Dodaj do ulubionych

"pamiętnik z życia cudownej ex:

05.08.05, 12:08

Proponuję założyć alternatywny humorystyczny wątek do wątku na samodzielnych
pod wyżej wymienionym tytułem - bo tamten mi się bardzo podobał.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:10
      Ach tak, tamten jest taki cudowny i pomyslowy - tylko czemu wiekszosc to kopie
      z watku siostryemki? smile Kreatywnosc siada smile
      • magdalens Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:15

        nie narzekaj tyle erin tylko włóż wkład i stwórz coś ciekawego
        później złożymy to w książkę i wydamy w milionach egzemplarzy - jużczujęże
        zrobimy na tym interes tak żeby mieć za co płacić eks sowite alimenty smile))
        • leeya Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:28
          Jedna uwaga Magdalens. My sie nabijamy z Tatuskow a nie z nexi.

          Leeya
          • m-m-m Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:30
            Bo ta next to jakieś głupie nie-wiadomo-co: służy tylko do dawania obiadów i
            zmieniania baterii w pilocie od TV.
            • jayin Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:44
              m-m-m napisała:

              > Bo ta next to jakieś głupie nie-wiadomo-co: służy tylko do dawania obiadów i
              > zmieniania baterii w pilocie od TV.

              jak u Kunia Polskiego: "Mariaaaaaaaaaan!...."
              smile
          • lilith76 Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:38
            nie do końca bym się zgodziła. jest tam kilka uroczych zdanek o nexiach.
          • e_r_i_n Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:39
            Tak, tak. A swistak siedzi... smile))
        • e_r_i_n Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:34
          Nie da rady. Za głupia jestem. A poza tym dlugo by mi myslenie zajelo, a syn
          tylko godzinna sesja przy kaloryferze dzisiaj ma smile
          • jayin Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:45
            e_r_i_n napisała:

            > Nie da rady. Za głupia jestem. A poza tym dlugo by mi myslenie zajelo, a syn
            > tylko godzinna sesja przy kaloryferze dzisiaj ma smile

            okropne babsko.
            a worek z grochem dostał pod kolanka???
            Nie??... NO JAK MOZESZ?! BEz GROCHU się nie liczy!!
            :=)
            • ajmj Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:52
              dzień 325 jak tego ..... nie widzę. Jego nie musze, ale jakby tak całą pensję
              swoją oddawał! Dzisiaj mam w planie wizytę u jego rodziny, potem u swojej. Może
              jak pobiadole to rzuca jakąs kasą. A co! Nalezy mi się. W tamtym roku tak
              marudziłam,że jeść nie mam co, ze dali mi. Ale głupki! Nie wiedzieli, ze to nie
              na jedzenie! Pojechałam na wczasy, na CAŁY MIESIĄC. Ale wydało się. I już nie
              sa tacy chojni. 100,200 to dzadzą. Więcej nie chcą. Już się nie dają nabierać
              na moje opowieści.
              • ajmj Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:58
                dzień 326. Dziś rano wstałam i się wkurzyłam. Nawet melisa nie pomogła.
                Przypomniałam sobie, jak go podałam o alimenty! Ja tak się napracowałam nad
                wizerunkiem swoim: biednej, pokrzywdzonej kobiety co to bez kasy została! A ten
                gad popieprzony miał czelność, przed Sędziną tak mnie oczernić! Pokazał jakieś
                dowody wpłat, wydruk jak z konta kasę "zabrałam", mądry, co nie? Nie
                przypuszczałam, ze się tak wycwani! A myślałam ,że mi ujdzie na sucho. Lecę do
                apteki coś mocniejszego na uspokojenie kupię...
              • e_r_i_n Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 13:02
                Dzien 327 smile
                Bylam u swojej rodziny - i klops. Wydalo sie, ze eks jednak placi alimenty,
                mimo, ze ja twierdzilam, ze ani zlotowki nie dostalam. Matka sie wsciekla,
                bo sasiadom opowiadala jaki to cham z jej bylego ziecia.
                Powiedziala, ze wiecej mi nie pomoze i juz mam nie gadac, ze bezrobocie duze -
                w koncu wszystkie samodzielne matki sa samodzielne, wiec i ja moge byc.
                A przeciez dziecko jeszcze małe (studia konczy), wiec trzeba sie nim zajmowac.
                Dobrze, ze chociaz Ty mnie rozumiesz, pamietniczku. Inni jakos nie moga tego
                zalapac. Glaby jedne.
                • ajmj Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 13:06
                  328smile Dziś mnie Eks wkurzył już maksymalnie. Czepia się! A czego? Że mu
                  kontakty utrudniam!!!! Ja mu kochany Pamiętniku utrudniam? JA?Przeciez daję mu
                  dziecko kiedy MOGĘ ... do telefonu.
                • mikawi Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 13:16
                  dzień 402:
                  tesciowie maja chyba powoli dość dawania mi kasy sad nie pomagaja kolejne biadolenia ile wydałam i że życie drogie, do pracy mówią żebym szła, cholera. Ja do pracy? ja? przeciez się dziećmi zajmuję jak je teść po 19.00 przywozi (całe szczęście że u dziadków lekcje odrobia bo bym jeszcze musiala myślec i o tym). Eks wprawdzie alimenty płaci ale co to za pieniądze! 800 zl. Phii.

                  dzień 453:
                  byłam w pośredniaku, urzędniczka powiedziała że jest praca. W sklepie. Za 800zł. Za tyle to oni sobie mogą jakiejś naiwnej szukać. Zresztą wstawać o 6.00 trzeba by było. Mam ambicje na coś lepszego.

                  dzień 455:
                  cholera, cholera, cholera, mają odebrać 170 dodatku i zastąpić je jakąś kretyńską zaliczką alimentacyjną. Tylko że eks płaci. A może by tak....

                  dzień 456:
                  dzwoniłam do tego buca, ale nie chce się zgodzić na to, żebym mogła zgłosić że nie dostaję alimentów (oczywiście tak na niby), co za egoista. Tak dostawałabym i alimenty na dzieci i kasę z tej zaliczki. Ale ten buc się uparł. Mówi że nie będzie mi płacił nieoficjalnie. Co to za ojciec co nie chce żeby dzieci dostały dodatkową kasę - i to nie od niego przeciez tylko państwowe! hmm... przecież to zaniedbywanie dzieci, może warto pomyśleć nad odebraniem mu władzy? koniecznie
                  • ajmj Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 13:28
                    dzień 525 . Drogi Pamiętniczku. Ja już nie daję rady!!! Chce zapewnić sobie i
                    dziecku godziwe warunki bytu. Ale co zrobić? Pracować mi się za marne 800 zł
                    nie chce. Ale, ale. Eks mówił cos ostatnio do brata (doszło do mnie) ze im
                    cięzko. Nexia do pracy idzie!Poprawia im sie warunki. Podam szybciutko o
                    podwyżkę.Ale ciekawe co z bachorem swoim zrobią (każą mojemu pierworodnemu
                    nazywać go braciszkiem-niedoczekanie!)ma przeciez kilka miesięcy. A zreszta
                    Kochany Pamiętniku, to nie mój problem. Tylko najważniejsze abym JA miała
                    dobrze!
                    • naturella Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 13:52
                      Dzień 526.
                      Całe szczęście, że ta menda, mój były mąż, zgodził się dać mi wcześniej
                      alimenty. Ma niby termin do 10 każdego miesiąca, ale dał mi już 20 poprzedniego
                      miesiąca. Może zapomni i w przyszłym miesiącu też dwa razy da? A kasa się
                      przyda, bo matka już bąka, że w tym miesiącu nic mi już nie da, a ja rentę już
                      dawno wydałam. Może mogłam nie kupować butów, ale jak to? Mam chodzić jak
                      obdartuska?! I coś jeszcze matka i ex gadają, że powinnam iśc do pracy, to nie
                      miałabym kłopotów finansowych. Ale jak to?! Przecież chora jestem, a i
                      dzieckiem sie trzeba zajmować. 17 lat to jeszcze mały chłopiec...!
                      Dzień 527..
                      Ten mój syn to taki sam gagatek jak jego ojciec. Dzisiaj zrobił mi karczemną
                      awanturę, że zabrałam mu 65 zł z biurka. Skąd miałam wiedzieć, że to pieniądze
                      kolegów i że miały być na bilety kolejowe? Myślałam, że nie potrzebne. I wcale
                      nie ukradłam, tylko POŻYCZYŁAM! Teraz wielka afera sie zrobiła i oczywiście
                      kolejny raz moja matka ma pretensje, bo musiała synowi tę kasę za mnie oddać.
                      Ale z czego ja miałam oddać, skoro już nie miałam?! I to nieprawda, że to taka
                      sama sytuacja jak wtedy, gdy exowi zabrałam kilka czeków z książeczki parę razy
                      (bagatela, na każdy 300 zł wypłaciłam), czy też, jak mu całą książeczkę czekową
                      wykorzystałam i kartę kilka razy... Niech mi tu głupot nie gadają, bo za coś
                      trzeba żyć. poza tym to, że kiedyś za pieniądze mojej matki kupiłam meble do
                      pokoju to nic złego, bo przecież meble trzeba mieć, a matka może poczekać.
                      • joanna-walencja Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 14:54
                        dzien 1027
                        Jutro dziecko wyjezdza na weekend z tatusiem i tą jego (...). Muszę jej przed
                        snem poczytać bajkę o Królewnie Śnieżce, a potem "Kopciuszka".
                        • leeya Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 14:59
                          A tak na marginesiesmile)))))))
                          Jedyna kreskowka, jaka znalazlam z samodzielna mama jest "jonny
                          bravo" smile)))))))) Dobrze, ze mam corcietongue_out

                          Leeya
                    • ajmj Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 14:01
                      No dzisiaj już to przelała się czara goryczy. Wszyscy przeciwko mnie! Nawet
                      moja WŁASNA rodzina. Stwierdziła, ze ja nie mam racji!!! JA? Za karę do nich
                      więcej nie pójdę!I Drogi Pamiętniku, to straszne, ale dowiedziałam się, że ONI
                      (moja rodzina) za moimi plecami spiskuja z moim Eksem. Powiedzieli, ze go lubią
                      i szanują. Jestem załamanasad
                      Na dodatek Eks dzwonił i chciał wziąc dziecko. Dwa lata mu nie pozwalam, co on
                      mysli, ze Matka Teresa ze mnie? To, że chodze do kościoła, modlę sie i
                      przyjmuje komunię, nie oznacza, że temu dziadowi dam SWOJE dziecko!
                      Ciężkie życie Samodzielnej mamy, Eks nie pomoże-a dzwoniłam czy ma kasę, jestem
                      sama,,, sama,,,
            • e_r_i_n Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 13:03
              Groch (suchy) jadl wczoraj na obiad i na kolacje, oraz dzisiaj na sniadanie.
              Nie ma wiec grochu - ale lancuch tak zwiniety, ze na nim siedzi, wiec moze byc?
              • jayin Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 13:27
                e_r_i_n napisała:

                > Groch (suchy) jadl wczoraj na obiad i na kolacje, oraz dzisiaj na sniadanie.
                > Nie ma wiec grochu - ale lancuch tak zwiniety, ze na nim siedzi, wiec moze byc?

                Może.

                Tylko kubek z wodą przysuń w zasięg łancucha. Hjumanitarnym trzeba być!
      • jayin Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:28
        e_r_i_n napisała:

        > Ach tak, tamten jest taki cudowny i pomyslowy - tylko czemu wiekszosc to kopie z watku siostryemki? smile Kreatywnosc siada smile

        Alle ta sztuka (uwaga, tu trudne słowo!) implementacji...
        To też SZTUKA.
        :=)

        (odcinka do pamiętnika nie dopiszę, bo ja to raczej mogę napisać ewentualnie jako Ex, a nie o Exwink) ale niezmiennie pozostaję CUDOWNAtongue_out)
    • leeya Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:27
      Jak milo wstac skoro swit.. No tak, juz 12.00, he he he. Zaraz ide do fryzjera
      i kosmetyczki na druga w tym tygodniu wizyte. W koncu placi ojczulek na dzieci
      to sie ma, nie? Ciuchy od diora, kosmetyki givenchy, buty prady. Tylko jakby tu
      wykombinowac, zeby na dzieciaki dalej placil? Zoska juz 24 lata ma.. Michalek
      22. No ale wciaz potrzebuja calodobowej opieki, wiec spelniam swoj matczyny
      obowiazek!! A jak!! A los niech placi. 100% utrzymania dzieciakow i domu. No!!
      Tak ma byc.

      Leeya

      PS. Moze by tak zlozyc wniosek o podwyzszenie alimentow? Trza cos na emeryture
      odlozyc, a tu jeszcze tylko rok i 3 lata placenia sie kroja... Tak.. mysle, ze
      zloze wniosek o podniesienie alimentow do 1000 na dwojke.
    • m-m-m Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:28
      A mnie się nie chce. Życie ex wisi mi i powiewa. Zresztą nie dałbym rady tylu
      wulgaryzmów wymyśleć, takiej ilości wódki wypić i tyle petów wypalić co ona...
      • jayin Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:44
        m-m-m napisała:

        > A mnie się nie chce. Życie ex wisi mi i powiewa. Zresztą nie dałbym rady tylu
        > wulgaryzmów wymyśleć, takiej ilości wódki wypić i tyle petów wypalić co ona...

        bardzo twórcza osoba z tej twojej Ex.
        mnie też by chyba przebiła w tych konkurencjach... Aż chyba się poczuję gorsza...smile
    • lilith76 Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:45
      dzień 257 (licząc od kiedy przestał mnie kochać), 205 (od kiedy ja go nie
      kocham), 136 (od kiedy dzieci go nie kochają).

      jutro wreszcie sprawa rozwodowa - trzeba zrobić z niego potwora. nie wiem
      jeszcze jak, ale mam jeszcze kilka godzin na wymyślenie czegoś. przecież grzoił
      mi śmiercią - napisał kiedyś SMS-a, że dzień rozliczenia jest bliski. a może to
      chodziło o alimenty?... dzieci pytały się, kiedy zobaczą się z tatą, ale
      przecież już go nie kochają, więc problem sam się rozwiązał.
      • e_r_i_n Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 12:59
        lilith76 napisała:

        > 205 (od kiedy ja go nie kocham)

        Zaraz, zaraz. Poprawka, drogi pamietniczku. Ja go nigdy nie kochalam,
        ale wczesniej udawalam - dla dobra dziecka.
    • leeya Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 13:13
      Dzien nie wiem ktory z samodzielnego zycia leeya'i:

      Kulka wstala o 5.30. Czesc Maluszku, Kaszka czy mleczko? Aha, mleczka nie
      lubimy ostatnio wiec kaszka Kochanie. Potem mycie zabkow, kupa juz w koszu na
      smieci. W co Pannico chcesz sie dzis ubrac? Sukienka w czerwona kratke, nie ma
      sprawy, widac, ze gust po Mamusismile Zaba, niebieskie sandalki nie pasuja do
      czerwonej sukienki, ale OK, tylko nie placz.. Jednak gust po Tatusiu. Dzis
      czwartek, wiec Tatus przyjezdza o 8.45 po Kulke. Echhh.. Szybki prysznic, Mala
      bawi sie w lazience przy kabinie, jakies szybkie sniadanie i herbata,
      oczywiscie Kulczynska zjadla mi pol kanapki.. I swoja kaszke i kanapkesmile Kulka,
      w co mama ma sie dzis ubrac? Dobra, zakladamy bezowy kostium. Nieee... daj
      mamie rozowe buciki a nie czarnesmile Grzeczny skrzatsmile 8.40, wychodzimy pod
      klatke. 8.45 Taty nie ma. 9.00 sytuacja b.z. 9.30 telefon do Martuni: Mozesz
      sie zajac Kulka, musze leciec do pracy, a Tatulek jeszcze nie przyjechal? Ok,
      idziemy do Cioci Marty. Jest 9.30, juz jestem spozniona. Wsiadam do samochodu i
      pedze do pracy. Telefon. Odbiera sie automatycznie. Gdzie jestes?? Oho..
      Tatulek dzwoni.. mamy 9.45. Jade do pracy, a co chcesz. Gdzie jest dziecko? U
      opiekunki. Dzis ja sie nia mialem zajac!!!! Tak, ale miales byc o 8.45. No to
      co??? Gdzie jest dziecko??? Sorry, nie moge rozmawiac. zadzwon pozniej,
      zabierzesz Mala po poludniu. po poludniu to ja do Wroclawia jade!! No to sorry,
      milego pobytu we Wroclawiu. Pozdrow Gabrysie.
      Godzina 16.30 wychodze z pracy i jade do domu, zabieram Kulke po drodze od
      Marty, na szczescie nie jest zla za pogmatwanie jej planow. Obiadek z Kulka,
      potem spacerek z Kulka, wracamy, wskakujemy do wanienki. Potem kaszka i lulu. I
      teraz moge posprzatac, ugotowac obiad na jutro, pogadac z Mloda.
      Godzina 23.30 ide spac, juto znow pobudka o 5.30

      Leeya
      • leeya Dziwne.... 05.08.05, 13:23
        Hmmmm.... Az dziwne, ze dzis na Macochach tylko ja i kotka.na.dachu z
        samodzielnych piszemy... Hmmmm....

        Leeya
        • e_r_i_n Re: Dziwne.... 05.08.05, 13:25
          No... dziwne. Kotka juz chyba nie pisze smile Ale jeszcze Megan jest. Moze reszta
          klopoty z kompem ma? Albo duzo pracy?
        • megan58 Re: Dziwne.... 05.08.05, 13:25
          Lee ja za bardzo zajeta jestem watkiem poniżej.. Tam to dopiero cudasmile
          Pocztyaj sobie. W porównoniu z tamtym - ten watek słaby. Watek jest siostraremka
          • leeya Re: Dziwne.... 05.08.05, 13:29
            Eeee.. czytalam... Nic ciekawego. Jakas jedynaczka placze, ze mezus ma dziecko
            z poprzedniego zwiazku, ktore im sie do lozka pakuje o 8.00(!!) w sobote i ze
            jak patrzy na to dziecko, to nie chce miec swojego. Ja dzis mam cisnienie
            wysokie przez moje prywatne zycie, wiec co mam se podnosic jeszcze tam??

            Leeya

            PS. I uwazaj co piszesz Megan... Zle wiatry ostatnio TU wieja... Poprawnym
            politycznie trza byc a nie szczerym.
            • megan58 Re: Dziwne.... 05.08.05, 13:31
              Co Ty mówisz????

              Ale poczytaj dalej. Autorka sie rozkręciła..
              • leeya Re: Dziwne.... 05.08.05, 13:36
                megan58 napisała:

                > Co Ty mówisz????
                ------------------
                Mowie, zebys zaczela uwazac na to co piszesz. I przyjela zasade poprawnosci
                politycznej a nie szczerosci. Jak zaczniesz sie za bardzo "szczerowac" a nie
                daj Boze w czyms "podpadniesz" dni Twoje na forum policzone. A wlasciwie posty.

                >
                > Ale poczytaj dalej. Autorka sie rozkręciła..
                -------------------
                To ide zobaczyc. Dzis mam zly dzien, wiec wszystko mnie irytuje.

                Leeya
            • jayin Re: Dziwne.... 05.08.05, 13:46
              leeya napisała:


              > PS. I uwazaj co piszesz Megan... Zle wiatry ostatnio TU wieja... Poprawnym
              > politycznie trza byc a nie szczerym.

              Leeya - rozumiem, że to w nawiązaniu do Inkwizycji tak sugerujesz?wink

              Owszem. Gremialnie ustalono, że "Macochy dla Macoch". I dla osób "niemacoszych", które są przyjmowane OK przez większość z nas, a które pomimo NIE POSIADANIA doświadczeń macocszych, potrafią WCZUĆ się w sytuację macochy i nie oceniać wyłącznie z pozycji "pozamacoszej". Tego typu oceny macochy mogą do woli uzyskiwac na innych forach, jeśli koniecznie chcą znać opinie innych ludzi, którzy z macoszeniem mają tyle wspólnego, co z fizyką jądrową.

              Po to chyba własnie forum stało się zamknięte, a nie ogólne. Żeby się tu dobrze czuć. A ostatnimi czasy wiele osób twierdziło, że niestety tak się tutaj nie czuje.

              Od razu uprzedzam pytanie o TWA: NIE.

              Od razu uprzedzam pytanie o "wolność słowa": Owszem. Wolnośc słowa - bez moderacji, bez uwag, bez ograniczeń - proszę bardzo. Na każdym ogólnym. Ale tutaj Grupa Trzymajaca Władzę to ja wink BO TAK. I trochę przestało mi samej się tu podobać, jak kolejny raz widziałam, jak dziewczyny piszące o swoich problemach, czy szukające rady INNYCH MACOCH - są spychane do defensywy przez osoby, które z macochami mają tyle wspólnego, ile z własną Next np. (są też takie osoby, np. Ex - które pomimo "niewielewspólnego" potrafią sensownie dyskutować i są tutaj bardzo mile widziane)

              A może mam kryzys psychiczny i odwalam takie akcje, BO TAK.
              Tak mozna to też sobie wytłumaczyć, jeśli komus żywnie podoba.
              Niniejszym tym kończę wszelkie wyjaśnienia.

              i pozdrawiam serdecznie
              smile

              J.
              • m-m-m Re: Dziwne.... 05.08.05, 13:50
                szukające rady INNYCH MACOCH - są spychane do defensywy przez osoby,
                które z macochami mają tyle wspólnego, ile z własną Next np. (są też takie
                osoby, np. Ex - które pomimo "niewielewspólnego"
                potrafią sensownie dyskutować i są tutaj bardzo mile widziane


                TAK JEST.
              • leeya Re: Dziwne.... 05.08.05, 14:09
                Nie jestem MACOCHA.
                Erin mnie nie lubi.
                Wiec co do cholery tu jeszcze robie?

                A co do TWA, to podobno powstalo ukryte forum macoch. Tam sa tylko i wylacznie
                macochy. Wtedy pisalas, ze nie zamierzasz wywalac dziewczyn ot tak, bo nie sa
                macochami. Zdaje sie, ze sie poglady zmieniaja. Ale Twoje Swiete Prawo
                Moderatora. Inkwizycja powiadasz? Ja tez jestem czarownica. Zla i niedobra. I
                wredna. I nie bawi mnie poprawnosc polityczna. Milej zabawy w piaskownicy.

                Leeya


                jayin napisała:

                > leeya napisała:
                >
                >
                > > PS. I uwazaj co piszesz Megan... Zle wiatry ostatnio TU wieja... Poprawny
                > m
                > > politycznie trza byc a nie szczerym.
                >
                > Leeya - rozumiem, że to w nawiązaniu do Inkwizycji tak sugerujesz?wink
                >
                > Owszem. Gremialnie ustalono, że "Macochy dla Macoch". I dla
                osób "niemacoszych"
                > , które są przyjmowane OK przez większość z nas, a które pomimo NIE
                POSIADANIA
                > doświadczeń macocszych, potrafią WCZUĆ się w sytuację macochy i nie oceniać
                wył
                > ącznie z pozycji "pozamacoszej". Tego typu oceny macochy mogą do woli
                uzyskiwac
                > na innych forach, jeśli koniecznie chcą znać opinie innych ludzi, którzy z
                mac
                > oszeniem mają tyle wspólnego, co z fizyką jądrową.
                >
                > Po to chyba własnie forum stało się zamknięte, a nie ogólne. Żeby się tu
                dobrze
                > czuć. A ostatnimi czasy wiele osób twierdziło, że niestety tak się tutaj nie
                c
                > zuje.
                >
                > Od razu uprzedzam pytanie o TWA: NIE.
                >
                > Od razu uprzedzam pytanie o "wolność słowa": Owszem. Wolnośc słowa - bez
                modera
                > cji, bez uwag, bez ograniczeń - proszę bardzo. Na każdym ogólnym. Ale tutaj
                Gru
                > pa Trzymajaca Władzę to ja wink BO TAK. I trochę przestało mi samej się tu
                podob
                > ać, jak kolejny raz widziałam, jak dziewczyny piszące o swoich problemach,
                czy
                > szukające rady INNYCH MACOCH - są spychane do defensywy przez osoby, które z
                ma
                > cochami mają tyle wspólnego, ile z własną Next np. (są też takie osoby, np.
                Ex
                > - które pomimo "niewielewspólnego" potrafią sensownie dyskutować i są tutaj
                bar
                > dzo mile widziane)
                >
                > A może mam kryzys psychiczny i odwalam takie akcje, BO TAK.
                > Tak mozna to też sobie wytłumaczyć, jeśli komus żywnie podoba.
                > Niniejszym tym kończę wszelkie wyjaśnienia.
                >
                > i pozdrawiam serdecznie
                > smile
                >
                > J.
                >
                • e_r_i_n Re: Dziwne.... 05.08.05, 14:11
                  Ciezko mi przez palce to przechodzi, ale mimo ze braki masz, to przynajmniej
                  kultury Cie nauczono smile A to juz duzy plus smile
                  • e_r_i_n Re: Dziwne.... 05.08.05, 14:13
                    I ja Cie nie nie lubie. My mamy inne poglady.
                • jayin Re: Dziwne.... 05.08.05, 14:27
                  leeya napisała:

                  > Nie jestem MACOCHA.
                  > Erin mnie nie lubi.
                  > Wiec co do cholery tu jeszcze robie?

                  Jedna erin wiosny nie czyni...
                  wink

                  > A co do TWA, to podobno powstalo ukryte forum macoch.

                  Nie ma ukrytego forum "MACOCHY".
                  Zapewniam.

                  > Wtedy pisalas, ze nie zamierzasz wywalac dziewczyn ot tak, bo nie sa macochami.

                  Leeya - a czy ja wywalam OT TAK?
                  Gdybym wywalała OT TAK, to bym sobie od ręki przestała przyjmowac nowe zgłoszenia i dla zabawy zrobiłą rosyjską ruletkę naliscie forumowiczów.

                  Nie, Leeya. Wywaliłam, bo mnie o to prosiło BARDZO WIELE osób. Macoch. A to forum jest dla nich. Jeśli o mnie chodzi, to może tu sobie siedzieć ktokolwiek, bo ja i tak od dłuższego czasu niewiele się udzielam - jeśli chodzi o zaczynanie wątków.

                  > Zdaje sie, ze sie poglady zmieniaja.

                  Nie. Poglądy mi się nie zmieniają.

                  > Ale Twoje Swiete Prawo Moderatora.

                  Też.

                  > Inkwizycja powiadasz? Ja tez jestem czarownica. Zla i niedobra. I
                  > wredna. I nie bawi mnie poprawnosc polityczna. Milej zabawy w piaskownicy.

                  Tu nie chodzi o poprawność. Tylko sposób traktowania innych i wypowiedzenia się. Co najlepiej widać u niektórych PO FAKCIE wypisania z listy np. wink

                  Po co się tym denerwujesz? Nie wiem, czy to jakaś solidarność się odezwała, czy po prostu nerwy jedne na drugie się nakładają. Szkoda. Mam nadzieję, ze zmienisz zdanie.


                  J.
                • capa_negra Leeya !!!!!! 05.08.05, 22:09
                  Jestes tu bo ja cie lubie ...podobnie jak spora grupa macoch
                  I sa tu inne samodzielne - nie dlatego, że liża macochy po doopacha, ale
                  dlatego, że potrafia obiektywnie spojrzec na sprawę, a nie tylko dowalac,
                  dowalac, dowalać.
                  I mimo, ze ja nie zaliczam sie do tych które maja dowalane to rozumiem
                  dziewczyny, które łapia sie na ten proceder.
                  Pisz co chcesz, a ja i tak....cie lubie wink)))
                  Podobnie jak pare innych samodzielnych o czym zainteresowane bardzo dobrze
                  wiedzą.
                  I nie przeszkadza macochom bo macochy bardzo dobrze wiedza , że lojalność
                  cenie sobie bardzo wysoko.
                  I to tyle w tej kwestii
                  • leeya Re: Leeya !!!!!! 05.08.05, 22:50
                    Choc Capa na tequilesmile Odstaie Ci nawet mojego robalasmile Nawet limonki mam i sol
                    drobnomielona, co u mnie w okolicy ostatnio rarytasem sie stalo... Wszyscy
                    kisza ogorki czy jak, ze tylko gruba sol jest w sklepie??!! A poza tym zaraz Ci
                    cos nabazgram na privasmile

                    Leeya
                    • capa_negra a bazgraj :-) 05.08.05, 23:09
                      ja juz cale piwo wypiłam ( sztuk 5)
                      męcze wino od teściowej - sikacz
                      wysoko % nie moge - bo pies mi od 3 tygodni prawie zdycha i przez WE będe
                      kroplowke podpinac, zastrzyki dawac w zastepstwie veta ( za co ja kurvva tyle
                      płace ??
                      no i jutro ide na wódke wiec w formie musze być
                      • leeya Re: a bazgraj :-) 05.08.05, 23:19
                        No to se sprawdztongue_out
                        Ja musialam tylko raz w zyciu dawac zastrzyki podskorne Monice zeby sie nie
                        odwodnila. Brrr... Sunia na mnie nie mogla patrzec przez tydzien. Pozniej juz
                        veto do mnie przychodzil, bo Monika jak widziala, ze pod gabinet podchodzimy,
                        to wsteczny wlaczala. Ale jak przychodzil do domu, to sie cieszyla jak goopiasmile
                        Ja chce miec znowu psa!!!!!!!

                        Leeya
                        • capa_negra Re: a bazgraj :-) 06.08.05, 11:01
                          Mój pies juz nawet nie warczy na veta, a kiedys wciagaliśmy ja na siłe za
                          kolczatke, kaganiec.
                          Tylko że kiedys wazyła 56 kg, a teraz ledwo 40 ...
                          Dzis badanie krwi ....i wóz albo przewóz...
                    • ciemnanocka Re: Leeya !!!!!! 06.08.05, 13:47
                      nooo, ja tez Cie lubie, wredna exiarosmile
        • kai_30 Re: Dziwne.... 05.08.05, 13:27
          No ja w zasadzie tez samodzielna, chociaz zmacoszona wink

          Ale fakt, watek ponizej zwalil mnie z nog. Trzeci raz czytam i wlasnym oczom nie
          wierze.
          • m-m-m Re: Dziwne.... 05.08.05, 13:43
            W co nie wierzysz?
      • magdalens Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 14:07

        leeya ten wątek z pamiętnikiem ex jest tak samo humorystyczny jak ten na
        samodzielnych o dobrym tatusiu
        zarzucono mi tam brak poczucia humoru więc obawiam sięże ten sam zarzut
        dotyczyłby i ciebie.
        • leeya Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 14:12
          Zaraz zaraz, przeciez dopisalam sie i tu i tam. O nexiach ani slowa nie
          napisalam tam, tu o exi napisalam, nexi znow nie ruszajac. Poza tym bardzo mi
          sie pomysl podobatongue_out I dobrze sie bawie piszac...

          Leeya
          • dyrgosia Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 14:50
            zdaje się ,że problem nie w humorystycznych wątkach, ale w tym na ile pewne
            osoby traktują je osobiście i utorzsamiają sie z nimi...
            • mikawi Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 14:56
              problem w tym na ile osoby piszące humorystyczne wątki opisują swoje bądź wymyślone doświadczenia a na ile żerują na obcych ludziach. Ale widać polotu niektórym brakuje, że muszą żerować niczym sępy smile ale cóż, niektórzy muszą zacząć magiel, widać to ich środowisko
        • poxywka Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:08
          wg mojej oceny jednak na samodzielnych wyszedl smieszniejszy
          moze mezczyzni rzucaja lepsze teksty smile

          pozdrawiam
          poxywka
          • e_r_i_n Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:20
            A moze samodzielne maja wiecej czasu na spamietywanie watkow z macoch, ktorych
            potem uzywaja? smile
          • lilith76 Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:28
            > wg mojej oceny jednak na samodzielnych wyszedl smieszniejszy
            > moze mezczyzni rzucaja lepsze teksty smile

            może nexie mają więcej litości, przyzwoitości i nie chcą wymyślać, czy wyciągać
            niesmacznych sytuacji? samodzielne się w tym lubują.
            • natasza39 Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:31
              lilith76 napisała:

              > > wg mojej oceny jednak na samodzielnych wyszedl smieszniejszy
              > > moze mezczyzni rzucaja lepsze teksty smile
              >
              > może nexie mają więcej litości, przyzwoitości i nie chcą wymyślać, czy
              wyciągać
              >
              > niesmacznych sytuacji? samodzielne się w tym lubują.
              >


              Kurteczka! Masz rację lilith. Ja nawet nie dopisuję tego co z własnego zycia
              doświadczyłam, bo pewnie ktoś pośądziłby mnie o konfabulacje.
              Czasem prawda jest niewiarygodna.
            • jayin Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:35
              lilith76 napisała:

              > może nexie mają więcej litości, przyzwoitości i nie chcą wymyślać, czy wyciągać niesmacznych sytuacji? samodzielne się w tym lubują.

              Nexie, Exie, Panny - egal. To chyba kwestia wolnego czasu, hobby i chęci - u człowieka. Jak ich brak - to nie wyciągają i nie wymyślają. Może leniwe są (-śmy?smile
              • poxywka Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:44
                wydaje mi sie, ze to tez kwestia ilosci problemow do odreagowania; czytajac oba
                fora mnie rzuca sie w oczy, ze sytuacja przecietnej samodzielnej jest jednak
                trudniejsza niz przecietnej macoszki; tam problemy sa jakby bardziej dolujace
                i dlatego tam nie wchodze za czesto- czuje, ze mi wystarczy;
                pozdrawiam
                poxywka
                • jayin Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:54
                  poxywka napisała:

                  > wydaje mi sie, ze to tez kwestia ilosci problemow do odreagowania; czytajac oba fora mnie rzuca sie w oczy, ze sytuacja przecietnej samodzielnej jest jednak trudniejsza niz przecietnej macoszki; tam problemy sa jakby bardziej dolujace i dlatego tam nie wchodze za czesto- czuje, ze mi wystarczy;

                  wg mnie to są po prostu różne problemy, z któymi i Ex i Next się borykają w swoim życiu. fakt, że MIMO WSZYSTKO Nexie mają jednak kogoś obok, kto je "wspiera" - chociaż często gęsto gro Nexiowych problemów wynika właśnie z tego "Wsparcia".

                  Zawsze będą punkty zapalne tam, gdzie dla kogoś temat będzie drażliwy, bo mniej lub bardziej świadomie robi się jakaś "kalka" z własnej sytuacji. i tego się nie uniknie. emocji. przynajmniej w czasie trwania "problemu".
            • poxywka Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:36
              no jak widac jednak niekoniecznie maja te przyzwoitosc smile
              chociaz szczerze powiem, wyciaganie tekstow na forum, gdzie wiekszosc nie wie o
              kogo chodzi nie jest znowu takie bezlitosne; ot puszczenie troche pary; a ze
              niektorzy biora to do siebie to ich problem; ja powyzszych tekstow wyjetych z
              ust Waszych exi do siebie postanowilam nie brac smile
              pozdrawiam
              poxywka
              • natasza39 Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:57
                poxywka napisała:

                > no jak widac jednak niekoniecznie maja te przyzwoitosc smile
                > chociaz szczerze powiem, wyciaganie tekstow na forum, gdzie wiekszosc nie wie
                o
                >
                > kogo chodzi nie jest znowu takie bezlitosne; ot puszczenie troche pary; a ze
                > niektorzy biora to do siebie to ich problem; ja powyzszych tekstow wyjetych z
                > ust Waszych exi do siebie postanowilam nie brac smile
                > pozdrawiam
                > poxywka

                Totez ja się na przykład do tekstów ex o next nie poczuwam.
                Ani się na nie nie obrażam.
                Wspólczuję samodzielnym, których facet "rzuca" na dzieciaka marne grosze i
                uważa, że jego rola jako ojca się na tym kończy.
                Tak samo jak współczuję facetowi, który płaci na dziecko sumy przewyzszajace
                srednią krajową i słyszy od ex tylko pretensje i wyzwiska.
                Tak samo wkurza mnie pchanie nosa ex w sprawy byłego małżonka i jego next, jak
                wkurzaja mnie teksty, o tym na co ex wydaje alimenty w kwocie np 300 czy 400
                zł/mc.
                Uwazam, że zarówno jedna jak i druga stronę powinno to gówno obchodzić.
                Żyj i dać żyć innym. Może za mało ludzi się do tego stosuje.


                • ajmj Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:59
                  Natasza. Święte słowa.
            • ajmj Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 15:44
              lilith76 napisała:

              > > wg mojej oceny jednak na samodzielnych wyszedl smieszniejszy
              > > moze mezczyzni rzucaja lepsze teksty smile
              >
              > może nexie mają więcej litości, przyzwoitości i nie chcą wymyślać, czy
              wyciągać
              >
              > niesmacznych sytuacji? samodzielne się w tym lubują.


              Tak, mogłabym wiele ciekawych (śmiesznych) rzeczy przytoczyc, lecz nie chcę.
              Tak naprawde nie za bardzo mi, NAM do śmiechu. Ponieważ postępowanie Eksi
              uderza najbardziej w dziecko.
              >
              • natasza39 Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 16:02
                ajmj napisała:
                > Tak, mogłabym wiele ciekawych (śmiesznych) rzeczy przytoczyc, lecz nie chcę.
                > Tak naprawde nie za bardzo mi, NAM do śmiechu. Ponieważ postępowanie Eksi
                > uderza najbardziej w dziecko.

                I tu masz rację!
                Mi tez przez to ciezko pisać, bo jej "slepa furia" na dzieciach się tylko
                odbija.
                M sie do tego przyzwyczaił i czasem mam wrażenie, że go to nie rusza już, choc
                pewnie na swój sposób przezywa.
                JA stoję z boku i wole unikać rozmów na jej temat.
                A dzieci mieszkaja z nią i im nalezy współczuć, choć to już duże dzieciaki,
                szczególnie starsze zaczyna matke olewać.
                A dla niej wazniejsze jest, żeby jej było na wierzchu. Niewazne jakim kosztem.
                Ale to nie mój cyrk i nie moje małpy.
                Więc ja mam to w powazaniu...
                • kai_30 Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 16:17
                  Wiecie co? A mnie sie w ogole odechciewa pisac.

                  A wydawaloby sie, ze baba babe to powinna jednak zrozumiec...

                  Ech, ten moj idealistyczny debilizm.
                  • natasza39 Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 16:57
                    kai_30 napisała:

                    > Wiecie co? A mnie sie w ogole odechciewa pisac.
                    >
                    > A wydawaloby sie, ze baba babe to powinna jednak zrozumiec...
                    >
                    > Ech, ten moj idealistyczny debilizm


                    Jakby takich "debili" jak Ty kai było wiecej nie byłoby takich "goracych"
                    watków tylko kosi łapci bysmy sobie robiły.
                    Z dziubków by sie jadło, a na końcu doszłybyśmy do wniosku, że samce moga nie
                    istnieć (pamiętacie "Seksmisję" - moja ukochana).
                    A świat bez samców byłby strasznie... septyczny
    • joanna-walencja Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 16:09
      przebrnęłam przez wątek na "samodzielnych"... myślę sobie, my neksie (lub
      nowożonki, słodkie prawda?) to mamy wg. nich cudowne życie - nasi M ciągle
      marzą o tym, żeby się z nami kochać, wożą nas w kółko na weekendy na żagle, w
      podróże poślubne na Dominikanę... a jacy oszczędni - nie wydają pieniędzy na
      głupoty w rodzaju biletow kolejowych. ech, fajnie być neksią. Dziewczyny,
      przestańcie narzekać, tylko pakujcie się na te żagle.
      • jayin Re: "pamiętnik z życia cudownej ex: 05.08.05, 16:16
        joanna-walencja napisała:

        > przestańcie narzekać, tylko pakujcie się na te żagle.

        Z tego wszystkiego to ja wybieram żagle wink
        Chuopa mogę zostawić w domutongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka