Dodaj do ulubionych

18-nastka młodej

15.11.04, 15:16
Kochane macoszki! Mam problem. Córka mojego M wkrótce kończy 18 lat. Na pewno
nie będziemy zaproszeni do niej na urodziny, ale mamy z młodą bardzo dobre
stosunki i przy okzaji jej wizyty u nas chcielibyśmy uczcić jej jubileusz. No
i oczywiście wręczyć prezent, ale jaki? Pomóżcie. Może macie doświadczenia w
tej kwestii?
Obserwuj wątek
    • naturella Re: 18-nastka młodej 15.11.04, 15:42
      Hej, u nas będzie to samo w przyszłym rokusmile
      Proponuję nie ulegać trendom kupowania nastolatkom rzeczy przydatnych im w tej
      chwili. Sama dość niedawno miałam 18-stkę wink i wiem, co z prezentów mi się
      ostało. Kompletnie przepadły prezenty w rodzaju płyt, gadżetów itp. Za to fajny
      prezent to dość dobry zegarek, np. taki Tissot, który za kilka lat Młoda będzie
      z lubością nosiła. Jest to dość drogi prezent, oscylujący w granicach 500-800
      zł (nie wiem, czy tyle chcecie wydać!). Z tańszych, ale równie ponadczasowych
      prezentów to biżuteria - no. blaszka do łańcuszka z grawerem (imię Młodej, data
      urodzenia itp).
      • domali Re: 18-nastka młodej 15.11.04, 17:13
        Ja dostalam na 18-tke Timexa. Wydatek troche mniejszy niz Tissot, a tez dobrze
        sluzy. No ale ja mialam osiemnastke rok temu, wiec jeszcze nie jest sprawdzony
        tak dobrze tongue_out
    • lara27 Re: 18-nastka młodej 15.11.04, 16:29
      Ja proponuję zapytać ją wprost, co sobie wymarzyła (oczywiście zdrowych
      granicach finansowych smile np. Audi TT z pełnym wyposażeniem wink -to moje
      wymarzone autko... A tak poważnie, to ona najlepiej będzie wiedziała co jej
      potrzeba.
      Chyba, że to ma być niespodzianka. Wówczas pozostanie ci głowienie się (jak
      teraz) co jej kupić i liczyć że trafisz w jej gusta.

      Pozdrówkasmile
      lara
    • capa_negra Re: 18-nastka młodej 15.11.04, 17:21
      Ja to widze tak:
      primo zapytac co chce - jeśli brak odpowiedzi czy wymijająca to
      secundo - dac kasę - skoro jest dorosła to niech ja wyda według własnego
      uznania ( odłozy, cos sobie kupi czy tez sfinansuje impreze dla
      przyjaciół)...ale jesli wręczanie kasy nie wchodzi w gre bądź
      jest "niepraktykowane" to
      tercio kupic cos "ponad czasowego" zegarek to dobry pomysł, albo coś ze zlota
      czy srebra - zalezy co młoda nosi.
      Osobiście na osiemnaste urodziny dostałam złoto, brat 8 lat młodszy miał
      sfinansowana imprezę w pubie i aparat fotograficzny na pamiatkę.
      O aparat - a może by mlodą cyfrówka uszczęśliwiła??
    • m-m-m Re: 18-nastka młodej 15.11.04, 20:14
      A mnie mama zapytała, co wolę: złotego Tissota, czy wyjazd na dwa tygodnie do
      przyjaciół do Holandii. Wybrałam Holandię, to kapitalny prezent - wspomnienie,
      którego nikt mi nie odbierze...a Tissota i tak mam po mamie. Dwa Tissoty byłyby
      mi teraz zbędne (i tak tego jednego wcale nie noszę), a wspomnień o Holandii
      nie da się zgubić.
      Co ja dałabym pasierbowi...to już za trzy lata, jeszcze nie wiem... To zależy
      też od M. co on chciałby dać mu w prezencie...
      • mamaadama4 Re: 18-nastka młodej 15.11.04, 22:40
        Nasz 18-latek będzie miał w prezencie opłatę za kurs prawa jazdy. Jemu marzy
        się co najmniej skuter, ale cóż, marzyc każdy może, hehe.
    • wipsania Re: 18-nastka młodej 15.11.04, 22:53
      W kwestii prezentu nie pomogę - Młody jest płci męskiej, a zresztą nie pamiętam
      po tylu latach co od nas dostał. Natomiast chciałam wspomnieć o jego
      urodzinach - chyba wtedy właśnie okazało się, że on chce wziąć - jakby to
      powiedzieć - swoje sprawy w swoje ręce. Oczywiście sam tego przyjęcia nie
      szykował - robiła to ex, a tak naprawdę jej matka, ale jego pomysłem było
      zaproszenie CAŁEJ najbliższej rodziny w tym oczywiście ojca, mniej oczywiście
      przyrodniej siostry i już zupełnie nie oczywiście mnie.
      Nie spałam po nocach, bałam się jak jasna cholera. Nie wiem czego - może że
      rodzice albo rodzeństwo ex będą krzywo patrzeć, coś powiedzą, a mnie będzie
      głupio ze względu na Małą.
      Ex znałam - w ogóle znałyśmy się wcześniej, niezbyt blisko. W czasie, kiedy M.
      był ze mną też kilka razy doszło do spotkania, przy przekazywaniu Młodego na
      przykład.
      M. stwierdził, że jestem nienormalna, bo niby co się może stać, ale widziałam,
      że sam nadrabia miną. Podobno ex-teściowa nie lubiła go i dawała mu to odczuć
      przy byle okazji.
      I tym razem na wstępie stwierdziła, że M. się roztył, co z jednej strony było
      prawdą a z drugiej zabrzmiało śmiesznie, bo to ona jest potężnej tuszy.
      Było miło i spokojnie. Młody wygłosił przemówienie okolicznościowe, w którym
      podziękował rodzicom za ich jakby to powiedzieć - rodzicielstwo i zadeklarował,
      że nas wszystkich kocha.
      Ex powiedziała w odpowiedzi, że dziękuje Młodemu, bo dzięki niemu jej rodzina i
      M. wciąż tworzą rodzinę. M. na pewno też coś mówił, bo on nie przepuszcza
      okazji, żeby się dorwać do głosu, ale już teraz nie pamiętam.
      Byłam szczęśliwa, że jakoś to przeżyłam.
    • onionka Re: 18-nastka młodej 16.11.04, 20:57
      Przepraszam wszystkie macochy, ze sie osmielam wtracic. Ten watek jakos mnie
      ujal. Niedawno przezylam 18-nastke wlasnej corki. Zatem jakies doswiadczenie
      posiadam, chociaz to nie to samo. Od nas to znaczy mnie i mojego meza
      Dzieciatko dostalo impreze dla przyjacio w pabie (koszty wczesniej uzgodnione)
      oraz oplacony kur prawa jazdy. Dzieciatko ma pecha i obchodzi urodziny tuz po
      nowym roku i teraz juz nie pamietam czy skaner byl prezentem gwiazdkowym, czy
      tez dodatkiem urodzinowym, chyba jednak gwiazka od mojego meza. Ode mnie i
      niejako prywatnie Dzieciatko dostalo stroj wizytowy wlasnorecznie przeze mnie
      uszyty. Stroj robil furore jeszcze dlugo po imprezie i nawet byl pozyczane
      przez matke przyjaciolki. Rozmiar prawie pasowal aczkolwiek owa matka
      podtrzymywala spodnie recznie, gdyz jest nieco nizsza i grozila jej katastrofa.
      I teraz tak sobie mysle, ze nie mam pojecia co dostala od ojca poza 18 rozami.
      Natomiast od dziadkow zlota bizuterie. Nie wiem jak inni sie na to zapatruja
      ale i ja i moje dziecko nie bylysmy tym zachwycone.Owszem to ladne blyskotki
      ale jak na wszystko moda przemija tak i te ozdoby za jakis czas przestana byc
      tak bardzo modne. Obecnie dziecko tego nie nosi, bo w ogole nie nosi zlota. Z
      tej podarowanej bizuterii jedynie srebrny pierscionek z bursztynem. Chyba
      szkoda, ze dziadkowie nie uwzglednili gustu wnuczki i nie obdarowali jej
      kompletem takiej wlasnie bizuterii. Ten pierscionek byl na dodatek, takie niby
      nic. Wartosc laczna prezentu okolo 1000 zl. Pieknie, to spora suma, szkoda, ze
      malo uzyteczna.
      Za czasow mojej 18-tki tez modne byly zlote ozdoby. Ja wywalczylam!!! sobie u
      rodzicow radio. Jakze bylam im wdzieczna, sluzylo mi dlugie lata i chyba
      dopiero przemiany ustrojowe spowodowaly jego emeryture. To byl "Zodiak" z
      kolumnami i mial cene porzadnego pierscionka z duzym oczkiem. Mama dlugo nie
      mogla mi darowac takiego wyboru.
      Przepraszam za rozwleklosc, sentyment sie we mnie odezwal.
      W kwestii praktycznej proponuje zapytac zainteresowana.
      pozdrawiam serdecznie
    • leeya Re: 18-nastka młodej 16.11.04, 23:44
      Hmmmm... Osiemnastka.... kiedy to bylo!!! tongue_out

      Ale doskonale pamietam ten dziensmile I prezenty takzesmile

      Mamunia i Tatunio: kasa na impreze + kasa na prawo jazdy. Jakze oni pozniej
      mnie bezczelnie wykorzystywali w roli kierowcysmile

      Babcia dala mi jeden ze swoich rodowych pierscionkow. Zloty. Ja mam uczulenie
      na zloto!!!!! Nigdy go nie nalozylam.... Ale wciaz mam i czeka na dalsze
      przekazanie....

      Ciocia, znaczy Matka Chrzestna fundnela wycieczke do Wlochsmile Super bylosmile

      Moze to juz niezbyt mile, ale akurat tego dnia zostal otwarty testament mojej
      prababci i dostalam po niej mieszkanie... Smutny ciut prezent, wolalabym, zeby
      wtedy jeszcze zyla... Najukochansza i najmadrzejsza kobieta pod sloncem.....

      Ale najpiekniejszy prezent dostalam od Artura. Mone, zwana pieszczotliwie przez
      wszystkich Monikasmile Sunia rasy nieokreslonejsmile

      Echhhhhh.... Jak pieknie by bylo miec znow 18 lat.....

      Leeya

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka