wiec tak jak obiecałam zdam wam relacje :
o 16:30 byłam juz gotowa i czekałam na Miska.miałam sliczna suknie w kolorze
szampana bez ramiaczek i długi prawie do kolan welon ... wygladałam podobno
bosko.o 16:50 przyjechał andrzej .. miał czarny garnitur w butonierce czerwone
roze , takie jakie miałam w bukiecie.
mielismy jechac motorem ale rozpadało sie.bralismy taka opcje ze bedzie padało
wiec pod domem stał andrzeja mercedes przystrojony rozyczkami.
rodzice udzielili nam błogosławienstwa i w 3 samochody pojechalismy do
kosciołka za miasto.
było tak jak chciałam ... swieczki mały chor i pan grajacy na skrzypcach ...
naszymi swiadkami był andrzeja syn imoja najlpesza przyjaciołka .. nie
myslałam nigdy ze tak bedzie.
kiedy składalismy przysiege czułam ruchy naszej fasolki w brzuchu ..
po mszy zyczenia i pojechalismy do hotelu gdzie mielismy apartament ...
andrzej kazał go przystroic rozyczkami ... dostałam od mojego meza ( boze jak
to brzmi

złoty krzyz wysadzany diamencikami a on ode mnie srebrny zegarek
... to byla wspaniała noc ..
o 13 przyjechali nasi rodzice do hotelu na obiad .. teraz niedawno wrocilismy
do poznania.
teraz szukamy jakiegos ciekawego miejsca na podroz ..
dobranoc macoszki