Dodaj do ulubionych

Podchorążowie rezerwy!

24.09.13, 13:18
czy jest/są takowi na sali? bo ja dostałem wezwanie na ćwiczenia - pierwsze dwa tygodnie grudnia jakoś. a pytanie takie - jeśli są to czy się migamy, czy też może przyjdzie nam wspólnie spędzić 2 tyg. w boju. ja sam nie wiem czy jechać, czy nie? zwolnienie sprawę załatwia nie do końca, bo do pracy i tak nie będę mógł jeździć. może potraktuję to jako kolejną przygodę... ;-)))
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: Podchorążowie rezerwy! 24.09.13, 13:37
      No to daj teraz odetchnąć wątrobie. W grudniu bedzie ci potrzebna :) Ku chwale ojczyzny!
    • dwiesciepompka Re: Podchorążowie rezerwy! 24.09.13, 20:02
      Chyba jestem "przeznaczony do służby w żandarmerii wojskowej w czasie wojny" czy jakoś ten deseń. Niedługo odwiedzę rodzinne strony to zobacze czy coś na mnie czeka w skrzynce.
      • yamasz Re: Podchorążowie rezerwy! 24.09.13, 20:55
        Żeton! ;) A tak na poważnie to chyba jakaś służba pomocnicza w ŻW, albo coś takiego, bo nic innego mi nie przychodzi do głowy, co mógłby cywil robić w Żandarmerii.
        • bassooner Re: Podchorążowie rezerwy! 24.09.13, 23:10
          jak to cywil? przecież jak cię wcielą to jużeś nie cywil, a prawie że trep...
        • tomek854 Re: Podchorążowie rezerwy! 10.12.13, 18:01
          Kierować ruchem, jak Marusia :)
    • emes-nju Generałom dają spokój. 25.09.13, 10:45
      Moja służba wojskowa skończyła się po 5 tygodniach, kiedy to się na mnie poznali i wypierd... z honorami do domu :D
      • bassooner Re: Generałom dają spokój. 25.09.13, 12:25
        mnie jak wcielili to miałem 30 lat... mieliśmy spotkanie z prawnikiem wojskowym, wstaję i mówię "pchor x... mam pytanie panie pułkowniku... urodziłem się w 1968 roku ( a był rok 1998), czy ja nie jestem aby za stary?
        - No tak, pana nie powinno tutaj być... - ale wyjebać to mnie nie wyjebali i odsłużyłem te swoje całe pół roku zostając tzw. pradziadem fali... ;-)))
        • sven_b Re: Generałom dają spokój. 25.09.13, 13:06
          No, to teraz wejdziesz jak Tony Soprano :)
          • bassooner Re: Generałom dają spokój. 25.09.13, 14:06
            już wtedy byłem starszy od podporuczników i poruczników, a prawie rówieśnikiem z kapitanami!
    • tomek854 Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 00:41
      O, a ja to pewnie jestem poszukiwany... :)

      Bo u mnie to było tak, że oni ciągle gubili te zaświadczenia o tym, że studiuję i kazali sobie przynosić nowe. Co semestr tego wymagali, co semestr to gubili i ja dwa albo trzy razy bywałem w dziekanacie za każdym razem. Za którymś razem się wkurzyłem, polazłem tam i powiedziałem, że mam w dupie, i że i ja, i pani z dziekanatu mamy lepsze rzeczy do roboty niż wystawiać im papierki tylko po to, żeby oni gubili. Pani coś furczała, powiedziałem, żeby sobie zadzwoniła do dziekanatu (nie, to nie jest broń niedozwolona umowami międzynarodowymi, bo nasz dziekanat był bardzo fajny!), pani Gosia opierdzieliła panią z WKU, na to przyszedł jakiś wąsaty oficer, zapytał się o co chodzi, po krótkim tłumaczeniu wziął słuchawkę, pogadał z dziekanatem i powiedział "ok, to ja to załatwię, może pan iść".

      Poszedłem. Wezwania o zaniesienie kwitów nie przychodziły, to do końca studiów i trochę potem żadnych kwitów nie zanosiłem.

      Aż wyprowadziłem się do Szkocji i przy okazji pobytu jak przykładny obywatel chciałem się wymeldować. Pani w dziale meldunkowym powiedziała, że muszę mieć kwit z WKU. Poszedłem do WKU, tam mnie odesłano do jakiegoś innego wąsacza, który coś kręcił nosem i powiedział, że "wiecie, rozumiecie, ale wy macie nieuregulowany, może Was będziemy potrzebowac, tego tamtego, ja wam tego kwita nie mogę dać". Starał się przy tym być taki wręcz bratający się i rozumiejący moją niewygodę, ale wiecie, on nie może, trudno. Ja przyjąłem ten sam styl, westchnąłem ciężko i powiedziałem "no to trudno, będę musiał wrócić do Szkocji bez wymeldowania się. I będzie jak w piosence "chodzi żandarmeria koło mego domu, długo nie pochodzi, bo ja tu nie mieszkam". Pan się na to bardzo uniósł i powiedział, że jak to, że on mi nie daje przecież zgody i jakąś ustawą sypnął. Ja mu za to powiedziałem, że mu się chyba coś pomyliło, bo komuna się skończyła a i chłopem pańszczyźnianym nie jestem, bom szlachcic, choć ubogi, i że wyjadę sobie czy mu się to podoba czy nie. Pan się bardzo zaczerwienił i zaczął coś głośno bełkotać, ja się odwróciłem na pięcie i poszedłem, on się wychylił z gabinetu i coś tam za mną krzyczał, nawet się bałem, że wartownika wezwie żeby mnie zatrzymał, ale nie wezwał. Wyszedłem i więcej się z WKU nie kontaktowałem.

      Za to oni ze mną próbowali nie raz, wysyłali listy do mnie do domu, ale dużo nie powysyłali, bo ja tam nie mieszkam :)

      Jak mój kuzyn chodził ze swoimi kwitami do WKU to też zawsze się próbowali dowiedzieć jak mnie złapać... Ale w sumie jak mnie nie potrafią złapać od tylu lat choć samolotami latam i jestem kontrolowany na granicy to ich po prostu mam w dupie.
      • truskava Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 01:18
        tomek854 napisał:

        > Bo u mnie to było tak, że oni ciągle gubili te zaświadczenia o tym, że studiuję
        > i kazali sobie przynosić nowe. Co semestr tego wymagali, co semestr to gubili

        Może nie gubili a tylko sprawdzali, czy nadal studiujesz?
        Tyle, że to też trochę głupie, bo zdaje się uczelnia miała obowiązek powiadomić wku o skreśleniu delikwenta z listy studentów.
        • tomek854 Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 11:40
          > Może nie gubili a tylko sprawdzali, czy nadal studiujesz?

          No właśnie nie. Na początku każdego semestru kazali sobie przynosić, ja im przynosiłem, oni sobie znowu kazali przynosić, ja mówiłem, że już przyniosłem, a oni mi wmawiali, że wcale nie ;)

          > Tyle, że to też trochę głupie, bo zdaje się uczelnia miała obowiązek powiadomić
          > wku o skreśleniu delikwenta z listy studentów.

          To najwyraźniej też zgubili, bo się połapali długo po tym, jak skończyłem studiować :)
      • pizza987 Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 08:23
        Mnie za to MON bardzo kochał i też co semestr za czasów studiów przysyłał pisemka. Jednak kiedy zaczęły przychodzić zwykłymi listami stwierdziłem że one do mnie nie docierają... Poleconymi jakoś jednak nie chcieli mi nic wysyłać. Po czym 10 lat temu zmieniałem miejsce zameldowania, jak należy wypełniłem odpowiedni druczek podając swój nowy adres w sąsiedniej dzielnicy (ja nie z tych co takie rzeczy przed MON trzymam w tajemnicy) w urzędzie dzielnicy, miła pani podpięła go do pękatego pliku i na tym się skończyło. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przestała przychodzić jakakolwiek korespondencja z WKU. Znakiem tego dołączyłem do całkiem sporej grupy tych co spadli za szufladę/szafkę*.

        *niepotrzebne skreślić
      • qqbek Ja mam uregulowany... 26.09.13, 10:14
        ...szeregowy mocą Rozporządzenia Ministra (po studiach, moim rocznikom taki "luksus" proponowali).
        Raz (na początku wieku) dostałem wezwanie na szkolenie... ale wpierw byłem chory (kursy językowe prowadziłem na zlecenie/dzieło, nie chciało mi się potem odrabiać w weekendy/wakacje), potem oni terminu nie mieli, potem wezwali, ale im się zmieniły plany, bo właśnie moją lokalną Brygadę Zmechanizowaną restrukturyzowali.
        No i pojechałem do Anglii (2006), pewnego pięknego poranka siedzę przy kawie w robocie a tu dzwoni do mnie rodzicielka (czego nie czyniła zazwyczaj, bo to ja meldowałem się telefonicznie, raz-dwa w tygodniu, bo w takiej Anglii panie, ludzie mniej zarabiają niż w bogatej Polsce, skutkiem czego rozmowy międzynarodowe też są tam sporo tańsze niż u nas), twierdząc że dzielnicowy był i się o mnie pytał. Człowiek w mgnieniu oka przypomina sobie wszystkie studenckie wygłupy sprzed lat, zaczyna myśleć, czy może mandatu gdzieś nie dostał (ale to było przed rozpowszechnieniem się plagi fotoradarów, więc mało prawdopodobne)... i nic. A dzielnicowy zajrzał "tak tylko, bo WKU kazała, bo znów na ćwiczenia chcieli wziąć, ale jak w Anglii, to przekaże, że chwilowo nieosiągalny". Nawet się miałem do WKU, po powrocie, zgłosić... ale jakoś zawsze był powód, żeby akurat dziś tego nie zrobić... no i 5 lat minęło od powrotu a od nich nic... widać też "spadłem za szafkę".
    • dr.verte Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 01:54
      no ja mam krzywa przegrode nosowa czy jakos tak , dlatego sie nie kwalikuje do sluzby ,
      ale tylko na czas pokoju , jak bedzie wojna to zakladam bagnet i tych wszystkich zydow...
      • wujaszek_joe Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 08:39
        ja zdobyłem kategorię D-L i dopiero jak będzie wojna to pójdę coś pomóc czy doradzić.
        • sven_b Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 10:55
          Raz miałem styczność z wojskiem, będąc na przysiędze kolegi. Wyjazd o tyle pożyteczny, że nauka, jaką stamtąd wyniosłem to stanąć na rzęsach a do armii nie trafić.
        • bassooner Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 11:13
          wujaszek_joe napisał:

          > ja zdobyłem kategorię D-L i dopiero jak będzie wojna to pójdę coś pomóc czy doradzić.
          _____________________________________________________________________________________

          "pomóc czy doradzić"... ;-)))

          albo do V Pułku Rozproszonego albo do orkiestry podwodnej... ;-)))
          • pizza987 Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 12:39
            bassooner napisał:


            > albo do V Pułku Rozproszonego albo do orkiestry podwodnej... ;-)))

            No w twoim przypadku to raczej to drugie. Szczególnie że doświadczenie w dmuchaniu masz i nawet zdaje się nuty czytać umiesz. Tylko jak oni Ci frak zapewnią.... i z jakimi dystynkcjami... że o kolorze nie wspomnę.... :P
        • tomek854 Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 13:01
          Ja w okolicach komisji wojskowej chodziłem na rehabilitację wad postawy. Mój ortopeda mi wystawił list i mówi "nie masz się co bać, nie ma bata, żeby Ci dali A z Twoim kręgosłupem". :) Oczywiscie dali, a listu nikt nie chciał czytać. Z tego co mówili inni dlatego, że go dałem luzem, a powinien być w kopercie. I nie powinien być tam sam :)

          No i więc mam A, doradzać i pomagać mogę nawet w czasie pokoju :)
          • bassooner Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 13:24
            żona pracuje z dorosłymi niepełnosprawnymi - porażenie mózgowe, zespół downa itd... jeszcze w czasach poboru notorycznie wzywali Arka, który ma właśnie zespół downa... rozumiem raz, ale każdego roku??? rozumiem, że wychodzili z założenia, że albo symuluje albo że może wyzdrowieć?!! szok... ;-(((
            • tiges_wiz Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 19:18
              ja się tak 3 lata bujałem. Złamana łękotka, zerwane więzadło (przez sport do kalectwa). Kontuzja do dziś się ciągnie. b12, b12, b12, przeniesiony do rezerwy -> szeregowy z jakąś tam specjalizacją samochodową.

              i idę znowu na komisję. jedna kartka do ortopedy. młodzież się stresuje i mają grube tomiszcza, gdzie i tak A dostali ;) W każdym razie ortopeda mnie zobaczył i mówi: znowu? no to ja znowu. Coś tam pomruczał i mówi, że widzimy się ostatni raz i napisał mi epistołę na kartce.

              Idę do głównego trepa, daje kartkę a ten zbladł...
              Se myślę WTF?
              O trep: ale to nie miało nic wspólnego ze służbą wojskowa?
              Ja znowu: WTF? Chwilę pomyślałem, patrzę na kartkę a tam: szeregowy :> A no tak. 3 tygodnie temu mnie przenieśli do rezerwy.
              Po solennym zapewnieniu, że to nie miało nic wspólnego ze służbą dostałem D.
              Budząc oczywiście zazdrość reszty osób na komisji :P

              ps. chyba był wolał pójść do armii, a mieć zdrowe kolana. W gipsie i na rehabilitacji spędziłem właśnie rok czasu.
              • dr.verte Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 21:26
                a jaki to sport doprowadzil cie do takiej kondycji?
                • tiges_wiz Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 22:09
                  koszykówka, taekwondo i piłka nożna.
                  ale głownie koszykówka przez 4-5 godzin dziennie.
                  169 wzrostu, 63 kg wagi, 85 cm wyskok dosiężny, 350 kg w martwym ciągu :P
      • tomek854 Re: Podchorążowie rezerwy! 26.09.13, 11:41
        wojna to zakladam bagnet i tych wszystkic
        > h zydow...

        Myślisz, że zaatakuje nas Izrael?
        • bassooner to już pojutrze! 28.11.13, 18:08
          byłem w tesco. kupiłem pół litra, litra łiskacza, dwie paczki kabanosów i wielki baniak wody na kaczora z rana. mogę jechać!


          dzwoniłem tam dzisiaj. pytałem co i jak i jak to będzie wyglądać? a więc. przyjazd. umundurowanie itd i ok 15 wyjazd na tydzień do drawska pomorskiego na poligon. spanie pod namiotami...
          a ja kurwa se kupiłem kartę do bezprzewodowego neta, spakowałem już laptopa i strój do siaty, bo wyczytałem, że tamtejsze trepy mają wcale niezłą drużynę siatkarską ;-(
          a chciałem jeszcze wziąć włoską kawiarkę!
          • rapid130 Jakbyś gdzieś wtopił... 28.11.13, 21:25
            ...to pisz SOS, odbijemy cię! :DDDD

            Jak będziesz mieć kryzys, to myśl, że w końcu wrócisz do swojej pięknej Lancii ;)))))))))))))))

            (Oj, kruca-bomba, szykuje się mocny temat na berbelę...)
            • bassooner Re: Jakbyś gdzieś wtopił... 29.11.13, 13:54
              kumple z siaty już obiecali, że w razie co mnie odbiją. muszę tylko dać namiary po dżipiesie... ;-)))
          • sven_b Re: to już pojutrze! 29.11.13, 19:57
            > kupiłem pół litra, litra łiskacza, dwie paczki kabanosów i wielki
            > baniak wody na kaczora z rana. mogę jechać!

            Czyli masz tzw. polowy pakiet przetrwania z taktycznym zasobnikiem na wodę.
          • mrzagi01 Re: to już pojutrze! 29.11.13, 20:59
            bassooner napisał:


            > a chciałem jeszcze wziąć włoską kawiarkę!

            Bezwarunkowo! Dobra kawa to podstawa.
            • bassooner Re: to już pojutrze! 29.11.13, 22:08
              taa... kawa to podstawa. przed szóstą ruszam. bez odbioru.
              • rapid130 Szzzzz..... 30.11.13, 13:44
                Ja Wisła, ja Wisła!
                Grab 1, odbiór!
                ....................
                szzzzz..........
                ...................
                No nie odpowiada. :/

                Od niewygód odwykł, jeszcze uszy sobie odmrozi, kontuzji nabawi.... :X
                • sven_b Re: Szzzzz..... 30.11.13, 15:49
                  Nic, tylko z marszu przekierowali ich do Bagram.
                  • mrzagi01 Re: Szzzzz..... 30.11.13, 22:49
                    Jedyne czego możemy być pewni, to co od dzisiaj do odwołania je nasz drogi kolega....


                    Nasz drogi kolega od dzisiaj do odwołania je obrońcom ojczyzny!
                    • wujaszek_joe Re: Szzzzz..... 05.12.13, 22:52
                      może szarika za nim wypuścić?
                      chłopak na tym wojowaniu zniszczy sobie wątrobę..
                      • pizza987 Re: Szzzzz..... 08.12.13, 21:17
                        Mam tylko nadzieję że przy tej pogodzie namiotu mu nie porwało (a i jego przy okazji-ale złego licho nie bierze więc przed gwiazdką się pewnie zamelduje, byle nie z marskością wątroby). Mam tylko nadzieję że profilaktykę przeciwodmrożeniową wdrożyli do działania i po parę luf co zwykle dla kurażu przed atakiem wydają teraz akonto zwalczania odmrożeń poleją...
                        • bassooner melduję się 09.12.13, 17:59
                          że jestem... wieczorem będzie więcej czasu, bo dopiero co do domu wszedłem... dzieciaki, żona i łezka prawie poszła... zjebany jestem na maksa, a powiem tylko że od soboty do czwartku spałem po namiotem na poligonie w lesie, a zabrali nas w końcu do budynku jak drzewa zaczęły się obalać i namioty fruwały w powietrzu... do wieczorka...
                          • pizza987 Re: melduję się 09.12.13, 20:36
                            Te, grajek, a chustę chociaż zdążyłeś zrobić?
                            • bassooner Re: melduję się 09.12.13, 21:00
                              nie było czasu niestety... często wychodziliśmy z namiotów przed piątą a wracaliśmy po dwudziestej... ogólnie ekipa fajna, trunkowa przede wszystkim ale czasami sił nie stało i człowiek walił sie na "wóz" jak kłoda... ;-)
                              http://imageshack.us/a/img404/4034/xhsd.jpg
                              http://imageshack.us/a/img5/1342/u5vy.jpg
                              a tutaj po ewakuacji i przewianiu poligonu z lekka...

                              http://img594.imageshack.us/img594/3462/p8tg.jpg

                              Uploaded with ImageShack.us
                              • franek-b Re: melduję się 10.12.13, 12:30
                                Mnie się wciąż nie chce wierzyć, że można człowieka wyciągnąć z 'łóżka' by pobiegał sobie na poligonie. Pamiętam taki odcinek z Czterdziestolatka, gdzie Stefan jedzie właśnie odsłużyć tak jak Ty - dlatego dla mnie ta opowieść jest jak z filmu.

                                Generalnie respect! Prawdziwy survival miałeś :-)

                                Rozumiem, że jeszcze wracasz na poligon?
                                • bassooner Re: melduję się 10.12.13, 14:36
                                  nie nie wracam... to koniec ćwiczeń i myślę, że na razie mam spokój... ;-)

                                  ale powiem wam coś... wojo to oczywiście chora instytucja będąca obiema nogami w czasach PRL ale gdybym miał jechać jeszcze pod te namioty... to kto wie? powiem tak... sączenie wieczorem łiskacza i dymek camelka w takim otoczeniu to przeżycie jedyne w swoim rodzaju.
                                  pobudki o 4.30, bo takie też były i chodzenie w obuwiu 15 godzin to już całkiem inna sprawa.
                                  rzut prawdziwymi granatami i strzelanko super!
                                  • sven_b Re: melduję się 10.12.13, 20:26
                                    Cześć i czołem. Cieszymy się, że wróciłeś cały i zdrowy.
                                    O pożytek z tych frontowych rekolekcji nawet nie pytam:)
                                    • mrzagi01 Re: melduję się 10.12.13, 22:56
                                      Kurde, tak sobie pomyślałem (oby nie w złą godzinę.... tfu... tfuu... ) że jak bażantów w kamasze biorą i dają handgranatami rzucać, to coś się, kurwa, kroi.... Po mojemu na Ukrainie pichci się niezgorszy pierdolnik. Nasze chuje w ancugach grają swoją gre.... , nam nic nie powiedzą, ale w ostatecznym rachunku, to nie oni będą klatę nadstawiać....
                                    • bassooner Re: melduję się 11.12.13, 00:17
                                      O pożytek z tych frontowych rekolekcji nawet nie pytam:)

                                      uzmysłowiłemsobie jak bardzo kocham żonę i córki i że wszędzie można spotkać fajnych ludzi, którzy pomogą ci w niedoli, nawet jeśli znacie się dwa dni i może nigdy więcej nie spotkacie... ;-)))
                                      • bassooner Re: melduję się 11.12.13, 00:24
                                        a co do pytania mrzagiego... z pięćdziesięciu chyba dwóch powołanych rezerwistów, jedna trzecia to byli byli zawodowi, kilku nawet całkiem świeżych (np. z września) w stopniach raczej wysokich - kilku kapitanów i majorów... a czy się coś święci... może tylko MON owi kasę rzucili na szkolenia?
                                        • simr1979 Re: melduję się 11.12.13, 13:23
                                          bassooner napisał:

                                          > ... może tylko MON owi kasę rzucili na szkolenia?

                                          Pewnie właśnie tak było - niewiele się widać zmieniło od czasów peerelu: w latach 80-ych byłem na 2-tygodniowych ćwiczeniach rezerwy, których głównym celem, jak się wnet okazało, było wystrzelanie starej amunicji do TT-ek. Przez 2 tygodnie prawie cały czas spędzaliśmy na strzelnicy - na magazynek były 1-2 sprawne naboje, reszta niewypały...
                                          • bassooner no i znowu ;-( 23.01.17, 13:24
                                            na dodatek nie naście dni a pełne trzy tygodnie pod namiocikiem w okolicach Drawska mi Antonio funduje - właśnie odebrałem kartę powołania ;-(

                                            będę coś kombinował ale może być aktualnie ciężko, obdzwoniłem kilku trunkowo/brydżowych rezerwistów z poprzednich poligonów i też dostali, więc gdyby się nie udało wymigać, to pewnie kogoś spotkam ze starej gwardii ;-)

                                            a z weselszych rzeczy - zmieniły się przepisy i rozkazy i teraz będą mnie pod namiocik ciągali do 63 roku życia ;-)
                                            • tomek854 Re: no i znowu ;-( 23.01.17, 16:08
                                              A mialy byc wczesniejsze emerytury... :-)
                                            • qqbek Re: no i znowu ;-( 23.01.17, 20:50
                                              No to jest ryzyko, że i mnie na szkółkę zgarną :D
                                              Byłoby śmiesznie... 15 lat po studiach :D

                                              No, ale słyszałem, że MON ma klawego rzecznika, co jak do knajpy za róg limuzyną podjeżdża, to wszystkim stawia a seta za setą z kieszeni prosto na bar mu wypada.

                                              Nic tylko na taką wizytację trafić - "wódka to najlepiej mi smakuje, jak nie ja muszę za nią płacić" - jak mawiał mój kumpel Darek ze studiów, na naszym roku niekwestionowany mistrz wejścia "na krzywy ryj" na każdą imprezę na którą nie miał wejściówki/zaproszenia :D
                                              • tomek854 Re: no i znowu ;-( 23.01.17, 21:08
                                                Wiesz, ale żeby sobie na takie relacje z rzecznikiem zasłużyć to pewnie musisz mu najpierw trochę dupę polizać :)
                                                • qqbek Re: no i znowu ;-( 23.01.17, 22:27
                                                  tomek854 napisał:

                                                  > Wiesz, ale żeby sobie na takie relacje z rzecznikiem zasłużyć to pewnie musisz
                                                  > mu najpierw trochę dupę polizać :)

                                                  Ty myślisz, że rzecznik pracę do domu lubi przynosić.
                                                  Ja sądzę jednak (co przykład z Białegostoku zdaje się potwierdzać), że służbowe włazidupstwo (nomen est omen) musi sobie całkiem już hetero ten biedny młody człowiek odreagować.
                                                  Zbyt lotny nie jest (kto 3-letnie studia na cienkiej prywatnej uczelni [UKSW] 7 lat ciągnie i ich skończyć nie potrafi?), piękny też... liczył, że dziewuchy polecą na kasę. A tu dupa :)

                                                  Teraz ma biedak przechlapane.
                                                  Nie dość, że prasa się śmieje, to "wujek Antek": "Więc zaraz da mi da po pupie po pupie po pupie zbije mnie. Krzycząc - czemu szcze- czemu szczeniaku nie bawisz się". Jak już go wujek Antek według metody z "Przedszkola" Kaczmarskiego zdyscyplinuje, to Bartuś długo na tyłku nie siądzie ;)
                                            • sven_b Re: no i znowu ;-( 25.01.17, 17:45
                                              Nie wiem po co Cię tam targają. W drodze z nart miałem przyjemność przepuszczać wychwalane w mediach amerykańskie pododdziały wsparcia regionu. Ciągnęło tego tyle, że mała głowa. Jakbyśmy byli w stanie wojny. Ja generalnie mam negatywne odczucia na widok jakichkolwiek wojsk, ale niektórzy aż klaskali. Sprzęt jechał wszelaki. Od popierdółek i mobilnych kuchni po jakieś radary i monstrualne armaty samobieżne.
                                              • bassooner Re: no i znowu ;-( 25.01.17, 23:24
                                                to pewnie ci z którymi będę z marcu spożywał ;-)
                                                • qqbek Re: no i znowu ;-( 25.01.17, 23:39
                                                  bassooner napisał:

                                                  > to pewnie ci z którymi będę z marcu spożywał ;-)
                                                  >

                                                  A ten tu tylko o przyjemnościach i zaszczytach.
                                                  Ojczyzna w potrzebie!

                                                  Jako, żem pewien obywatelskiej postawy obywatela podporucznika, to wiem, że godnie będzie nas wszystkich tu reprezentował... przy wszelkim spożyciu, które może mieć miejsce z udziałem wojsk okupacyjnych :P
                                                  • bassooner żegnalski 05.03.17, 22:34
                                                    no i skoro świt jadę na 3 tygodniowy poligonik, i szczerze już mnie to chyba zaczyna wkur.... mam tylko nadzieję że będzie możliwość zjechania na weekendy do domu, mam też pisemko od dyra z teatru, żeby mnie zwolnili 18 i 25 bo dobrze by było jakbym pacnął przedstawienia, bo brak zastępcy... ech... jakoś przeżyję, whisky przelane do jabłkowego Tymbarka, a w Lancii na pace 30 browarów... kurde córy zmartwione a młoda przeżywa rozstanie niemiłosiernie... jebana armia...
                                                  • sven_b Re: żegnalski 05.03.17, 23:20
                                                    Trzymaj się. Zleci szybko.
                                                  • mrzagi10 Re: żegnalski 06.03.17, 23:36
                                                    Jak przyjdzie co do czego.......






                                                    ..... będziesz salutował misiowi, czy nie? :)
                                                  • truskava Re: żegnalski 07.03.17, 07:00
                                                    mrzagi10 napisał:

                                                    > ..... będziesz salutował misiowi, czy nie? :)


                                                    Aby tylko sam minister psia jego mać nie wpadł z wizytą.
                                                    Chociaż może przed poborowymi będzie czuł respekt i dla własnego bezpieczeństwa odpuści...
                                                  • bassooner się melduję w weekend pierwszy! 11.03.17, 20:27
                                                    ogólnie spoko. ekipa z poprzedniego turnusu i to nawet w jednym pokoju, tak że jest gadka i gęby nam się nie zamykają. a co do szczegółów no to uczą nas dowodzić ;-)
                                                    dziś zjechałem do domu, rano jeszcze jakieś zajęcia, a w szczególność "jak zachować się w niewoli bądź jako zakładnik"... tak że raczej smutne rzeczy. później obiadek, pakowanko i zonk! bo nie mogę znaleźć kluczyków. na całe szczęście okazało się, że są w lancii ale niestety zatrzaśnięte (zatrzasnąłem je wczoraj jak uzupełniałem logistykę piwną z zapasów bagażnikowych)... się lekko wkur... ale najpierw zbladłem.
                                                    koniec końców kumpel z pokoju z Koszalina, zaproponował użyczenie swojego A4 kle kle kle, a on pojechał z kimś innym, tak że jak podjechałem pod chałupę, to ściemniłem że to pojazd służbowo - sztabowy... ;-)
                                                    myślę czy nie wziąć dziś do sypialni wojskowych buciorów i munduru ;-)
                                                  • tomek854 Re: się melduję w weekend pierwszy! 11.03.17, 20:45
                                                    bassooner napisał:

                                                    a co do szczegółów no to uczą nas dowod
                                                    > zić ;-)
                                                    (...)
                                                    > zajęcia, a w szczególność "jak zach
                                                    > ować się w niewoli bądź jako zakładnik"...

                                                    Możnaby pomysleć, że wysokiego mniemania o Waszych możliwościach nie mają :)
                                                  • bassooner Re: się melduję w weekend pierwszy! 11.03.17, 21:26
                                                    nie tak do końca, primo że tego też, bo taki zakres szkolenia, secundo że rezerwa to pewnie wszędzie na świecie jest taka sama... słowem: to nie zawodowcy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka