wiola101
08.11.06, 14:07
Kochane, po prawie 1,5 tygodnia macochowania narazie wszystko jest wporządku.
Młody ma dośc spore zaległosci w nauce i nadrabiamy to intensywnie. No i
musze sie pochwalić. dzis po powrocie ze szkoły młody zadzwonił do mnie z
nowina że dostał piątkę! Z maty za aktywność na lekcji. jaki on szczesliwy
był. A dla nas to satysfakcja ze nauka nie idzie w las.
Młody coraz częściej się otwiera i wspomina tamte czasy. jednak pomimo
wszystko co sie działo, młody bardzo kocha matkę. Bardzo żadko ją widuje ale
kocha ja i nie bardo rozumie dlaczego nie jest z mamą. Nie uwarza że mama
robiła coś złego. Powiem szczerze że mnie to trafia bo wiem ile złego
wyrzadziła ale nie okazuje bron boże tego. Natomiast źle mówi o babci pod
której opieką był przez ponad dwa ostatnie lata. Za każde swoje niepowodzenie
obwinia ją. Nie była kobieta świąta, nie raz o niej pisałam ale młody
przynajmniej chodził do szkoły, dbała jakos o jego zdrowie, miał kanapki do
szkoły i ciepły posiłek.