gabidd
06.08.05, 18:28
Witajcie Kochane Dziewczyny.
Czytam i czytam wasze wypowiedzi. Ile w Was niektorych zlosci, Jakby to Wam
ktoras baba zabrala meza. A to jest w niektorych przypadkach zapewne
odwrotnie. Ja mam dla Was wszystkich Tych ktore poznaly swoich partnerow
jeszcze kiedy b yli zonac lub byli juz wolnymi po9 rozwodach. Rzecz
najwazniejsza jesli zostalyscie zonami facetow z przeszloscia, czyli
zgodzilyscie sie na to ze w jego zyciu jest jeszcze ktos tzn dziecko,
powinnyscie z cala dalsza konsekwencja robic tak na co sie zgodzilyscie. Na
pewno nim wyszlyscie za maz facet pytal sie Was czy bedzieciepozwalaly mu
sie spotykac z dzieckiem czy zdawac bedziecie sobie sprawe z tego ze przez
kilkanascie lat facet bedzie placil alimenty i musial sprawiac prezenty. I
oczywiscie zgodzilyscie sie na to, albo dlatego ze kochalyscie faceta albo
dlatego ze chcialyscie w koncu wyjsc za maz lub bylyscie z nim w ciazy. To po
co teraz te wszystkie zale i animozje do nic niewinnego dziecka. W dniu
Waszego slubu powinnniscie jeszcze raz zadac sobie pytanie czy to facet dla
mnie? Jesli wzieluyscie go z przeszloscia to zgodzilyscie sie na jego
przyszlosc. Mam rade trzeba teraz przyjac zycie takie jakie jest i sie z tym
pogodzic. Dziecko przyjac prawie jak swoje, robic wszystko aby Was bardzo
polubilo, Wtedy dziecko bedzie po powrocie z wizytu u Was swojej Mamie
oopowiadac jaka ta ciotka jest fajna i chce za dwa tygodnie znow do ojca,
Trzeba robic tak aby dziecko stale o Was mowilo swojej matce, wtedy ona
zabroni dzieciakowi przychodzic do Was. i wtedy i Wasi tesciowie i Wasz mz
stwierdza ze jednak cos w tym jest ty taka dobra a jednak tamta jest zla
czyli dobrze ze synek sie rozwiodl i bedzie Wasze na wierzchu, przepraszam za
bledy ale mam angielska klawiature. Pozdrawiam