Dodaj do ulubionych

Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale...

23.03.10, 10:58
...>TO< to chyba przesada. Bardzo spodobalo mi sie to zdanie:

"Są jednak szkoły, jak ZSO nr 1 w Sosnowcu, które nie zgadzają się, aby rekolekcje dezorganizowały ich pracę. W tym roku dyrekcja zadecydowała po raz pierwszy, że zajęcia odbędą się według normalnego planu z przerwą jedynie na wizytę w kościele. - Sami księża katecheci zaproponowali nam to w związku z małą frekwencją na rekolekcjach w ubiegłych latach. Na początku trochę się obawialiśmy, co powiedzą na to władze kościelne, ale uznaliśmy, że przecież można pogodzić i Kościół, i naukę."

I pomyslec, ze ja jeszcze pamietam, jak niektorzy moi koledzy byli zwalniani z lekcji, aby cwiczyc na boisku maszerowanie w pochodzie pierwszomajowym...
Obserwuj wątek
    • kaqkaba Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 11:30
      Ja tam od zawsze byłem za lekcjami religi w salkach katechetycznych
      a nie w szkołach. A jak juz w szkołach to bez płacy dla księży.
      "Oddajcie Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie"
      Rozdział wiara a wiedza i wiara a państwo powinien być jak
      najbatrdziej ścisły.
      • emes-nju Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 11:52
        kaqkaba napisał:

        > Rozdział wiara a wiedza i wiara a państwo powinien być jak
        > najbatrdziej ścisły.

        Tym bardziej, ze sa w Polsce regiony gdzie katolikow jest mniej niz np.
        prawoslawnych.
        • kaqkaba Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 12:23
          > Tym bardziej, ze sa w Polsce regiony gdzie katolikow jest mniej
          niz np.
          > prawoslawnych.

          Dla mnie właśnie bez znaczenia jest czy to ma być katolicyzm,
          prawosławie, protestantyzm, judaizm, islam, buddyzm (wiem nie do
          końca wiara ale...). Zasada pozostaje. Nie chcę krzyży w szkołach
          (mimo, że jestem katolikiem) ale nie chcę również gwiazd dawida i
          symboli allaha ani posążków buddy.
          Każdy oczywiście symbole religijne może nosić na sobie. To wolny
          kraj i istnieje wolność wyznania.
          • emes-nju Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 12:31
            kaqkaba napisał:

            > Zasada pozostaje. Nie chcę krzyży w szkołach (mimo, że jestem
            > katolikiem)

            Paranoja doszla do tego stopnia, ze na taka, jak powyzsza wypowiedz moze
            zdecydowac sie tylko kto, kto potem dopisze, ze jest katolikiem. Bo kto taki jak
            ja (niewierzacy, szanujacy "uczucia religijne"), ma juz zbyt gleboko wbudowana
            autocenzure...
          • lexus400 Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 12:37
            kaqkaba napisał:

            Nie chcę krzyży w szkołach
            > (mimo, że jestem katolikiem) ale nie chcę również gwiazd dawida i
            > symboli allaha ani posążków buddy.
            > Każdy oczywiście symbole religijne może nosić na sobie. To wolny
            > kraj i istnieje wolność wyznania.

            No i to jest sedno sprawy, jestem za. To znaczy, że jestem za brakiem symboli
            religijnych (wszelakich) w miejscach publicznych. Kurwicy dostaję jak w mojej
            uliczce co jakiś czas ludziska urządzają sobie jakieś ołtarze, przy jakimś
            płocie, w którym jest jakaś figurka betonowa i nawet przejechać się nie da bo
            jakaś pierdolona procesja idzie.
            • dr.verte Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 26.03.10, 16:45
              lexus400 napisał:

              > przy jakimś płocie, w którym jest jakaś figurka betonowa i nawet
              > przejechać się nie da bo jakaś pierdolona procesja idzie.


              ale to tylko raz do roku , nie wiem kiedy to idzie ale zegar
              biologiczny mi mówi że już jakoś niedługo
    • wujaszek_joe Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 12:39
      ale fajnie że władze kościelne się zgodziły!
      • emes-nju Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 12:52
        wujaszek_joe napisał:

        > ale fajnie że władze kościelne się zgodziły!

        Bo wladze koscielne, kilkanascie lat po zaprowadzenie religii do szkol "bocznymi
        drzwiami", chyba wreszcie zorientowaly sie, ze liczba chetnych do nauki religii
        w szkole spada (chyba nigdy nie osiagnela rezultatow z czasow "chodzenia" na
        religie do salek katechetycznych), a jakosc nauczania, wobec tego, ze czesto
        ucza tego katecheci z lapanki i wobec pewniej "przymusowosci" uczeszczania na te
        zajecia (na religie chodza tez dzici niewierzacych, bo "co ludzie powiedza")
        jest zenujaca.

        A najpiekniejsze jest to, ze bylbym za wprowadzeniem zajec z religioznawstwa, bo
        uwazam, ze choc szczatkowa (ale prawidlowa!) wiedza nt. roznych religii jest
        lepsza niz panujace stereotypy.
        • wujaszek_joe Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 13:23
          musisz mieć zaliczoną religię bo nie dopuszczą cię do bierzmowania.
          Musisz mieć bierzmowanie bo nie dostaniesz dopuszczony do ślubu, a babcia tego
          nie przeżyje.
          Musisz mieć nauki przedślubne gdzie dowiesz się jak korzystać z kalendarzyka
          małżeńskiego, dzięki czemu pociupciasz sobie bez grzechu.
          I jak te wszystkie przeszkody ominiemy to czeka nas życie wieczne.

          Dosyć to dla mnie niepojęte, ale przecież nie nam maluczkim oceniać.
          Myślę że już niedługo tego. Następne pokolenie pokaże czarnym właściwe miejsce.
          • edek40 Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 13:59
            Eeee. Nie. Gdy nasz lokalny klecha (naprawde fajny gosc) dowiedzial sie, ze w
            koncu dalem sie namowic na slub, a ponadto ochrzczenie naszych, zyjacych w
            grzechu, pociech, tak sie ucieszyl, ze nie bylo zadnych nauk i takich tam. Ja,
            antychryst, zona pobozna "po polsku" (wierzy, ale nie uczeszcza:)) w koncu
            przestana bowiem siac zgorszenie we wsi ;) To sie fachowo nazywa "metoda kozy" :)
          • tomek854 Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 14:01
            wujaszek_joe napisał:

            > musisz mieć zaliczoną religię bo nie dopuszczą cię do bierzmowania.

            i tak dalej.

            A gówno tam ;-)

            1. Po pierwsze nie da się nie zaliczyć religii jeżeli się na nią chodzi. Wiem
            dobrze, bo w technikum próbowaliśmy wywołać na lekcji Szatana i zniszczyć
            katechetę przez objawienie za pomocą szesnastego klucza henochiańskiego i
            dostaliśmy czwórki za zainteresowania innymi religiami :D

            2. Po drugie nawet jak ktoś kompletnie olewa, to i tak do bieżmowania zostanie
            dopuszczony. Ja otwarcie mówiłem że idę do bieżmowania tylko po to, żeby się
            mama odczepiła, bo powiedziała, że póki nie mam bieżmowania nie jestem "dorosły
            duchowo" i nie mogę sam decydować czy chce chodzić do kościoła czy nie. Ksiądz
            wiedział doskonale, że po bieżmowaniu moja noga tam więcej nie postaje i co? I
            nic. Może naiwnie myślał, że mnie Duch Święty przekabaci albo coś ale jakoś nie
            wyszło.
            3. Po trzecie nawet jak ktoś na religię nie chodzi w ogóle (jak kumple mojego
            brata, rzecz miała się jeszcze za czasów salek katechetycznych) to i tak może
            być bieżmowany. Ksiądz powiedział "nie będziecie bieżmowani, bo nie chodziliście
            na religię". Mój brat z kumplami powiedzieli "to nie, łaski bez" i sobie poszli.
            Mój brat miał do domu w drugą stronę niż reszta, którą ksiądz dogonił i uprosił
            żeby jednak poszli do bieżmowania (!).
            4. Po czwarte, jak wspomniałem, mój brat bieżmowania nie ma, a ślub kościelny
            ma. Jakoś nikt nie pytał. Na pranie mózgu dla narzeczonych też nie chodzili.
            Przecież jakby klecha odmówił ślubu to by nie dostał koperty, nie?
            • wujaszek_joe Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 19:40
              niech ci będzie.
              Za wikipedią: Nazwa "bierzmowanie" powstała od staropolskiego słowa "bierzmo", co oznaczało belkę podtrzymującą drewniany pułap domu, strop. Bierzmowanie jest to zatem podtrzymywanie, umacnianie wiary.
              :)
              • tomek854 Re: Nie chce obrazac niczyich uczuc, ale... 23.03.10, 19:44
                Słusznie.
                • wujaszek_joe z Joemonster 24.03.10, 09:15
                  nie wiem czy to prawdziwe ale dla mnie ekstra
                  www.joemonster.org/art/13728/David_Thorne_i_lewitujacy_krolik
                  • crannmer Re: z Joemonster 24.03.10, 09:30
                    Aczkolwiek w podanym przypadku to IMHO pan David Thorne wyszedl na pieniacza,
                    trola i chama. A katecheta zachowal kulture i poziom.
                  • kowalesik Re: z Joemonster 24.03.10, 12:03
                    A ja zgodzę się z Cranmerem. Wyjątkowo debilne. W dodatku brak
                    umiejętności udzielenia prostej odpowiedzi. Żenada.
                    • fastaxe77 Re: z Joemonster 26.03.10, 01:44
                      A mi się spodobało.
                      Może dlatego, żem żenujący pieniacz, debil i cham? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka