Dodaj do ulubionych

Cos stuka i stuka

24.10.06, 16:13
Moja niezniszczalna mazda stuka. Stuka z przodu. Wiem, ze mam maly luz na koncowce drazka i juz nawet zanabylem i w sobote wymieniam. Tylko, ze koncowka jest po lewej, a stuka po prawej. Tylko na drobnych nierownosciach. Wlazlem wiec pod automobil, intensywnie podejrzewajac, ze wahacz kupiony za 250 zl, na ktorym zrobilem juz blisko 40 kkm dal ciala. Szczegolnie niepokoilem sie swozniem. Szarpalem gadem, podnioslem i tez szarpalem. Wahacz jest jak nowy. Nawet jeszcze nie skorodowal.

Wasze typy? W weekend musze cos przedsiewziac, bo na urlop jade, a taki stukajacym nie uchodzi. Wystarczy, ze zardzewialym nieco.
Obserwuj wątek
    • emes-nju To kot! Zlosliwy w dodatku... 24.10.06, 16:18
      Pakuje Ci sie do samochodu jak nie patrzysz i napierd... takim malym mloteczkiem. Jak otwierasz maske czy stawiasz auto na kanal, kot daje drapaka, bo jest niesmialy. Mimo, ze zlosliwy.

      Zainstaluj sobie w samochodzie psa. Nie musi byc duzy.
    • typson Re: Cos stuka i stuka 24.10.06, 16:35
      swoznie dobrze jest sprawdzac w ten sposob, ze łomem lub sporym srubokretem
      podwaza sie piaste osadzoną na swozniu (czy co tam na nim siedzi) a druga reka
      probuje sie wyczuc czy sa luzy, czy odleglosc elementu osadzonego od wahacza sie
      zmienia chocby minimalnie.
      A jak sie maja laczniki stabilizatora oraz jego gumy?
      • edek40 Re: Cos stuka i stuka 24.10.06, 16:45
        Tak wlasnie sprawdzalem. Lom mial 70 cm dlugosci, wiec ramie bylo spore. Lom na wahacz i na zacisk hamulcowy i dawaj szarpac. Ani obciazony, ani wyluzowany nie wykazuje widocznego zuzycia. Diabli, ten stukot jako zywo przypomina swozen. Jak nie dojde co to, to chyba zdejme ten balagan z wahacza i paluchami obmacam. Lacznik jest nowy znakomitej japonskiej marki Japan Cars. Oczywiscie ta znakomitosc budzi moje watpliwosci, wiec obejrzalem i to. Wyglada na to, ze guma istnieje. Jeszcze troche i wyluzuje caly stabilizator na obu wahaczach, aby sprawdzic mocowanie do nadwozia. Na oko gumy sa dobre, ale akurat w to miejsce, z racji gestosci zabudowy, oko kiepsko dolata. Chyba sobote poswiece na rozmontowywaniu auta zamiast na montowaniu mojego domku :(.
        • typson Re: Cos stuka i stuka 24.10.06, 21:55
          postaw browar, to koledzy z forum przyjada z odsiecza. Razem szybciej
          rozmontujemy :D
          • edek40 Re: Cos stuka i stuka 26.10.06, 16:16
            Juz rozbieralem tak pontiaca. Silnik, koledzy po 5 browarach, a ja po trzech porzadnych drinkach, wyjelismy za pomoca pick-upa forda. Po prostu zabawne nam sie wydawalo, ze tak latwo mozna to zrobic. Podniesc przod auta, odczepic z grubsza przewody i hydraulike (3 browary, dwa drinki), odkrecic rame (po 4 browarach i prawie trzech drinkach) i opuscic grawitacyjnie (w ostatniej chwili wyjalem spod auta kolege, ktory odkrecal) po to, aby podczepic forda i wysunac silnik. Pontiac wtedy jeszcze nie spadl nam z podnosnika. Takiego do wyjmowania silnika. Zaczepionego za wzmocnienie czolowe w okolicach zamka maski. Spadl wtedy, gdy zarzadzilem wyjmowanie pompy hamulcowej. Bylo za wysoko, a ja balem sie spasc ze stolka (6 browarow i jusz nie wiem ile drinkow, ale rano w butelce 750 niewiele co bylo), wiec poprosilem o opuszczenie. No to operator dzwigu podniosl przez godna ubolewania pomylke. Tak wysoko, ze nie wytrzymalo wzmocnienie i automobil zlecial z jakichs 1,5 metra na ziemie. Alez mocna ma podloge w garazu. A pontiac jaki mocny. Nawet mu dywanik nie pekl. A jaki kac mocny. A tak w ogole to ja tylko na chwile do sasiada wpadlem, a zeszlo sie do 3 rano. W srodku tygodnia. Za stary jestem na takie karczemne zjebki od zony. To znaczy to jest normalka, ale nie wtedy gdy cos boli mnie w mozgu.

            Innymi slowy, spotkamy sie, ale nie do rozbierania mazdy. Rozbierany pontiac byl dawca czesci, a mazda ma jezdzic. Poza tym jeszcze nie mam gdzie Was przenocowac. Gniewnik bede kryl dachem w sobote. W niedziele zaczene robic podloge.
            • plawski Edek, Ty powinieneś z Rapidem130 pogadać, 26.10.06, 17:43
              żeby Cię do jakiejś gazety motoryzacyjnej wkręcił. Mogłaby powstać rubryka
              "Opowieści Edka" - cotygodniowy felieton z aktualnych i zaszłych zdarzeń.
              Myślę, że sprzedaż gazety raptownie by podskoczyła :)
              • typson Re: Edek, Ty powinieneś z Rapidem130 pogadać, 26.10.06, 18:12
                liczba meżczyzn z alternatorem w plecach również
              • edek40 Re: Edek, Ty powinieneś z Rapidem130 pogadać, 26.10.06, 20:14
                Moje zachowanie bylo naganne i nie nadaje sie do dalszej publikacji. A opowiesc jest umoralniajaca dla Typsona, albowiem to on chcial po pijaku samochod rozbierac. Napisalem tylko do czego prowadzi pijanstwo :) Ja na przyklad zabronilem kumplowi upijac mnie w garazu.
                • typson Re: Edek, Ty powinieneś z Rapidem130 pogadać, 26.10.06, 23:40
                  > A opowiesc jest umoralniajaca dla Typsona, albowiem to on chcial po pijaku
                  samochod rozbierac.

                  Po pijaku to wiesz, co ja moge rozbierac ale nie silnik, co ty mnie tu
                  suponujesz, i gdzie ja napisalem, ze ja bede cos robil po pijaku?
                  • edek40 Re: Edek, Ty powinieneś z Rapidem130 pogadać, 27.10.06, 14:29
                    Eeee, zbyt doslownie wzialem ten browar?
                    • typson Re: Edek, Ty powinieneś z Rapidem130 pogadać, 27.10.06, 16:27
                      > Eeee, zbyt doslownie wzialem ten browar?

                      no ja bede pił i wydawał dobre rady!
                      • edek40 Re: Edek, Ty powinieneś z Rapidem130 pogadać, 28.10.06, 08:47
                        Jezeli tez uwazasz, ze po mniej wiecej trzecim, rady sa coraz lepsze, to wszystko OK ;)
    • miecio1313 Re: Cos stuka i stuka 27.10.06, 11:30
      Może jakiś plastik lub linka w komorze silnika odpieła się z mocowania i lekko
      obija się o jakąś blachę. Mi kiedyś wypadła z jednego bolca plastikowa osłona
      silnika osłona i stukała o maskę, chciałem już rozbierać pół samochodu.
      • edek40 Re: Cos stuka i stuka 28.10.06, 08:51
        Raczej nie. Troche mozna temu autu zarzucic, ale wszystkie plastiki ma mniej wiecej w komplecie i zamocowane.
    • pizza987 Re: Cos stuka i stuka 27.10.06, 15:57
      Stuka i stuka, znakiem tego istnieje.... podobnie jak olej w Land Roverach serii I, II, III....

      A rozkładanie czegokolwiek po pijaku to fajna zabawa. Kiedyś z kumplem u niego na działce wyjęliśmy uszkodzony hydrofor z piwniczki (piwniczka 1x1,5 m i wysoka na 1,7 m. ja 195 cm wzrostu ale chuchro, koleś 1,70 m. w kapeluszu ale obszerny za to). Rozłożyliśmy na dworzu, przyszedł pomóc nam sąsiad. Po 4 godzinach po sąsiada przyszła żona i dostał zj.by (my też) że się nawalił w sobotę przed południem, my od żony kumpla nie dostaliśmy zj.bów, ale woda była tylko w pompie ręcznej na dworzu, ma się rozumieć tylko zimna. Przez następne 4 miesiące tak było (do końca sezonu), tyle że oni tam mieszkali z 1,5 rocznym dizeckiem, tak na stałe.... Na następny sezon zanabył w drodze kupna nowy hydrofor....
      • edek40 Re: Cos stuka i stuka 28.10.06, 08:50
        A mnie typson tu cos wyjezdza o rozbieraniu po pijaku, ale nie samochodow. Ty normalny czlowiek jestes, a typson na swietoszka sie kreuje ;) Przeciez wiadomo, ze pijanstwo jest dla ludzi. A jak srubka nie chce puscic i pomyslow brak, to trzeba sobie radzic. Niektorzy, ortodoksy, leja WD40. Ale to dla mieczakow :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka