Dodaj do ulubionych

prawko od 25 lat?

09.02.05, 22:35
serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2543174.html
NIe wiek jest prolemem. Moim zdaniem powinno być tak, że przez 1 rok np eni
można jeździć bez opiekuna, potem jeszcze przez jakiś czas nie można wozić
pasażerów... To by było najlepsze.
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: prawko od 25 lat? 10.02.05, 08:10
      Zgadzam się z przedmówcą. Zresztą nie będę pierwszy, jeśli napiszę, że znam 20-
      latków (niewielu jednak...) z którymi czuję się jako pasażer bezpiecznie, ale
      tez 40-latków, którym powinno się natychmiast i dożywotnio odebrać "prawko".
      Może pewnym wyjściem byłyby rzetelne badania psychofizyczne? Tyle, że
      generowałoby to kolejne koszty i byłoby kolejnym obszarem korupcjogennym.
      Każdy kij ma dwa końce...
    • jaki71 Re: prawko od 25 lat? 10.02.05, 10:36
      Z wlasnego doswiadczenia wiem ze pierwsze jazdy z "opiekunem" to byla maniana.
      Stres zeby sie nie zblaznic i takie ta. Tydzien po odebraniu prawka "porwalem"
      srebrnego szerszenia i jazda. Przejazdzilem wtedy ponad 100km po okolicy i sie
      przelamalem. Od tamtej pory nie bylo juz problemu z kim i gdzie jade.
      Opiekun przez rok to najgorsze rozwiazanie z mozliwych.
      • tomek854 Re: prawko od 25 lat? 10.02.05, 15:40
        A ja na początku jeżdziłem tylko z tatą (samemu mi nie dawał), choć bardzo mnie
        ciągnęło do samodzielnego jeżdżenia, więc jak brat zrobił prawko i kupił malucha
        zaraz zacząłem nim jeździć. Jeżdżenie z tatą bardzo sobie chwalę.

        Po za tym miałem w życiu parę jazd z wujkiem rajdowcem jako instruktorem - fakt,
        że stres był, ale dało mi to o wiele więcej niż cały kurs.
        • ulalka Re: prawko od 25 lat? 11.02.05, 22:02
          tomek854 napisał:

          > A ja na początku jeżdziłem tylko z tatą (samemu mi nie dawał), choć bardzo
          mnie
          > ciągnęło do samodzielnego jeżdżenia, więc jak brat zrobił prawko i kupił
          maluch
          > a
          > zaraz zacząłem nim jeździć. Jeżdżenie z tatą bardzo sobie chwalę.

          tez tak mialam i tez sobie chwale:) ja w ogole lubie zawozic ludzi gdziesz i
          nikt sie nie bal :D

          a tak nawiasem.. mam kogos w rodzinie, kto ma tak slaby wzrok ze mnie mija na
          ulicy i gdybym nie powiedziala "dzien dobry" to on by mnie nie dostrzegl... ten
          ktos jezdzi autem... jak rozwiazac problemy zdrowotne?? moze okresowe badania
          nie tylko aut, ale i kierowcow??
    • jaki71 Re: prawko od 25 lat? 10.02.05, 10:40
      A teraz odpowiedz do artykulu.
      Jeszcze nie tak dawno temu amerykanie uwazali i przytaczali naukowe dowody ze
      mozg murzyna nie jest na tyle rozwiniety by pilotowac samolot. A bylo to w 42
      roku zeszlego stulecia. (tak przywyklem do XX wieku ze dalej mi sie wydaje ze w
      nim zyje).
    • typson Re: prawko od 25 lat? 11.02.05, 23:27
      to jakaz porazka. Mam 25 lat i przejechane jakies 250 kkm, dwa mandaty za
      "przek. prędk. o" jeden za stluczke. Obie stluczki mialy miejsce w wawie, w
      deszczu, w korku.

      Wiec mega tragicznym kierowca nie jestem. Wystarczy odrobine spokoju, olewania
      debili i da sie jezdzic umiarkowanie i bezpiecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka