Dodaj do ulubionych

Zardzewiałe mózgi!

21.06.04, 23:11
Odrobina wody i już paraliż systemu nerwowego!
Zardzewiały mózgi sporej grupie kierowców więc nie potrafią już nic robić poza
żałosnym patrzeniem na innych podwijając ogon!

Co przeszkadza przed wejściem do samochodu zetrzeć krople ze wszystkich szyb i
lusterek zewnętrznych - choćby zdjętym piórkiem wycieraczki?
W otwarciu szyby od razu po wejściu do samochodu, włączeniu dmuchawy i
ogrzewania tylnej szyby?
W wymianie piórek wycieraczek przynajmniej raz w roku, w dolewaniu płynu do
spryskiwacza zanim się wyczerpie?
W otwieraniu co kilka minut bocznych szyb do końca by strącić uciażliwe krople?

Jedno przeszkadza - nieużywany mózg, który przy małej dawce wilgoci po prostu
rdzewieje i się wyłącza!

Bo jaka inna przyczyna może sprawić, że tłum superkierowców zamienia się w
stado baranów z nosami przyklejonymi do zaparowanych szyb, sparaliżowanych
strachem i niepewnością uniemożliwiajacymi normalne wykonywanie manewrów
zmiany pasa i skrętu?

Dziś jechałem w potwornych korkach po ładnie wyprofilowanych jezdniach Trasy
Toruńskiej - bez zalegającej wody i kolein.

Po prostu spadło trochę deszczu...

Nic to - upokorzeni odreagują na słonecznych trasach wakacyjnych.
Muszą przecież zetrzeć poczucie wstydu i bezradności z tych deszczowych ulic.

I wysuszyć mózgi...

Mejson
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: Zardzewiałe mózgi! 21.06.04, 23:29
      No, a na mnie kiedys jak na wariata patrzyli jak po deszczu scieralem sciagaczka (taka jak na stacjach benzynowych) krople deszczu. Juz poza lepsza widocznoscia przy okazji sobie mylem szyby :)

      Co do dmuchawy, to nie wymagaj zbyt wiele. 80% kierowcow nigdy nie czytalo instrukcji obslugi wlasnego samochodu i nie maja pojecia co i jak ustawic, zeby zapewnic szybkie odparowanie szyby. A juz wlaczenie w letni deszczowy dzien ogrzewania uznaja za objaw anormalnosci :)
      • mejson.e5 Statystycznie ;-) 22.06.04, 00:09
        Skąd ta dokładna statystyka, SH? ;-)

        Instrukcje czytają ci, którzy je dostali z samochodem - nowym albo zadbanym
        przez poprzednika.
        W statystycznym (?!) starym samochodzie przechodzącym po raz n-ty w następne
        ręce trudno nawet o dwa kluczyki nie mówiąc o komplecie dokumentcji czy
        instrukcji obsługi.

        Ja lubię czytać - zawsze to przedłużenie przyjemności nabycia nowego/innego
        samochodu...

        Pozdrawiam,

        Mejson
    • typson Re: Zardzewiałe mózgi! 22.06.04, 00:07
      W takiej Lagunie 2 jest przycisk, w skrocie oznaczajacy osuszanie szyb i
      lusterek. Jak sie go wcisnie, to grzeja sie szyby, lusterka, wlacza sie wichura
      i klima. I para znika. To samo da sie zrobic w kazdym innym samochodzie, moze
      zamiast klimy uruchomic grzanie, na jedno wyjdzie. Ale jak widac, jesli trzeba
      wcisnac kilka guzikow na raz dajacych ten samo efekt staje sie to juz
      skomplikowane. To troche jak z gra wstepna. Tez trzeba ponaciskac rozne guziki
      by osiagnac zamierzone efekty. A niektorym sie wydaje, ze wysterczy sie
      przykleic nos do szyby
      • mejson.e5 Gra wstępna ;-) 22.06.04, 00:12
        typson napisał:

        "jesli trzeba wcisnac kilka guzikow na raz dajacych ten samo efekt staje sie to
        juz skomplikowane. To troche jak z gra wstepna. Tez trzeba ponaciskac rozne
        guziki by osiagnac zamierzone efekty."

        Spróbuj "osiągnać zamierzone efekty" bez przejścia przez procedurę rozpinania
        zamka biustonosza...

        Mejson
    • betty Re: Zardzewiałe mózgi! 22.06.04, 00:29
      Cos tak rdzawo sie na forum motoryzacyjnym zrobilo. To chyba nie jest dobry
      znak, bo moze sie przerzucic na karoserie ;-P
      Slowo daje, ze pozbywam sie kropelek. Wrecz nienawidze ich!
    • estcarp Re: Zardzewiałe mózgi! 22.06.04, 08:45
      Z tymi zaparwanymi szybami i kroplami na szybie analogicznie jest w zimie. Jak
      widzę zamarznięty samochód z wychuchaną przednią szybą na pozimie oczu
      kierowcy, to mnie krew zalewa. Wpakuje się taki człowiekowi w samochód, a potem
      się tłumaczy, że nie widział. Dzisiaj rano na parkingu wszystkie samochody były
      tak zroszone z wierzchu, że ze środka widoczność =0. Byłem jedynym, który
      przetarł szyby od zewnątrz (od wewnątrz oczywiście nawiew na szyby).
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka