cracovian
02.06.11, 23:03
Kobieta zawsze sie stawiala kiedy mowilem, ze jezdzi agresywnie i za blisko zderzaka i ze hamuje ostro w ostatniej chwili no sie stalo... Dzisiaj sie nadziala na bydlasty hak holowniczy w pikapie. Podobno gosc sie zatrzymal dosc gwaltownie, no i nie wyhamowala. Facet mowil, ze to jego siodmy raz z tym hakiem, cos w tym jest, ale zeby wjezdzac mu w dupe to przeciez nie prosil.
Rodzina cale szczescie ok, Sienna z ogromna dziura i rozszarpanym plastikiem, maska sie nie zamyka, ale chlodnica nie cieknie, wiec nie jest az tak chyba zle. Szkoda k. zupelnie niepotrzebnie, wyjda z tego tysiace, bo jeszcze mandat dostala, ale gdybym nie ostrzegal... Moze bedzie nauczka choc to Jej od 20 lat pierwszy :-)
Od okolo dwoch tygodni zawsze jak dzwonila to przeczuwalem, ze z wypadku. I nawet nie musiala dzisiaj wiele mowic poza skrzyzowaniem gdzie mialem Ja spotkac. Ciekawe.