a więc do rzeczy, a propos budowlanki i ogólnie prac przydomowych. jak zapewne wiecie, daleko mi do stolarki, budowlanki, prac ślusarskich i tym podobnych, jednak stety, niestety jest jak jest i żeby budżet domowy się (ledwo) domknął większość prac wykonuje się domowym sumptem.
tutaj się chwaląc mój pomysł na ogrodzenie, bramę i furtkę, które sam wymyśliłem, zaprojektowałem, wymierzyłem i wykonałem (oczywiście poza spawaniem).
najpierw wymierzyłem, zakupiłem i dałem do pospawania metalowe profile 60x30 (ścianka 2mm).
następnie je pomalowałem 2x podkładem pod chlorokauczuk i 2x chlorokauczukiem.
następnie pomiędzy bramę, a furtkę wmurowałem metalowy słupek. wykombinowałem, że wmuruję profil 70x70, a w niego wsunę profil 60x60 i w razie co będzie można słupek wyjąć. niestety podczas kopania okazało się, że pod kostką i podsypką jest w ziemi jakaś betonowa belka. kucie majslem, a kiedy już majsel na długość nie wystarczał, kucie łomem zajęło mi trzy godzinki. za to słupek jest teraz uzbrojony, że hej, bo wchodzi w dziurę w tejże belce i jest w niej zabetonowany ;-)
po wmurowaniu dałem dystans i przymocowałem do skrzydła bramy, żeby broń Bóg słupek się nie przekrzywił,
a po nocy wyciągnąłem delikatnie i zostawiłem na kilka dni, żeby dobrze "sciągnęło"
żeby nie spływała woda po profilu i nie zardzewiało, naspawano mi profil 80x80 na profil 70x70
w tartaku kupiłem deskę tarasową drugiego gatunku (więcej sęków) 400x14,6x2,8 cm, pociąłem ręcznie zwykłą piłką, zaolejowałem i przykręciłem na samogwintujęce blachowkręty.
długo kombinowałem jak samemu, bez spawania przymocować zawiasy do bramy i do murowanych słupków. koniec końców, wywierciłem w kątownikach otwory, kumpel dorobił mi teflonowe tulejki w które wsunąłem zawiasy. zawiasy po prostu przykręciłem do metalowego profilu na cztery śruby.
zawiesiłem bramę i furtkę, a później dokręciłem jeszcze pionowe deski
a później zrobiłem resztę ogrodzenia... wyszło tak: