Dodaj do ulubionych

O/T dawno się tak nie uśmiałem

13.10.05, 16:47
Przychodzi emeryt do notariusza i pyta:
- Pan jest notariuszem?
- Tak.
- Takim prawdziwym?
- Tak.
- A ma pan dyplom?
- Tak, proszę, tu wisi, na ścianie.
- A można obejrzeć?
- Proszę bardzo.
- Emeryt zdjął, obejrzał, pyta:
- A pieczęć pan ma?
- Mam.
- Tak prawdziwą?
- Tak, prawdziwą.
- A można zobaczyć?
- Tak, proszę bardzo.
- Emeryt obejrzał, pyta:
- A można u pana testament spisać?
- Tak, proszę spocząć, tu jest papier, pióro...
- [po chwili] - A "nikomu ni ch*ja" to się pisze razem czy oddzielnie?

--------------------------------------------
Chamstwu trzeba przeciwstawiać się SIŁOM I GODNOŚCIOM OSOBISTOM.
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 13.10.05, 16:49
      Dlaczego nie należy się powstrzymywać od puszczania bąków?- Nie
      wypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się właśnie biorą posrane
      pomysły...
      • lexus400 ....a to jeszcze jeden:)) 13.10.05, 17:00
        Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem.
        Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci
        po kolei opowiadają pierwsza jest Małgosia:
        - Moja mamusia i tatuś hodują kury na mięso. Kiedyś kupiliśmy
        dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
        - Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
        - Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. Tak powiedzieli
        rodzice.
        - Bardzo ładnie.
        Następny Mareczek:
        - Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo
        jaj,rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły
        się koguty.
        - Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
        - Nie z każdego jajka wylęga się kura. Tak powiedzieli rodzice.
        - Bardzo ładnie.
        No i wreszcie grande finale, czyli prymas Jasio (pani łyka valium)
        - Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie
        wojny był cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską.
        Miał przy sobietylko mundur, sten\'a, sto naboi, nóż i butelkę
        szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią zauważył że leci w środek
        niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek
        wychlał całą whisky na raz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł
        z 20 metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawaja! Pandemonium!
        Dziadek Staszek pruje ze stena! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie
        domki! Juchy więcej niż na filnach z gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubił i jak
        skończyły mu się pestki
        wyjął nóż i kosi niemrów jak Boryna zborze. Na 30-tym klinga poszła,
        pozostałych dziadek zarąbał z buta i uciekł.
        W klasie konsternacja. Pani (mimo valium w spazmach) pyta:
        Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał ?
        - Też się taty pytałem a on na to: "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak się
        najebie!"
        • typson Re: ....a to jeszcze jeden:)) 13.10.05, 17:04
          hehehe

          ROTFL
        • franek-b ROTFL:-))))))))))))))))))))))))))))) 13.10.05, 19:29
          :-)))))))))))))))))))))))))))
          • lexus400 Re: ROTFL:-))))))))))))))))))))))))))))) 13.10.05, 20:23
            Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
            Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
            - Niech pan opowie jak było.
            - Tańczę sobie z panna młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty,
            piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi
            zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej...
            Nagle pan młody wziął zamach nogą i... jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
            Sędzia:
            - Uuuu... To musiało boleć!
            - Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
            • typson Re: ROTFL:-))))))))))))))))))))))))))))) 13.10.05, 20:28
              hehehe

              widze, ze dzis dobry humorek mamy ;))
              • lexus400 Re: ROTFL:-))))))))))))))))))))))))))))) 14.10.05, 07:26
                > widze, ze dzis dobry humorek mamy ;))

                ....ogólnie rzecz biorąc tak.:))dzisiaj też.

                Kiedy sytuacja w Polsce sie poprawi?
                - Kiedy głodni zjedzą bezrobotnych.


                Jeden żołnierz mówi do drugiego :
                - Chodź porobimy sobie jaja z dowódcy jednostki.
                Na to drugi :
                - Wiesz co? Ja pier**lę, już porobiliśmy sobie jaja z dziekana.
                • lexus400 Re: ROTFL:-))))))))))))))))))))))))))))) 14.10.05, 07:28
                  - Dlaczego zespół napięcia przedmiesiączkowego nazywa się zespołem
                  napięcia przedmiesiączkowego?
                  - Bo nazwa "choroba wściekłych krów" jest zarezerwowana dla innej
                  jednostki chorobowej.


                  - Jak mogłeś powiedzieć swoim kolegom, że ożeniłeś się ze mną dla
                  pieniędzy?
                  Przecież ja nie miałam żadnych pieniędzy!
                  - A co miałem im powiedzieć?
            • rapid130 Re: ROTFL:-))))))))))))))))))))))))))))) 13.10.05, 22:11
              Któregoś ranka Królik postanowił zrobić coś, czego jeszcze żadne
              zwierzątko przed nim nie próbowało: obalić władzę.

              W tym celu skaptował sobie do pomocy dwóch zakapiorów - Niedźwiedzia oraz
              Dzika - i poprowadził do rezydencji Lwa.
              Drzwi leśnego pałacu otworzyły się z
              hukiem. Królik wszedł do sali tronowej i hardo zadarłszy łepek zakrzyknął:
              - Słuchaj no, Lew! Od dzisiaj ja jestem władcą lasu, kapujesz?
              W sali wybuchła wrzawa. Dworzanie pękali ze śmiechu mało nie popuszczając w
              gacie. Lew powoli, z ociąganiem, podniósł się z tronu, podszedł do Królika i
              ironicznie uśmiechając się rzekł głębokim, królewskim barytonem:
              - Taaaak? A powiedz no mi, malutki, umiesz tak?
              I prostując swe ciało na całą wysokość nabrał powietrza, a potem ryknął
              potężnie, aż na drugim końcu lasu pospadały igły z sosen, a mieszkańcy
              zamarli w przerażeniu. Po czym spojrzał z litością na Królika.
              - No i co, umiesz?
              Królik przygładził zmierzwione podmuchem futerko i odparł:
              - Nieee.... ale... umiem TAK!!
              I w mgnieniu oka znalazł się za plecami Lwa, wczepił łapkami w kudłate
              futro i zrobił to, co króliki potrafią najlepiej... Ekhmm... Hmmmm.... No sami
              wiecie co!
              Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, już znowu stał przed Lwem i popatrzył nań
              szyderczo. Na sali zapadła głucha cisza:
              - Jak już powiedziałem - przerwał milczenie Królik - od dzisiaj ja jestem nowym
              królem.
              - Ale... - cichutkim falsecikiem odezwał się Lew - Ja mogę być królową.
              Dobra?? Mogę?! No... Mogę?!
              • sherlock_holmes Re: ROTFL:-))))))))))))))))))))))))))))) 14.10.05, 07:19
                - Ludzie! Oderwijcie się od tego komputera, tam też jest świat, ptaszki ćwierkające, piwo, dziewczyny...
                - Gdzie? Za firewall`em?


                - Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
                - Myszko..
    • rapid130 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 13.10.05, 19:20
      Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. Zamówił panienkę i spędził z nią
      fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność.
      - Ile się należy? - pyta.
      - Nic... Był pan świetny!!!!
      - Co??! Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę????
      - Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu 200 złotych.
      Faceta zamurowało. Nie dość, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie
      stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, więc on też postanowił
      odwiedzić agencję. On też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do
      szefowej i pyta:
      - Ile się należy?
      - Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu 50 złotych.
      - Dziękuję - mówi facet. - Nie dość, że było fajnie, to jeszcze dostaję kasę.
      Wie pani co? Mam pytanie. Dlaczego dostałem 50 złotych, a mój kolega wczoraj
      dostał za to samo 200?
      - Wczoraj wszystko szło na satelitę, a dziś tylko na kablówkę.
    • sherlock_holmes Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 14.10.05, 07:26
      Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego
      samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z
      rodziną... gdy on znów rozbierał silnik...

      Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...
      Wszystko miała dokładnie zaplanowane.
      Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem...

      W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać...

      Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...
      - Gdzie mój ford sierra....... - jęknął tylko.
      - Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie?

      Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć "A może Dacia Logan to nie był dobry wybór... może Toyota... ".

      Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...
      • typson Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 14.10.05, 13:26
        DOBRE!!
    • bart.ez Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 14.10.05, 10:50
      Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h.
      Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
      - Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
      Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej:
      - Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
      Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
      Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
      - Chcę dzieci!
      Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
      - Chcę dom i samochód!
      Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
      - Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
      Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
      - A czego ty chcesz?
      - Ja już mam wszystko co mnie potrzeba!
      Mąż przyspiesza do 200km/h.
      - A co masz?!
      Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
      - Poduszkę powietrzną
      • vtec_z Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 18.10.05, 10:59

        • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 18.10.05, 17:30
          Pacjent przychodzi do lekarza i mówi:
          - Panie doktorze, pięć lat temu wyleczył mnie pan z reumatyzmu, sugerując
          unikanie wilgoci.
          I faktycznie, wyzdrowiałem!
          - Znakomicie! A co panu teraz dolega?
          - Nic. Chciałbym tylko zapytać, czy mogę się już wykąpać?
    • mrzagi01 to ja autentyk.... 14.10.05, 11:01
      ... z przedwczoraj.
      otóż moja nieślubna w którymś momencie z rozpromienionym uśmiechem na twarzy i
      entuzjazmem w głosie wypaliła do mnie:
      "a czy ty wiesz,że Leon (sąsiad) ma RAKA!!! :))))))"
      odpadłem... a teraz wyjaśnienie:
      sąsiad Leon wędkuje i z ostatniego połowu przywiózł raka, którego obgotowanego
      na czerwono pokazał jako ciekawostkę mojemu juniorowi i swojej wnuczce podcas
      zabawy w ogrodzie
    • franek-b na czacie... 14.10.05, 14:52
      Master (20:28)
      cze
      Blondi-80 (20:28)
      heja
      Blondi-80 (19:29)
      czemu nic nie piszesz
      Master (19:29)
      pisze pisze
      Blondi-80 (19: 30)
      to pisz bo zaraz bedem się zbierac na rejw patry
      Blondi-80 (19:30)
      jak masz na imie ?
      Master (19: 30)
      norbert
      Blondi-80 (19: 30)
      ja jestem kaska
      Master (19: 31)
      fajnie
      sluchasz techno ?
      Blondi-80 (19: 31)
      nie ale lubie się przy nim bawic
      Blondi-80 (19: 31)
      cos malomowny jestes misiu
      Blondi-80 (19: 31)
      skont jestes , bo ja z gliwic
      Master (19: 32)
      e to kawalek odemnie bo ja z zabrza, znaczy doklafnie to z zaborza ale w sumie
      z zabrza
      Blondi-80 (19: 32)
      kawalek jak kawalek, zalezy czym się jedzie
      Master (19: 32)
      ja bym dojechol w 8 minut
      Blondi-80 (19: 32)
      A czym jezdzisz
      Master (19: 32)
      BMW 320 Z KLIMĄ
      Blondi-80 (19: 32)
      ojjjooooooooo. Suuuuuper
      pewnie bardzo bogaty jestes
      Master (19: 32)
      wiadomo
      Blondi-80 (19: 33)
      a jaki silnik i który rocznik
      Master (19: 33)
      2 litry benzyna 91 rocznik nie bity stuningowany ful opcja
      Blondi-80 (19: 33)
      a co w tej ful opcji


      Master (19: 34)
      radio tosziba 200 watowe tuby basowe w bagazniku alusy spojler przyciemniane
      szyby tlumik basowy i napis z tylu master
      Blondi-80 (19: 34)
      kurcze to niezla gablota, a masz skure kseony i stroboskop ? kiedys jechalam w
      takich bmw, cudo bylam taka podniecona ze uhhhhh

      Master (19:35)
      o troboskopie mysle, skura wiadomo kseony kupie se w niemczek bo tam turcy
      majom wszystko kradzone tansze. W sosnicy koledzy z klasy sprzedaja ale nic nie
      spuszcza

      Blondi-80 (19: 35)
      a gdzie chodziles do szkoly
      Master (19: 35)
      2 lata do samochodowki ale olalem to i pojechalem do niemcow
      Master (19:36)
      teraz mam czas to jakie studia bym se zrobil
      ino jeszcze nie wiem co bo same jakies badziewia , resocjalologia i inne takie
      bzdety
      Master (19:37)
      no i ta mature musze w koncu zalatwic
      Blondi-80 (19: 37)
      czyli nie pracujesz na stale
      Master (19: 37)
      na stale inni pracuja dla mnie
      w niemczek mialo się kasy jak lodu, w polsce nie jest tak latwo bo pały się
      czajom na kazdym kroku
      Blondi-80 (19:39)
      jak masz taka fure to musisz niezle zarabiac
      Master (19: 39)
      wiadomo,
      teraz wszedlem w handel a ty co robisz ?
      Blondi-80 (19: 39)
      ja mam 2 fakulety i w obu zawodach pracuje
      Master (19: 39)
      co masz ? co to som fakulety
      Blondi-80 (19:41)
      to sa kierunki jakie się ukonczylo i z jakich się ma dyplom
      Master (19: 41)
      a jakie ty masz
      Blondi-80 (19: 41)
      jestem zaruwno fryzjerka jak i sprzedawczyni
      Master (19: 41)
      super, ale ani do sklepuw nie chodze ani do fryzjera
      Blondi-80 (19:42)
      czemu
      Master (19: 42)
      mo sklepu mama a żeby się obciac na lyso nie musze chodzic do fryzjera



      Master (19: 42)
      masz fotke ?
      Blondi-80 (19: 42)
      mam, ale ty pierwszy
      Master (19: 42)
      daj mejla
      moj to master666@wp.pl
      Blondi-80 (19: 42)
      spoko ty wyslij na blondikasia@inteira.pl
      Master (19: 49)
      cos mi się tu piepszy nie kce wyslac
      Blondi-80 (19:51)
      aha sory blondikasia@inteiia.pl
      Blondi-80 (19: 51)
      eeeeeee blondikasia@interia.pl
      teraz dobrze
      Master (19: 51)
      ok
      Master (20: 02)
      już cie widze
      Master (20: 02)
      kurde niezla foczka blond blosy rozowa mini
      Blondi-80 (20: 06)
      Ja ciebie jeszcze nie widze
      Master (20: 06)
      super wygladasz w tych bialych kozakach na obcasach i samym staniku
      Blondi-80 (19: 06)
      dzieki
      Master (20: 06)
      masz czym oddychac
      Blondi-80 (20: 06)
      no wiem chuda nie jestem, ale ostatnio wiecej pale to tak się nie tyje
      Master (20: 07)
      a nie pieprz dupa musi być okragla
      gdzie chodzisz na impry ?
      może by my wyskoczyli kiedy
      Blondi-80 (20:12)
      mam twoja fote- twardziel jestes
      ale wygladasz inteligentnie
      takie muskuly musisz dozo na siloownie chodzic
      Master (20:13)
      wiadomo się chodzi, troche koksu i w pol roku kark znika
      Blondi-80 (20:14)
      Suuuuuper , nigdy nie mialam takiego silnego faceta
      Master (20: 14)
      a chciala bys mieć ?
      Blondi-80 (20: 14)
      nie wiem

      Blondi-80 (20: 14)
      znaczy chciala bym mieć ale cie nie znam
      Master (20: 14)
      to mogę przyjechac zaraz i mnie poznasz
      Master (20: 15)
      czy się wstydzisz , ja tam nie owijam w bawelne
      raz dwa i myk
      Blondi-80 (20: 15)
      a przyjechal bys BMW ?
      Master (20: 15)
      wiadomo
      Blondi-80 (20: 15)
      kurcze już cala podniecona jestem
      Blondi-80 (20: 15)
      a pojedziemy do gwarka wodo czy spirali?
      Master (20: 16)
      do gwarka wiadomo a gzie indziej ? do studentuw chcialas isc do spirali ? z
      tymi matolami tanczyc ?
      Blondi-80 (20: 16)
      nie mow mi o spirali , tam takie biedaki chodza zawsze sama musialam sobie
      kupowac drinki i wracac autobusem.
      Master (20: 17)
      jak bym tam wszedl to wszystkim bym od razu wpierdolil
      Master (20: 17)
      a gdzie mam po ciebie przyjechac ?
      Blondi-80 (20: 17)
      wiesz gdzie jest pszczynska ?
      Master (20: 17)
      wiadomo
      Blondi-80 (20: 17)
      to skrecasz na bojkowska a potem tak jak się na lotnisko jedzie ul lotnikow 3
      blok po prawej
      Master (20: 17)
      to jest tak pod gorke jak się jedzie ?
      Blondi-80 (20: 17)
      no
      Master (20: 19)
      to bardzo dobrze znam, kiedys pol nocy tam czatowalem na huja co mi kolpaki
      podpierdolil I urwal naklejke z bmw
      Blondi-80 (20: 19)
      mowiles ze masz alusy
      Master (20: 19)
      wtedy jeszcze nie mialem
      Blondi-80 (20: 19)
      a przyjedziesz do mnie w alusach
      Master (20: 19)
      wiadomo
      Blondi-80 (20: 20)
      a przyjedziesz po mnie w czarnej skurze ?

      Master (20: 20)
      A w czym mam przyjechac, w kurce jak jakis jełop ?
      Blondi-80 (20: 20)
      suuuuper
      Master (20: 20)
      a ty co ubierzesz ?
      Blondi-80 (20: 20)
      a co mam ubrac ?
      Master (20:28)
      no nie wiem
      jakas krutkom kiecke
      dekolt
      Blondi-80 (20:28)
      a wlosy mam spiac w kucyk czy rozpuszczone ?
      Master (20:28)
      co ty w kucyku wygladala bys jak dziwka a ja mam w gwarku reputacje
      Blondi-80 (20:28)
      dobra, mam super mocno rozowa bluzeczke z serduszkiem z duzym dekoltem
      Master (20:28)
      a możesz ubrac te biale kozaki
      Blondi-80 (20:28)
      jasne zawsze w nich chodze na impry
      Blondi-80 (20:32)
      to o ktorej bys był ?
      Master (20: 32)
      jak ci pasuje, może się jeszcze wykompie i mogę jechac tak kolo 21 mogę być
      Blondi-80 (20: 32)
      21.30 bo musze jeszcze do kolezanki skoczyc poprawic tipsy i pozyczyc kosmetyki
      Master (20: 32)
      dobra to akurat se bankomatu skocze
      Blondi-80 (20: 32)
      a duzo kasy będziesz wyciagal ?
      Master (20: 32)
      no w gwarku czeba się pokazac no nie ?
      ale ty nie biesz ja stawiam
      Blondi-80 (20: 33)
      Suuuuuper
      Blondi-80 (20:33)
      mam jeszcze prosbe
      Blondi-80 (20: 33)
      jak przyjedziesz to zaparkuj nie na ulicy ale wjedz za ten 3 blok tam stoi
      takie granatowe bmw mojego brata ale stare I zjebane to zaparkuj obok niego

      Blondi-80 (20: 33)
      otwosz okna i zalacz jakies techno
      Blondi-80 (20: 33)
      wiesz bo mam w bloku 2 takie szpanerskie kurwy, to im slepia wyjda z orbit
      jak zobacza wypasiona bmw

      Master (20:34)
      a mam wyjsc z auta ?
      Blondi-80 (20: 34)
      no możesz wyjsc i palic , ale tak żeby było widac ze to twoje auto
      Master (20: 34)
      wiadomo
      Master (20: 34)
      dobra to ja sie jednak wykompie I tak 21.20 bede pod tym blokiem
      Blondi-80 (20: 35)
      A mozesz udawac ze z kims rozmawiasz przez telefon ??
      Master (20: 35)
      po co mam udawac, podzwonie po ziomkach ma się 500 zl na karcie
      Blondi-80 (20: 35)
      ale patsz sie w strone okien czy te suki sie patsza
      Master (20:36)
      dobra
      Blondi-80 (20: 36)
      bedom srały z zazdrości
      Blondi-80 (20:37)
      to narazie Norbi lece robic te tipsy
      Master (20: 37)
      kurwa skont wiesz ze mowia na mnie norbi
      Blondi-80 (20: 37)
      bo masz na imie norbert nie ?
      Master (20: 37)
      aha
      Master (20:42)
      dobra to do zobaczenia
      foczka jestes piersza klasa
      bedziemy sie super bawic
      Blondi-80 (20: 42)
      jasne od razu bylo widac ze jestes swoj czlowiek
      to przyjezdzaj ale ta muzyke to glosno pusc
      Master (20: 42)
      wiadomo
      • mrzagi01 Re: na czacie... 14.10.05, 15:00
        boszszsze.... wpadłem w depresje....
      • sherlock_holmes Re: na czacie... 14.10.05, 15:16
        Skwituje krótko: ja pier...lę! :)))))
        • lexus400 Re: na czacie... 14.10.05, 20:11
          sherlock_holmes napisał:

          > Skwituje krótko: ja pier...lę! :)))))

          hehe:))ja też.
      • typson Re: na czacie... 15.10.05, 03:06
        nie wierze...
    • bart.ez Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 15.10.05, 21:09
      Zamrozili Busha i Putina po 100 latach ich odmrazaja: Putin wzial gazete i
      zaczyna czytac. Nagle smieje sie, tak ryje ze sie poplakal.
      -Z czego sie cieszysz - zapytal zaciekawiony Bush -Bo USA to teraz bardzo
      biedny kraj wszyscy klepia biede i ogolnie kraje 3-go swiata to bogacze
      w porownaniu do USA
      bush wzial gazete i zaczyna czytac. Nagle rozesmial sie spadl ze stolka i
      tarza sie po podlodze
      -Z czego sie smiejesz - zapytal Putin Bush na to:
      -Bo sa zamieszki na granicy polsko chinskiej
    • rapid130 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 15.10.05, 23:42
      Policjant pyta staruszke:
      - Wiek?
      - 86 lat
      - Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie
      wydarzyło???
      - Siedzialam sobie na ławce, na tarasie przed domem, podziwiając ciepły
      wiosenny wieczór, kiedy przyszedl ten młodzieniec i usiadl obok mnie.
      - Znała go pani?
      - Nie, ale był przyjaźnie nastawiony.
      - Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
      - Zaczał pocierać moje udo.
      - Czy powstrzymała go pani?
      - Nie....
      - A dlaczego?
      - Bo odczuwałam przyjemność... Nikt nie robił mi tego od czasu, kiedy mój
      mąż odszedł z tego świata 30 lat temu.
      - Co stało się potem?
      - Zaczął pieścić moje piersi.
      - Czy próbowała go pani powstrzymać?
      - Nie...
      - Dlaczego???!
      - Mój Boże, tylko dlaczego, dlaczego i dlaczego??! Było mi tak dobrze, czułam
      że naprawde żyję... Od lat tak się nie czułam!
      - Co stało się później?
      - Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam: "Bierz
      mnie, chłopcze, bierz mnie!"
      - I co? Zrobił to?
      - Nie, do diabla!!! Zawolał "Prima Aprilis!" I wtedy zastrzelilam
      skurwiela!!!
      • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 16.10.05, 10:41
        hehehe to było dobre z tym skurwielem:)))))))))))
        • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 16.10.05, 11:48
          Rzecz dzieje się w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat
          przebywa tam
          Pan Tadek.
          Pan Tadek nie odezwal sie do nikogo przez ten okres i
          generalnie zajmuje się patrzeniem w okno. Pewnego letniego popołudnia za oknem
          pojawia się sie
          ogrodnik, ktory nawozi grządki z truskawkami. Po godzinie
          wpatrywania sie w
          ogrodnika pan Tadek po malutku wstaje i rusza w strone okna,
          otwiera je
          powoli, patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki i wypowiada
          zdanie: - "A co
          Pan robi?" Konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupelnie
          zszokowani -
          pan Tadek się odezwal!
          Ogrodnik odpowiada: - Ja, panie Tadku, nawoze truskawki.
          Pan Tadek myśli i w koncu: - Co?
          Ogrodnik: - No ... Posypuję je nawozem.
          Pan Tadek po namysle: - Co?
          Ogrodnik: - No... Posypuję truskawki gównem, żeby były
          lepsze.
          Pan Tadek myśli: - Aha.... Pan Tadek zamyka pomalu okno i
          zamyslony wraca
          na miejsce. Siada i mysli. Po pół godzinie wstaje, podchodzi
          do okna,
          otwiera je i mowi:
          - Wie pan co, ja truskawki posypuje cukrem, żeby były
          lepsze, ale ja to
          podobno jestem pojebany...
          • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 16.10.05, 11:50
            Do burdelu przychodzi 90 letni dziadek i zamawia sobie
            panienke.Ida do
            pokoju i panienka sie pyta :
            -Na co dziadzio ma ochote???
            -Aaaa...ja to zawsze chcialem ,zeby kobieta wziela mi do
            buzi..
            Kurwa fachowo wziela sie do roboty i dziala...Minelo 5
            minut-nic,10minut-nic 15,20 w koncu minela godzina.W koncu
            zmeczona panienka
            mowi:
            -Dziadku ,on chyba jednak nie stanie...
            a dziadek odpowiada..
            -On nie ma stanac ,on ma byc czysty...
            • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 16.10.05, 11:51
              Lekarz do pacjentki:
              - prosze oddać krew, mocz i kał do analizy.
              - to moze ja majtki zostawie...?
              • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 16.10.05, 11:53
                > >> > Do nieba trafia dwójka małych dzieci, białe i czarne.
                Przyjmuje je
                > Św.Piotr.
                > >> > Bierze białe dziecko na ręce i mówi:
                > >> > - O, jakie ty masz śliczne białe nożki, a jakie śliczne
                białe rączki, a
                > jakie śliczne biale uszka, jaki masz śliczny biały nosek!
                Masz tu skrzydełka
                bedziesz aniołkiem !
                Potem bierze czarne dziecko i mówi:
                - O jakie masz śliczne czarne kolanka, a jakie śliczne
                czarne rączki, a
                jakie śliczne czarne ramionka, a jakie śliczne czarne
                policzki...
                Masz tu skrzydełka będziesz... muchą!
          • rapid130 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 16.10.05, 17:14
            Z podobnej beczki, paskudny kawał fekalny.

            Pociągiem z Moskwy do Warszawy jedzie turysta. Gdzieś tak godzinę za Terespolem
            zachciało mu się iść do WC. Chodzi, chodzi, szuka, ale nie może znaleźć
            ubikacji!
            Zdesperowany idzie do konduktora. Ten rozkłada ręce. Okazuje się, że w pociągu
            nie ma ani jednego kibla!
            Ale konduktor podpowiada:
            - Zrób pan tak: ściągnij pan spodnie, namaluj na tyłku oczy, brwi, nos, itd.,
            wystaw za okno i sraj.
            Turysta, już solidnie przyciśnięty potrzebą, jak usłyszał, tak zrobił.
            Ledwie jednak wystawił tyłek za okno, patrzy, a tu pociąg akurat wjeżdża na
            stację Warszawa Centralna!
            W pierwszym odruchu chciał facet schować goły tyłek, ale zaklinował się oknie.
            Na peronie stoi grube babsko z lizakiem, w mundurze zawiadowcy stacji. I z
            daleka drze się na tego biednego facia w oknie, któremu pechowo zwieracze
            właśnie doszły do granic wytrzymałości....
            - Panie, kto to widział takie głupie miny robić! … .... No niech mi pan nie
            rzyga na peron!!!! Jak pan się w ogóle zachowuje!!!
            - Prrrrrrrt.... trrrrrrrt… prrt...
            - No co za chamisko! Nie dość, że robi durne miny, rzyga, to jeszcze pyskuje!!!
            • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 16.10.05, 21:10
              (ciekawsze zdania z wypracowań)

              1. A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem.
              2. Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich
              kopyt.
              3. Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie
              wiedział, że jest jego ojcem.

              4. Rycerze urządzali teleturnieje.
              5. ..było ich tysiące, a nawet setki.
              6. Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.
              7. Tatarzy jeździli konno i pieszo.
              8. Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.
              9. Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.
              10. W odróżnieniu od innych zwierząt ptaki mają nakrapiane jaja.
              11. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
              12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po
              drugiej stronie ratusz, a dookoła wybudowano same nowe domy
              publiczne.
              13. Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy.
              14. Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.
              15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
              16. Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie
              tylne długie, a w worku ma brzuch na małego i długi ogon.
              17. Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.
              18. Straszne były te krzyżackie mordy.
              19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.
              20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódł się na kobiecie, wziął się za
              Pana Tadeusza.
              21. Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.
              22. Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.
              23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.
              24. Środkiem płatniczym w Rosji są wróble.
              25. Królik posiada głowę, uszy i linienie.
              26. Strażacy śpią w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.
              27. Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je
              zawsze w kieszeni.
              28. Niektórzy Murzyni chodzą poubierani w nago.
              29. Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne.
              30. Szlachta w "Panu Tadeuszu" była bardzo gościnna, bo jak
              przyjechał pan Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko
              dano mu siana.
              31. Królik jest tak oddany swym małym, ze wyrywa sobie klaki
              sierści z brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Który ojciec rodziny
              zdobyłby się na to?...
              32. Jest nas dziewięcioro rodzeństwa, a oprócz tego tatuś
              pracujedorywczo jako monter.
              33. Ręka tego człowieka była zimna, jak ręka węża.
              34. Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.
              35. Makbet miał wyrzuty po mordzie.
              • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 16.10.05, 21:21

                Powrót Kazika na ziemie PRZECZYTAJCIE NIE BEDZIECIE ZAŁOWAC!

                Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się
                do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok
                podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
                "Co ty do kurwy nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery
                jesteś?"
                zapytał facet.

                "To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie"
                dodał.
                "Że co ??!!Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem
                na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!"

                "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako
                kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie"

                Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem
                jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i
                relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
                "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
                W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie
                upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.

                Wtedy podszedł do niego kogut.
                "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św.
                Piotr" powiedział kogut "Jak ci się podoba bycie kurą?"
                "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"

                "Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko" powiedział kogut
                "Jak mam to zrobić?"
                "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
                Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił.
                Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
                "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz,
                zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo.
                Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony : "Kazik
                co ty kurwa robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!"

                • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 16.10.05, 21:28
                  Małżeństwo budzi się rano po wyjštkowo udanej i upojnej nocy.
                  Maż do żony:
                  - Kochanie, idę do sklepu. Ile kupić Ci bułek na śniadanie?
                  Na to żona:
                  - To była tak wyczerpujšca noc, ze kup mi jedna za każdy odbyty
                  numerek...
                  Facet wchodzi do sklepu i mówi:

                  - Poproszę 6 bułek... Albo nie... Chwila... 3 bułki, 2 lizaki i 1
                  czekoladę...
                  • lexus400 Re: O/T dawno się tak nie uśmiałem 18.10.05, 10:36
                    Do sklepu z damską bielizną wchodzi facet i nieśmiało mówi do ekspedientki:
                    - Chciałbym kupić żonie biustonosz.
                    - Jaki rozmiar?
                    - Nooo, nie wiem.
                    - Czy pańska żona ma piersi, tak duże jak grejpfruty?
                    - Nie.
                    - A może takie, jak jabłka?
                    - Nie.
                    - Może takie jak jajka?
                    - Tak, tak. Jak sadzone!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka