Dodaj do ulubionych

Koneic ery Malucha?

13.09.05, 08:42
www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=8342

No cóż, kiedyś to było pewne - w końcu to samochód obecny na rynku od ponad 30 lat, praktycznie bez bezpieczeństwa biernego, przyspieszenia, głośny, ciasny, bez bagażnika itd.
Ale i tak kazdy kiedyś marzył o Maluchu :)
Obserwuj wątek
    • typson Re: Koneic ery Malucha? 13.09.05, 10:08
      to była fura, to byly czasy!! I naped na tyl!! ;)
      • drpawelek Re: Koneic ery Malucha? 13.09.05, 16:26
        Naped na tyl i w dodatku silnik chlodzony powietrzem - prawie jak 911.
    • pap10 Re: Koneic ery Malucha? 13.09.05, 21:42
      Ech, to byl moj pierwszy wlasny samochod... :)

      Pozdrowka,
      Zapracowany Pap :)
      • lexus400 Re: Koneic ery Malucha? 13.09.05, 21:54
        pap10 napisał:

        > Ech, to byl moj pierwszy wlasny samochod... :)

        Jeżeli to coś nazwać samochodem to mój też.:))
        • typson Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 00:30
          i moj! I zawsze byl starszy ode mnie o dwa lata ;)
          • sherlock_holmes Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 07:53
            Mój był młodszy ode mnie o rok - i jeszcze miał plakietkę "licencja Fiat" :)
            • typson Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 10:03
              moj tez! I mial predkosciomierz przeskalowany na 0-10-30-50-...-130
              • truskava Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 10:22
                typson napisał:

                > moj tez! I mial predkosciomierz przeskalowany na 0-10-30-50-...-130


                To może jeszcze "szejseta" była ...
                • typson Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 10:24
                  no jesne. I mial pomaranczowe wnetrze i wygluszenie skajem sufitu i slupkow.
                  • truskava Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 10:27
                    Wujas miał takiego :-)

                    Ja niestety nie moge pochwalić się posiadaniem takiej wyścigówki,
                    chociaż "mój pierwszy" też miał napęd na tył (LADA 2107).
                • vtec_z Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 10:27
                  Się dołączę do wspominków.

                  Pierwszy - pomarańczowy, z dźwigienką rozrusznika na tunelu i "dymanym"
                  spryskiwaczem
                  Drugi - czerwony, z rozruchem "z kluczyka" i elektryczną pompką spryskiwacza.

                  Fajnie było - wymiana aparatu zapłonowego z regulacją zapłonu - w lesie, nocą i
                  po ciemku (bez latarki) - 15 minut!
                  • typson Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 10:31
                    tia,

                    a ja wymienilem i dotarlem wszystkie zawory na blacie kuchennym w pol godzinki ;)
                    • lexus400 Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 21:16
                      typson napisał:

                      > tia,
                      >
                      > a ja wymienilem i dotarlem wszystkie zawory na blacie kuchennym w pol
                      godzinki
                      > ;)

                      .....dotarłeś zawory na blacie??? zdradź mi tajemnicę bo nie mogę załapać jak
                      to zrobiłeś:)) czy docierałeś płaskie powierzchnie czy stożki??:))
                      • typson Re: Koneic ery Malucha? 16.09.05, 10:14
                        oj tam czepiasz sie. Chodzi mi o tp, ze przezbrojenie glowicy wykonalem w kuchni
                        na blacie (koło chlebaka ;)

                        A zawory - mialem taka paste, troche nimi pokrecilem i git ;)
                        • lexus400 Re: Koneic ery Malucha? 16.09.05, 11:01
                          > A zawory - mialem taka paste, troche nimi pokrecilem i git ;)

                          ...acha:))
                          • typson Re: Koneic ery Malucha? 16.09.05, 11:49
                            przy okazji zaworow - w nissanie sunny 2.0 gti-r zawory sa wypelnione sodem. I
                            jest napisane w ksiazce, by nie uzywac ich jako przebijakow, bo moga eksplodowac ;)
            • pap10 Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 20:41
              To moj byl lepszy :D Mial plakietke "US ARMY" :D

              I do pracy w zimie jak nie chcial zapalic to go pchalem z parkingu, wskakiwalem
              w biegu i odpalalem :D

              Co za czasy :D
              Pozdrowka,
              Pap :D
      • bart.ez Re: Koneic ery Malucha? 14.09.05, 21:25
        Mój pierwszy był z 79 roku i od nowości w naszej rodzinie.
        Drugi był, a w zasadzie jest z '89 i powoli ulega rozkładowi na działce, może jak będe miał jakieś wolne fundusze to zrobie go do zabawy po szutrze.
        Trzeciego na szczęście nie było:-)
        • tomek854 Re: Koneic ery Malucha? 15.09.05, 19:21
          Moj pierwszy (i ostatni) maluch nie byl moj tylko brata. Rocznik 84, kupiony w
          1999 w komisie za jakies 1500 zlotych i wiekszego grata swiat nie widzial -
          popsul sie juz w drodze do domu :D To byl kiepski zakup :-)

          Potem go rozbilem, zaproponowalem bratu, ze mu kupie nowego lepszego, za 500
          zl, ale nie chcial, powiedzial 'ty zaplacisz za to co rozwaliles, a ja za
          reszte, zeby przeszedl przeglad'. Przeszedl za 4 razem, mnie to kosztowalo 700
          zlotych i kupe roboty ze znajomym mechanikiem u ojca w garazu a brata 1400 :-D

          Po za tym zanim go wyklepalem juz caly byl pognieciony, bo brat poslizgi
          kontrolowane trenowal, tylko ze one byly kontrolowane przez pana Newtona a nie
          przez niego. Codziennie dojezdzal do pracy z Karpacza do Szklarskiej i moi
          przyjaciele mieszkajacy w Cieplicach (nie wiedzacy o tym, ze to moj brat)
          robili zaklady czy nastepnego dnia bedzie wygladal tak samo :-)

          Zaraz jak brat go kupil, to sie popsul - jak juz mowilem - krztusil sie, gasl i
          nie chcial jezdzic. Z pomoca ksiazeczki naprawa samochodu fiat 126p (ale
          mielismy tylko 2 z 5 broszurek i nie bardzo o silniku, ale co tam) rozebralismy
          caly silnik na czesci. Znajomy mechanik zainteresowany co my tak grzebiemy caly
          dlugi weekend przystanal, poogladal, i mowi 'o, plywak macie dziurawy'!...

          Po zlozeniu calosci zostaly dwie srubki i sprezynka. Widocznie nie byly
          potrzebne, bop wszystko dzialalo jak trzeba.

          Brat odpalil, ucieszyl sie, ze maluch ma kopa i wyjezdzajac z podjazdu
          zapomnial wyprostowac kola i walnal w plotek od sasiadow. Zderzak wyrzucilismy,
          bo juz byl niepotrzebny (nie bardzo bylo czego chronic przez zgnieceniem) a
          blotnik rozepchalismy podnosnikiem opartym o dwa drewniane klocki w przeciwnych
          czesciach zderzaka :D :D

          Ech, to byly wspomnienia... Drzwi otwierajace sie w czasie jazdy, pedal
          zostajacy w podlodze...
      • claudia207 Re: Koneic ery Malucha? 15.09.05, 20:57
        I moj pierwszy. Mlodszy ode mnie o dwa lata. Podobnym zdawalam na prawko.
        Jezdzilo sie nim tylko w lecie, bo w zimie stal na kolkach na dzialce.
    • dwiesciepompka Re: Koneic ery Malucha? 15.09.05, 21:07
      w życiu nie prowadziłem malucha...mam żałować?
      • lexus400 Re: Koneic ery Malucha? 16.09.05, 00:15
        dwiesciepompka napisał:

        > w życiu nie prowadziłem malucha...mam żałować?

        ...to Ty patriota nie jesteś ale nie masz czego żałować:))
    • kolowr pitolą! "znika" bo naró biednieje, wiec nie kupuje 15.09.05, 21:27
      polis oc, nie serwisuje, nie zmienia opon, póki nie pękną same, nie zmienia
      amortyzatorów, póki nie pękną itp itd......

      ja jakos nie zauważyłem żeby "znikały", a wrecz coraz więcej, w dodatku
      kretyńsko stjunowanych - ciemne szyby, białe lampy (co za kretyństwo!!!!) itp......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka