wisienkowa
07.05.07, 11:57
HMM.. nie wiem od czego zacząc .Dobrze by by było od poczatku ale czas mi na
to nie pozwala ciągle kos na głowie .Czasem czytam forum i wiem ze cos
poradzicie ja mam male doświadczenie z pasierbami i moze dlatego jest tyle
problemow .Jestem macocha całodobowa mąz(wdowiec) z poprzedniego małzenstwa ma
dwoje dzieci córka 160lat syn 15.Z chłopcem jest ok ale corka bije rekordy
naszych burz w domu ..Wspólne nasze dziecko ma 1 roczek.Nie wiem ale ja nie
potrafie dogadac sie z Krolewną bo takowa jest .Problem jest w tym ze mam
cholerne wyrzuty sumienia ze nie jestem dla niej jak mówi mój mąz dobrą matką
.Aja tłumacze mu ze matkA dla nich nigdy nie bede.Na poczatku byó znośnie jak
nie czepiałam sie niczego tz porządku ubioru młodej dawalam na bluzki .Ale jak
zaczelam przypatrywac sie jak ja jestem traktowana zaczelam też wymagac no i
jestem zła ..Bo kaze sprzatnąc lub nie spełniam zachcianek mlodej.Jak ona
twierzi po co mi mowa bluzka jak nie pracuje lepiej kupic jej po co mi fryzjer
on za to miała by tyle rzecz .A gdy tata nie chce na to jej dac zale sa do
mnie.Jak prosze by cos zrobila robi ale za kilka dni i jak mam byc dobra...