszkanie.
Może trochę pokrętnie napisałam, ale uważam że to jakoś krzywdzące...
Aha, i nie jestem materialistką, a matką dziecka, która chce dla niego jak
najlepiej, nie krzywdząc przy tym innego dziecka. Rozumiem równy podział
majątku między dziećmi, ale coś takiego...

Jakoś jestem zła i chciałam się wygadać
Pozdrawiam gorąco
Obserwuj wątek
    • new_live Re: Chyba jestem wredną macochą, ale... 15.10.04, 14:23
      No coz.. Rozumiem.
      Ale to sa dziadka pieniadze i robi z nimi co uwaza..
      On nie jestojcem , ani jedengo z tych dzieci. Wiec nie musi po rowno.

      Pozdrawaim
    • lilith76 Re: Chyba jestem wredną macochą, ale... 15.10.04, 15:01
      oleńka, co jest dla ciebie ważniejsze zdrowe, szczęśliwe dziecko, czy bogate
      dziecko?
      daruj sobie tę buchalterię, bo stracisz nerwy na rzeczy niewartościowe.
      twój teść nie jest pierwszym traktującym wnuki nierówno.
      a nieślubne dziecko nie jest gorsze od ślubnego, więc po co to wypominać w
      nawiasach smile
      • natasza39 Re: Chyba jestem wredną macochą, ale... 15.10.04, 15:09
        Odpuść sobie oleńka... Dziadek dziecka moze sobie ze swoim majatkiem robic
        dokladnie to co mu sie podoba. A ty jak masz gdzie mieszkac, nie brakuje ci do
        pierwszego, to ciesz sie slicznym i zdrowym dzieckiem. Młody ma dopiero 2 lata
        i za lat 18-20 lat ,
        moze wogóle nie bedzie chcial mieszkac tutaj, tylko w jakies hipissowskiej
        komunie, albo w Australii, wiec po co tworzyc sobie teraz sztuczne problemy?
    • jayin Re: Chyba jestem wredną macochą, ale... 15.10.04, 15:04
      Oluniu,

      Rozumiem, że możesz czuć żal, że teść niesprawiedliwie potraktował swoje wnuki (w końcu wszystkie w takiej samej mierze są "jego" smile - pod względem materialnym.

      Ale z drugiej strony, żadne prawo nie mówi o tym, że dziadkowie MUSZĄ jednakowo obdarowywać swoje wnuki... To już jest ich wolna wolna. Teść może zapisać wszystko tamtemu dziecku i nic nie zrobisz. Chociaż wiem, że chciałabyś, by i twoje dziecko miało "udział" w majątku dziadków.
      Well... Każda matka czuje się źle, jak jej dziecko dostaje mniej od drugiego. Tym bardziej, gdy jest to rodzeństwo (w tym wypadku przyrodnie). Tym bardziej jeszcze, że od własnego dziadka.

      Widać teść miał jakiś powód do tego, by tak zadbać o tamto dziecko.
      Nie wiem jaki, ale bez powodu tego nie robi. Czasem babcie i dziadkowie faworyzują z różnych powodów jedne wnuki, a innych nie. Po prostu.

      Zresztą, może kiedyś i twojemu dziecku kupi mieszkanie? Nie wiadomo smile
    • olunia75 Re: Chyba jestem wredną macochą, ale... 15.10.04, 15:17
      Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, trochę się już uspokoiłam. Jestem zodiakalną
      wagą i chyba już w naturze mam zakorzenione pewne wartości typu: traktowanie
      wnuków równo, dzielenie równo etc...
      • lilith76 Re: Chyba jestem wredną macochą, ale... 15.10.04, 15:33
        oleńka, bo te wartości są niezwykle porządane, ale niestety trudno je
        wyegzekwować w takich sytuacjach. napisałam to co powyżej, bo widziałam rodziny
        zjedzone przez jad i zawiść z powodu takiego rozliczania i to był smutny widok.
        nie warto.
        skoro Waga, to spóźnione lub pośpieszone życzenia urodzinowe smile))
        • olunia75 Re: Chyba jestem wredną macochą, ale... 15.10.04, 15:38
          Dziękuję za radę, rzeczywiście masz rację, jestem szczęśliwa, mam super męża i
          synka, i chyba to jest najważniejsze, i....dziękuję za życzenia urodzinowe
          (przybywa latek, za rok 30, ahhh)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka