krakus.mp
01.11.11, 20:26
motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/bardzo-ostre-przepisy-na-drogach-slowacji-zmowa-przeciwko,1715428
Mnie się one podobają. Uważam, iż w Polsce powinny być takie same. Surowe kary, z dożywotnim zakazem prowadzenia samochodu za jazdę po pijaku jak również za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Uważam też, iż nie powinno być karnych punktów za przekroczenie szybkości a jedynie bardzo surowe kary pieniężne, powiedzmy że zaczynające się od 3 stów wzwyż ( przekroczenie o 10 km równe kolejnej stówie).
Za wyprzedzanie przed przejściem, przejazd na czerwonym przez skrzyżowanie, nie zatrzymanie na "stopie" czy wymuszenie pierwszeństwa przejazdu, powinno być karane najsurowiej. Nawet od 1000 w górę. Skoro na Słowacji potrafią jechać w terenie zabudowanym zgodnie z ograniczeniem ( 50 km/h) i nikt się nie wyhyla (chyba że Polak) to o czymś to świadczy. Byłem w ubiegłym tygodniu dwa razy na Słowacji ( w Bańskiej Stiavnicy) i widziałem, jak Policja konsekwentnie kontroluje i egzekwuje przepisy. Kumpel, jadący drugim autem przykozaczył na 60 tce i przekroczył ją o 7 km. Zapłacił 150 euro.
Jestem za takimi przepisami. Mam dosyć słuchania o tragicznych weekendach, o pijakach za kółkiem i o młodocianych piratach w stiningowanych szrotownikach.