Dodaj do ulubionych

japończyki w de.

15.02.06, 09:54
rzecz jakby ciekawą dostrzegłem już dawno, ale teraz starałem się temu
dokładniej przyjrzeć. otóż w niemczech (obserwując to co się porusza po
drogach) toyota jest reprezentowana w iście apterkarskich ilościach przez
tydzień naliczyłem trzy- avensisa kombi- budynia-taksówke, jednego avensisa
po cywilnemu i jednego yarisa (chodzi oczywiście o auta na niemieckich
blachach) takoś nędznie prezentują sie inne japońskie marki oprócz Mazdy (6-
tek jest dosyć sporo) no i Subaru (mniej ale nie trzeba ich szcególnie
wypatrywać)
macie pomysł jak to zinterpretować?
Obserwuj wątek
    • franek-b Re: japończyki w de. 15.02.06, 11:03

      > macie pomysł jak to zinterpretować?

      Jest to zjawisko znane w ekonomii i nazywa sie national procurement - czyli
      lokalesy zawsze wola kupic miejscowe produktu.
      Kwestia druga, rowniez dotyczaca zagadnien ekonomicznych i biznesowych, to
      sprzedaz aut jest bardzo specyficzna, poniewaz producent musi nie tylko
      produkowac auto ale takze sprzedawac tj. value chain jaki musi producent
      zaoferowac obejmuje rowniez dystrybucje - i to jest czesto duzo bardziej
      kosztowne/czasocholonne niz budowa fabryki. To jest troche takie zamkniete
      kolo, nie zbudujesz sieci sprzedazy jesli nie bedziesz duzo sprzedawal (bo za
      duzy koszt) a z drugiej strony nie bedziesz duzo sprzedawal jak nie bedziesz
      mial dobrze rozwinietej sieci sprzedazy.
      A wracajac z teorii biznesu do niemiec, to dla porownania w japonii sprzedaje
      sie 1/4 niemieckich aut tego co japonczycy sprzedaja w niemczech. Nie ma w tym
      nic szczegolnego i wystarczy pojechac do holandii, gdzie proporcje miedzy
      markami beda juz zupelnie inne (powod 1).
      • simr1979 Japan schrott... 15.02.06, 12:31
        ....te słowa - nie odzwierciedlające w najmniejszym stopniu moich własnych
        poglądów - najczęściej słyszałem od swoich niemieckich znajomych w kontekście
        aut z kraju wschodzącego słońca.

        Na tym tle o wiele ciekawsze wydaje się pytanie, dlaczego Polakom - dla
        większości których właśnie Niemcy są oknem na świat - japońskie samochody jawią
        się jako ósmy cud świata...
        • bassooner Re: Japan schrott... 15.02.06, 12:56
          No bo tojki są po prostu dobre(czytaj bezawaryjne) i tyle...a reszta podobnież.
        • franek-b Re: Japan schrott... 15.02.06, 13:22
          simr1979 napisał:

          > ....te słowa - nie odzwierciedlające w najmniejszym stopniu moich własnych
          > poglądów - najczęściej słyszałem od swoich niemieckich znajomych w kontekście
          > aut z kraju wschodzącego słońca.

          To jest wlasnie national procurement:-) tak samo jak polacy sa przekonani, ze
          polska kielbasa jest najlepsza na swiecie - zaraz napiszecie, ze tak jest, bo
          smak itd itp... a niemcy uwazaja, ze ich auta sa najlepsze na swiecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka