w innym wątku natknęłam się na wielką prawdę, że macocha nie może pisać iż
lubi dzieci M, bo ich nie zna, nie ma z nimi kontaktu. to co - ma je nie
lubić???
jak napisze, że żywi sympatię, to też będzie dialektycznie niesłuszne.
jak napisze, że są jej obojętne, to pewnie niszczy kruche relacje dzieci z
ojcem.
PS: to były przemyślenia na temat dyskusji pomiędzy mikawi i megan.
PS: mikawi - ja wierzę, że ty lubisz te dzieci, nawet bez powodu