Niemcy i Turcy

04.11.06, 12:00
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3718001.html
prosze o opinie, bo brak mi obiektywnego spojrzenia. Czy "radykalni" katolicy,
jakich u nas pełno reagują rownie wybuchowo na hasła takiego kalibru? Jak duza
wiekszosc z nas zostałem wychowany w duchu chrzescijanstwa, wszechobecnego
kosciola, itp. I szczerze mowiac nie wiem, jak odbierac taka sytuacje.
    • bassooner Re: Niemcy i Turcy 04.11.06, 13:58
      To trochę tak jakbyś przyszedł do kogoś w gości i np. zaczął jarać w dużym
      pokoju pomimo próśb gospodyni, że tutaj się nie pali.
      A uzasadniałbyś to tym, że u siebie palisz...
      Z drugiej strony noszenie krzyżyków na szyi(chyba,że u szyitów) nie jest zakazane.
      Ale to przecież Niemcy są u siebie(Turcy trochę jakby mniej) i oni jako
      większość zgodnie z duchem demokracji ustalają prawa.
      Turcy się nie asymilują i moim zdaniem budują państwo w państwie...niektórzy
      starsi wogóle nie mówią po niemiecku, a młodzi(nie wszyscy)mówią z tureckim
      akcentem.
    • lexus400 Re: Niemcy i Turcy 04.11.06, 17:12
      Jak dla mnie to babka ma racje. Skoro turasom tak podobaja sie wszelkie
      zwyczaje, religia i tym podobne sprawy to niech sobie siedza w Turcji a nie
      tworza Turcji w Niemczech czy gdzie indziej i to samo tyczy sie wszelkich innych
      narodowosci. Jezeli jade do innego kraju to ja sie dostosowuje do zwyczajow tam
      panujacych. Odnosnie religii to jest to dla mnie glupie, moga sobie isc do
      meczetu a nie manifestowac wszech i wobec swoje poglady, to juz nie jest religia
      to jest fanatyzm. Co to za religia, ktora za zdjecie chustki grozi smiercia??
      • franek-b bejzbolowka 04.11.06, 19:17

        > to jest fanatyzm. Co to za religia, ktora za zdjecie chustki grozi smiercia??

        A co to za religia gdzie czci sie faceta torturowanego na krzyżu?
        Znasz ten dowcip: dlaczego nie utopiono Jezusa?
        odp. bo jak powiesic akwarium nad drzwiami...

        Nie chodzi o Turkow ale o zasade, ze panstwo nie jest od decydowania kto co ma
        nosic na glowie. Panstwo jest od pilnowania by WSZYSTKICH wolnosci byly
        przestrzegane a oznacza to, ze powinno tepic wlasnie takie wypowiedzi.

        Porownanie panstwa z domem jest nietrafione. Panstwo jest to raczej hotel,
        czyli kazdy kto placi za pokoj (placi podatki) ma prawo korzystac z pokoju w
        takim zakresie by nie naruszalo to praw hotelu (panstwa) i sasiadow (ludzi w
        innych pokojach). To jest podstawa demokratycznego panstwa.
        Panstwo powinno chronic w takim samym zakresie osobe ktora by chciala
        zrezygnowac z noszenia chusty jak i osoby, ktora ma ochote zaczac nosic taka
        chuste - ale nie moze w zaden sposob wplywac na wybory danej osoby co ma nosic.
        Na tym polega ROWNOSC demokratycznego panstwa - pochodzenie nie ma znaczenia,
        skoro panstwo (w tym wypadku Niemieckie) uznalo, ze sa oni obywatelami tego
        panstwa.

        Ja uwazam, ze panstwo powinno zabronic noszenia bejsbolowek... tylko slomkowe
        staropolskie kapelusze powinny byc dozwolone:-)
        • bassooner Re: bejzbolowka 04.11.06, 19:45
          Zgadzam się z tym co piszesz ale niestety warunki współistnienia wyznawców
          Allaha i nas obywateli UE zmieniły się niestety na niekorzyść.
          Po pierwsze secundo:szkolnictwo w Niemczech i np.Francji z założenia jest
          świeckie i nie ma krzyży wiszących w klasach,
          po drugie secundo:walka z ekstremizmem islamskim wymusza niestety pewne obostrzenia,
          po trzecie secundo:nie wiem czy wiesz,że w większości krajów islamskich
          nakłanianie do chrześcijaństwa jest karane śmiercią,
          po czwarte secundo:mnie tam osobiście chusty nie przeszkadzają, jest to sprawa
          kobiety i jej wiary...ale jeżeli ona nie ma ochoty jej nosić, a po przyjściu do
          domu dostaje manto od męża czy ojca to w tym momencie interesuje mnie to bardzo,
          bardzo,
          po piąte secundo:islam nie jest złą religią ale jego obecna interpretacja
          przypomina mi interpretację chrześcijaństwa w średniowieczu.
          • margotje Re: bejzbolowka 04.11.06, 19:59
            podpisuje sie pod tym co napisal Bass.
            To nie islam je be, to ludzie sa be! To nie wiara katolicka jest be! to kosciol
            jest be!
        • lexus400 Re: bejzbolowka 04.11.06, 20:05
          mialem oczywiscie na mysli tylko to, ze babka ma racje dajac wolna reke kobietom
          tureckim i oczywiscie jestem na "nie" aby takie sprawy byly regulowane prawnie.
        • bassooner Re: bejzbolowka 04.11.06, 20:14
          franek-b napisał: > Porownanie panstwa z domem jest nietrafione. Panstwo jest to
          raczej hotel,

          To zależy od podejścia, dla mnie to raczej dom z wielowiekowymi tradycjami i
          historią.
          • bassooner 71000 04.11.06, 20:18

    • mrzagi01 Re: Niemcy i Turcy 04.11.06, 22:13
      nie wiem czy to będzie obiektywne spojrzenie, ale moje zdanie jest bardzo
      podobne to tego co napisał franek.
      problem polega na tym, że tak bardzo uważamy nasz model kulturowy za
      najzajebiściejszy na świecie, że oczekujemy od wszystkich, a zwłaszcza
      muzłumanów dopasowania się do niego i dziwi nas, że kogoś mogą te misjonarskie
      zapędy najzwyczajniej wk...
      • miecio1313 Re: Niemcy i Turcy 05.11.06, 21:10
        Ani Ty ani franek chyba nie znacie wyznawców islamu, miałem okazję z nimi
        pracować i wiem jedno- niechcę ich w Polsce. Pracowałem i poznałem ludzi
        naprawdę z całego swiata (nawet z Korei Północnej) ale ich jednych nie
        akceptuję.
        • franek-b Re: Niemcy i Turcy 05.11.06, 21:17
          > Ani Ty ani franek chyba nie znacie wyznawców islamu, miałem okazję z nimi
          > pracować i wiem jedno- niechcę ich w Polsce. Pracowałem i poznałem ludzi
          > naprawdę z całego swiata (nawet z Korei Północnej) ale ich jednych nie
          > akceptuję.

          Ale to Twoj problem. to primo

          a secundo w tym temacie nie chodzi o Turkow, tylko jak panstwo ma generalnie
          postepowac w stosunku do mniejszosci, czy ma prawo ingerowac w tak prywatne
          elemnty zycia jak nakrycie czapki oraz czy przedstawiciele rzadowi maja prawo
          opowiadac takie dyrdymaly
          • bassooner Re: Niemcy i Turcy 05.11.06, 21:45
            Dyskusja rozrosła się do wątków pośrednich,które mącą trochę sedno sprawy, a więc:
            -ta pani tylko zaapelowała do swoich rodaczek mieszkających w Germanii,
            -co do mniejszości to nie zawsze państwo nie ma prawa wtryniać się do ich
            religii np.wielożeństwo,rytualne obrzezanie kobiet bądź jaranie skręta ;-))) itd.
            • typson Re: Niemcy i Turcy 06.11.06, 01:58
              > np.wielożeństwo, [...], jaranie skręta ;-)))

              Ty to zawsze cos fajowego wyciągniesz ;))

              Haremy, normalnie, prawdziwe haremy, pewnie razar Pap przyleci. To prawdziwy
              znawca tematyki haremów!!!!
          • simr1979 Re: Niemcy i Turcy 06.11.06, 11:06
            franek-b napisał:


            > a secundo w tym temacie nie chodzi o Turkow, tylko jak panstwo ma generalnie
            > postepowac w stosunku do mniejszosci, czy ma prawo ingerowac w tak prywatne
            > elemnty zycia jak nakrycie czapki oraz czy przedstawiciele rzadowi maja prawo
            > opowiadac takie dyrdymaly

            Franek, obawiam się że nie zrozumiałeś o co w tym całym zamieszaniu chodzi - ta
            pani nie jest "przedstawicielem rzadowym", tylko politykiem opozycyjnej parti
            Zielonych. To raz.
            A dwa, nie chodzi o nakaz czy zakaz noszenia chust tylko o jej następujące słowa:
            "chusty (...)To symbol uciskanej i pozbawianej praw kobiety".

            To na te właśnie słowa - wyrażające przekonania formułującej je pani Deligoez w
            odniesieniu do niektórych aspektów kultury islamu - z taką furią zareagowały
            fundamentalistyczne środowiska muzułmańskie.

        • mrzagi01 Re: Niemcy i Turcy 05.11.06, 22:18
          miecio1313 napisał:

          > Ani Ty ani franek chyba nie znacie wyznawców islamu,

          znam, gdyż
          "miałem okazję z nimi
          > pracować (....) Pracowałem i poznałem ludzi
          > naprawdę z całego swiata "(chociaż z koreii pn. akurat nie)
          osobliwie znam wielu turków i turczynek. z paroma jestem w dość dużej
          zażyłości. Przyznaję, są to ludzie wykształceni, odziani w garnitury a nie w
          czare skóry i złote łańcuchy, ale są wśród nich praktykujący muzłumanie,
          chrześcijanie, ale też tacy którzy na pytanie o ramadan parskają śmiechem
          • miecio1313 Re: Niemcy i Turcy 07.11.06, 09:46
            "...ale też tacy którzy na pytanie o ramadan parskają śmiechem"
            Czy równie ochoczo śmialiby się z ramadanu w kraju muzułmańskim jak Maroko czy
            Iran?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja