qqbek
10.05.14, 01:24
...każdemu mężczyźnie po 30-tce zdarzy się przedwczesny...
...paw.
Ja co roku "rzygam tęczą" 1 sierpnia po godzinie 17:00 i mam święcie dość tej martyrologii na grobach nastoletnich powstańców, na trupach 200.000 mieszkańców, na nieudolnie odbudowanych gruzach jednego z najładniejszych wtedy miast Europy.
Czy nie macie przypadkiem, tak jak ja... ochoty na przedwczesnego, przedsierpniowego pawia, związanego z premierą "Powstania Warszawskiego"?
Można mi zarzucić jedno - filmu w dniu premiery nie widziałem (pewnie jednak i tak nań polezę)*. Ale dlaczego tak gloryfikuje się w tym kraju nasze narodowe seppuku? Wszechobecne brandzlowanie się kadrami, metrami taśm, terabajtami przetworzonych danych... bez przytomnej refleksji pt. "przyczyna", "przebieg", "skutki krótkoterminowe/straty", "długoterminowe reperkusje".
* "niezwiązania" z tematem nie można mi jednak zarzucić - co prawda dziadek był wtedy na "przymusowych" ale dwóch spośród jego braci walczyło w Powstaniu. Jeden przeżył i był po kres swych dni jego zdecydowanym krytykiem.