Dodaj do ulubionych

on nie chce miec juz dzieci!

17.12.08, 04:19
on jest wdowcem z dwojka dzieci: 18 i 9 lat. jestesmy ze soba 3 lata
i udalo mi sie wtopic w ich zycie. No wlasnie - w ich zycie , bo
czuje jakby moje stalo gdzies z boku. Bardzo chcialabym miec
dziecko, marze o tym juz od dawna, jednak sie nie udaje. zaczelam
sie leczyc, ale on wystraszyl sie tej mojej decyzji i
odmawia "wspolpracy". Mowi, ze juz ma 40 lat i nie chce wiecej
dzieci. Nie pomogly rozmowy na spokojnie, nie pomogly klotnie. Mowi,
ze rozumie moje pragnienia, ale prosi zebym zrozumiala tez jego. ja
mam 33 lata i marzenia o dziecku. nie moge tak po prostu z nich
zrezygnowac. Czy myslicie ze jedynym wyjsciem jest rozstanie? bo ja
nie widze innej drogi.
Obserwuj wątek
    • adela38 Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 07:09
      Mysle, ze to jedyne wyjscie.Odejdz- niech on ma ten zimny prysznic.Bo inaczej
      bedzi coraz gorzej.Widzisz- niechcacy zostalas ich gosposia i jego
      kochanka.Obslugujesz ich, a twoje marzenia o stworzeniu waszej wspolnej rodziny
      zostaly przez niego "olane".Jesli myslalas, ze jestes czlonkiem tej rodziny, to
      teraz widzisz jak jest faktycznie.Niech se zatrudni gosposie i chodzi na
      dziwki.Ty nie masz juz duzo czasu.Zegar biologiczny juz tyka, a jeszcze musisz
      sie otrzasnac z tego zwiazku.Wcale nie jest latwo znalezc porzadnego wolnego
      faceta.Napewno jednak bedac z tym panem nie masz szans nikogo porzadnego
      znalezc, bo porzadny facet nie bedzie interesowal sie osoba zwiazana.Oczywiscie
      jest szansa ze pan otrzezwieje po ultimatum...Ale czy bedziesz w stanie mu ufac?
    • zabelina Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 07:41
      ...ja odeszłam...nie potrafiłam uwierzyć, że mężczyzna mnie kocha, jeśli nie
      byłam na tyle ważna, aby brać pod uwagę moje pragnienia. Sam zrealizowany
      ojciec, zwariowany na tle swojej córki...po przemyśleniach i mimo swoich uczuć
      stwierdziłam, że nie warto swojego życia wiązać z egoistą.
      • zabelina Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 08:40
        ...chciałam jeszcze dodać, że życiowe sytuacje są bardzo różne i
        jestem nawet w stanie zrozumieć, że mężczyzna mający
        dwójkę "odchowanych" już dzieci i może wysokie zobowiązania
        alimentacyjne (?) nie zapatruje się zbyt entuzjastycznie na
        posiadanie następnego dziecka. W moim przypadku akurat były NM miał
        i czas i środki, aby zdecydować się na nasze wspólne dziecko.
        Brakowało tylko ochoty. Wiem jedno...nie warto rezygnować z
        pragnienia posiadania dziecka dla kogokolwiek..
    • kicia031 Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 07:42
      Dla mnie bylby to powod do rozstania.

      Trzymaj sie.
      • kopina77 Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 08:16
        Mój mąż też był wdowcem z dwójką dzieci.Też był przed 40-stką jak
        mnie poznał.Jeszcze przed ślubem jasno określiłam swoje potrzeby...i
        tą podstawową:dziecko.Pozostałe nie koniecznie były mi dane, ale ta
        podstawowa istnieje w postaci ślicznej córuni która właśnie słodko
        śpi...
        Rozumiem że mężczyzna po 18 latach ojcowania cieszy się że ma
        odchowane dzieci i że może zacząc nareszcie korzystać z życia, więc
        niech znajdzie sobie partnerkę która ma podobne poglądy na dzieci.
        Na siłę nie zrobisz z niego ojca(wiem że można, ale to niemoralne i
        nieuczciwe)dla swojego(waszego)dziecka.
        Smutne i masz cholernie trudną decyzję przed sobą.
        Powodzenia i mądrych wyborów.
    • geos Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 09:11
      Przyłącze sie do wypowiedzi kopiny.
      Mój mąż tez był krótko przed 40 wdowiec z dójka odchowanych w miarę dzieci.
      Właśnie zaczął się czas kiedy można było ich wysyłać na kolonie, obozy, zostawić
      u znajomych kolegów, wysłać samemu na dwór. Zaczęła sie taka swoista wolność dla
      rodzica.
      No i ja trzydziestolatka, która chce miec dziecko. Początkowo był ostrożnie do
      tego nastawiony.
      Poszliśmy na kompromis. trochę wytchnienia dla niego. Trochę samotnych wypadów,
      wakacji, nart z dziećmi i bez, kina dla dorosłych nie tylko nocnych seansów na
      komputerze.
      I tak się stało. Z czasem wraz z "wolnością" mąż coraz bardziej zapalał się do
      projektu "nasze dziecko"
      Więc w maju zawita.
      I nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.
      Facet, który absolutnie odmawia i nie bierze pod uwagę uczuć i potrzeb partnerki
      jest skrajnym egoista i nie liczy się z tobą
    • braktalentu Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 09:34
      A ja nie byłabym taka pewna, zy Twoim partnerem powoduje egoizm i
      wygodnictwo. W naszym przypadku była to raczej odpowiedzialność. Mąż
      pragnął kolejnych dzieci dużo bardzie niż ja. I to od razu była mowa
      o co najmniej dwójce maluchów. Ale w Jego planach ciągle pojawiał
      się wątek odpowiedzialności. Mam tyle i tyle lat, jak będę mógł
      pomóc dzieciakom na początku ich drogi zawodowej, jeżeli sam będę u
      jej kresu i pewnie samemu coraz trudniej będzie mi się odnaleźć.
      Jaką radą będę mógł służyć? Czy starczy mi zdrowia i siły na mecze
      piłki nożnej? Czy nagle nie obudzisz się sama ze stetryczałym
      facetem i dziećmi pod opieką?
      Zanim podejmiesz decyzję o odejściu i przestaniesz przekonywać
      partnera do swoich marzeń (bo warto o nie walczyć), wysłuchaj Jego
      uzasadnienia. Może się okazać, że przerażają Go konkretne problemy,
      które można rozwiązać.
    • matie.skowron Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 10:58
      Moj M tez ma 40, ja 34. Dla mnie zegar juz tykal (jak u kopiny
      malenstwo 6 tygodniowe wlasnie slicznie spi - ciekawe jak dlugo, bo
      ostatnio swiat zaczyna byc baaaaaardzo interesujacy zwlaszcza w
      nocy....)i wiedzialam ze z macierzynstwa nie zrezygnuje nawet dla
      ksiecia z bajki. Tez postawilam sprawe jasno od poczatku. I chyba,
      wtedy jeszcze NM, wyczul, ze to jest u mnie kwestia czarno-biala i
      bezdyskusyjna. Ta jedna, bo jako typowa waga tak bardzo daze do tej
      cholernej horoskopowej harmonii, ze czasem z krzywda dla siebie.
      BTW dzisiaj 40 letnie facet wykrecajacy sie wiekiem w dyskusjach o
      dzieciach to troche naciagane. Przykladow bez liku. Lata sie jakos
      ostatnio porazciagaly. I odchowane dzieci to tez troche na wyrost
      (moj ma w miare odchowana 11 latke, w ktora wpatrywal sie zreszta
      jak w obrazek...choc ostatnio w mlodego tez jakby, ale to temat na
      inny radosniejszy wateksmile
      A decyzje i tak musisz podjac sama bo nie znamy tysiaca roznych
      innych odcieni waszego zycia. Trzymam kciuki.
      • braktalentu Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 13:19
        Różnica wieku między moimi rodzicami - 13 lat
        Różnica wieku między moim stryjostwem - 16 lat
        Oba związki obdarzone licznym potomstwem z różnią wieku pozwalającą
        na obserwacje zmian zachodzących w podejściu do tematu dziecko coraz
        starszych ojców.
        Wierz mi, te lata porozciągały się w kolorowych tygodnikach i
        serialach telewizyjnych, a w życiu nadal zapieprzają po swojemu.
        Kiedy moje dziecko ruszy na podbój świata, Jego ojciec będzie
        emerytem, być może świetnie się trzymającym, o otwartym umyśle i
        wciąż aktywnym zawodowo, ale mimo wszystko facetem w wieku
        emerytalnym. Oczywiście można uczestniczyć w życiu dziecka inaczej
        niż grając w piłkę i w gry komputerowe, ale o ileż lepiej jest to
        robić RAZEM Z NIM. Późne ojcostwo i późne macierzyństwo to
        oczywiście rzeczy możliwe i piękne, tak jak rodzina rekonstruowana-
        smile. Ale można mieć pietra w obu wypadkach i warto podejmować decyzję
        ze świadomością ograniczeń i konsekwencji, które poniesie również
        dziecko.
        • kopina77 Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 16:33
          Braktalentu rozumiem Twoje racje i mojego męża który podobnie jak piszesz
          również odpowiedzialnie podszedł do swojego ojcostwa.Czy będę w stanie fizycznie
          wychować swoje dziecko.W życiu tak jednak jest że nie masz gwarancji czy
          zostawisz dziecko w wieku 32 lat jak mama moich pasierbów czy w wieku 80 lat
          doczekawszy wnuków i prawnuków.
          Ojciec mojego równolatka(30 lat) ma 86 lat i szczerze mówiąc chłopak nie czuje
          się w żaden sposób pokrzywdzony.Tata to tata.Ile facetów po 20-sce tak chętnie
          kopie piłkę z synem???????
          Partner autorki postu ma już dzieci i ona musi z nich zrezygnować, bo będzie za
          stara aby je wychować?????
          • braktalentu Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 17:20
            Ja wale nie uważam, że autorka wątku powinna zrezygnować z
            macierzyństwa. Myślę tylko, że zanim zrezygnuje z macierzyństwa z
            TYM WŁAŚNIE facetem, który pod innymi względami Jej odpowiada, to
            warto wziąć pod uwagę, że nie koniecznie kieruje Nim egoizm,
            wygodnictwo i brak uczuć wobec kobiety, która z Nim sypia i prowadzi
            Mu gospodarstwo - jak sugerowały poprzedniczki. Warto dowiedzieć się
            dokładnie, co stoi za tą decyzją i dopiero wtedy można podejmować
            radykalne działania.. Nie prosić, nie awanturować się, tylko
            racjonalnie rozważyć Jego zastrzeżenia i kontrargumetnować. Zobacz
            jak ładnie poszło Ci z przykładem piłki. Inne lęki też może da się
            rozwiać i dzięki temu mieć dziecko właśnie z TYM panem.
      • 13monique_n Matie :) 17.12.08, 21:50
        matie.skowron napisała:

        >i wiedzialam ze z macierzynstwa nie zrezygnuje nawet dla
        > ksiecia z bajki. Tez postawilam sprawe jasno od poczatku. I chyba,
        > wtedy jeszcze NM, wyczul, ze to jest u mnie kwestia czarno-biala i
        > bezdyskusyjna. Ta jedna, bo jako typowa waga tak bardzo daze do >tej cholernej
        horoskopowej harmonii, ze czasem z krzywda dla siebie.
        smile))) Wyrośniesz z tego troszkę wink, zobaczysz.


        > (moj ma w miare odchowana 11 latke, w ktora wpatrywal sie zreszta
        > jak w obrazek...choc ostatnio w mlodego tez jakby, ale to temat na
        > inny radosniejszy wateksmile
        Matie... big_grin
      • konstancja16 Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 23:22
        MATIE,
        dawaj zaraz te radosniejsze szczegoly!!!
        mnie tu kciki juz zdretwialy od trzymania wink)
        • liz-beauty Ja tez poprosze 18.12.08, 08:41
          te radosniejsze nowiny, Matie!
          • zabelina Re: Ja tez poprosze 18.12.08, 08:59
            ...napisz te radosne wieści koniecznie, niech pozytywnym wątkiem
            tego forum nie będzie wątek Coccolonysad
    • kai_30 Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 20:41
      Ja odeszłam po trzech latach związku, a dokładniej - odchodziłam kilka razy,
      zanim mi się w końcu udało. Z tym, że u nas nie tylko o chęć posiadania dziecka
      szło, a i o inne kwestie.

      I nie żałuję, choć odchodząc myślałam, że nie mam już szans na nowy związek i
      macierzyństwo (bo to jednak czasu wymaga, a zegar biologiczny tyka) - jestem w
      20. tygodniu ciąży z nowym partnerem, który cieszy się jak głupi smile

      Zastanów się, czy ważniejsze jest dla Ciebie urodzenie dziecka, czy bycie z tym
      właśnie mężczyzną.
    • 13monique_n Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 21:46
      Moim zdaniem warto porozmawiać, poznać jego powody, ale jesli nie przyjmie
      Twoich argumentów - to odejdź. macierzyństwo to coś, czego Ci nikt i nijak nie
      wynagrodzi. Zwłaszcza, że Ty czujesz potrzebę urodzenia dziecka, a nie jest to
      jakies zewnętrznie narzucone "wypada". szkoda Twojego życia.
      Trzymam kciuki big_grin
    • luna67 Re: on nie chce miec juz dzieci! 17.12.08, 23:04
      Ma-coszko,

      pamietaj jedno, jezeli nie doczekasz sie potomstwa z tym partnerem, bo nie jest
      jeszcze gotowy, bo Exia, bo jego dzieci, bo to, bo tamto i sramto, a zostaniesz
      z nim, to pozniej bedziesz mala jeszcze wiekszy problem, ale ze soba.

      Twoja historia przypomina troche moja.

      Jak poznalam mojego meza, to odrazu mu powiedzialam o moim pragnieniu, on na to
      jak na lato, tzn. tez chce, ale nalezalo by wszystko poukladac (logiczne i
      rozsadne).

      No dobrze, zaczelismy wszystko ukladac, sortowac, dopasowywac...., zajelo nam to
      rok czasu.... a ja po roku ciezkiej pracy i ogledzinach naszego dziela
      podszeptywalam moje pragnienie..... niestety jego obietnice spoczely na laurach
      zwalajac na zmeczenie po tych zrobionych naszych porzadkach w jego i moim zyciu.....

      Majac 36 lat zaczelam leczenie, ale jakby jednostronne (tak jak ty), zawsze
      popychalam mojego meza do badan, ktory nie robil tego z entuzjazmem, zawsze
      jakies ALE, zawsze jakies obawy, wiec opadly mi rece, a dalej nie bylam w stanie
      sama walczyc.

      Cos ze mnie ulecialo, ale w glowie pozostala tesknota, zrzerajaca mnie od srodka.

      Pozegnalam sie z moim marzeniem, wzielismy w miedzyczasie slub, i nagle moj maz
      sie obudzil, zrobil w klinice w tym miesiacu termin (nie masz pojecia jak mnie
      to zabolalo), ale teraz to ja jestm bez sily, bo wiem, ze jest juz za pozno, bo
      mam juz swoje upragnione malenstwo (no zastepstwo); moja kochana malenka
      wnusiewink))))))), ale zal pozostanie do konca zyciasad((((

      Lubie moje pasierbiatka, ale jakis klin wstawilam miedzy nami od tego
      czasu.........

      Kocham mojego meza, ale nie spelnione marzenie pozostawilo nie gojace sie rany.

      Roznica miedzy nami jest taka, ze ja mam juz dzieci, i nie zastanawialabym sie
      na twoim miejscu ani chwili.




      • ma-coszka Re: on nie chce miec juz dzieci! 18.12.08, 03:24
        Dzieki Wam za zainteresowanie i cieple slowa. Tak trudno jest
        odejsc... Lecze sie dalej, przyjmuje tabletki i czekam na ten cud. I
        wierze, ze sie uda! On co prawda, nie postawil jasno sprawy, ze nie
        i koniec, tylko ciagle ma mieszane uczucia. Gdy dowiedzial sie o
        lekarzu, wystraszyl sie, a moze byl zly, ze sypiam z nim tylko
        dlatego, bo pragne dziecka, a akurat to sa TE dni. Unikal mnie
        wtedy, choc wczesniej tego nie robil. w tym miesiacu jest inaczej.
        co prawda nie rozmawiamy na ten temat, ale nie unika kontaktow wiec
        moze tym razem sie uda. taki prezent na swieta... wydaje mi sie , ze
        on boi sie podejmowac takich waznych decyzji, boi sie bo najpierw
        umarla mu zona i zostawila z dwojka dzieci(chlopczyk mial 2 latka),
        pozniej odeszla jego dziewczyna w ciazy... probuje go zrozumiec, ale
        boje sie ze zaczne go usprawiedliwiac i zatrace subiektywne
        spojrzenie na problem.
        ciesze sie , ze znalazlam to foru, do tej pory bylam z tym sama, a
        tu tyle macoch! Dzieki jak nie wiem co!
        • chalsia Re: on nie chce miec juz dzieci! 18.12.08, 10:06
          > umarla mu zona i zostawila z dwojka dzieci(chlopczyk mial 2
          latka),
          > pozniej odeszla jego dziewczyna w ciazy...

          STOP !
          Nie zapaliła Ci się w głowie czerwona lampka?
          CO takiego się stało/działo międy nimi, że kobieta z nim w ciąży !!
          zdecydowała się odejść ?
          I co on dalej z tym zrobil? Jest ojcem dla tego dziecka? Utrzymuje
          z nim kontakty? Płaci alimenty?
          Będąc na Twoim miejscu wstrzymałaby,m się z działaniami
          prokreacyjnymi przynajmniej do momentu wyjasnienia powyższych
          kwestii. Choćby po to, żebyś nie stała się jego kolejną kobietą,
          która się z nim w ciązy rozstaje.
    • marusia1 Re: on nie chce miec juz dzieci! 18.12.08, 18:41
      Był już kiedyś podobny wątek. O ile nie mylę się - Jej się udało. smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=69989890&a=69989890
      Mężczyźni, którzy mają już dzieci z poprzednich związków,nie chcą mieć
      kolejnych, bo to odpowiedzialność (wychowanie, utrzymanie=alimenty, itd.),
      problemy przy/po rozwodzie, itd. Tylko, że jak już zechcą mieć drugą pełną
      rodzinę (z dziećmi) może okazać się, że jest za późno. Stres, zmęczenie, blokada
      psychiczna nie wpływają dobrze na plemniczki. Jak twierdzi mój ginekolog -
      najgorzej jest z tymi dzeciatymi. Nagle okazuje się, że są "puści" - ku ich
      zdziwieniu. I co ma wtedy zrobić kobieta ze swoim instynktem tak mocno rozwiniętym?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka