p.a.d.a.l.c.o.w.a 25.08.04, 20:06 pozdrawiam serdecznie z Gdańska, gdzie już od wielu dni choruję. A co mi tam...czy to koniecznie w W-wie chorować trzeba. ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sherlock_holmes Re: hej- hej **** ;)) 25.08.04, 20:56 Hej! To i ja Ciebie i wszystkich forumowiczow pozdrawiam z pseudourlopu :) I tez choruje, ale w Krakowie :( Odpowiedz Link
truskava Re: hej- hej **** ;)) 25.08.04, 21:33 A jak to się robi, żeby być chorym w środku lata ? Zdrówka życzę. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: hej- hej **** ;)) 25.08.04, 21:37 Ja jechalem autem bez klimy 360km, na zewnatrz 35 stopni, wewnatrz ok. 60 stopni (jechalismy centralnie pod slonce) i mnie troche zawialo (wszystkie szyby otwarte) - co ciekawre, z uszami OK, tylko na gardlo mi poszlo. Poza tym, gdy juz dojechalem do domu, dossalem sie do butelki z woda i wypilem na rozgrzane gardlo prawie litr wody o temp. pokojowej :( Niestety, czasem latwiej sie przeziebic w lecie niz w zimie... Odpowiedz Link
typson Re: hej- hej **** ;)) 26.08.04, 01:25 zamiast wody trzeba bylo lyknac wóde o temperaturze dowolnej no i 100 by wystarczylo. A gardlo by sie zdezynfekowalo. Przyznam sie iz onegdaj przez Francje jadac kabrioletem bez dachu tez sie nabawilem jakiegos tematu na gardle ale jakos mi przeszlo. Tyle ze jechalem w zakresie 100 - 180 km/h no i 39 stopni bylo. Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a hej- dla Truskawy- instruktażna letnie choróbsko:) 26.08.04, 13:08 sherlock_holmes napisał: > Ja jechalem autem bez klimy 360km, na zewnatrz 35 stopni, wewnatrz ok. 60 stopn > i (jechalismy centralnie pod slonce) i mnie troche zawialo (wszystkie szyby otw > arte) - co ciekawre, z uszami OK, tylko na gardlo mi poszlo. Poza tym, gdy juz > dojechalem do domu, dossalem sie do butelki z woda i wypilem na rozgrzane gardl > o prawie litr wody o temp. pokojowej :( > Niestety, czasem latwiej sie przeziebic w lecie niz w zimie... > :)) u mnie schemat był podobny..+ popływałam w Bałtyku, nawiasem mówiąc przy totalnej FLAUCIE. Morze było było gładkie jak deska do prasowania, więc jak tu nie popływać w takim basenie ( hmmmm....akwenie ). No i stało się ! Chyba pierwszy raz w długim życiu miałam grypę w lecie. :)) Odpowiedz Link
truskava Re: hej- dla Truskawy- instruktażna letnie chorób 26.08.04, 14:45 Hehe, dzięki za instrukcje, mam nadzieje że nie skorzystam ;-) , chociaż cięzko oprzeć się pokusie popływania w takich warunkach... W sumie kiedyś nabawiłem się zapalenia ucha w lecie (ale to nie grypa). Bezpośrednio po kąpieli (w wannie) gdzieś tam jechałem ze znajomym, a że była to ciepła lipcow noc, to okna żeśmy sobie pootwierali. A następnego dnia ucho boli (te co bylo od strony okna), okazało się, że niedokładnie wysuszone i przewiane było i prawie 3 tygodnie zwolnienia wyszło z tego tytułu... Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: hej- dla Truskawy- instruktażna letnie chorób 30.08.04, 01:07 truskava napisała: > Hehe, dzięki za instrukcje, mam nadzieje że nie skorzystam ;-) , > chociaż cięzko oprzeć się pokusie popływania w takich warunkach... > > W sumie kiedyś nabawiłem się zapalenia ucha w lecie (ale to nie grypa). > Bezpośrednio po kąpieli (w wannie) :))))) no to mnie przelicytowałeś !!! )))) !!!!! Odpowiedz Link
tomek854 Re: hej- dla Truskawy- instruktażna letnie chorób 28.08.04, 22:51 p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała: pierws > zy raz w długim życiu miałam grypę w lecie. :)) Hmmm.... Ja sie dziwie ze jeszcze tego lata ( odpukac!) nei chorowalem :) Odpowiedz Link