Dodaj do ulubionych

O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani....

13.02.12, 10:02
Zauważyłem ostatnio jakąś pseudo modę na doklejanie oświetlenia opartego na diodach led mającego w zamyśle użytkowników pojazdu zastąpić światła drogowe. Wtf ?? w niegłupich furach to widzę, nawet w taksówkach latających po stolicy (całkiem wypaśne W211, bmw serii 5, insignia etc) Kuźwa, zabijcie nie pojmę - mają halogeny, ładnie wyglądają, a naklejają na zderzaki takie świecące naklejki - wyglada to jak wiejski tuning rodem z rumunii, dalekiej rosji...
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 13.02.12, 10:18
      To sa swiatla dzienne. Wychodza one naprzeciw tezom, ze w dzien:

      1. swiatla mijania zabijaja male foczki

      2. swiatla mijania podnosza spalanie (co ma wplyw na zabijanie malych foczek)

      3. swiatla mijania powoduja, ze niewidoczni staja sie piesi i rowerzysci
    • polokokt Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 13.02.12, 12:15
      Akurat Insignia i o ile jest to nowe BMW 5 to chyba mają LEDy w standardzie. I wtedy wygląda to całkiem OK, bo jest wkomponowane w całość.
      Taksówkarze instalują dodatkowe LEDy do starych aut, bo ponoć oszczędność na spalaniu jest znaczna. Nie wiem, nie mierzyłem, wiec się nie wypowiadam.
      Niestety większość LEDów do jazdy w dzień, instalowana w starszych autach pozostawia wiele do życzenia. Na prawdę niezbyt często zdarza się aby było to zrobione ze smakiem. Właściwie mi pasuje tylko jedna opcja, gdy ktoś wymienia np halogeny na światła LED do jazdy dzienej, i te światła mają identyczny kształt i idelanie pasują w miejsce halogenów (widziałem taką instalację w Toyocie Corolli zwykłej oraz w wersji Verso). Doklejanie tych pasków itd również do mnie nie przemawia. Ale... każdy robi co lubi :) grunt aby nie stwarzał zagrożenia dla innych.
      pozdrawiam
    • lexus400 Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 13.02.12, 12:16
      Masz rację, mnie też śmieszą wszechobecne ledy w każdym gównie.
      • krakus.mp Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 13.02.12, 20:45
        exus400 napisał:

        > Masz rację, mnie też śmieszą wszechobecne ledy w każdym gównie.

        Wychodzi na to,że jeżdżę gównem bo mam markowe światła LED w swoim Passacie. :)
        • derwisz911 Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 14.02.12, 12:40
          To akurat nie wynika z tego, ze LEDy, tylko z tego ze Passat.

          Sorry, Krakus! Bez urazy! Znasz mnie i moja milosc do ludowoza ;) Nie moglem sie powstrzymac.
          • krakus.mp Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 14.02.12, 13:03
            derwisz911 napisał:

            > To akurat nie wynika z tego, ze LEDy, tylko z tego ze Passat.
            >
            > Sorry, Krakus! Bez urazy! Znasz mnie i moja milosc do ludowoza ;) Nie moglem si
            > e powstrzymac.
            >
            Wiesz Derwisz że się nie gniewam. Powiem więcej. Sam uważam VW za gówniany koncern, żerujący na dawnej sławie z której obecnie pozostało tylko logo. VW obecnie częsciej się psują niż Fiaty czy Ople. A Passat b6 to mało udany model.Poczytaj forum Passata a dowiesz się dlaczego.
            A Twoja złaśliwość to odwet za nazwanie przeze mnie Twojego Porsche szrotownikiem.:)))
            Pamiętasz to?
            • lexus400 Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 14.02.12, 15:29
              krakus.mp napisał:

              ........ Powiem więcej. Sam uważam VW za gówniany konc
              > ern,

              .......a jednak wiesz czym czym jeździsz:D
            • derwisz911 Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 14.02.12, 15:43
              > Pamiętasz to?
              Jak przez mgle. I tekst i auto. W koncu to tez teraz ludowoz, wiec sie takimi nie woze ;)
        • lexus400 Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 14.02.12, 15:24
          krakus.mp napisał:

          > exus400 napisał:
          >
          > > Masz rację, mnie też śmieszą wszechobecne ledy w każdym gównie.
          >
          > Wychodzi na to,że jeżdżę gównem bo mam markowe światła LED w swoim Passacie. :)

          No wiesz krakus - Passat to nie jest EB110:))) aaaaa i jest jeszcze stare polskie przysłowie "uderz w stół......." :)))) no ale to były żarty a tak poważnie, pisząc "gówno" miałem na myśli wszelkie Golfy II, Audi 80, Cinquecenta, Pandy i wszelkiego rodzaju inne wynalazki w których diodowe światła pasują jak łysemu grzebień.
    • starypryka Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 13.02.12, 19:51
      A czy samochód to dzieło sztuki?
      Jeśli ktoś zamiast 55Wx2 + 5wx6 woli 8x1W to o co biega?
      Osobną kwestią jest sens kupowania zestawu Hella'i czy też Phillips'a za ponad 200zł. kiedy to się zwróci.

    • pizza987 Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 13.02.12, 21:03
      Ja się zastanawiłem nad montażem czegoś takiego u siebie ale z zupełnie innego powodu-w moim samochodzie żarówki H7 lubią padac w miarę często i koszt nie jest straszny to dosyć upierdliwą kwestią jest ich wymiana i to sklania mnie do rozważenia tematu. Kolejnym krokiem jest przymiarka lamp do samochodu, jezeli wyjdzie nieźle to chyba założę, jeżeli będzie woniało festynem to odpuszczę.
      • strongwaz Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 13.02.12, 23:01
        Hm,
        Ja patrzę na to inaczej:
        - oszczędności paliwa są pomijalnie małe ( czytaj żadne)
        - być może są różne "naklejki" ledowe ale miażdżąca większość z tych co widziałem pasuje jak nietoperz do świni.
        - w moim sprzęcie wymienić żarówkę ( 3,50zł /szt. w praktyce raz na 2 lata) mogę nawet po ciemku ( tak łatwy jest dostęp, ale rozumiem że nie każdy tak ma....
        Reasumując nigdy się na to nie zdecyduję.
        • pizza987 Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 13.02.12, 23:43
          strongwaz napisał:

          > Hm,
          > Ja patrzę na to inaczej:
          > - oszczędności paliwa są pomijalnie małe ( czytaj żadne)
          > - być może są różne "naklejki" ledowe ale miażdżąca większość z tych co widział
          > em pasuje jak nietoperz do świni.
          > - w moim sprzęcie wymienić żarówkę ( 3,50zł /szt. w praktyce raz na 2 lata) mog
          > ę nawet po ciemku ( tak łatwy jest dostęp, ale rozumiem że nie każdy tak ma....
          > Reasumując nigdy się na to nie zdecyduję.

          O oszczędności paliwa nawet się nie zająknąłem i nie zamierzam, jedyną kwestią jest właśnie sprawa wymiany żarówek (i też nie wzgląd ekonomiczny a tylko i wyłącznie niewygoda wymiany). No i nie raz na 2 lata a tak przynajmniej 1-2 na pół roku. Dodając do tego automatycznie włączane światła mijania (czujnik zmierzchu) mógłbym mieć temat z głowy. Poza tym ewentualnie biorę pod uwagę montaż okrągłych zamiast halogenów, chociaz wolałbym się ich nie pozbywać.

          Kwestia estetyki też ma duże znaczenie, jak wspomniałem zależnie od wyniku przymiarki będą ;)
          • qqbek Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 13.02.12, 23:55
            pizza987 napisał:

            > O oszczędności paliwa nawet się nie zająknąłem i nie zamierzam, jedyną kwestią
            > jest właśnie sprawa wymiany żarówek (i też nie wzgląd ekonomiczny a tylko i wył
            > ącznie niewygoda wymiany).
            H7 to chyba najszybciej przepalające się żarówki.
            Dodatkowo połączone z autem marki Ford lub Peugeot (niektórzy donoszą też na Śkody i VW) to już klapa.
            Co do wymiany - podobno najtragiczniej wygląda w nowych, małych Fiatach Doblo (trzeba wyjąć zbiorniczek wyrównawczy płynu chłodniczego, żeby wymienić jedną z żarówek!)... ale nawet w poczciwym Golfie IV TDI bez dyplomu specjalizacji ginekolog-położnik będzie trudno z ręczną wymianą.

            > Poza tym ewentualnie biorę pod uwagę montaż okrą
            > głych zamiast halogenów, chociaz wolałbym się ich nie pozbywać.

            Tylko halogeny też się mogą kiedyś przydać (inna sprawa, że bardzo rzadko)
            • pizza987 Re: O co kaman z tymi ledami - ani to ładne ani.. 14.02.12, 10:52
              H7 w połączeniu z Renault także szybko się przepalają ;) I o ile w Sceniku II wymiana prawej nie jest problemowa-trzeba znaleźć odpowiednią pozycję, zdemontować wlew płynu do spryskiwacza (wyjąć lejek) i dojście jest dobre, ale dlatego ze prawą ręką. Przy lewej męczy mnie akumulator i obudowa przekaźników no i praca lewą ręką... Szczęśliwie miałem okazję przy ostatnich mrozach wymienić ją w garażu, na zewnątrz wolałbym nie próbować....
              • qqbek H7... kontra H4 i H1 14.02.12, 11:08
                Co do H7 to w ogóle bubel jakiś a nie żarówka.
                Ostatnie auta:
                BMW E36- H1... mam ten samochód od 6 lat, wymieniłem raptem 3 żarówki.
                Astra F - H4... został mi "zapas"... samochód miałem przez dwa lata (skasowany w wypadku), zapas jeździł ze mną (lub lepszym pół) przez cały ten okres... nie przydał się.
                Astra G - H7... samochód z nami raptem od 1,5 roku... wymieniono już dwie H7. Sąsiad (Golf IV- też H7) twierdzi, że on wymienia dwa razy do roku, więc i tak mam szczęście, że dwie na 18 miesięcy tylko.
                • emes-nju Re: H7... kontra H4 i H1 14.02.12, 16:57
                  qqbek napisał:

                  > Co do H7 to w ogóle bubel jakiś a nie żarówka.

                  Jej zadaniem jest swiecic jasniej od H4. Jasniejsze swiatlo wymaga wyzszej temperatury zarnika, a to przeklada sie na trwalasc.

                  Taka wersje "oficjalna" kiedys czytalem
                  • bassooner Re: H7... kontra H4 i H1 15.02.12, 00:35
                    to temu mi moje H7 tak często padają? wiedziałem kur.. że coś jest nie teges!
        • qqbek Wypisz, wymaluj moja opinia :) 13.02.12, 23:49
          strongwaz napisał:

          > Hm,
          > Ja patrzę na to inaczej:
          > - oszczędności paliwa są pomijalnie małe ( czytaj żadne)
          Niektórym nie wytłumaczysz, że oszczędzając sobie ostrego hamowania przed każdymi światłami zaoszczędzą więcej, niż przez instalację "dziennych". Najczęściej jednak na starych autach montuje toto młodzież, która lubuje się w sprintach aż do świateł (sprint spod świateł, z dynamicznym rozpędzeniem się do prędkości docelowej traktuję w kategoriach sportu nieszkodliwego, upłynniającego ruch i umożliwiającego większej liczbie kierowców przejechanie na tej samej zmianie świateł).

          > - być może są różne "naklejki" ledowe ale miażdżąca większość z tych co widział
          > em pasuje jak nietoperz do świni.

          Fakt- o ile zintegrowane "dzienne" w nowych autach jakoś jeszcze wyglądają, to LED-y na audi 80, czy Golfie II wyglądają jak siodło z ostrogami na dorodnym wieprzu.

          > - w moim sprzęcie wymienić żarówkę ( 3,50zł /szt. w praktyce raz na 2 lata) mog
          > ę nawet po ciemku ( tak łatwy jest dostęp, ale rozumiem że nie każdy tak ma....
          BMW - to samo - H1 kosztują około 4 - 4,50 sztuka.
          Opel - trochę drożej, bo przyzwoitej H7 nie kupię poniżej 10zł sztuka.
          W obydwu autach żarówkę da się wymienić po ciemku i w deszczu.

          > Reasumując nigdy się na to nie zdecyduję.
          Ja też.
          • tomek854 Re: Wypisz, wymaluj moja opinia :) 13.02.12, 23:57
            Dla mnie takie światła diodkowe to też jedynie w przypadku gdyby wymiana żarowek była upierdliwa.

            Za to co do jazdy na światłach w dzień - w nissanie miałem taki stary brytyjski system, tzw dim-dip lights. Żarówki zamiast równolegle podłączone były szeregowo i swieciły na pół gwizdka.
            • edek40 Re: Wypisz, wymaluj moja opinia :) 14.02.12, 12:30
              > Dla mnie takie światła diodkowe to też jedynie w przypadku gdyby wymiana żarowe
              > k była upierdliwa.

              Dla mnie takie swiatelka diodowe... Maja miec homologacje.

              > Za to co do jazdy na światłach w dzień - w nissanie miałem taki stary brytyjski
              > system, tzw dim-dip lights. Żarówki zamiast równolegle podłączone były szerego
              > wo i swieciły na pół gwizdka.

              Ja mam rownie stary amerykanski system w chevrolecie, w mazdzie zas mialem gniazdo do montazu rownie starego japonskiego systemu, ktory wtedy wystepowal w opcji :) Podobnie stary system wystepowal w samochodach audi i vw :)
          • derwisz911 Re: Wypisz, wymaluj moja opinia :) 14.02.12, 12:45
            >(sprint spod świateł, z dynamicznym rozpędzeniem się do prędkości d
            > ocelowej traktuję w kategoriach sportu nieszkodliwego, upłynniającego ruch i um
            > ożliwiającego większej liczbie kierowców przejechanie na tej samej zmianie świa
            > teł).

            +1. Rzadko w PL spotykana cnota. Najgorsze, ze tylko gdy jade sam to moge dac slowny upust frustracji z powodu tych mniej cnotliwych.

            > LED-y na audi 80, czy Golfie II wyglądają jak siodło z ostrogami na dorodnym wi
            > eprzu.
            Do tego plastikowymi :)

            Pozdrawiam :)
            • qqbek Re: Wypisz, wymaluj moja opinia :) 14.02.12, 12:59
              derwisz911 napisał:

              > Najgorsze, ze tylko gdy jade sam to moge dac s
              > lowny upust frustracji z powodu tych mniej cnotliwych.

              Żona się już przyzwyczaiła.
              Jak z dzieckiem jadę (lub co gorsza z teściową), to po prostu ładniejszych słów używam (w stylu: "Harrison Ford, franca jedna się znalazł, poszukiwacz zaginionej dwójki..." teściowa się ostatnio uśmiała nieźle po tym tekście [sama ma też prawo jazdy, ale jeździ bardzo rzadko])


              > Pozdrawiam :)
              >

              Również pozdrawiam.
              • derwisz911 Re: Wypisz, wymaluj moja opinia :) 14.02.12, 14:29
                > Jak z dzieckiem jadę (lub co gorsza z teściową), to po prostu ładniejszych słów
                > używam (w stylu: "Harrison Ford, franca jedna się znalazł, poszukiwacz zaginio
                > nej dwójki..." teściowa się ostatnio uśmiała nieźle po tym tekście [sama ma też
                > prawo jazdy, ale jeździ bardzo rzadko])


                Musze wyprobowac :) Dzieki za pomysl!
                • krakus.mp Dlaczego LEDy? 15.02.12, 10:25
                  Założyłem Ledy dlatego, bo;
                  -miałem taki kaprys i za dużo forsy w kieszeni :)))
                  - podoba mi się ich wygląd (długie,wąskie odbłyśniki) i jasność świecenia co przekłada się na lepszą widoczność auta w słoneczne dni,
                  -nie muszę pamiętać o załączaniu świateł w dzień (włączają się samoczynnie po zapłonie),
                  -pobierają mniej prądu
                  -są długowieczne ( diody powinny wytrzymać kilka tys. godzin )

                  A poza tym są tak podpięta do instalacji, że po wyłączeniu zapłonu świecą się jeszcze przez minutę, oświetlając mi teren przed autem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka