sherlock_holmes
21.01.05, 23:14
Jak człowieka korci, to szuka co by tu poprawić (=zepsuć) w samochodzie :)
No i wymysliłem, że zainstaluję sobie ściemniacz lampki wewnętrznej. Jako, że nie lubię iść na łatwiznę, nie kupiłem gotowego w sklepie za 20 kilka zł, tylko poszedłem do sklepu elektronicznego, kupiłem parę oporników, tranzystory, diody i kondensatory i zacząłem lutować (to już w domu) - wg schematu jaki znalazłem na stronie na temat ...Skody Felicii :) Wszystko by było cacy, ale w jednym miejscu był błąd (tzn. lista tranzystorów obejmowała dwa npn, a miał być jeden pnp i jeden npn). Dziś kupiłem właściwy, przelutowałem i ...mam radochę, bo działa :D
W sklepie elektronicznym wprowadziłem w życie też drugi plan - zamiany podświetlenia wskaźników na białe diody. Do tej pory były klasyczne żarówki z zielonymi "kapturkami", tyle że gdy dwie żarówki się spaliły, kapturki były wręcz zgrzane z bańkami i nic się nie dało zrobić. Zarówki świeciły na mdło żółto, a mnie się zamarzyło białe podświetlenie - jak w nowej Corolli (do tego diody są praktycznie wieczne, więc odpada problem z wypalaniem się żarnika i wymianą żarówek). Kupiłem więc diody LED o najwyższej jasności, do tego oporniki (ważne, bo dioda ma ok. 3V i trzeba było z prawa Ohma dobrać oporniki, żeby zmniejszyć napięcie zasilania). Polutowałem, zaizolowałem, wszystko gra. Tyle, że po wsadzeniu do oprawek żarówek, dioda z opornikiem na nóżce wystawała za bardzo i miałem oświetlenie "punktowe" - weszły za głęboko i źródło światła jest za blisko tarcz zegarów. Dodatkowo, okazalo się, że kolor nie jest biały, tylko podobnie paskudny jak w VW :( Ponieważ nie zostawię tego tak, kupiłem dziś razem z tranzystorem diody zielone (też o max. jasności), przlutowałem oporniki tak, żeby mało wystawały i jutro zmieniam :)
Postaram się zrobić parę fotek podczas roboty i efekt końcowy (bo przed "tjuninkiem" zdjęcia mam).