marekatlanta71 20.01.06, 03:17 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3121835.html Przyznawac sie - kto nie ma AC? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mrzagi01 Re: Ubezpieczenia 20.01.06, 08:24 ja nie mam, bo to kiepski produkt za wygórowaną cenę Odpowiedz Link
crannmer Teoria gier 20.01.06, 08:30 marekatlanta71 napisał: > Przyznawac sie - kto nie ma AC? Posiadanie AC to nie element pewnego life style, jak sugeruje artykul (porownujac z AC posiadanie zmywarki i komputera), lecz prosty rachunek i troszke teori gier. Jesli wartosc pojazdu i potencjalne naklady na jego zastapienie sa znaczne (w stosunku do skladki), to AC ma sens. Jesli natomiast wartosc pojazdu oscyluje wokol kilkukrotnej wartosci rocznych stawek za AC, to sensu nie ma. Decyzja zawarcia lub niezawarcia AC, to rodzaj zakladu. Jesli nie biore, to zakladam sie, ze przez okres eksploatacji danego pojazdu szkod miec nie bede, albo ze ich suma nie przekroczy sumy skladek za ten sam okres. I tak tez pojazd uzytkuje, aby szkod nie miec. Przez kilkanascie lat AC nie mialem i bardzo dobrze na tym wyszedlem. A teraz mam i mimo, ze szkod nie mialem, nie zaluje. W niezalowaniu znacznie wspiera mnie moja aktualna znizka za ubezpieczenia :-) (placac 40 % stawki OC + AC lacznie kosztuja mnie rocznie 380 euro). A za rok bede placic 35 % :-) MfG C. Odpowiedz Link
dopracowanywkazdymcalu Re: Ubezpieczenia 20.01.06, 09:51 Ja mam i bardzo dobrze bo co roku przynajmniej jakas mala stluczka, a w sumie w ciagu 5 ostatnich lat 2 auta skasowane do konca. Tak ze dla mnie umowy AC sa jak najbardziej kozystne. Tyle tylko ze potem musze akrobacje alpejskie wyczyniac zeby znizek nie tracic. Bo powinienem miec juz 0 OC i AC, a wczoraj udalo mi sie zrobic na 50% OC i 30% AC. Odpowiedz Link