10.09.05, 19:26
Witam,
jestem przyszłą macochą. Mój M jest w trakcie rozwodu, oczywiście jego rodzina
mnie nie akceptuje, chociaż nigdy mnie nie widziała.
M ma dwie córki, starszą bardzo często zabieraliśmy ze sobą, np. do kina,
basen. Zaakceptowała mnie i zaczęła się domagać spotkan ze mną. Gdy wracała do
Eks to cały czas mówiła jak to jest z Ciocią, co robiła ze mna, gdzie była
itp. Była mną zachwycona. Nie chciała wracać do Eks, gdy odwoziliśmy ją do
domu to zawsze pytała gdzie jutro pojedziemy. No i stało się. Eks stała się
tak zazdrosna o dziecko, że wydobyła od jakiegoś psychologa opinię, że kontakt
dziecka ze mną ma katastrofalny wpływ na nie, ponadto padło bardzo zaawulowane
stwierdzenie, że niby całuje dziecko w usta, podtekst ze z jezyczkiem. I takie
tam jeszcze brednie. Tak naprawdę chodzi jej chyba o molestowanie.
Załamałam sie maksymalnie. Córkę M zdązyłam pokochać, jest naprawde super
dzieckiem.
Muszę zaznaczyć, że M ma sądownie ustalone bardzo częste kontakty z dziećmi.
Kontkty są ustalone,mimo ze Eks już w sądzie próbowała mnei zdyskredytowac,
poza miejscem zamieszkania i bez jej obecności.Od 2 miesięcy nie widzieliśmy
dzieci, a to Eks nie ma, nie chce wydać itp. M powiedział, ze nie będzie się
spotykał z dziećmi beze mnie, zreszta nawet gdyby przyjechał sam to i tak eks
mu nie da dzieci.
Złożyła właśnie zażalenie na postanowienie sądowe.
Ja jestem załamana, za dobroć i serce okazane dzieciom dostałam niezłego kopa.
Co chwile dzwoni do nas adwokat z nowymi informacjami o tym co Eksia złożyła w
Sądzie.
Jezcze jedno pani psycholog napisała w swojej opinii, ze mój M jest
niepoczytalny w mojej obecności. Dodaje, ze jest on bardzo wykształconym facetem.
dziewczyny co ja mam robić? jeszcze troche to eks zniszczy mnie psychicznie,
bo ja nie wiem jak długo to wszystko wytrzyman.
Przepraszam, że tak chaotycznie pisze.



Obserwuj wątek
    • maxxi26 Re: Problem 11.09.05, 11:27
      Musicie niestety grać dokładnie tymi samimi metodami co ex. Czeka Was długa i
      nieprzyjemna przeprawa w Sądzie. Też badania psychologiczne. Jeżeli wiesz, że
      wszystko zrobiłaś dobrze, nie powinnaś się martwić. Co prawda uczuciami dziecka
      można nestety sterować, co wykorzystują również rodzice realizując własne
      interesy. Bardzo współczuję...
      • oszenk Re: Problem 11.09.05, 11:48
        Dziękuję za odpowiedź. Sytuacja wygląda tak, że my nie chcemy postępować tak jak
        eks. Szkoda dziecka.
        Właśnie Pani adwokat pisze nasze zażalenie na jej zażalenie, w którym zawarte są
        właśnie te dyrdymały. My na szczęście mamy dużo moich zdjęc z córką i filmów.
        Mamy też nagrania jak córka mówi, że EKS zakazała mi dawać buzi bo jestem obca,
        że nie ma się ze mną bawić itp.
        Wiem, że czeka nas ciężka walka. Szczerze mówiąc ja już teraz sobie nie
        wyobrażam spotkan z córka M, gdyz będę się bała nawet złapać ja za ręke. Zresztą
        M coraz częściej mówi, że ma dosyż io chce totalnie zerwać kontakty z dziećmi
        bo sam się już będzie bał dotykac córkę.
        Sytuacja jest bardzo skomplikowana, i tak naprawdę to nie wiem czy byśmy
        wytrzymali to wszystko gdybyśmy się tak nie kochali.
        Poza tym EKS chce wydłużyc rozwód jak tylko długo się da. Ona nigdy nie
        pracowała, ma dwie lewe ręce do wszystkiego.
        Mając dwójke dzieci w ogóle się nimi nie zajmuje, jedno dziecko cały dzień w
        przedszkolu ( 0d 9 do 18), drugie z nianią ( od9 do 21). Nie ma w ogóle zamiaru
        podjąc pracy. Ona chyba cały dzien siedzi i myśli co tu zrobić i jak nam
        uprzykrzyć życie. Szczególnie mi, gdyż M nie może zaatakować za bardzo bo jego
        rodzice są bogaci i wyciąga z nich kasę.
        Nam czasami opadają ręce.
        Jesteśmy już w takim stanie, że chcemy zostawić wszystko i wyjechać z Polski.
        Oj, znowu się rozpisałam, przepraszam i prosze o opinie.
        • tropicana Re: Problem 11.09.05, 12:34
          Trochę nie na temat, ale z czego Pani ex żyje? Ma dwie lewe ręce, stać ją na
          niańkę i na przedszkole?
          • oszenk Re: Problem 11.09.05, 12:43
            Eks najpierw zyla z kasy, ktore my jej placilismy, 2 tys miesiecznie plus
            robilismy jakies oplaty za mieszkanie w ktorym mieszkala- nadmieniam ze nie ma
            do dzisiaj postanowienia o alimentach.
            W momencie kiedy zaczela nam utrudniac kontakty i robic kolejne swinstwa
            przestalismy placic, wiec teraz jest na utrzymaniu swoich rodzicow.
            Ponadto daja jej pieniadze na dzieci rodzice M. Poza tym eks juz po tym jak M
            zamieszkal ze mna co chwila miala jakies wymagania, np. zeby oplacic jej studia.
            Ogolnie rzecz biorac eks nie pracuje a ma pieniadze, czy tylko od rodzicow nie
            wiemy.
            • tropicana Re: Problem 11.09.05, 12:59
              Wydaje mi się, że zaprzestanie płacenia na dzieci nie jest przez Was do końca
              przemyślane. Pewnie to reakcja na postępowanie eksi, ale bije to w dzieci i
              odbije się na Was. Przy ustalaniu kontaktów sąd źle popatrzy na ojca, który
              zabiega o spotkania, a nie uczestniczy w ich utrzymaniu. Wysyłajcie co miesiąc
              jakąś stałą sumę z odpowiednią adnotacją.
              • oszenk Re: Problem 11.09.05, 13:06
                Dziękujemy za radę, zaczniemy wysyłać, napewno nie tyle ile wysyłaliśmy. Eks nie
                dostała tak naprawdę kasy w tamtym miesiącu, ale zgodnie z Twoją radą w tym coś
                jej wyślemy.
                Co Twoim zdaniem mamy zrobić jeżeli chodzi o teksty o molestowaniu?
                Czy walczyć taką samą bronią z Eksią?
                M złożył do śadu pozew o ukaranie ją grzywną za utrudnianie kontaktów oraz pismo
                do Sądu, który wydał postanowienie w sprawie kontaktów informujące o tym, że eks
                utrudnia kontakty.
                • lilith76 Re: Problem 11.09.05, 13:33
                  > Co Twoim zdaniem mamy zrobić jeżeli chodzi o teksty o molestowaniu?

                  zażądać spotkania z psychologiem, badań w RODK-u.
                  • oszenk Re: Problem 11.09.05, 15:16
                    Dziękuje.
                    Mam jeszcze pytanie czy spotkania z tym psychologiem który wystawił opinie?
                    Muszę dodać ze w pismie które dostała nasza pani mecenas jest kserokopia faksu
                    opinii psychologa, na ktorej nie ma nawet podpisu. W aktach rozwodowych tez nie
                    ma oryginału, jest też tylko faks bez podpisu pani psycholog.
                    A co do badania w RODK to czekamy na ustalenie terminu.
                    Czasami ja już nie mam siły, płakac mi się chce.
        • kasia_kasia13 Re: Problem 11.09.05, 19:05
          >Zresztą
          >M coraz częściej mówi, że ma dosyż io chce totalnie zerwać kontakty z dziećmi
          >bo sam się już będzie bał dotykac córkę.

          Wybacz, ale twoj M. jest bardzo dziwnym ojcem jesli z powodu konfliktu z eks
          chce zerwac kontakty ze swoimi dziecmi. Zreszta z tego co piszesz wynika, ze
          eks mu tych kontaktow nie utrudnia, chce tylko, zeby to byly kontakty dziecka z
          ojcem a nie dziecka z jego nowa partnerka.
          • e_r_i_n Re: Problem 11.09.05, 19:35
            kasia_kasia13 napisała:


            > Zreszta z tego co piszesz wynika, ze eks mu tych kontaktow nie utrudnia

            "Od 2 miesięcy nie widzieliśmy dzieci, a to Eks nie ma, nie chce wydać itp."
          • oszenk Re: Problem 11.09.05, 20:07
            Eks utrudnia kontakty, napisałam dalej dlaczego.
            A moj M jest normalnym facetem. I to jak najbardziej.
      • e_r_i_n Re: Problem 11.09.05, 18:27
        maxxi26 napisała:

        > Co prawda uczuciami dziecka można nestety sterować

        ... ale wprawny psycholog to wylapie.
        Ja mysle, ze wizyta w RODKu i opinia fachowca, Z PODPISEM, moze BARDZO pomoc.
        Trzymam kciuki!
        • oszenk Re: Problem 11.09.05, 19:01
          Ja też mam taką nadzieję Ale boję się że zanim dojdzie do badania w RODK sąd
          apelacyjny zmieni juz to bardzo korzystne dla nas postanowienie.
          Wlasnie siedzimy przy komputerach i szykujemy moje i dziecka zdjecia do
          zazalenia na zazalenie eksi.
          Czasami ne wiem co mam robic, wpadlam juz w jakas psychoze, ze bede miala
          problemy przez to, ze pokochalam to dziecko. Ze skonczy się to sprawa na
          policji,itp.
          • konkubinka Re: Problem 16.09.05, 14:04
            wprawny psycholog w RODEKU?chyba raczej leniwy........nie sadze aby komus w tej
            instytucji zalezalo na tym aby cos wylapacsmile
    • kasia_kasia13 Re: Problem 11.09.05, 19:01
      > M powiedział, ze nie będzie się
      > spotykał z dziećmi beze mnie, zreszta nawet gdyby przyjechał sam to i tak eks
      > mu nie da dzieci.

      ??? Twoj M. nie chce sie spotykac z wlasnymi dziecmi bez Ciebie? Wybacz, ale to
      jest chore.

      > Ja jestem załamana, za dobroć i serce okazane dzieciom dostałam niezłego kopa.

      A po sie tak spieszysz do kontaktow z jego dziecmi? Przyjdzie czas przeciez oni
      nawet nie maja jeszcze rozwodu. Zreszta to nie Twoje dzieci, daj im spokoj.
      • e_r_i_n Re: Problem 11.09.05, 19:34
        Ale przeciez starsza corka chce tych kontaktow.
        • oszenk Re: Problem 11.09.05, 20:05
          e_r_i_n napisała:

          > Ale przeciez starsza corka chce tych kontaktow.

          Dziękuję, dziecko faktycznie chce tych kontaktow. Eks nie potrafi być
          konsekwentna w tym co robi, co mowi. Dziecko nie słucha jej. Eks wszystkiego
          dziecku zabrania, poza tym eks jest "lalką Barbie" i nic poza tym. Dziecko w
          wieku prawie 6 lat, nie zna ani liter ani cyfr poprostu nic nie umie, bo eks
          twierdzi ze nie corka nie musi tego wiedziec.
          My z M. zaczelismy pokazywac i uczyc dziecka roznych rzeczy, oczywiscie w formie
          zabawy.
      • oszenk Re: Problem 11.09.05, 20:03
        M chce się spotykać z dziecmi nawet sam, ale eks zapowiedziała ze mu ich nie da
        obojetnie czy bedzie sam czy ze mna.
        A co do utrudniania kontaktow to Eks utrudnia i to bardzo.
        Co powiesz na to, ze zalatwiła opinie od psychologa ze jest niepoczytalny?
        Albo na to, ze nie chce zeby w ogole znał młodsza corke?
        Nie osadzaj ludzi, bo akurat my wobec tych dzieci bylismy i jestesmy w porzadku.
        A co do rozwodu to nie ma go tylko dlatego, ze Eks walczy o kase.
        A corka chce sie spotykac ze mna.
    • maxxi26 Re: Problem 11.09.05, 21:38
      Jak patrzę na Twoje dylematy to zastanawiam się też nad tym jak dobrego macie
      adwokata. Adwokat powinien dobrze prowadzić taką sprawę, wspomnieć o badaniach
      psychologicznych. POradzić co do płącenia alimentów (a nie zaprzestania).
      Przemyśl to. W razie czego dam Tobie namiar na dobrego adwokata w W-wie..
      • oszenk Re: Problem 11.09.05, 21:55
        Mamy adwokata, ale nie wiem czy jest dobry.
        Jeżeli mogłabyś to prześlij namiary na Twojego adwokata.
        Alimenty nie są jeszcze zasądzone.
        Na razie Eks nie dostała kasy tylko przez miesiąc, jutro zrobimy jej przelew.
        Dziękuję za radę.
    • maxxi26 Re: Problem 11.09.05, 21:46
      Pocieszę Cię jeszcze (mam nadzieje) że sprawa molestowania seksualnego jest
      niestety już częstym tematem w sądach. Stanowi to poważny problem. Ale jest też
      duża swiadomość w sadach co do nadużycia tego problemu przez dbajace o swoje
      dorażne interesy dorosłe osobniki (bo trudno je inaczej nazwać). I rzeczywiscie
      dobry psycholog powinen rozgryźć manipulacje psychiką dziecka.

      Pozdrawiam

      PS. W takich sytuacjach niestety nie powinno się odpuscić, lecz walczyć.
      Inaczej ex bedzie myślała, że może sobie robić takie wstrętne rzeczy. I dzieci
      na tym ucierpią najbardziej.
    • ashan Re: Problem 11.09.05, 21:47
      wrócić do płacenia alimentów (z dopiskiem, ze to alimenty dla x i y). Odpuścić
      Twoje spotkania z dziećmi, natomiast ojciec powinien stawiać się w kazdym
      orzeczonym terminie. Jeśli nikogo nie będzie w domu - wziąć na świadka np.
      sąsiada, jeśli matka bedzie, ale nie chce wydać dzieci - wezwać policję.
      Przygotować się na długi proces dochodzenia do normalności (?)
      a.
      • oszenk Re: Problem 11.09.05, 22:02
        Sytuacja wygląda następująco M sam idzie po dzieci w wyznaczonych terminach. Ja
        co prawda czekam w samochodzie ale Eks o tym nie wie. Przeważnie jedzie z nami
        świadek, dodatkowo sa robione zdjęcia M aparatem cyfrowym, z datą i godzina.
        Potem jedziemy na komisariat gdzie M podaje, ze Eks nie było.
        Czasami wzywa Policję.
        Eks jasno powiedziała M, że dzieci nie dostanie. I trzyma się tego, cały czas
        jej nie ma.
        A my jezdimy na kazde wyznaczone spotkanie, a musze dodac ze sa one czesto-
        starsza corke M moze brac w kazda srode miesiaca, a dodatkowo w druga i czwarta
        sobote i niedziele miesiaca mozemy brac obydwie dziewczynki.
        nie wiem czy czytalas mój post wyżej, Eks już przed wydaniem postanowienia o
        kontaktach strasznie na mnie jechała w sądzie i mimo tego Sąd pozwolil M
        spotykac się z dziecmi bez obecnosci Eks i poza domem.
        • maxxi26 Re: Problem 11.09.05, 22:16
          Jak macie już postanowienie sądu o kontaktach to twój m. na podstawie takich
          raportów policyjnych które potwierdzaja fakt niewydania dzieci powinien zwrócić
          się do sądu o ukaranie grzyywną byłej żony. Ale to powinien już adwokat wam
          poradzić. Przytaczam stosowne przepisy kodeksu postępowania cywilnego

          Art. 1050. § 1. Jeżeli dłużnik ma wykonać czynność, której inna osoba wykonać
          za niego nie może, a której wykonanie zależy wyłącznie od jego woli, sąd, w
          którego okręgu czynność ma być wykonana, na wniosek wierzyciela po wysłuchaniu
          stron wyznaczy dłużnikowi termin do wykonania i zagrozi mu grzywną na wypadek,
          gdyby w wyznaczonym terminie czynności nie wykonał.

          § 2. Jeżeli wykonanie czynności wymaga wydatków pieniężnych lub dostarczenia
          materiałów, a obowiązek dostarczenia ich ciąży na wierzycielu, sąd przystąpi do
          egzekucji w myśl paragrafu poprzedzającego dopiero po wykazaniu przez
          wierzyciela, że dokonał czynności, od których zależy obowiązek dłużnika, chyba
          że tytuł egzekucyjny zawiera w tym względzie inne zarządzenie.

          § 3. Po bezskutecznym upływie terminu wyznaczonego dłużnikowi do wykonania
          czynności, sąd na wniosek wierzyciela nałoży na dłużnika grzywnę i jednocześnie
          wyznaczy nowy termin do wykonania czynności, z zagrożeniem surowszą grzywną.

          Art. 1051. § 1. Jeżeli dłużnik ma obowiązek zaniechać pewnej czynności lub nie
          przeszkadzać czynności wierzyciela, sąd, w którego okręgu dłużnik działał wbrew
          swemu obowiązkowi, na wniosek wierzyciela po wysłuchaniu stron i stwierdzeniu,
          że dłużnik działał wbrew obowiązkowi, nałoży na niego grzywnę. Tak samo sąd
          postąpi w razie dalszego wniosku wierzyciela.

          § 2. Ponadto sąd może na wniosek wierzyciela zobowiązać dłużnika do
          zabezpieczenia szkody, grożącej wierzycielowi wskutek dalszego działania
          dłużnika wbrew obowiązkowi. W postanowieniu sąd może wskazać wysokość i czas
          trwania zabezpieczenia.

          § 3. Jeżeli w samym tytule egzekucyjnym nie postanowiono, że w razie dokonania
          zmiany sprzecznej z obowiązkiem dłużnika wierzyciel będzie uprawniony do
          usunięcia tej zmiany na koszt dłużnika, sąd na wniosek wierzyciela po
          wysłuchaniu stron upoważni wierzyciela do usunięcia tej zmiany na koszt
          dłużnika. Na żądanie wierzyciela sąd przyzna mu sumę na ten cel potrzebną. W
          razie oporu dłużnika sąd na wniosek wierzyciela poleci komornikowi usunięcie
          oporu.

          Art. 1052. W jednym postanowieniu sąd może wymierzyć grzywnę nie wyższą niż
          jeden tysiąc złotych, chyba że trzykrotne wymierzenie grzywny okazało się
          nieskuteczne. Ogólna suma grzywien w tej samej sprawie nie może przewyższać stu
          tysięcy złotych. W razie wykonania czynności przez dłużnika lub umorzenia
          postępowania grzywny nie zapłacone do tego czasu ulegają umorzeniu.

          Art. 1053. § 1. Wymierzając grzywnę, sąd orzeknie jednocześnie - na wypadek
          niezapłacenia - zamianę grzywny na areszt, licząc jeden dzień aresztu od pięciu
          złotych do stu pięćdziesięciu złotych grzywny. Ogólny czas trwania aresztu nie
          może w tej samej sprawie przekroczyć sześciu miesięcy. Przepis art. 762 § 4
          stosuje się odpowiednio.

          § 2. Jeżeli dłużnikiem, do którego skierowane było wezwanie sądu, jest osoba
          prawna lub inna organizacja, środkom przymusu podlega jej pracownik
          odpowiedzialny za niezastosowanie się do wezwania, a gdyby ustalenie takiego
          pracownika było utrudnione, środkom przymusu podlegają osoby uprawnione do jej
          reprezentowania.

          Art. 1054. § 1. Jeżeli postępowanie egzekucyjne zostanie umorzone albo dłużnik
          na skutek aresztu zgłosi gotowość wykonania czynności, sąd postanowi zwolnić go
          niezwłocznie i zawiadomi o tym wierzyciela. Dłużnikowi, który zgłosił gotowość
          wykonania czynności, sąd stosownie do okoliczności wyznaczy termin do jej
          wykonania.

          § 2. Gdyby dłużnik po zwolnieniu zwlekał z wykonaniem czynności, sąd na wniosek
          wierzyciela po wysłuchaniu stron zarządzi wykonanie aresztu do końca
          wyznaczonego poprzednio terminu.

          § 3. Jeżeli dłużnik zgłosił się ponownie do wykonania czynności, sąd może
          odmówić zwolnienia go z aresztu przed upływem oznaczonego czasu.

          Art. 1055. Na postanowienie sądu co do wezwania dłużnika do wykonania
          czynności, zagrożenia grzywną i jej zamiany na areszt oraz co do zabezpieczenia
          szkody wierzyciela przysługuje zażalenie.

          Art. 1056. § 1. Areszt wykonywa się przez osadzenie dłużnika w pomieszczeniu na
          ten cel przeznaczonym, oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie
          postępowania karnego i administracyjnego. Dłużnik powinien jednak podczas
          przebywania w areszcie być według możności zatrudniony zarobkowo w granicach
          jego zdolności. Z zarobku jego pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania
          aresztu.

          § 2. Polecenie osadzenia dłużnika w areszcie sąd kieruje do komornika miejsca
          pobytu dłużnika. Jeżeli dłużnik nie przebywa w okręgu sądu, który wymierzył
          grzywnę z zamianą na areszt, sąd może zwrócić się o wykonanie aresztu do sądu
          rejonowego, w którego okręgu dłużnik przebywa.

          § 3. Koszty wykonania aresztu powinny być pokryte z zarobków dłużnika.
          Wierzyciel obowiązany jest złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na
          sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia i na wyżywienie go przez czas
          trwania przymusu; nie dotyczy to wypadku, gdy wierzyciel korzysta ze zezwolenia
          od kosztów sądowych.

          Art. 1057. § 1. Zarządzając wykonanie aresztu, sąd wydaje komornikowi nakaz na
          piśmie z odpowiednim uzasadnieniem. Wraz z przystąpieniem do wykonania nakazu
          komornik doręcza go dłużnikowi.

          § 2. O wykonanie aresztu w stosunku do dłużnika będącego żołnierzem w czynnej
          służbie wojskowej albo funkcjonariuszem Policji, Biura Ochrony Rządu, Agencji
          Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu lub Straży Granicznej sąd zwraca
          się do dowódcy jednostki wojskowej albo komendanta jednostki organizacyjnej
          Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu lub Straży
          Granicznej, w której pełni on służbę, przesyłając w tym celu nakaz.

          Art. 1058. § 1. W stosunku do osób, których zdrowie może być narażone na
          niebezpieczeństwo, aresztu nie wykonuje się aż do ich wyzdrowienia.

          § 2. Na wniosek jednej ze stron i na jej koszt zarządza się zbadanie stanu
          zdrowia dłużnika przez lekarza sądowego.

          Art. 1059. Z ważnej przyczyny sąd może zwolnić dłużnika z aresztu na czas nie
          dłuższy niż tydzień.
          • oszenk Re: Problem 11.09.05, 22:19
            Dziękuję ślicznie za pomoc, ale już złożyliśmy pozew o ukaranie grzywna,
            wnieślismy juz braki formalne i czekamy teraz na termin rozprway.
            Poinformowalismy tez Sad, ktory wydał postanowienie o nie stosowaniu się Eks do
            tego postanowienia.
            Jest to juz w aktach sprawy.

            • maxxi26 Re: Problem 11.09.05, 22:23
              To jesteście na dobrej drodze. Jeszcze badania psychologiczne w celu obalenia
              bzdur ex. Ale stresu nie zazdroszcze sad
              • oszenk Re: Problem 11.09.05, 22:27
                wiesz, ja przez ostatnie 2 miesiące schudłam z 10 kg. Czasami rece opadają. Eks
                chce zrobic wszystko zebym nie miala kontaktu z dziecmi. Chce tez odizolowac M
                od dzieci.
                Jest straszna kobieta.
                Ostatnio dowiedzielismy sie, ze mowi dziecku ze jak bedzie sie ze mną spotykało
                to zarazi się piegamisad to chyba okresla jaką jest osoba.
                • maxxi26 Re: Problem 11.09.05, 22:41
                  czasami niestety nic nie poradzi sie na złośliwość, okrucieństwo i głupotę.
                  Nawet znam przypadek gdy baba w takiej sytuacji za każdym razem żeby nie wydać
                  dziecka - płaciła... Wiem, ze ciężko ale jednak zdajcie się na adwokatów i sąd.
                  Do tego cierpliwość. A jeśli bedzie chciała zniszczyć własne dzieci - to
                  niestety może jej się uda... Ale myślę, ze kiedyś będzie musiała się z tego
                  tłumaczyć...

                  Powodzenia. I nie chudnij już. Jej o to chodzi, zeby was zniszczyć
                  psychicznie... Nie dajcie jej satysfakcji.
                  • oszenk Re: Problem 11.09.05, 22:47
                    Jak na raze=ie zdajemy się na adwokatów. Ja sama jestem prawnikiem ale szczerze
                    nei wierzę w sprawiedliwość sądu.
                    Nasza pani mecenas chce walczyc o odebranie Eks dzieci. Zobaczymy co będzie.
                    Dziękuję za dobre słowo.
                    Jak będziesz chciała kiedyś popisac to mój numer gg 103733.
                    Pozdrawiam
                    • konkubinka Re: Problem 16.09.05, 14:11
                      Hej
                      Pociesze Cie , ze nie jestes jedna na tym forum, ktora przeszla historie z tak
                      eks.I uwierz mi dobre nastawienie do Jego dziecka, miłosc do faceta, wytrwalosc
                      w dazeniu do celu i napewno duzo zdobedziecie.
                      My walczylismy 4 lata.Co prawda nasz zwiazek ucierpial potem ale Jego Corka
                      bardzo duzo zyskała.
                      Na sprawiedliwosc sadu musisz liczyc choc nie wierzysz, na sukces miec nadzieje
                      ale nie badzcie go pewni.Wyjdzcie z zalozenia ze gdy po latach dziecko spyta co
                      zrobiliscie by bylo inaczej nie bedziecie sie wstydzic Wy tylko eks.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka