Dodaj do ulubionych

NHTSA o jakości samochodów

16.12.04, 13:07
Producenci samochodów stosują coraz nowocześniejsze, ale i mało sprawdzone technologie. Są one także bardziej skomplikowane. Skutek: pojazdy stają się coraz bardziej zawodne, a koszty napraw szybko rosną.

Dane National Highway Traffic Safety Administration (rządowa agencja ds. bezpieczeństwa na drogach) są zatrważające: w USA do końca października 2004 roku skierowano do warsztatów 24,8 mln pojazdów, w których producenci musieli naprawić na własny koszt powstałe z ich winy uszkodzenia. To o 22 procent więcej niż w ubiegłym roku. Dla porównania - w Ameryce Północnej ze wszystkich fabryk wyjedzie w tym roku ok. 15 mln aut.

Analitycy uważają, że przyczyną tego zjawiska jest nie tyle niechlujna produkcja, ile zbyt szybkie wdrażanie nowych rozwiązań technicznych oraz rosnąca złożoność konstrukcji nowoczesnych pojazdów. Tylko w Ameryce Północnej producenci w tym roku wydadzą na naprawy wadliwych samochodów 12,3 mld dolarów. Amerykańska firma doradcza AMR Research szacuje, że to więcej niż łączne zyski producentów na tym rynku!

Pod rządową lupą

Władze USA, chcąc zapewnić konsumentom przestrzeganie ich praw w walce z koncernami samochodowymi, zmusiły producentów aut do zgłaszania do NHTSA nie tylko wszelkich odwołań, ale i biuletynów naprawczych, w których informuje się serwisy o niedomaganiach będących skutkiem błędów konstrukcyjnych. Dwa lata temu ustanowiły ścisłe reguły, określające, kiedy producent musi ogłosić tzw. odwołanie samochodów (czyli skierowanie do napraw z powodu usterek). Ów Transportation Recall Enhanced Accountability Document (TREAD) będzie w pierwszych trzech latach obowiązywania kosztował przemysł 2 mld dolarów. To jednak tylko leczenie objawów.

Więcej techniki

Specjaliści branży uważają, że poprawę jakości może przynieść... najnowsza technologia. Elektronika, która do tej pory sprawia w samochodach najwięcej kłopotów, przejdzie w najbliższych latach ogromne przeobrażenia, ponieważ koncerny uzgodniły standardy nowego oprogramowania oraz mikroprocesorów. Pierwsze modele pojazdów z nową elektroniką zapowiadane są na lata 2008/2009. Nie tylko mają być bardziej niezawodne, ale także przynieść producentom obniżenie kosztów.

Wczesne ostrzeganie

W motoryzacyjnych koncernach przygotowywane są również zmiany organizacyjne. Skomplikowanie produktów zmusza do stosowania coraz sprawniejszych metod znajdywania usterek i ich usuwania. Według badań AMR Research producenci amerykańscy potrzebują średnio 105 dni na naprawę zauważonego w konstrukcji pojazdu błędu. Najgorszym z nich zabiera to nawet dwukrotnie więcej czasu! Wprowadzane są systemy wczesnego ostrzegania o usterkach, które ułatwiają wychwycenie informacji od osób testujących i skrócenie czasu wprowadzania poprawek nawet o połowę.

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/auto_041214/auto_a_2.html

Ciekawe kiedy słowa przejdą w czyny? :(
Obserwuj wątek
    • typson Re: NHTSA o jakości samochodów 16.12.04, 15:14
      > Specjaliści branży uważają, że poprawę jakości może przynieść... najnowsza tech
      > nologia. Elektronika, która do tej pory sprawia w samochodach najwięcej kłopotó
      > w, przejdzie w najbliższych latach ogromne przeobrażenia, ponieważ koncerny uzg
      > odniły standardy nowego oprogramowania oraz mikroprocesorów.

      chociaz to dobre. Bede sobie pisal "skrypty startowe" oraz bardziej zlozone
      "klasy", wykonujace sie po stronie silnika - Engine-Side Programming :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka