07.12.06, 11:41
Mam ochote Toyote RAV4. NA nowy mnie nie stac ale widzialam kilka okazji.

Konkretnie mam na mysli jakis egzemplarz z lat 1996 - 1998 z niekoniecznie
duzym przebiegiem (no wlasnie : jaki przebieg bedzie "nie za duzy"?)
NA co trza patrzec przy ogladaniu takiego?
Many thanks za porady i sugestie
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: RAV4 07.12.06, 16:52
      Moi znajomi maja krotka ravke z przebiegiem zblizajacym sie do 400 kkm. Ze wzgledu na to, ze przezyli powazny kryzys finansowy przez blisko 100 kkm nie zmieniali w niej nawet oleju. Tak czasem bywa. Na benzyne i chleb musi wystarczyc. Wiem to ze swojego doswiadczenia :(. Ten eksperyment odbywal sie pomiedzy 200 a 300 kkm. Liczyli sie z zarznieciem auta i kupieniem czegos, gdy sie odkuja. Teraz juz maja wystarczajaco duzo pieniedzy na lepsze (ale nie dobre) dbanie o to auto. Auto nadal jezdzi i sie nie skarzy ;)
      • margotje Re: RAV4 07.12.06, 17:10
        No to juz jest mocny "za" argument.
        Przyznaje sie bez bicia, ze pozazdoscilam Lexusowi Jego Pajero i wrocilo moje
        marzenie sprzed lat, kiedy to chcialam jeepowate auto.
        Nawet obejrzalam takiego jednego Pajero ale jego przebieg mnie wystraszyl (mial
        ponad 350tkm). Az tu nagle wpadla mi w oko taka wlasnie ravka.

        Dzieki Edek za te opowiastke. Chlonna jestem jeszcze wiecej na temat.
        Tak wiec udaje sie na poszukiwania.
        Pozdrowka
        M+
        • edek40 Re: RAV4 07.12.06, 17:52
          Dla ulatwienia dodam, ze jest to najnormalniejsza benzynowa jednostka. Nie dam sie zabic, ale chyba 2,0.

          A z tymi marzeniami to tez tak mam :) A lexus zrobil krecia robote i tez sie zaczalem rozgladac. Ech, jak tylko sprzedam pontiaca... Ja nawet ideologii nie musze dorabiac. Ja mieszkam w takim miejscu, ze dojezdzam blisko kilometr po takich wertepach, ze tylko mazda to wytrzymuje :) A poza tym, nikt u mnie nie odsnieza i zeszlej zimy mialem kilka takich dni, ze najpier lopata, a potem dopiero do pracy.
          • civic_06 Re: RAV4 07.12.06, 19:41
            Moja zona od kilku miesiecy uzytkuje krotka Ravke z 96 roku. Autko kupilismy z
            przebiegiem 96 kmil. Bezproblemowo przejachala nim do tej pory jakies 10 kmil.
            Faktem jest, ze zakupilismy go od osoby religijnie dbajacej o prewentacyjne
            przeglady (niestety nie o wyglad) o czym swiadcza rachunki z serwisu Toyoty od
            nowosci do Stycznia '06 (a my kupilismy w Kwietniu). Poza regularna wymiana
            plynow, filtrow, klockow i opon, przy przebiegu 90 tysiecy wymienione zostalo
            sprzeglo i amortyzatory. Zadnych innych napraw. Autko po gruntownym
            odczyszczeniu nadal wyglada dobrze. Tapicerka odzyskala kolor a lakier polysk.
            W srodku wszystko dziala jak nalezy, zadnych oberwanych czy popekanych
            plastikow itp.
            Co wazne dla kobiety, moja zona woli jezdzic Ravka nisz naszym rocznym
            Civiciem, mnie osboscie tez podoba sie ten samochod, jego zwrotnosc, pozycja za
            kierownica, widocznosc we wszystkie strony no i odpukac niezawodnosc.
            Tyle na temat plusow.
            Z minusow:
            Autko slabo wyciszone, jest w nim po prostu dosc glosno.
            Malutki bagaznik (wersja 2D)rekompensuja latwo skladane tylne fotele.
            Spartanskie wyposazenie (najtansza wersja) ale jest klima i DZIALA.
            Slabiutkie fabryczne stereo (wymienione)
            Sapalanie jest praktycznie takie samo przy jezdzie miejskiej jak i na
            autostradzie.
            Silnik "bierze" olej w ilsoci okolo 0.75 litra od wymiany do wymiany (4000 mil)
            Po zapaleniu zimnego silnika, przez 2,3 sekundy pali sie kontrolka oleju i
            slychac lekkie stukanie z glowicy (przestalem sie tym przejmowac, ponoc Toyoty
            tak maja).
            Uklad przeniesienia napedu na tyl daje znac o sobie przy ostrzejszym
            poslugiwaniu sie sprzeglem (krzyzak, sprzeglo na podwieszce? nie zawracam sobie
            tym glowy)

            Podsumowujac, to chyba najlepiej wydane $2500 w naszej rodzinie ;)
            • typson Re: RAV4 08.12.06, 14:35
              > Po zapaleniu zimnego silnika, przez 2,3 sekundy pali sie kontrolka oleju i
              > slychac lekkie stukanie z glowicy

              zanim olej dotrze na gore przez chwile klepia zaworki i samoregulatory luzów
              zaworowych, gdyz pracuja one prawidlowo przy prawidlowym cisnieniu oleju. Tak
              jest w wielu autach.

              Natomiast z tą kontrolką nie jest za dobrze, tak jakby miał klopoty z wlasciwym
              zassaniem oleju. Moze jest jakis problem, przytkany jeden z kanalikow olejowych,
              zasyfiała odma, zbyt rzadki olej?
          • plawski Re: RAV4 08.12.06, 09:10
            edek40 napisał:

            (...)zeszlej zimy mialem kilka takich dni, ze najpier lopata, a potem dopiero
            > do pracy.

            To tak jak ja :)
        • lexus400 Re: RAV4 07.12.06, 22:04
          Bardzo przyzwoity samochod. Obsluguje 3 szt. RAV4 od kilku lat i nie powiem nic
          zlego na temat tych autek, jezeli sa dbane to sa bardzo wdzieczne autka.
          • margotje Re: RAV4 07.12.06, 22:15
            lexus400 napisał:

            > Bardzo przyzwoity samochod. Obsluguje 3 szt. RAV4 od kilku lat i nie powiem nic
            > zlego na temat tych autek, jezeli sa dbane to sa bardzo wdzieczne autka.

            No przeciez wiesz, ze dbam o swoje samochody, nie? :))))
            • lexus400 Re: RAV4 07.12.06, 22:46
              > No przeciez wiesz, ze dbam o swoje samochody, nie? :))))

              .......ze Ty dbasz to wiem ale nie wiem jak dbal poprzedni wlasciciel:)a wlasnie
              jego mialem oczywiscie na mysli.
    • marekatlanta71 Re: RAV4 08.12.06, 00:04
      Podejrzewam ze bedziesz ja kochala - Toyoty sa nie do zdarcia. Moga sie plastiki
      w srodku lamac - podobno stare Toyoty maja z tym problem.
      • civic_06 Re: RAV4 08.12.06, 00:43
        Moga sie plastik
        > i
        > w srodku lamac - podobno stare Toyoty maja z tym problem.

        Nie widac takich objawow w Ravce, nawet przy demontazu tylnych paneli i obic
        drzwi nie zlamalem jednego zaczepu...za to udalo mi sie to w Civicu...
      • margotje Re: RAV4 08.12.06, 09:07
        marekatlanta71 napisał:

        > Podejrzewam ze bedziesz ja kochala - Toyoty sa nie do zdarcia. Moga sie plastik
        > i
        > w srodku lamac - podobno stare Toyoty maja z tym problem.

        Mialam w zyciu jedna Toyotke (wprawdzie nie RAV, ale zawsze). Auto, ktorego
        najchetniej nigdy w zyciu nie pozbylabym sie z wlasnej i nieprzymuszonej woli. W
        momencie, gdy Toyotka osiagnela wiek 6 lat, kupilam nowke sztuke Renault megane
        classic (czego do konca zycia bede zalowac), zas moj dorastajacy synek
        wyzebral ode mnie Toyotke. Nic nadzwyczajnego w opowiesci, przyznaje. Ale jak
        sobie pomysle co sie stalo z Toyotka, to mnie taka qrwica bierze, ze hej!
        Synek moj, otoz, nie kochal - widac - Toyotki tak jak ja. NA przestrzeni
        niespelna trzech lat zaj...l ja do imentu. "Skrzynia biegow sie rozpadla ze
        starosci" - uslyszalam. Bullshit! Nigdy nie zadal sobie trudu oddac autko do
        przegladu. JA tam blond ale tyle wiem, ze jak sie zebow nie myje to tez sie
        psuja. Na technice sie nie znam ale sa tacy co sie znaja i w utrzymaniu auta
        fachowo pomagaja.
        Krotko mowiac: Toyotka trafila na szrot ("na czesci") za jakas symboliczna kwote.
        Wyobrazcie sobie jak mnie szlag trafil, gdy zobaczylam moje autko (stosunkowo
        niedawno) na austostradzie gdy jechalam (juz Saabem bo meganka juz dawno poszla
        do zyda)z Rotterdamu do Hagi , za kierownica ktorego siedziala jakas czekoladowa
        laska i probowala mnie wyprzedzic!!!
        W tej chwili Toyotka ma (zakladam, ze zyje i ma sie dobrze) nie mniej ni wiecej
        jak 14 lat.

        Jak znajde cos konkretnego to natychmiast tutaj zaprezentuje i z Waszmosciami
        skonsultuje.
        Tymczasem pozdrawiam deszczowo i sztormowo (brrrrrr)
        M+
    • margotje Re: RAV4 08.12.06, 09:21
      na przyklad takie cus


      tiny.pl/9m4x
      • edek40 Re: RAV4 08.12.06, 09:31
        Czy prijs to jest cena? Bo jesli tak, to chyba sporo jak za osmioletnie auto.
        • margotje Re: RAV4 08.12.06, 09:39
          prijs to istotnie cena. Ale to jest cena wywolawcza, z ktorej mam nadzieje co
          nieco wytargowac. Pewnie jest to sporo ale w tym kraju ceny aut sa wyzsze
          anizeli gdziekolwiek indziej z powodu bzdurnego podatku, (nigdzie indziej
          nieznanego) ktory wynosi prawie 30 procent wartosci auta, ktory naliczony jest
          przy pierwszej jego rejestracji.
          • plawski Re: RAV4 08.12.06, 10:30
            margotje napisała:

            > prijs to istotnie cena. Ale to jest cena wywolawcza, z ktorej mam nadzieje co
            > nieco wytargowac. Pewnie jest to sporo ale w tym kraju ceny aut sa wyzsze
            > anizeli gdziekolwiek indziej z powodu bzdurnego podatku, (nigdzie indziej
            > nieznanego) ktory wynosi prawie 30 procent wartosci auta, ktory naliczony jest
            > przy pierwszej jego rejestracji.

            A my na Polskę narzekamy :)
            • bassooner Re: RAV4 08.12.06, 10:38
              Ja nie...;-)...przeżyliśmy okupację, przeżyjemy i koalicję...
              A RAV 4 OK. Bierz.
            • edek40 Re: RAV4 08.12.06, 15:02
              Nie siej demagogii. Wszak tak za te podatki cokolwiek obywatele maja. Fakt, u nas tez maja - obietnice, ze teraz to juz na prawde na drogi.
          • simr1979 Re: RAV4 08.12.06, 10:56
            margotje napisała:

            > Pewnie jest to sporo ale w tym kraju ceny aut sa wyzsze
            > anizeli gdziekolwiek indziej z powodu bzdurnego podatku, (nigdzie indziej
            > nieznanego) ktory wynosi prawie 30 procent wartosci auta, ktory naliczony jest
            > przy pierwszej jego rejestracji.

            W Danii jest opłata wynoszaca około 100% wartości, więc pociesz się ze i tak
            masz nie najgorzej..;)
    • pap10 Re: RAV4 08.12.06, 10:47
      Siostra ma uzytkuje Rav4 D4D. Zchipowana przez toyote (TTE) jezdzi jak burza.
      Ma ja dopiero 2 lata - w tym czasie byla jedna naprawa - cos popiskiwalo czasem
      i costam drobnego wymienili w ASO.

      Z minusow to jest wyciszona nie za dobrze (w porownaniu do Avensisa w srodku
      jest glosniej) za to na nasze dorgi jak znalazl :)

      A tak to furczy :)

      Pozdrowka,
      Pap
    • wo_bi Re: RAV4 08.12.06, 11:07
      Krótkim RAV4 (2D) jeździłem w Kanadzie. Właściwie cały czas jako pasażer. Od,
      raz sobie zrobiłem kółeczko "dookoła" domu. Samochód miał swoje lata i parę
      ładnych tysięcy kilometrów za sobą. Stan rewelacyjny nie był (podobno
      Kanadyjczycy nie dbają o samochody), ale wszystko działało, prawie wszystko...
      Czujnik zapiętych pasów nie wyłączał się po zapięciu tychże. W każdym razie,
      samochód dobrze się sprawował i sprawuje. Między innymi wyjazd z Vancouver do
      Calgary i z powrotem bez zarzutu. Ponad 1000km w jedną stronę. Co prawda
      autostradą ale przez góry, czyli jazda pod górkę i z górki, wyprzedzanie
      (odcinki jednopasmowe). Zwrotny i sprytny samochód, jak na Kanadę i wielkie
      pick-up'y z mocnymi silnikami. Tym bardziej będzie się sprawdzał w Europie. Aha,
      i sprawdzając możliwości silnika, licznik się skończył. ;) Co zaowocowało
      mandatem, na szczęście już podczas zwalniania. Niestety nie wiem, jaki to silnik.
      Podoba mi się ten samochód i myślę, że warty polecenia. Jeżeli zadbany i
      serwisowany, to godny polecenia. W końcu to Toyota. :) W środku taki sobie,
      można rzec, że troszkę spartański. Ale to już rzecz gustu... Z tego powodu na
      pewno bym nie rezygnował z kupna samochodu.

      Pozdrawiam
      Wobi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka