Komunia Młodego.

08.05.08, 12:23
Czy ktoś ma jakis pomysł dla Mlodego na komunie (do 500 zl). Nie
jestem zaproszona, ale dam mu póżniej.
    • 13monique_n Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 12:41
      iPOD? Ewentualnie mp4?
      Zależy, co lubi smile
      • martajacuch Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 13:14
        Sprostuje co ma lub dostanie - iPod, komputer,komorka, wieża.
        • 13monique_n Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 13:48
          mp4 ma sens, tylko jeśli iPod nie będzie miał funkcji dla filmików.
          W przeciwnym przypadku, to sie zdubluje.

          Może kieruj się jego zainteresowaniami?
          nie wiem, rolki, rakieta do tenisa, rower?
          • barbara001 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 14:08
            Nie żebym sobie robiła reklamę, ale mamy fajne szachy konkwistadorzy kontra
            Indianie, niestety są dużo tańsze niż 500 zł, ale w okresie komunijnym całkiem
            ładnie się sprzedają właśnie jako niezobowiązujący a jednocześnie kolorowy i
            niebanalny prezent szczególnie dla chłopców. Wczoraj jakiś wujek odbierał szachy
            i zażartował, że jak ojciec nie nauczy grać syna w szachy to figurki posłużą
            jako żołnierzyki do zabawy w wojnę. Jak uznasz, że taki pomysł Ci pasuje to
            zapraszamsmile cuentolatino.pl/index.php?cPath=47_48
            • mara68 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 14:18
              My dajemy aparat cyfrowy ( nie jakiś super profesjonalny bo dziecko
              za małe, ale taki do 600 zł), ale nie wiem czy Wasz "komunista"
              zainteresowany byłby takim prezentem, bo nasz tak
              • cleopa Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 14:21
                tez pomyslalam o aparacie cyfrowym ...moze komorka..
                • martajacuch Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 14:51
                  Aparat cyfrowy ma, komórke dostanie z mozliwoscia odtwarzania mp3,
                  ipoda video ma. Wymyslilam sluchawki bezprzewodowe do wiezy.
                  Skąd są wysyłane te szachy????????????
                  • barbara001 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 15:06
                    Szachy wysyłamy z Warszawy, ale jak ktoś mieszka w Warszawie to może osobiście
                    odebrać w Centrum albo na Pradze (mamy dwie zaprzyjaźnione galerie, do których
                    dostarczamy zamówienia) bez ponoszenia kosztów przesyłki.
                    • konstancja16 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 15:43
                      duzo ma juz rzeczy, jak na osmiolatka. ja w tym wieku jeszcze
                      swojego wlasnego roweru nie mialam. magnetofon mial starszy brat.
                      szpulowy (magnetofon byl szpulowy, nie brat oczywiscie)
                      za to mielismy kompletne rodzine.... chodzilismy cala czworka
                      zbierac kasztany i robilismy wszyscy ludziki. tak mi sie nasunelo
                      tylko.

                      ostatnio widzialam na osiedlu czterech malych chlopcow bawiacych
                      sie 'razem'. razem w cudzyslowie, bo kazdy byl wgapiony w swoje
                      play station. nedzne mi sie wydaje takie elektroniczne dziecinstwo,
                      troche zanika umiejetnosc robienia roznych rzeczy razem. btw, kiedy
                      kupujecie swoim dzieciakom pierwsze play station? czy bywaja
                      jeszcze dzieci, ktore dorastaja w mniej gadzeciarskiej
                      rzeczywistosci?

                      sie rozgadalam mentorsko nie na temat. co do prezentu to te szachy
                      fajnie wygladaja, na pewno oryginalniejszy prezent niz komorka.
                      mozesz mu do tego cos dolozyc jak za tanie. ale jak zadalas pytanie
                      to pomyslalam tez o takim prezencie niematerialnym w sensie
                      spelnienia jakiegos marzenia. nie wiem co on lubi, ale moglby to
                      byc jakis jednodniowy wyjazd na zamek, do parku atrakcji, na wyscigi
                      konne, na mecz hokeja czy koszykowki. cos takiego nietypowego, co
                      sie pamieta jako przezycie, odkrycie, zobaczenie z bliska czegos co
                      sie normalnie oglada tylko w telewizji. mnie tata kiedys zabral na
                      mecz Legii z Radomiakiem, do dzis pamietam smile)
                      • braktalentu Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 20:38
                        kiedy kupujecie swoim dzieciakom pierwsze play station?
                        NIGDY. Jak zapragnie szalenie to może sobie zarobić. Ogród duży, u
                        sąsiadów tez jest co pielić.

