martajacuch 08.05.08, 12:23 Czy ktoś ma jakis pomysł dla Mlodego na komunie (do 500 zl). Nie jestem zaproszona, ale dam mu póżniej. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
13monique_n Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 12:41 iPOD? Ewentualnie mp4? Zależy, co lubi Odpowiedz Link
martajacuch Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 13:14 Sprostuje co ma lub dostanie - iPod, komputer,komorka, wieża. Odpowiedz Link
13monique_n Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 13:48 mp4 ma sens, tylko jeśli iPod nie będzie miał funkcji dla filmików. W przeciwnym przypadku, to sie zdubluje. Może kieruj się jego zainteresowaniami? nie wiem, rolki, rakieta do tenisa, rower? Odpowiedz Link
barbara001 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 14:08 Nie żebym sobie robiła reklamę, ale mamy fajne szachy konkwistadorzy kontra Indianie, niestety są dużo tańsze niż 500 zł, ale w okresie komunijnym całkiem ładnie się sprzedają właśnie jako niezobowiązujący a jednocześnie kolorowy i niebanalny prezent szczególnie dla chłopców. Wczoraj jakiś wujek odbierał szachy i zażartował, że jak ojciec nie nauczy grać syna w szachy to figurki posłużą jako żołnierzyki do zabawy w wojnę. Jak uznasz, że taki pomysł Ci pasuje to zapraszam cuentolatino.pl/index.php?cPath=47_48 Odpowiedz Link
mara68 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 14:18 My dajemy aparat cyfrowy ( nie jakiś super profesjonalny bo dziecko za małe, ale taki do 600 zł), ale nie wiem czy Wasz "komunista" zainteresowany byłby takim prezentem, bo nasz tak Odpowiedz Link
cleopa Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 14:21 tez pomyslalam o aparacie cyfrowym ...moze komorka.. Odpowiedz Link
martajacuch Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 14:51 Aparat cyfrowy ma, komórke dostanie z mozliwoscia odtwarzania mp3, ipoda video ma. Wymyslilam sluchawki bezprzewodowe do wiezy. Skąd są wysyłane te szachy???????????? Odpowiedz Link
barbara001 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 15:06 Szachy wysyłamy z Warszawy, ale jak ktoś mieszka w Warszawie to może osobiście odebrać w Centrum albo na Pradze (mamy dwie zaprzyjaźnione galerie, do których dostarczamy zamówienia) bez ponoszenia kosztów przesyłki. Odpowiedz Link
konstancja16 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 15:43 duzo ma juz rzeczy, jak na osmiolatka. ja w tym wieku jeszcze swojego wlasnego roweru nie mialam. magnetofon mial starszy brat. szpulowy (magnetofon byl szpulowy, nie brat oczywiscie) za to mielismy kompletne rodzine.... chodzilismy cala czworka zbierac kasztany i robilismy wszyscy ludziki. tak mi sie nasunelo tylko. ostatnio widzialam na osiedlu czterech malych chlopcow bawiacych sie 'razem'. razem w cudzyslowie, bo kazdy byl wgapiony w swoje play station. nedzne mi sie wydaje takie elektroniczne dziecinstwo, troche zanika umiejetnosc robienia roznych rzeczy razem. btw, kiedy kupujecie swoim dzieciakom pierwsze play station? czy bywaja jeszcze dzieci, ktore dorastaja w mniej gadzeciarskiej rzeczywistosci? sie rozgadalam mentorsko nie na temat. co do prezentu to te szachy fajnie wygladaja, na pewno oryginalniejszy prezent niz komorka. mozesz mu do tego cos dolozyc jak za tanie. ale jak zadalas pytanie to pomyslalam tez o takim prezencie niematerialnym w sensie spelnienia jakiegos marzenia. nie wiem co on lubi, ale moglby to byc jakis jednodniowy wyjazd na zamek, do parku atrakcji, na wyscigi konne, na mecz hokeja czy koszykowki. cos takiego nietypowego, co sie pamieta jako przezycie, odkrycie, zobaczenie z bliska czegos co sie normalnie oglada tylko w telewizji. mnie tata kiedys zabral na mecz Legii z Radomiakiem, do dzis pamietam ) Odpowiedz Link
braktalentu Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 20:38 kiedy kupujecie swoim dzieciakom pierwsze play station? NIGDY. Jak zapragnie szalenie to może sobie zarobić. Ogród duży, u sąsiadów tez jest co pielić. czy bywaja jeszcze dzieci, ktore dorastaja w mniej gadzeciarskiej > rzeczywistosci? Moje. Na razie jeszcze nie czuje różnic, bo jest za mały, ale jest jedynym dwulatkiem we wsi, który zamiast quada czy motoru do wożenia tyłka ma rowerek z przyczepką do wożenia łopatki i grabek do piaskownicy. Sporo jest takich gadżetów, których nie posiadamy, a tym samym nie posiada ich nasze dziecko. Ale za to posialiśmy rzodkiewki, marchewkę, pietruszkę, ziółka, słoneczniki, buraki. Posadziliśmy już pomidory, pory i cebulę. Zakopaliśmy też ziemniaki. Chodzimy oglądać ryby i malujemy wodą po murze. Odpowiedz Link
chalsia Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 23:38 > czy bywaja jeszcze dzieci, ktore dorastaja w mniej gadzeciarskiej > > rzeczywistosci? > Moje. moje też. > kiedy kupujecie swoim dzieciakom pierwsze play station? > NIGDY. Jak zapragnie szalenie to może sobie zarobić. Ogród duży, u > sąsiadów tez jest co pielić. muszę to sobie zapamiętac na przyszłość ))) Odpowiedz Link
konstancja16 Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 23:41 >> kiedy kupujecie swoim dzieciakom pierwsze play station? > NIGDY. Jak zapragnie szalenie to może sobie zarobić. hm. czyli ma Twoj dzieciak to play station bo juz sobie zarobil czy jeszcze nie? moj NM tez ma taki poglad ze NIGDY Malemu nie kupi i ja wierze ze tak bedzie (znajac go juz troche). ale spodziewam sie ze kiedys Maly bedzie je mial. bo ktores z dziadkow / wujkow mu podaruje albo sobie zarobi. o dwulatku nie mowie, ale przy szescio- czy osmiolatkach da sie przezyc bez play station czy nie? Odpowiedz Link
chalsia Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 00:14 > sobie zarobi. o dwulatku nie mowie, ale przy szescio- czy > osmiolatkach da sie przezyc bez play station czy nie? Moje dziecko chyba nawet nie wie, co to jest. Na szczęście. I dobrze Odpowiedz Link
konstancja16 Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 00:32 > o dwulatku nie mowie, ale przy szescio- czy > > osmiolatkach da sie przezyc bez play station czy nie? > > Moje dziecko chyba nawet nie wie, co to jest. fajnie. ale ile ma lat Twoje dziecko? troche mi trudno uwierzyc, ze dzieciak ktory chodzi do przedszkola albo do szkoly nie wie co to play station.... ja wiem, ze kazdy rodzic stara sie idealizowac swoje dziecko, ale rzeczywistosc skrzeczy. dzieci rozmawiaja miedzy soba (chociaz coraz rzadziej) i jesli na 22 sztuki w klasie 20 ma play station i sie nie odrywa od tego wynalazku na przerwach to chyba i ta dwojka szybko zalapie z czym sie je. chyba ze sa ostatnimi glabami o co nie podejrzewam przecietnego dzieciaka mamy z forum.... ja wiem ze wiekszosc madrych rodzicow stara sie zapewniac swoim dzieciom inne rozrywki. ale patrzac na dzieciaki osiedlowe trudno mi uwierzyc ze jest gdzies zwykly dzieciak, lat 6-8, ktory nie wie co to play station. zreszta nie ma tam chyba diabla, klucz tkwi w nauczeniu szczeniaka odpowiedniego korzystania z tych gadzetow, a nie w uciekaniu od nich. czy nie? Odpowiedz Link
magdmaz Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 06:55 Ja w temacie play station. Moje dzieci (córka w niedziele ma komunię, syn latem kończy 7) play station nie mają i miały nie będą (wytłumaczcie mi, co w tym jest takiego superowego, bo nie kumam!!!!!!!!!), natomiast mają komputer i niestety dzień bez kompa jest dniem straconym i choć czas mają niezbyt ściśle- ale jednak - reglamentowany, to wcale a wcale mi się to nie podoba. Ale jeszcze coś wymyślę )) Córka dostała komórkę około ósmych i pół "urodzin" i czasami nam się przydaje do kontaktu w szkole, ale głównie służy jako gadżet - dyktafon, kamera, aparat, radio i mp3 (naprawdę trafiłam na udany model, oczywiście za złotówkę). Syn potrzeb takowych nie wyraża przesadnie - on potrzebuje komputera, klocków lego i gormitów, czasami telewizji na cn. Gorzej z dziewuchą. Bo tonem wywrzaskująco-jękliwym żali się, jaka to ona w życiu biedna jest! No i teraz mam problem: na komunię córka dostanie sporo przydatnych rzeczy - własne pismo święte, krzyżyk na szyję, pamiątkowe albumy, jakiś artyzm na ścianę, plecak turystyczny. A mój Chuop wraz z dziećmi stwierdzili, że dadzą jej tę cholerną mp3, bo już wszystkie "rozsądne" prezenty są pozajmowane. Kurde. Wolałabym, żeby się do kolonii dorzucili, ale dzieciaki pewnie wolą dać coś "namacalnego". Durny pomysł, moim zdaniem, ale zapewne córka będzie miała na to odmienny pogląd. Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 11:30 konstancja16 napisała: > fajnie. ale ile ma lat Twoje dziecko? troche mi trudno uwierzyc, > ze dzieciak ktory chodzi do przedszkola albo do szkoly nie wie co > to play station.... Moje dziecko w wieku Chalsi jest dokładnie (zerowkowicz czyli) i owszem, wie, co to jest play station, ale nie z przedszkola, a od starszego kuzyna. Raz czy dwa przy okazji wizyty u niego pogral sobie w jakies wyscigi i tyle fascynacji. Nawet raz nie uslyszałam, ze chce play station. Zdecydowanie woli rower i gre z tata w siatkowke. Na komputerze grywa sporadycznie. I nie jest z tego powodu szczegolnie niezadowolony. Komorka, iPod, aparat? Korzysta czasami z moich. Sam wie, ze jeszcze dla niego to zbedne sprawy. > ale patrzac na dzieciaki osiedlowe trudno mi uwierzyc ze jest > gdzies zwykly dzieciak, lat 6-8, ktory nie wie co to play > station. Nawet jesli wie, to niekoniecznie jest to szczyt jego marzen. Odpowiedz Link
chalsia Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 11:58 > Moje dziecko w wieku Chalsi jest dokładnie (zerowkowicz czyli) łał, ale żeś mnie odmłodziła DDDDDDDDD ja się dziś spytam, czy moje dziecko wie co to playstation i czy grało na tym. Nawet jeśli zetknął sie z tym urządzeniem, to nigdy nie wyrażał mi swojego nim zainteresowania (jak i innymi gadżetami). Jak u Erin - od czasu do czasu korzysta zabawowo z mojej komórki, aparatu fotograficznego itp. Zdecydowanie bardziej ciągnie go do automatów do gry przeróżnych (flippery i inne), no ale takich rzeczy się z reguły do domu nie zakupuje )) Z kompa korzysta kiedy chce, bowiem chce jedynie od czasu do czasu. Natomiast gdybym mu pozwoliła, to by mógł po 2-3 godziny dziennie ogladac programy przyrodnicze. Wiec w ramach kontaktu z przyrodą w zamian za to są prace ogródkowe. Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 12:13 chalsia napisała: > łał, ale żeś mnie odmłodziła DDDDDDDDD Taa, faktycznie Odpowiedz Link
jayin Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 07:57 > ale przy szescio- czy osmiolatkach da sie przezyc bez play station czy nie? Pewnie, że się da. U nas jest zaliczone jak na razie 10 lat bez plejstejszyn. Komputer - odziedziczony po mnie - stoi sobie za to w pokoju prawie bezczynnie, bo po etapie fascynacji kilkoma grami (na fali "bo w klasie chłopaki mówili, że to jest fajna gra!") - dziecię włącza go sporadycznie i raczej po to, żeby poszukac sobie czegoś na internecie, albo porysowac coś w Photoshopie. Może dlatego, że ma multum innych zajęć swoich i zainteresowań "poza gadżetowych", prędzej spakuje plecak na wycieczkę za miasto, albo na działkę, niż zalegnie przed komputerem. Podejrzewam, że to kwestia tego, jak rodzice organizują dziecku czas wolny. I to od małego, a nie dopiero w czasach podstawówki. Dla mnie takie "gadżety" (komputer w sumie też) - to takie ersatze czasu wolnego spędzanego, albo organizowanego małolatom przez rodziców. W dobie pracoholizmu, albo zaiwaniania na 3 etaty z konieczności - najłatwiej jest "zająć" dziecko włączając mu plejstejszyn, albo komputer, albo... albo. Zamiast wyjść z nim gdzieś na spacer, pozwiedzać, pojechać za miasto, podrzucić książki do poczytania, zorganizować jakąs zabawę itd. Odpowiedz Link
jayin Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 08:07 > Na razie jeszcze nie czuje różnic, bo jest za mały, ale jest > jedynym dwulatkiem we wsi, który zamiast quada czy motoru do wożenia tyłka ma rowerek z przyczepką do wożenia łopatki i grabek do > piaskownicy. U nas na wsi, gdzie mamy działkę i dom - też jest jakaś tendencja do tych quadów i motorków... Z kolei w "Wielkim Mieście", gdzie mieszkamy w czasie pracy - na placach zabawach takich gadżetów nie uświadczysz, co dziwne Łopatki, wiaderka, rowerki - zwyczajnie jest. A "zaszpanować" można jedynie np. wyjątkowo piękną foremką do babek z piasku ) Ale już 9-10-latki... Zgroza czasem ogarnia, jak obserwuję dorastające dzieciaki w tym wieku. Gadżety to dla nich normalka. Komunia sprowadzała się do liczenia kopert i prezentów. Małolat w podstawówce uwieszony na telefonie komórkowym - to widok powszedni, a ciągle mnie szokujący jakoś. Zrobiło się ciepło i ładnie - a tak patrzę sobie dookoła i mało które dziecko na placach zabawach, czy na podwórku ma więcej lat niż 5-6. Podejrzewam, że te starsze po prostu siedzą w domach zajmując się gadżetami. Dlatego z Nowym Dzieckiem wynosimy się całkiem na wieś. > Ale za to posialiśmy rzodkiewki, marchewkę, pietruszkę, ziółka, słoneczniki, buraki. Posadziliśmy już pomidory, pory i cebulę. Zakopaliśmy też ziemniaki. Chodzimy oglądać ryby i malujemy wodą po murze. I to jest to (my do tego porzucamy "świat gadżetów" jeszcze na rzecz wyjazdów gdziekolwiek - turystycznie i nie tylko, albo na rzecz żagli. mam nadzieję, że od małego przyzwyczajone do takiego stylu życia - młode będzie też "mało gadżeciarskie"...) Odpowiedz Link
jayin Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 18:02 Słuchawki są the best Z autopsji mówię. Frajda z głośnej muzyki dla młodego, a święty spokój i cisza dla reszty domowników... Odpowiedz Link
cleopa Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 19:44 Sluchawki sa OK.. Fakt te dzieci teraz za duzo w d*** maja Odpowiedz Link
chalsia Re: Komunia Młodego. 08.05.08, 23:35 jayin napisała: > Słuchawki są the best > Z autopsji mówię. > Frajda z głośnej muzyki dla młodego, a święty spokój i cisza dla reszty domowni > ków... tiiiaaaaa, a potem dwudziestokilkulatek jest półgłuchy. Głośne słuchanie muzyki przez słuchawki to aktualnie główny powód niedosłuchu u młodzieży. Odpowiedz Link
jayin Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 07:48 To być może hasło "głośna muzyka" rozumiem inaczej... Na pewno nie ogłuszająca. Po prostu słyszalna w domu. A nie każdą muzykę trawi się zbiorowo. Niektórej nie mogę słuchać i tyle. Więc słuchawki, szczególnie przy komputerze - to dla mnie błogosławieństwo. Oczywiście, we wszystkim trzeba stosować umiar. Nikt nie mówi o słuchaniu muzyki głośnej przez kilka godzin non stop... Odpowiedz Link
ojczymc Re: Komunia Młodego. 09.05.08, 22:21 witam!nie bede konwencjonalny,moze akwarium?za 500 zl powinno byc chyba wypasione jak mawia mlodziez?/nie znam cen/pewnie dostanie rower,bajer do roweru GPS GARMIN?,kosztuje ok.800 zl ale na allegro juz mozna dostac za 550zl!ewentualnie komputerki rowerowe mierzące kalorie,rytm serca itp/polecam altimetr mierzący różnice wzniesien ok.400-450 zl.ponton?luneta do obserwacji nieba?/nie polecam,tych tanich ok.100zl-kiepskie,raczej do podglądania sąsiadow ) a nie nieba.../sprzet do paintball?drukarke,3 w jednym itp ma? kamerka,kierownica.narazie tyle,jakby cos pisz do mnie na adres"gazetowy"+stawiasz piwo ))),jako facet mam inne spojrzenie na swiat.pozdrawiam! Odpowiedz Link
khaldum komunia- refleksja- dłuższe o wierze, mamonie... 22.05.08, 10:00 Pokomunijna refleksja o wierze , mamonie i bacie jaki na siebie kręcimy.... w Boga wierzę, i robię wszystko żeby Kościół mi tej wiary do końca nie odebrał... nie dalej jak wczoraj spędziłam ze swoimi psiapsiułkami czas na tzw kawie pokomunijnej. Pytam komunistę, 8 letniego chłopca, co dostał w dniu komunii, i leci lista ipodów, gadgetów, nowych komórek itd. A później zadałam jedno pytanie: Igor, a co to jet sakrament, ale powiedz mi własnymi słowami... i CISZA Chłopiec znał tylko to co musiał wykuć na pamięć by zaliczyć materiał, nie miał świadomości czym jet sakrament... Szwagierka siostry po komunii, do której posłała 2 (8 i 7 letnią) córki jednocześnie podlicza "zyski": 2 pary rolek, 2 ipody, 2 zestawy HiFi, 2 komórki, 4 złote łańcuszki, 6 par złotych kolczyków, plazma, kino domowe, dwa domki barbie, 9000 zł gotówką... usiadałam i przypomniałam sobie swoje prezenty komunijne: wigry 3 zielony; zegarek czajka, maleńki - do dziś go mam; złote kolczyki maleńkie z turkusami - 1 zgubiłam, 2 leży w szkatułce razem z łańcuszkiem i krzyżykiem który też dostałam; i lalka barbie córka moja się nią sporadycznie bawi. wiem, wiem, ze były inne czasy, początek lat 80 ubiegłego stulecia. Ale wiem, że fioletowy dwukasetowiec na który zbierałam ponad rok kiedy miałam 11 lat pieląc ogródek, myjąc okna i samochód był SKARBEM nad skarbami. Tak samo jak kurtka levisa, którą kupiłam w pewexie za pierwsze zarobione pieniądze /praca na promocji w wieku lat 17/- do dziś ją mam po co o tym piszę... jestem przerażona konsumpcyjnym wychowywaniem dzieci, zastanawiam się JAKIE prezenty o JAKIEJ wartości będziemy dawać dzieciom w dniu 18 urodzin, a co z prezentami ślubnymi? Wczoraj podliczałyśmy nasze prezenty ślubne. Średnia wartość "upominków" jakie dostałyśmy na nową drogę życia, nie dawno, bo mamy te 10 letnie staże małżeńskie zamyka się w kwotach 10 - 15 tys złotych. Czytając powyższe wypowiedzi, zastanawiam się czy nie robimy krzywdy naszym dzieciom zakładając, że prezenty dla 8 latka mają wartość 500 - 800 zł. W jaki sposób nauczyć ich szacunku do pieniądza? Jak im wytłumaczyć, że są rodziny które taką kwotę mają na miesięczne utrzymanie? że przeciętny polak musi ponad tydzień pracować by taką kwotę zarobić? Z drugiej strony sama, niedanej jak wczoraj rezerwowałam miejsce w restauracji na 20 osób by wyprawić komunię za rok /koszt 100 zł od osoby/ Nie miałam większego wyboru lokali, wszystko zarezerwowane na 2 lata do przodu. Pierwotnie planowałam zorganizować poczęstunek w domu, jednak wykaz gości jaki otrzymałam od mojego exa szybko ostudził moje pierwotne plany. Świadomość tego, ze mam gościć w domu byłą teściową, która od 6 lat nie utrzymuje ze mną i swoją wnuczką żadnych kontaktów, wraz z jej mężem, którego widziałam 2 razy i jego dziećmi których w ogóle nie znam, a które tytułują się ciociami i wujkami Rurki podziałał na mnie jak kubeł zimnej wody. Dlatego też by "chronić" swoją prywatność przyjęcie zrobię w lokalu. Cena poczęstunku mnie zmroziła, siostra 5 lat temu płaciła tyle za osobę na weselu... To co szczególnie mnie zdziwiło, to to, ze Pani w restauracji nie ukryła zdumienia, ze TYLKO 20 osób, bo inne komunie są na 40 - 60 osób, i że zakładam tylko obiad i kawę, bez kolacji i flaczków około północy... w TV w niedzielę widziałam relację z Torunia, dzieci pod kościół podjeżdżały wynajętymi limuzynami... zapytane co jest ważne w tym dniu odpowiadały PREZENTY, jakie prezenty - 3 odpowiedziała, ja chcę tylko kasę... Oświećcie mnie, bo chyba głupia jestem... Skąd u 8 letnich dzieci takie rozumowanie? Na cóż 8 latkowi KASA? dużo kasy? obserwuję swoich pasierbów, maja takie same priorytety... bez gadgetów świat dla nich nie istnieje - dzień bez kompa dniem straconym. Wycieczki, łono natury, podchody w lesie, ognisko z kiełbaskami na pikniku to NUDA. Moja Rurka, płacze że nie ma własnej kasy, a inne dzieci mają, i ona też chce mieć WŁASNĄ kasę... 7 latka Zarabia 50 grozy za zakupy i 10 grozy za wyniesienie worka ze śmieciami. Marzy o komórce - nie ma jej i na pewno nie dostanie przez najbliższy rok. Rodzina exa daje jej w prezentach urodzinowych czekoladkę + gotówka. Moja rodzina ma całkowity zakaz dawania gotówki. Dla mnie pieniądze to byt, rodzic zapewnia BYT dziecku. Na cóż więc dziecku pieniądze, jeśli ma co jeść, ma w co się ubrać, ma zabawki, wycieczki, słodycze, opłacone zajęcia dodatkowe, zapewnioną opiekę medyczną... Drogie macochy, łopatologicznie proszę. Czy ja jestem aż tak bardzo zacofana? Czy nie robimy krzywdy sobie i dzieciom chowając ich w kulcie pieniądza? Czy nie zabieramy im przez to DZIECIŃSTWA? Rywalizacja między dziećmi zaczyna schodzić do tego KTO CO i ZA ILE ma, a nie opiera sie na tym KIM JESTEM i CO potrafię i wiem.... Tylko czy to ILE mam zależy od dziecka czy od jego opiekunów i ich możliwości zarobkowych? Jak wy to widzicie/czujecie? **************************** Życie po udarze Odpowiedz Link
chalsia Re: komunia- refleksja- dłuższe o wierze, mamonie 22.05.08, 22:49 Khaldum, tylko dwa komentarze 1. dziecku potrzebne są pieniądze od pewnego wieku - cel jest wychowawczy - dziecko ma szansę nauczyć się zarządzania - po to jest i świnka skarbonka i kieszonkowe 2. się dziwisz i nie podoba Ci się to,ale sama swojej siedmiolatce PŁACISZ (zamiast ewentualnie nagrodzić w inny sposób) za czynności, które należa do zwykłych, codziennych obowiązków domowych. To ja się nie dziwię, że dla dziecka potem kasa może być najważniejsza jak za wyrzucenie śmieci zarabia. Osobiście uważam to za błąd. Odpowiedz Link
kopina77 Re: komunia- refleksja- dłuższe o wierze, mamonie 23.05.08, 09:53 Do khaldum: Czytając Twoją wypowiedź pomyślałam,że podsumowałaś wszystkie moje myśli. Komunia...nie pamiętam swoich prezentów, albo ich nie było albo w wieku 9 lat nie interesowały mnie na tyle aby zostały w pamięci na dłużej. Wracając do mamusi, która jednarazowo wyprawia imprezkę dla dwójki (koszt ten sam, a podwójne prezenty).Zrozumiałabym jeszcze żeby to były bliźniaki... Wychowuje dwójkę dzieci męża(10 i 14 lat).Mały miał komunię rok temu i staraliśmy się w ogóle nie mówić o pieniądzach i prezentach...ale chłopaki w szkole ciągle o tym mówią więc...temat był na czasie.Kto, co, za ile. Podsłuchałam rozmowę mojego syna z kuzynem(tegoroczny komunista).Nie martw się może jeszcze ktoś wpadnie na komunię i stówka razem z nim.Myślałam że spalę się ze wstydu.Na prawdę w naszym domu nie rozmawiamy o pieniądzach jako o mamonie.Mówimy że coś jest drogie itp ale nie konteksie,że kasa jest najważniejsza.Ale to taki świat.Twoja córka czuje się gorsza, bo inne dzieci mają,a ona nie... W klasie mojego syna jest chłopak który dostaje codziennie...10 zł na drobne wydatki)))Rozumiesz...Mój Mały 10 zł kieszonkowego na dwa tygodnie.I jak ma nie czuć się gorszy.Nie kupiliśmy mu komórki, bo uważamy że nie jest mu do niczego potrzebna to sobie ją wziął od koleżanki...i nie rozumiał że to jest kradzież, mimo,że w domu wiecznie rozmawiamy o uczciwości... Rozmawiam z nimi, rozmawiam, tłumaczę , ale za chwilę słyszę: To kiedy będę miał jakąs tam nową gierkę???Tak jakby mnie wogle nie słyszał.Tłumaczę,że za cenę gierki, czy zabawki inni muszą przeżyć tydzień.A co go to obchodzi przecież nam się dobrze powodzi i jego kolegom też. Wracając do jego komunii to udało nam się jednak nie zniszczyć tego dnia przez same tylko prezenty.Syn naprawdę czuł że coś się zmienia w jego wierze.Nasz sukces i roczne pogadanki moje i siostry katechetki(cudownej kobiety) Nie wiem czy dajesz swojej córce kieszonkowe?Jak moja przedmówczyni jestem też daleka od płacenia dzieciom za obowiązki domowe... U mnie jak pisałam ,dzieci dostają kieszonkowe tak po prostu za nic, ale mają swoje obowiązki i np.jeżeli nie wyrzucą śmieci, kieszonkowe są im pomniejszane, albo cofnięte o tydzień.Oczywiście dzieciaki próbowały przeforsować pomysł,że za sprzątanie pokoju, wynoszenie śmieci, ścielenie łóżka, pomoc w myciu okien należy im się kasa.Wytłumaczyłam im że to ich wkład w życie i funkcjonowanie rodziny.Nie mieszkają w holetu i nie mają swoich osobistych służących i dlatego powinny nam pomagać.Alleluja.)) Odpowiedz Link
poxywka Re: komunia- refleksja- dłuższe o wierze, mamonie 23.05.08, 17:30 swiat sie dosc znaczaco zmienili od czasu gdy wiekszosc z nas miala pierwsza komunie; prezenty byly wtedy malo wystrzalowe bo zarabialo sie w przeliczeniu 5-10$ na miesiac a w sklepach i tak nie bylo nic; tv nie zasypywala reklamami, markety nie kusily co tydzien promocja a w kinach dawali filmy o nieco innej tematyce; nasze rodziny nie wyjezdzaly na wakacje za granice a na malucha czekalo sie dosc dlugo; ja nie uwazam mp3 i komorki za gadzety, ktore popsuja dziecko tak jak sama chetnie pojade zwiedzic inny kraj w wakacje - chociaz jest to tez przeciez ekstrawagancja w porownaniu z tym co bylo kiedys; dlatego nie porownywalabym w zadnym wypadku tych czasow do tamtych bo to nie ma sensu; nie mozna dziecka rozpuscic kupujac wszystko czego chce ale konskwentne odmawianie mu kupienia jakiegokolwiek gadzetu, ktory dla wielu jest zwyklym urzadzeniem poprawiajacym jakosc zycia, wyksztalci w nim predzej zawisc i poczucie nizszosci; dlatego wydaje mi sie ze zloty srodek bylby tu najlepszy; tez nie chce zeby moje dziecko bylo matrialista ale chyba nie osiagne tego zabraniajac mu dostepu do roznych dzieciecych przyjemnosci; just nalezy zachowac umiar w obie strony; a co do tego jak dziecko przezywa pierwsza komunie to zwykle mimo wszystko bierze przyklad ze srodowiska w ktorym jest wychowane; jesli rodzice nie przezywaja kazdego dnia, gdy przyjeli w kosciele komunie i jesli w rodzinie wiara nie jest widoczna w jakis szczegolny sposob to co ma male w sumie dziecko widziec innego w tym dniu - oprocz gosci i prezentow ?? bo ja nie wiem co poxywka Odpowiedz Link