wiesenblum
20.03.14, 23:48
Od stycznia mam w firmie taki młyn, że nie wiem ja się nazywam, kiedy się urodziłem a w mieszkaniu - jestem przekonany - zagnieździły się istoty, których żaden przyrodnik w swoich klasyfikacjach nie opisał. Łatwiej byłoby się przeprowadzić niż posprzątać.
Wczoraj wieczorem pod prysznicem zastanawiałem się jaki znaleźć powód aby dziś nie pojechać w kolejną delegację. Nie znalazłem nic - uczciwy jestem. Wychodzę rano na parking - samochód "zrobiony". Komuś podobała się nawigacja w module z komputerem pokładowym i radiem. VW Passat 2010. Dopiero policja mnie uświadomiła (po 2 latach) że "panie - pasek z takim wyposażeniem w Polsce to aż dziw że nie wzięli wcześniej" Kurde, nawigacja to jest "WYPOSAŻENIE" ? Najważniejsze, że w delegację nie musiałem jechać ;-)