                        czy bywaja jeszcze dzieci, ktore dorastaja w mniej gadzeciarskiej
                        > rzeczywistosci?
                        Moje. Na razie jeszcze nie czuje różnic, bo jest za mały, ale jest
                        jedynym dwulatkiem we wsi, który zamiast quada czy motoru do wożenia
                        tyłka ma rowerek z przyczepką do wożenia łopatki i grabek do
                        piaskownicy. Sporo jest takich gadżetów, których nie posiadamy, a
                        tym samym nie posiada ich nasze dziecko. Ale za to posialiśmy
                        rzodkiewki, marchewkę, pietruszkę, ziółka, słoneczniki, buraki.
                        Posadziliśmy już pomidory, pory i cebulę. Zakopaliśmy też ziemniaki.
                        Chodzimy oglądać ryby i malujemy wodą po murze.
                        • chalsia Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 23:38
                          > czy bywaja jeszcze dzieci, ktore dorastaja w mniej gadzeciarskiej
                          > > rzeczywistosci?

                          > Moje.

                          moje też.

                          > kiedy kupujecie swoim dzieciakom pierwsze play station?
                          > NIGDY. Jak zapragnie szalenie to może sobie zarobić. Ogród duży, u
                          > sąsiadów tez jest co pielić.

                          muszę to sobie zapamiętac na przyszłość smile)))
                        • konstancja16 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 23:41
                          >> kiedy kupujecie swoim dzieciakom pierwsze play station?
                          > NIGDY. Jak zapragnie szalenie to może sobie zarobić.

                          hm. czyli ma Twoj dzieciak to play station bo juz sobie zarobil czy
                          jeszcze nie?

                          moj NM tez ma taki poglad ze NIGDY Malemu nie kupi i ja wierze ze
                          tak bedzie (znajac go juz troche). ale spodziewam sie ze kiedys
                          Maly bedzie je mial. bo ktores z dziadkow / wujkow mu podaruje albo
                          sobie zarobi. o dwulatku nie mowie, ale przy szescio- czy
                          osmiolatkach da sie przezyc bez play station czy nie?
                          • chalsia Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 00:14
                            > sobie zarobi. o dwulatku nie mowie, ale przy szescio- czy
                            > osmiolatkach da sie przezyc bez play station czy nie?

                            Moje dziecko chyba nawet nie wie, co to jest.
                            Na szczęście.
                            I dobrze smile
                            • konstancja16 Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 00:32
                              > o dwulatku nie mowie, ale przy szescio- czy
                              > > osmiolatkach da sie przezyc bez play station czy nie?
                              >
                              > Moje dziecko chyba nawet nie wie, co to jest.

                              fajnie. ale ile ma lat Twoje dziecko? troche mi trudno uwierzyc,
                              ze dzieciak ktory chodzi do przedszkola albo do szkoly nie wie co to
                              play station.... ja wiem, ze kazdy rodzic stara sie idealizowac
                              swoje dziecko, ale rzeczywistosc skrzeczy. dzieci rozmawiaja miedzy
                              soba (chociaz coraz rzadziej) i jesli na 22 sztuki w klasie 20 ma
                              play station i sie nie odrywa od tego wynalazku na przerwach to
                              chyba i ta dwojka szybko zalapie z czym sie je. chyba ze sa
                              ostatnimi glabami o co nie podejrzewam przecietnego dzieciaka mamy z
                              forum....

                              ja wiem ze wiekszosc madrych rodzicow stara sie zapewniac swoim
                              dzieciom inne rozrywki. ale patrzac na dzieciaki osiedlowe trudno
                              mi uwierzyc ze jest gdzies zwykly dzieciak, lat 6-8, ktory nie wie
                              co to play station. zreszta nie ma tam chyba diabla, klucz tkwi w
                              nauczeniu szczeniaka odpowiedniego korzystania z tych gadzetow, a
                              nie w uciekaniu od nich. czy nie?
                              • magdmaz Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 06:55
                                Ja w temacie play station.
                                Moje dzieci (córka w niedziele ma komunię, syn latem kończy 7) play station nie
                                mają i miały nie będą (wytłumaczcie mi, co w tym jest takiego superowego, bo nie
                                kumam!!!!!!!!!), natomiast mają komputer i niestety dzień bez kompa jest dniem
                                straconym i choć czas mają niezbyt ściśle- ale jednak - reglamentowany, to wcale
                                a wcale mi się to nie podoba. Ale jeszcze coś wymyślę smile)) Córka dostała komórkę
                                około ósmych i pół "urodzin" i czasami nam się przydaje do kontaktu w szkole,
                                ale głównie służy jako gadżet - dyktafon, kamera, aparat, radio i mp3 (naprawdę
                                trafiłam na udany model, oczywiście za złotówkę). Syn potrzeb takowych nie
                                wyraża przesadnie - on potrzebuje komputera, klocków lego i gormitów, czasami
                                telewizji na cn. Gorzej z dziewuchą. Bo tonem wywrzaskująco-jękliwym żali się,
                                jaka to ona w życiu biedna jest!
                                No i teraz mam problem: na komunię córka dostanie sporo przydatnych rzeczy -
                                własne pismo święte, krzyżyk na szyję, pamiątkowe albumy, jakiś artyzm na
                                ścianę, plecak turystyczny. A mój Chuop wraz z dziećmi stwierdzili, że dadzą jej
                                tę cholerną mp3, bo już wszystkie "rozsądne" prezenty są pozajmowane.
                                Kurde. Wolałabym, żeby się do kolonii dorzucili, ale dzieciaki pewnie wolą dać
                                coś "namacalnego". Durny pomysł, moim zdaniem, ale zapewne córka będzie miała na
                                to odmienny pogląd.
                              • e_r_i_n Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 11:30
                                konstancja16 napisała:

                                > fajnie. ale ile ma lat Twoje dziecko? troche mi trudno uwierzyc,
                                > ze dzieciak ktory chodzi do przedszkola albo do szkoly nie wie co
                                > to play station....

                                Moje dziecko w wieku Chalsi jest dokładnie (zerowkowicz czyli) i
                                owszem, wie, co to jest play station, ale nie z przedszkola, a od
                                starszego kuzyna. Raz czy dwa przy okazji wizyty u niego pogral
                                sobie w jakies wyscigi i tyle fascynacji. Nawet raz nie uslyszałam,
                                ze chce play station.
                                Zdecydowanie woli rower i gre z tata w siatkowke. Na komputerze
                                grywa sporadycznie. I nie jest z tego powodu szczegolnie
                                niezadowolony.
                                Komorka, iPod, aparat? Korzysta czasami z moich. Sam wie, ze jeszcze
                                dla niego to zbedne sprawy.

                                > ale patrzac na dzieciaki osiedlowe trudno mi uwierzyc ze jest
                                > gdzies zwykly dzieciak, lat 6-8, ktory nie wie co to play
                                > station.

                                Nawet jesli wie, to niekoniecznie jest to szczyt jego marzen.
                                • chalsia Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 11:58
                                  > Moje dziecko w wieku Chalsi jest dokładnie (zerowkowicz czyli)

                                  łał, ale żeś mnie odmłodziła big_grinDDDDDDDDD

                                  ja się dziś spytam, czy moje dziecko wie co to playstation i czy grało na tym.
                                  Nawet jeśli zetknął sie z tym urządzeniem, to nigdy nie wyrażał mi swojego nim
                                  zainteresowania (jak i innymi gadżetami). Jak u Erin - od czasu do czasu
                                  korzysta zabawowo z mojej komórki, aparatu fotograficznego itp. Zdecydowanie
                                  bardziej ciągnie go do automatów do gry przeróżnych (flippery i inne), no ale
                                  takich rzeczy się z reguły do domu nie zakupuje smile))
                                  Z kompa korzysta kiedy chce, bowiem chce jedynie od czasu do czasu.
                                  Natomiast gdybym mu pozwoliła, to by mógł po 2-3 godziny dziennie ogladac
                                  programy przyrodnicze. Wiec w ramach kontaktu z przyrodą w zamian za to są prace
                                  ogródkowe.
                                  • e_r_i_n Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 12:13
                                    chalsia napisała:

                                    > łał, ale żeś mnie odmłodziła big_grinDDDDDDDDD

                                    Taa, faktycznie wink
                          • jayin Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 07:57
                            > ale przy szescio- czy osmiolatkach da sie przezyc bez play station czy nie?

                            Pewnie, że się da.
                            U nas jest zaliczone jak na razie 10 lat bez plejstejszyn.
                            Komputer - odziedziczony po mnie smile - stoi sobie za to w pokoju prawie bezczynnie, bo po etapie fascynacji kilkoma grami (na fali "bo w klasie chłopaki mówili, że to jest fajna gra!") - dziecię włącza go sporadycznie i raczej po to, żeby poszukac sobie czegoś na internecie, albo porysowac coś w Photoshopie.

                            Może dlatego, że ma multum innych zajęć swoich i zainteresowań "poza gadżetowych", prędzej spakuje plecak na wycieczkę za miasto, albo na działkę, niż zalegnie przed komputerem.

                            Podejrzewam, że to kwestia tego, jak rodzice organizują dziecku czas wolny. I to od małego, a nie dopiero w czasach podstawówki.

                            Dla mnie takie "gadżety" (komputer w sumie też) - to takie ersatze czasu wolnego spędzanego, albo organizowanego małolatom przez rodziców. W dobie pracoholizmu, albo zaiwaniania na 3 etaty z konieczności - najłatwiej jest "zająć" dziecko włączając mu plejstejszyn, albo komputer, albo... albo. Zamiast wyjść z nim gdzieś na spacer, pozwiedzać, pojechać za miasto, podrzucić książki do poczytania, zorganizować jakąs zabawę itd.
                        • jayin Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 08:07
                          > Na razie jeszcze nie czuje różnic, bo jest za mały, ale jest
                          > jedynym dwulatkiem we wsi, który zamiast quada czy motoru do wożenia tyłka ma rowerek z przyczepką do wożenia łopatki i grabek do
                          > piaskownicy.

                          U nas na wsi, gdzie mamy działkę i dom - też jest jakaś tendencja do tych quadów i motorków... Z kolei w "Wielkim Mieście", gdzie mieszkamy w czasie pracy - na placach zabawach takich gadżetów nie uświadczysz, co dziwne smile Łopatki, wiaderka, rowerki - zwyczajnie jest. A "zaszpanować" można jedynie np. wyjątkowo piękną foremką do babek z piasku smile)

                          Ale już 9-10-latki... Zgroza czasem ogarnia, jak obserwuję dorastające dzieciaki w tym wieku. Gadżety to dla nich normalka. Komunia sprowadzała się do liczenia kopert i prezentów. Małolat w podstawówce uwieszony na telefonie komórkowym - to widok powszedni, a ciągle mnie szokujący jakoś. Zrobiło się ciepło i ładnie - a tak patrzę sobie dookoła i mało które dziecko na placach zabawach, czy na podwórku ma więcej lat niż 5-6. Podejrzewam, że te starsze po prostu siedzą w domach zajmując się gadżetami.

                          Dlatego z Nowym Dzieckiem wynosimy się całkiem na wieś.

                          > Ale za to posialiśmy rzodkiewki, marchewkę, pietruszkę, ziółka, słoneczniki, buraki. Posadziliśmy już pomidory, pory i cebulę. Zakopaliśmy też ziemniaki. Chodzimy oglądać ryby i malujemy wodą po murze.

                          I to jest to smile
                          (my do tego porzucamy "świat gadżetów" jeszcze na rzecz wyjazdów gdziekolwiek - turystycznie i nie tylko, albo na rzecz żagli. mam nadzieję, że od małego przyzwyczajone do takiego stylu życia - młode będzie też "mało gadżeciarskie"...)
                  • jayin Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 18:02
                    Słuchawki są the best smile
                    Z autopsji mówię.
                    Frajda z głośnej muzyki dla młodego, a święty spokój i cisza dla reszty domowników...wink
                    • cleopa Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 19:44
                      Sluchawki sa OK..

                      Fakt te dzieci teraz za duzo w d*** maja
                    • chalsia Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 23:35
                      jayin napisała:

                      > Słuchawki są the best smile
                      > Z autopsji mówię.
                      > Frajda z głośnej muzyki dla młodego, a święty spokój i cisza dla reszty domowni
                      > ków...wink

                      tiiiaaaaa, a potem dwudziestokilkulatek jest półgłuchy. Głośne słuchanie muzyki
                      przez słuchawki to aktualnie główny powód niedosłuchu u młodzieży.
                      • jayin Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 07:48
                        To być może hasło "głośna muzyka" rozumiem inaczej...wink
                        Na pewno nie ogłuszająca. Po prostu słyszalna w domu. A nie każdą muzykę trawi się zbiorowo. Niektórej nie mogę słuchać i tyle. Więc słuchawki, szczególnie przy komputerze - to dla mnie błogosławieństwo.

                        Oczywiście, we wszystkim trzeba stosować umiar.
                        Nikt nie mówi o słuchaniu muzyki głośnej przez kilka godzin non stop...
    • ojczymc Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 22:21
      witam!nie bede konwencjonalny,moze akwarium?za 500 zl powinno byc
      chyba wypasione jak mawia mlodziez?/nie znam cen/pewnie dostanie
      rower,bajer do roweru GPS GARMIN?,kosztuje ok.800 zl ale na allegro
      juz mozna dostac za 550zl!ewentualnie komputerki rowerowe mierzące
      kalorie,rytm serca itp/polecam altimetr mierzący różnice wzniesien
      ok.400-450 zl.ponton?luneta do obserwacji nieba?/nie polecam,tych
      tanich ok.100zl-kiepskie,raczej do podglądania sąsiadow smile) a nie
      nieba.../sprzet do paintball?drukarke,3 w jednym itp ma?
      kamerka,kierownica.narazie tyle,jakby cos pisz do mnie na
      adres"gazetowy"+stawiasz piwo smile))),jako facet mam inne spojrzenie
      na swiat.pozdrawiam!
    • khaldum komunia- refleksja- dłuższe o wierze, mamonie... 22.05.08, 10:00
      Pokomunijna refleksja o wierze , mamonie i bacie jaki na siebie kręcimy....

      w Boga wierzę, i robię wszystko żeby Kościół mi tej wiary do końca nie odebrał...

      nie dalej jak wczoraj spędziłam ze swoimi psiapsiułkami czas na tzw kawie
      pokomunijnej. Pytam komunistę, 8 letniego chłopca, co dostał w dniu komunii, i
      leci lista ipodów, gadgetów, nowych komórek itd.
      A później zadałam jedno pytanie: Igor, a co to jet sakrament, ale powiedz mi
      własnymi słowami... i CISZA
      Chłopiec znał tylko to co musiał wykuć na pamięć by zaliczyć materiał, nie miał
      świadomości czym jet sakrament...


      Szwagierka siostry po komunii, do której posłała 2 (8 i 7 letnią) córki
      jednocześnie podlicza "zyski": 2 pary rolek, 2 ipody, 2 zestawy HiFi, 2 komórki,
      4 złote łańcuszki, 6 par złotych kolczyków, plazma, kino domowe, dwa domki
      barbie, 9000 zł gotówką...


      usiadałam i przypomniałam sobie swoje prezenty komunijne: wigry 3 zielony;
      zegarek czajka, maleńki - do dziś go mam; złote kolczyki maleńkie z turkusami -
      1 zgubiłam, 2 leży w szkatułce razem z łańcuszkiem i krzyżykiem który też
      dostałam; i lalka barbie wink córka moja się nią sporadycznie bawi.

      wiem, wiem, ze były inne czasy, początek lat 80 ubiegłego stulecia.
      Ale wiem, że fioletowy dwukasetowiec na który zbierałam ponad rok kiedy miałam
      11 lat pieląc ogródek, myjąc okna i samochód był SKARBEM nad skarbami.
      Tak samo jak kurtka levisa, którą kupiłam w pewexie za pierwsze zarobione
      pieniądze /praca na promocji w wieku lat 17/- do dziś ją mam smile

      po co o tym piszę...
      jestem przerażona konsumpcyjnym wychowywaniem dzieci, zastanawiam się JAKIE
      prezenty o JAKIEJ wartości będziemy dawać dzieciom w dniu 18 urodzin, a co z
      prezentami ślubnymi?

      Wczoraj podliczałyśmy nasze prezenty ślubne. Średnia wartość "upominków" jakie
      dostałyśmy na nową drogę życia, nie dawno, bo mamy te 10 letnie staże małżeńskie
      zamyka się w kwotach 10 - 15 tys złotych.

      Czytając powyższe wypowiedzi, zastanawiam się czy nie robimy krzywdy naszym
      dzieciom zakładając, że prezenty dla 8 latka mają wartość 500 - 800 zł. W jaki
      sposób nauczyć ich szacunku do pieniądza? Jak im wytłumaczyć, że są rodziny
      które taką kwotę mają na miesięczne utrzymanie? że przeciętny polak musi ponad
      tydzień pracować by taką kwotę zarobić?

      Z drugiej strony sama, niedanej jak wczoraj rezerwowałam miejsce w restauracji
      na 20 osób by wyprawić komunię za rok /koszt 100 zł od osoby/ Nie miałam
      większego wyboru lokali, wszystko zarezerwowane na 2 lata do przodu. Pierwotnie
      planowałam zorganizować poczęstunek w domu, jednak wykaz gości jaki otrzymałam
      od mojego exa szybko ostudził moje pierwotne plany. Świadomość tego, ze mam
      gościć w domu byłą teściową, która od 6 lat nie utrzymuje ze mną i swoją wnuczką
      żadnych kontaktów, wraz z jej mężem, którego widziałam 2 razy i jego dziećmi
      których w ogóle nie znam, a które tytułują się ciociami i wujkami Rurki
      podziałał na mnie jak kubeł zimnej wody. Dlatego też by "chronić" swoją
      prywatność przyjęcie zrobię w lokalu. Cena poczęstunku mnie zmroziła, siostra 5
      lat temu płaciła tyle za osobę na weselu...
      To co szczególnie mnie zdziwiło, to to, ze Pani w restauracji nie ukryła
      zdumienia, ze TYLKO 20 osób, bo inne komunie są na 40 - 60 osób, i że zakładam
      tylko obiad i kawę, bez kolacji i flaczków około północy...

      w TV w niedzielę widziałam relację z Torunia, dzieci pod kościół podjeżdżały
      wynajętymi limuzynami... zapytane co jest ważne w tym dniu odpowiadały PREZENTY,
      jakie prezenty - 3 odpowiedziała, ja chcę tylko kasę...

      Oświećcie mnie, bo chyba głupia jestem...
      Skąd u 8 letnich dzieci takie rozumowanie?
      Na cóż 8 latkowi KASA? dużo kasy?

      obserwuję swoich pasierbów, maja takie same priorytety... bez gadgetów świat dla
      nich nie istnieje - dzień bez kompa dniem straconym. Wycieczki, łono natury,
      podchody w lesie, ognisko z kiełbaskami na pikniku to NUDA.

      Moja Rurka, płacze że nie ma własnej kasy, a inne dzieci mają, i ona też chce
      mieć WŁASNĄ kasę... 7 latka
      Zarabia 50 grozy za zakupy i 10 grozy za wyniesienie worka ze śmieciami. Marzy o
      komórce - nie ma jej i na pewno nie dostanie przez najbliższy rok.

      Rodzina exa daje jej w prezentach urodzinowych czekoladkę + gotówka.
      Moja rodzina ma całkowity zakaz dawania gotówki.
      Dla mnie pieniądze to byt, rodzic zapewnia BYT dziecku. Na cóż więc dziecku
      pieniądze, jeśli ma co jeść, ma w co się ubrać, ma zabawki, wycieczki, słodycze,
      opłacone zajęcia dodatkowe, zapewnioną opiekę medyczną...


      Drogie macochy, łopatologicznie proszę.
      Czy ja jestem aż tak bardzo zacofana?
      Czy nie robimy krzywdy sobie i dzieciom chowając ich w kulcie pieniądza?
      Czy nie zabieramy im przez to DZIECIŃSTWA? Rywalizacja między dziećmi zaczyna
      schodzić do tego KTO CO i ZA ILE ma, a nie opiera sie na tym KIM JESTEM i CO
      potrafię i wiem....

      Tylko czy to ILE mam zależy od dziecka czy od jego opiekunów i ich możliwości
      zarobkowych?

      Jak wy to widzicie/czujecie?







      ****************************
      Życie po udarze
      • chalsia Re: komunia- refleksja- dłuższe o wierze, mamonie 22.05.08, 22:49
        Khaldum,
        tylko dwa komentarze
        1. dziecku potrzebne są pieniądze od pewnego wieku - cel jest wychowawczy -
        dziecko ma szansę nauczyć się zarządzania - po to jest i świnka skarbonka i
        kieszonkowe
        2. się dziwisz i nie podoba Ci się to,ale sama swojej siedmiolatce PŁACISZ
        (zamiast ewentualnie nagrodzić w inny sposób) za czynności, które należa do
        zwykłych, codziennych obowiązków domowych. To ja się nie dziwię, że dla dziecka
        potem kasa może być najważniejsza jak za wyrzucenie śmieci zarabia. Osobiście
        uważam to za błąd.
      • kopina77 Re: komunia- refleksja- dłuższe o wierze, mamonie 23.05.08, 09:53
        Do khaldum:
        Czytając Twoją wypowiedź pomyślałam,że podsumowałaś wszystkie moje
        myśli.
        Komunia...nie pamiętam swoich prezentów, albo ich nie było albo w
        wieku 9 lat nie interesowały mnie na tyle aby zostały w pamięci na
        dłużej.
        Wracając do mamusi, która jednarazowo wyprawia imprezkę dla dwójki
        (koszt ten sam, a podwójne prezenty).Zrozumiałabym jeszcze żeby to
        były bliźniaki...
        Wychowuje dwójkę dzieci męża(10 i 14 lat).Mały miał komunię rok temu
        i staraliśmy się w ogóle nie mówić o pieniądzach i prezentach...ale
        chłopaki w szkole ciągle o tym mówią więc...temat był na czasie.Kto,
        co, za ile.
        Podsłuchałam rozmowę mojego syna z kuzynem(tegoroczny komunista).Nie
        martw się może jeszcze ktoś wpadnie na komunię i stówka razem z
        nim.Myślałam że spalę się ze wstydu.Na prawdę w naszym domu nie
        rozmawiamy o pieniądzach jako o mamonie.Mówimy że coś jest drogie
        itp ale nie konteksie,że kasa jest najważniejsza.Ale to taki
        świat.Twoja córka czuje się gorsza, bo inne dzieci mają,a ona nie...
        W klasie mojego syna jest chłopak który dostaje codziennie...10 zł
        na drobne wydatkiwink)))Rozumiesz...Mój Mały 10 zł kieszonkowego na
        dwa tygodnie.I jak ma nie czuć się gorszy.Nie kupiliśmy mu komórki,
        bo uważamy że nie jest mu do niczego potrzebna to sobie ją wziął od
        koleżanki...i nie rozumiał że to jest kradzież, mimo,że w domu
        wiecznie rozmawiamy o uczciwości...
        Rozmawiam z nimi, rozmawiam, tłumaczę , ale za chwilę słyszę: To
        kiedy będę miał jakąs tam nową gierkę???Tak jakby mnie wogle nie
        słyszał.Tłumaczę,że za cenę gierki, czy zabawki inni muszą przeżyć
        tydzień.A co go to obchodzi przecież nam się dobrze powodzi i jego
        kolegom też.
        Wracając do jego komunii to udało nam się jednak nie zniszczyć tego
        dnia przez same tylko prezenty.Syn naprawdę czuł że coś się zmienia
        w jego wierze.Nasz sukces i roczne pogadanki moje i siostry
        katechetki(cudownej kobiety)
        Nie wiem czy dajesz swojej córce kieszonkowe?Jak moja przedmówczyni
        jestem też daleka od płacenia dzieciom za obowiązki domowe...
        U mnie jak pisałam ,dzieci dostają kieszonkowe tak po prostu za nic,
        ale mają swoje obowiązki i np.jeżeli nie wyrzucą śmieci, kieszonkowe
        są im pomniejszane, albo cofnięte o tydzień.Oczywiście dzieciaki
        próbowały przeforsować pomysł,że za sprzątanie pokoju, wynoszenie
        śmieci, ścielenie łóżka, pomoc w myciu okien należy im się
        kasa.Wytłumaczyłam im że to ich wkład w życie i funkcjonowanie
        rodziny.Nie mieszkają w holetu i nie mają swoich osobistych
        służących i dlatego powinny nam pomagać.Alleluja.wink))
        • poxywka Re: komunia- refleksja- dłuższe o wierze, mamonie 23.05.08, 17:30
          swiat sie dosc znaczaco zmienili od czasu gdy wiekszosc z nas miala
          pierwsza komunie; prezenty byly wtedy malo wystrzalowe bo zarabialo
          sie w przeliczeniu 5-10$ na miesiac a w sklepach i tak nie bylo nic;
          tv nie zasypywala reklamami, markety nie kusily co tydzien promocja
          a w kinach dawali filmy o nieco innej tematyce; nasze rodziny nie
          wyjezdzaly na wakacje za granice a na malucha czekalo sie dosc
          dlugo; ja nie uwazam mp3 i komorki za gadzety, ktore popsuja dziecko
          tak jak sama chetnie pojade zwiedzic inny kraj w wakacje - chociaz
          jest to tez przeciez ekstrawagancja w porownaniu z tym co bylo
          kiedys; dlatego nie porownywalabym w zadnym wypadku tych czasow do
          tamtych bo to nie ma sensu; nie mozna dziecka rozpuscic kupujac
          wszystko czego chce ale konskwentne odmawianie mu kupienia
          jakiegokolwiek gadzetu, ktory dla wielu jest zwyklym urzadzeniem
          poprawiajacym jakosc zycia, wyksztalci w nim predzej zawisc i
          poczucie nizszosci; dlatego wydaje mi sie ze zloty srodek bylby tu
          najlepszy; tez nie chce zeby moje dziecko bylo matrialista ale chyba
          nie osiagne tego zabraniajac mu dostepu do roznych dzieciecych
          przyjemnosci; just nalezy zachowac umiar w obie strony;
          a co do tego jak dziecko przezywa pierwsza komunie to zwykle mimo
          wszystko bierze przyklad ze srodowiska w ktorym jest wychowane;
          jesli rodzice nie przezywaja kazdego dnia, gdy przyjeli w kosciele
          komunie i jesli w rodzinie wiara nie jest widoczna w jakis
          szczegolny sposob to co ma male w sumie dziecko widziec innego w tym
          dniu - oprocz gosci i prezentow ?? bo ja nie wiem co
          poxywka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja