Dodaj do ulubionych

OT Biedne dzieci

10.03.10, 16:20
Tak mnie dziś refleksja naszła;)
Pamiętacie grę w piłkę na podwórkach pod domem? Teraz już się za
bardzo nie da, bo wszystkie podwórka zastawione samochodami.
A boiska między blokami? Też już nie ma, bo albo wybudowano tam
parkingi, albo wstawiono dodatkowy blok.
Place zabaw na nowych osiedlach? Zapomnijcie.

Czasami mi się ten postęp i pogoń za pieniądzem naprawdę nie podoba.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: OT Biedne dzieci 10.03.10, 16:52
      simon921 napisał:

      > Tak mnie dziś refleksja naszła;)
      > Pamiętacie grę w piłkę na podwórkach pod domem?

      Tak. Pamietam. ZAWSZE ryzykowalismy tym, ze nasi rodzice zaplaca mandat bo gra w
      pilke byla zakazana :-(
      • plawski Re: OT Biedne dzieci 10.03.10, 17:35
        ta... moja matka raz za szybę płaciła...
    • franek-b Re: OT Biedne dzieci 10.03.10, 18:25
      Osiedla może i tak, ale 150 m od mojego domu jest szkoła i boisko szkolne - tartan, 2 boiska do kosza i jedno do nożnej:-) Nie ma sensu więc ganiać pomiędzy autami.

      Inna sprawa, że teraz dzieciaki to na dwór w obstawie rodzica chodzą... Nie do pomyślenia jest by 7-mio latek sam latał, a za moich czasów to była norma.
      • edek40 Re: OT Biedne dzieci 10.03.10, 19:12
        > Inna sprawa, że teraz dzieciaki to na dwór w obstawie rodzica chodzą...

        A dzieciaki chodza teraz na spacery inaczej niz za pomoca kamery internetowej?
      • typson Re: OT Biedne dzieci 10.03.10, 19:29
        > Inna sprawa, że teraz dzieciaki to na dwór w obstawie rodzica chodzą... Nie do
        > pomyślenia jest by 7-mio latek sam latał, a za moich czasów to była norma.

        oj boli mnie to bardzo... Pamiętam, ze sam spędzałem mase czasu grając czy
        bawiąc się. I nie było komórek i jakoś wszyscy umieli się ułożyć
        • franek-b Re: OT Biedne dzieci 10.03.10, 19:34

          > oj boli mnie to bardzo... Pamiętam, ze sam spędzałem mase czasu grając czy
          > bawiąc się. I nie było komórek i jakoś wszyscy umieli się ułożyć

          To musisz szukać pozytywów:-) Pomyśl, że jak wyjdziesz z młodym do pisakownicy a tam będzie równiez mama tego Jaśka z 3 piętra, no wiesz ta z duż...ą inteligencją i tak z godzinkę razem spędzicie :-P
        • bassooner Re: OT Biedne dzieci 11.03.10, 09:58
          typson napisał: Pamiętam, ze sam spędzałem mase czasu grając czy
          > bawiąc się. I nie było komórek i jakoś wszyscy umieli się ułożyć

          ______________________________________________________________________

          to fakt, teraz wszyscy są w stały kontakcie ale weź no się umów z kilkoma
          osobami na raz na browara... ;-(((

          mi akuratnie jakoś się to udaje ale znam ze słyszenia.
    • tomek854 Re: OT Biedne dzieci 10.03.10, 18:31
      Wiem co masz na myśli. Też mnie taka refleksja niedawno naszła:

      Ostatnio miałem dostawę do małego osiedlowego sklepiku w ślepej uliczce w
      jakiejś wiosce zagubionej w Szkocji.

      Jak sobie jeździłem windą to podeszła do mnie córka (jakieś 8-10 lat może) pani
      sklepikarki i pyta jak to się robi że jeździ. Mówię, że tu są takie przyciski i
      że może sobie ponaciskać. No to powoziła mnie w górę i w dół i się pyta, czy
      może sama sobie pojeździć. Spojrzenie na mamę, mama kiwa głową, ok. Wskakuje na
      windę i sobie jeździ. Potem została na górze a potem chciała zejść to ją wziąłem
      na ręce i podałem mamie.

      Dzieciak był szczęśliwy jak niewiadomo co.

      A tymczasem:
      - pozwoliłem nieprzeszkolonej osobie obsługiwać specjalistyczne urządzenie
      - pozwoliłem nieubezpieczonej osobie jechać na windzie
      - pozwoliłem osobie niebędącej pracownikiem firmy na wejście do cięzarówki
      - no i, last but not least, dotknąłem obcego dziecka, a przecież nie posiadam
      certyfikatu o niebyciu pedofilem. Jakby mnie tak chciała ta mama podać do sądu
      to pewnie bym się nie wykpił.

      Ten świat się trochę porąbany zrobił.
      • edek40 Re: OT Biedne dzieci 10.03.10, 19:11
        > Ten świat się trochę porąbany zrobił.

        Nie wiem czy to plotka czy prawdziutka prawda, ale obilo mi sie o uszy, ze
        polskie (i nie tylko) rodziny wprawiaja wloskie w oslupienie. Tula bowiem swoje
        dzieci. Publicznie!

        Ja mam dwie corki i synka. Znaczy sie corki kapie mama, a synka tata. A jak mama
        w pracy, jak teraz, bo zdarza jej sie pracowac po poludniu, to dzieci ida brudne
        spac? A co, jak nie ma taty, a trzeba synkowi pieluche zmienic?

        Dramat ;) W Polsce chyba jeszcze nie zwariowali, a i Ty, jak czytam, jeszcze
        nie. Do pierwszego oskarzenia..... :)
      • truskava Re: OT Biedne dzieci 11.03.10, 00:57
        tomek854 napisał:

        (...)
        > A tymczasem:
        > - pozwoliłem nieprzeszkolonej osobie obsługiwać specjalistyczne
        > urządzenie
        > - pozwoliłem nieubezpieczonej osobie jechać na windzie
        > - pozwoliłem osobie niebędącej pracownikiem firmy na wejście do
        > cięzarówki
        (...)


        Mój nieżyjący już dziadek dawno temu kierownikował w jakimś spichrzu, magazynie
        zbożowym czy jak sie to tam zwało...
        Miałem wtedy ze 7-8 lat, były wakacje i kilometrowe kolejki traktorów, Starów i
        Jelczy z przyczepami pełnymi zboża do wyładowania w tymże magazynie. Siedziałem
        tam często do pierwszej czy drugiej w nocy i obsługiwałem wywrotnicę - czyli +/-
        takie coś: sietom.republika.pl/TLO_pliki/wywrotnica3.jpg
        A jak mi sie znudziło to skakałem po tych wszystkich przyczepach i pobierałem
        próbki do zabadania w laboratorium. I nikt nie zginał, i nikomu żadna krzywda
        się nie stała. Ech kurwa to były czasy. No ale wtedy nie było tych ISO 9001,
        ślimak to nie była ryba i jeden chuj jaką krzywiznę miał banan bo i tak ich nie
        było.
        A od drugiej klasy podstawówki (czyli mając 8 lat) codziennie dojeżdżałem do
        szkoły z Ursynowa na Stegny (W-wa). Daleko to nie jest, ale w tym wieku troche
        inaczej takie odległości są postrzegane. Co więcej, często też jeździłem na tor
        "Stegny" (na łyżwach polatać) - od 18.00 do 20.00 i potem abarot autobusem do domu.
        A puśćcie dziś wieczorem takiego 8-10-latka do autobusu po Warszawie (i pewnie
        innym większym mieście tak samo)...
      • tomek854 Jak te dzieci dzisiaj szybko dorastają... 04.04.10, 01:19
        Dziś byłem w tym samym sklepie. I była ta sama dziewczynka. Zapytała mojego
        pomocnika czy może sobie pojeździć na windzie. Ale tym razem była z babcią i
        babcia powiedziała, że nie może, więc mój pomocnik jej odmówił.

        Dziewczynka zbyła babcię po czym za chwilę przyszła do nas i powiedziała
        konspiracyjnym szeptem że jak jej damy pojeździć, to nam da pięć funtów z czego
        funta teraz a resztę jak dostanie kieszonkowe ;-)
    • winnix Re: OT Biedne dzieci 11.03.10, 10:20
      Ja mam tak, że mieszkam na osiedlu, na którym szczytem weny firmy budującej było postawienie piaskownicy. Poza tym są bloki i parkingi. Mieszkam na parterze i mam balkon od "bezpiecznej" strony bloku, czyli bezparkingowej i z dwoma trawnikami i ścieżką prowadzącą do owej piaskownicy. No i stado dzieciaków regularnie przesiaduje mi pod balkonem, grają w piłkę, wrzeszczą, gonią się itd. Ale nie mam serca im zwracać uwagi, bo do jasnej cholery, gdzie oni się mają wybiegać??? Czasem jak przeginają już naprawdę to im powiem, żeby nieco ciszej byli, albo jak mi pizgnęli piłką w balkon, to ostrzegłam, że wybite okno źle się skończy. Przeprosili i się uspokoili.

      I z nostalgią wspominam moje podwórko z dzieciństwa. Mieliśmy boisko i wioskę indiańską i huśtawki i górkę na sanki w zimie i mnóstwo miejsca. A teraz te biedne dzieciaki są przeganiane z jednego miejsca w drugie, a powinno się wspierać to, że nadal są dzieci, które chcą piłkę pokopać, zamiast w gierki napierdzielać...
    • tomek854 Re: OT Biedne dzieci 14.03.10, 15:03
      A tak a propos postępu:

      www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,6665619,Pogon_za_serem_2009.html
      Impreza sięga swoją historią średniowiecza, niektórzy twierdzą że dalej.

      W tym roku odwołali, bo organizatorzy nie byli w stanie spełnić wymogów
      postawionych przez inspektorów BHP.

      Zaraz pewnie się civic obruszy że znowu szkaluję jego profesję, no ale do
      cholery jasnej, skoro są wariaci którym to sprawia frajdę i od zawsze tak było...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka