lilith76
25.09.06, 16:43
To taki drobiazg, który wyciągnęłam z lektury ostatnich "Wysokoch Obcasów". Była tam przedstawiona sylwetka Anieli Steinbergowej.
W czasie wojny jej brat był już po drugiej stronie Oceanu z drugą żoną, a jego pierwsza żona razem z nastoletnimi córkami zostały w okupowanej Warszawie. Były Żydówkami z fałszywymi aryskimi papierami (chyba). Zaproponował, że spróbuje ściągnąć je do siebie. Eks odmówiła. Zginęła ona i młodsza córka. Starsza przetrwała wojnę.
Jak bardzo trzeba być dumną być odrzucić ratunek od byłego męża? Czy można ryzykować życiem dzieci, bo swoim to proszę bardzo? Ja bym chyba urazy, złość schowała do kieszeni, albo chociaż wywiozła tylko córki.
Taka mnie tylko krótka refleksja naszła.