kimbeli
21.01.08, 10:02
Doszłam do wniosku, że miałam złote życie, bez żadnych poważnych problemów.
I wcale nie dotknęła mnie amnezja. Zaraz wszystko wyjaśniam.
Kilka miesięcy temu odziedziczyłam majątek po Cioci mojej teściowej. Sprawę
uważałam za zamkniętą, ale jak sie okazało - wcale tak nie było.
W Stanach skontaktowała się z nami znajoma Alicji (Cioci córki, która zmarła
przed swoją matką) i poinformowała nas, że chce od nas odkupić akcje firmy,
których właścicielką była Alicja. Od słowa do słowa okazało się, że wykonawca
testamentu spartolił robotę i takich "kwiatków" może być więcej. Zaczęłam się
tym interesować i okazało się, że skala procederu jest ogromna. Prawnik
nierzetelny do bólu (skarga do korporacji złożona). A pieniędzy więcej niż
ktokolwiek to sobie wyobrażał. Coś trzeba z nimi zrobić

)
Jako że Ciocia całe swoje życie pracowała na rzecz najsłabszych, chciałyśmy
całą kwotę przekazać na rzecz dzieci. Najlepiej afrykańskich, ponieważ znaczna
część kwoty ze spadku przekazana już była na potrzeby w kraju.
i tu zaczęły się schody. Nie chcę zakładać osobnej fundacji, bo nie mam na to
czasu, tzn. jeszcze czas mam, ale za chwilę nie będę go mieć.
Chce wykorzystać je jak najefektywniej i nie chce mnożyć administracji.
Postanowiłam się "podpiąć" pod jakąś dobrze działającą fundację. Okazało się,
że to droga przez mekę.
Oczywiście zainteresowana byłam, żeby nie płacić haraczu państwu. i okazało
się, że się nie da. Nie da i już. Polacy bardzo się starają ulżyć doli
najsłabszych w tym piekle, jakim jest Afryka. Mają opinię kompetentnych i
uczciwych. Sprawdzałam. Ale na pieniądzach dla potrzebujących łapę kładzie
państwo. Dlatego pójdą od razu z USA. I poprawią amerykańskie statystyki a nie
polskie. Szkoda.
A teraz do rzeczy. Mam za sobą rozmowy w tej sprawie z ludźmi oddanymi pomocy
dzieciom, mających za sobą lata pracy tam na miejscu. Sprawdzonych i
rzetelnych. Skala tragedii jest niewyobrażalna. Afryka to kraj sierot. Skala
potrzeb przekracza pojmowanie i rzeczywiście każda złotówka się liczy. A
polscy misjonarze i świeccy niosą nadzieję.
Dlatego proszę, żeby w gąszczu naszych osobistych problemów pamiętać o tych
najsłabszych. na prawdę każda złotówka się liczy.
Chocażby taka akcja:
znaczek.isidorus.net/
To działa. Rozmawiałam z tymi ludźmi. To nic nie kosztuje, bo znaczki można
zostawić w większości kościołów.
dziękuje i pozdrawiam