Dodaj do ulubionych

Ubezpieczenie

09.05.05, 15:37
W niedzielę rano widziałem Poloneza poszkodowanego przez sarnę, uszkodzone:
przedni pas, zderzak, maska, szyba itp. Jechałem już po fakcie: widziałem
samochód, w rozwie martwa sarne i koło tego wszystkiego chodziło pare osób w
tym gość w mundurku leśniczego. Zastanawia mnie obecność leśnika na miejscu -
czy jest w takim przypadku możliwość uzyskania odszkodowania od leśników?
(podobnie jak w przypadku zniszczeń na polach dokonanych przez zwierzęta
leśne) Pytam z czystej ciekawości bo wydaje mi się, że poza odszkodowaniem z
AC to marne szanse na wyrwanie jakichś pieniędzy.
Moze ktoś się orientuje w temacie?
--
Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
niż później żałować, że się nie grzeszyło.
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: Ubezpieczenie 09.05.05, 22:10
      Cos mi sie kiedyś obiło o uszy w kwestii odszkodowania od gospodarza lasu - ale nic nie powiem konkretnie.
      Może leśniczy po prostu byl dobić sarnę? :(
      • mariusz_d1 Re: Ubezpieczenie 10.05.05, 08:04
        BYć może był dobić sarnę. Nie zatrzymywałem sie bo stało tam już kilka
        samochodów, a czas mnie gonił. Bardziej mnie zastanawia jak gość mógł tej sarny
        nie zauważyć i tak w nią przydzwonić. Na tym kawałku drogi od jezdni do lasu
        jest ok 200 m łąki po jednej stronie, a ok 500 m po drugiej stronie drogi.
        Chyba, że nie liczył sie z możliwością tego, ze sarna na łące zamiast do lasu
        pobiegnie na druga stronę drogi.
        • eres4 Re: Ubezpieczenie 10.05.05, 08:33
          Witajcie!

          mariusz_d1 napisał:

          > Bardziej mnie zastanawia jak gość mógł tej sarny
          > nie zauważyć i tak w nią przydzwonić. Na tym kawałku drogi od jezdni do lasu
          > jest ok 200 m łąki po jednej stronie, a ok 500 m po drugiej stronie drogi.
          > Chyba, że nie liczył sie z możliwością tego, ze sarna na łące zamiast do lasu
          > pobiegnie na druga stronę drogi.

          Z dzikimi zwierzetami w lesie jest tak jak z kobietami w centrum handlowym:
          nigdy nie wiesz do ktorego butiku poleci ;-)
          • lobuzek1 Re: Ubezpieczenie 10.05.05, 08:35
            Za szkody wyrządzone przez zwierzynę leśną odpowiada Skarb Państwa, zaś
            odpowiedzialnośc ukształtowana jest na zasadzie ryzyka. Tak więc leśniczy chyba
            nie przyszedł dobić sarny, choć kto wie?
            • entry Re: Ubezpieczenie 10.05.05, 20:40
              > Za szkody wyrządzone przez zwierzynę leśną odpowiada Skarb Państwa

              tylko tych chronionych, (gatunków będących pod ochroną z urzędu oraz wszystkich
              w rezerwatach). A tak conajwyżej zarządca, czyli nadleśnictwo najczęściej, ale
              jak były znaki to marne szanse
            • tomek854 Re: Ubezpieczenie 13.05.05, 19:44
              Dobić pewnie dobije. Myśmy kiedyś znaleźli sarnę we wnykach ze znajomymi, to poszedł i dobił. Ale strasznie był niezadowolony...
    • lexus400 Re: Ubezpieczenie 10.05.05, 22:10
      Jakoś czarno widzę odszkodowanie:((
      Pzdr.
    • mejson.e Oznakowanie 10.05.05, 23:33
      Służby leśne zwolnione są z obowiązku wypłacenia odszkodowań za straty
      spowodowane przez dzikie zwierzęta na drogach oznaczonych odpowiednimi znakami
      (np. ostrzegawczy A18b - "zwierzęta dzikie").

      Mogą wtedy cynicznie odpowiedzieć: "Trzeba było uważać!"

      Tzn. służby, nie zwierzęta...;-)

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • sherlock_holmes Re: Oznakowanie 13.05.05, 19:40
        Dokładnie tak - tu jest artykuł na temat:
        motoryzacja.interia.pl/news?inf=622787
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka