sherlock_holmes
03.03.05, 17:45
Całkiem niedawno zastanawiałem się nad celowością stosowania "wspomagacza" kierunkowskazów, tzn. układu, który po naciśnięciu dźwigni kierunkowskazu powodwał trzykrotne zaświecenie kierunkowskazów.
Wczoraj dostałem od Skody mailem newsletter o "bezpiczenej szkole jazdy Skody" no i teraz już wiem o co chodzi. Pomijam marketingowe wazeliniarstwo, bo aż się mdło od tego robi, skupiam się na konkretnym fragmencie maila (pisowna dosłowna, wierny cytat):
"WSPOMAGANIE MIGACZY
Kolejnym udogodnieniem znacznie podnoszącym komfort jazdy jest specjalnie skonstruowana dzwignia kierunkowskazu pozwalająca zasygnalizować zmianę kierunku jazdy prawie bezdotykowo. Polega to na tym, że po bardzo delikatnym dotknięciu kierunkowskazu migacz automatycznie zasygnalizuje zmianę kierunku jazdy potrójnym mignięciem. Ta dodatkowa funkcja przyda się na pewno paniom dbającym o swoje paznokcie."
No proszę, w Skdach razem z tą dźwignią montują jakieś tajemnicze lampki, zwane migaczami... :P Do tego wyposażone toto jest w siakieś urządzenie do manicure, bo pomaga dbać o paznokcie.
Długo nie miałem nic do Skody, jednak od czasu gdy Płaczek włazi w dupę Skodzie w Automaniaku, przeszło to granice dobrego smaku :(